4 minuty czytania • 04.03.2024 13:48
Tak czy owak… Marcin Nowak. Nie pisarz, a radny kandydatem Konfederacji na prezydenta Lublina
Udostępnij
Należał do PSL, był związany z PiS, PO i Polską 2050. Teraz Marcin Nowak kandyduje na prezydenta Lublina z komitetu firmowanego przez Konfederację. – Nie jestem dziewicą polityczną – przyznaje miejski radny.
Bez zaskoczenia. Kandydatem KWW Konfederacja i Bezpartyjni Samorządowcami (nie mylić z partią Bezpartyjni Samorządowcy) na prezydenta Lublina jest Marcin Nowak. Mówiło się o tym już od dawna, a formalnie kandydat został przedstawiony w poniedziałek, 4 marca.
>>>Wybory do Rady Miasta Lublin – wszyscy kandydaci [PEŁNE LISTY]<<<
W wyścigu do najważniejszego gabinetu w lubelskim Ratuszu Nowak zmierzy się z rządzącym Lublinem od 13 lat Krzysztofem Żukiem (KWW Krzysztof Żuk), Robertem Derewendą (KWW PiS) i Ryszardem Zajączkowskim (KWW Lublin Przyszłość i Tradycja).
>>>Wszystko, co najważniejsze w wyborach samorządowych. Jawny Lublin – serwis wyborczy<<<
Przedsiębiorcy, dług miasta i parkowanie w centrum
– Nie ukrywam, że to najważniejszy dzień mojego samorządowego życia – mówi Nowak. I dziękuje członkom komitetu, którego jest kandydatem. Od ponad 17 lat jest miejskim radnym Lublina. Jesienią 2023 r. został wykluczony w proprezydenckiego klubu i stracił funkcję wiceprzewodniczącego Rady Miasta. To była kara za to, że kandydował do Senatu, konkurując o głosy z Jackiem Trelą z Paktu Senackiego. W kwietniowych wyborach Nowak będzie też kandydował do Rady Miasta w okręgu nr 1 (Śródmieście).
– Z dumą przyjmuję tę nobilitację. Z dumą przyjmuję tę wyzwanie i chcę merytorycznie dyskutować o Lublinie, żeby upiększać nasze kochane miasto i je zmieniać – tłumaczy.
Na konferencji prasowej kandydat mówił o akademickości Lublina, o poprawieniu funkcjonowania komunikacji publicznej, o zadłużeniu miasta, o ulgach dla mniejszych przedsiębiorców, o budowaniu mieszkań komunalnych, o Strefie Płatnego Parkowania (SPP). – Z całą pewnością w naszym programie będę mówił o weryfikacji SPP. Strefa powinna być dostosowana do lublinian. Lublinianie powinni być beneficjentami tej strefy, a główne obciążenia powinny spoczywać na przyjezdnych – przekonuje.
Jak to było z tymi komitetami
Kilka miesięcy temu Marcin Nowak, jako stronnik prezydenta Żuka, mógł być pewny startu z jego komitetu (tak jak pozostali radni z Klubu Radnych Krzysztofa Żuka). Jednak po tym jak wystartował w wyborach do Senatu nie było już na to szans. Miejski radny z kilkunastoletnim stażem zaczął szukać sobie miejsca w nadchodzących wyborach. Zaangażował się w tworzenie KWW Lublin Przyszłość i Tradycja – tego, który teraz wystawia na prezydenta Ryszarda Zajączkowskiego. Pierwotny plan zakładał jednak, że na prezydenta Lublina będzie kandydował znany pisarz kryminałów Marcin Wroński. Ten jednak z wyścigu się wycofał – nie dogadał się z członkami tego komitetu o skrajnie prawicowych poglądach.
Radny tłumaczy dziś, że projekt początkowo skupiony był wokół Wrońskiego jako kandydata na prezydenta. – Niestety mój serdeczny przyjaciel nie zawiadamiając mnie nawet, udał się do konkurencyjnego komitetu, z którego będzie się ubiegał o mandat radnego z komitetu Krzysztofa Żuka – opowiada Marcin Nowak.

I tak Marcin Nowak wylądował jako kandydat na prezydenta miasta środowiska Konfederacji. Choć członkiem tego ugrupowania nie jest. Należy do partii Marka Materka Nowa Demokracja. I też nie jest to jedyna formacja, której miał legitymację. Nowak był w przeszłości członkiem PSL, był blisko PO, PiS, był w klubie Wspólny Lublin a w 2018 roku kandydował do RM z komitetu Krzysztofa Żuka. Zdobył wówczas 2 397 głosów.
– Nie jestem dziewicą polityczną. Startowałem z licznych komitetów, ale nigdy jako tzw. „jedynka”, ani jako członek partii politycznej. Jestem samorządowcem – mówi.
Konfederacja liczy na trzy mandaty w sejmiku
Ten sam komitet, który widzi Nowaka w Ratuszu, wystawia listę w wyborach do sejmiku województwa. W okręgu nr 1 (Lublin) na pierwszym miejscu będzie przedsiębiorca z branży IT Rafał Kania z Konfederacji. – Stawiam na rozwój przez inwestycje. Na ściąganie do naszego regionu inwestycji – będę starał się to robić z każdej branży – ale chciałbym to robić z IT – zapowiada.

W okręgu nr 2 „jedynką” jest Krzysztof Frejowski, także członek Konfederacji. To lekarz weterynarii. – Wraz z posłem Bartłomiejem Pejo walczę o dumną, bogatą Polskę, a zarazem dumną i bogatą Lubelszczyznę – reklamuje się.

Okręg nr 3 to przedsiębiorca z branży transportowej, jeden z liderów protestów na polsko – ukraińskiej granicy Rafał Mekler. W okręgu nr 4 listę będzie otwierał Bogusław Domański, a w „piątce” Piotr Zduńczyk.
Konfederacja liczy nawet na trzy mandaty w lubelskim sejmiku.
Na zdjęciu: Bartłomiej Pejo i Marcin Nowak – kandydat KWW Konfederacja i Bezpartyjni Samorządowcy na prezydenta Lublina (Fot. sko)



