Wesprzyj Kontakt

3 minuty czytania  •  31.01.2024 12:20

Nagły zwrot w sprawie kandydata PiS na prezydenta Lublina. Już nie marszałek Stawiarski

Nagły zwrot w sprawie kandydata PiS na prezydenta Lublina. Już nie marszałek Stawiarski

Udostępnij

Jarosław Stawiarski (PiS) nie powalczy z Krzysztofem Żukiem(PO) o fotel prezydenta Lublina. Prawo i Sprawiedliwość zmienia kandydata – ma nim być Zbigniew Wojciechowski, wicemarszałek województwa lubelskiego. Co ciekawe w przeszłości był on zastępcą prezydenta Żuka. – Ma prowadzić kampanię pozytywną – słyszymy w lubelskim PiS.

Decyzja o zmianie planów, według naszych nieoficjalnych informacji, miała zapaść podczas sobotniej wizyty Jarosława Kaczyńskiego w Lublinie. Prezes PiS przyjechał odsłonić nowy pomnik swojego tragicznie zmarłego brata Lecha Kaczyńskiego, prezydenta RP. Po uroczystości zorganizowano spotkanie z aktywem PiS i sympatykami partii – w Centrum Spotkania Kultur pojawili się czołowi politycy z regionu, mieszcząca tysiąc osób Sala Operowa wypełniła się po brzegi. To wówczas w kuluarach Jarosław Stawiarski miał uzgodnić z prezesem PiS, że jednak nie będzie kandydował na prezydenta Lublina. Ma być za to jedynką w okręgu w wyborach do sejmiku województwa.

Z kolei wczoraj w centrali PiS w Warszawie miały zapaść decyzje co do kształtu list wyborczych. Jak ustaliliśmy w kilku źródłach, kandydatem partii na prezydenta Lublina ma być 62-letni Zbigniew Wojciechowski, kolega Stawiarskiego z zarządu województwa – Wojciechowski jest wicemarszałkiem.

– Wiem, że jestem w gronie kilku kandydatów. W w tym tygodniu wszystko się wyjaśni. Jak będzie konkretna propozycja, to się do niej się odniosę – mówi Jawnemu Lublinowi wicemarszałek Zbigniew Wojciechowski. Jak ustaliliśmy nieoficjalnie, wicemarszałek dostał już zaproszenie z PiS na rozmowy w sprawie jego startu w walce o lubelski Ratusz.

W kręgach lubelskiego PiS ta kandydatura wywołała spore zaskoczenie. Po tym, jak pojawiła się informacja, że Stawiarski jednak nie zmierzy się z Żukiem, ruszyła giełda nazwisk. Najczęściej wskazywano byłego senatora Andrzeja Stanisławka, ale ostatecznie padło na Wojciechowskiego.

Jednak działacze, z którymi rozmawialiśmy, wspominają przede wszystkim jego słaby wynik w październikowych wyborach do parlamentu. Startując z 12. pozycji zdobył zaledwie 2771 głosów i do Sejmu się nie dostał. Drugie zastrzeżenie jest takie, że Wojciechowski był kiedyś, co prawda tylko przez miesiąc, zastępcą swojego kontrkandydata. W 2010 roku z własnego komitetu kandydował na prezydenta Lublina, zajmując 4. miejsce (zdobył 14,13 proc. głosów). W drugiej turze poparł kandydata Platformy Obywatelskiej Krzysztofa Żuka. Późniejszy prezydent docenił ten gest i w połowie grudnia powołał Wojciechowskiego na stanowisko wiceprezydenta Lublina. – Cieszę się, że zwyciężył Krzysztof Żuk, bo to osoba, która daję Lublinowi szanse ruszenia do przodu – komentował tuż po II turze Wojciechowski.

Jego kariera na stanowisku zastępcy prezydenta trwała jednak krótko, bo już w styczniu 2011 złożył rezygnację. Miało to związek z objęciem przez niego mandatu po Januszu Palikocie, który zrezygnował z Sejmu. W 2018 roku Wojciechowski, startując z listy PiS, dostał się do sejmiku województwa lubelskiego. Tuż po wyborach został wicemarszałkiem województwa. Był wówczas członkiem Porozumienia Jarosława Gowina, ale w 2022 roku porzucił partyjną legitymację. Miał to zrobić ze względów osobistych i rodzinnych. Jak wynika z jego oświadczenia majątkowego, w 2022 na stanowisku wicemarszałka Wojciechowski zarobił 254 tys. zł.

Jak słyszymy w lubelskim PiS, Wojciechowski nie będzie szedł na ostre zwarcie z Żukiem. Ma prowadzić kampanię pozytywną. O fotel prezydenta Lublina na pewno będą walczyć Krzysztof Żuk (własny komitet z poparciem KO i Nowej Lewicy) oraz Marcin Wroński (własny komitet). Jak pisaliśmy, Polska 2050 Szymona Hołowni rozważa wystawienie Wojciecha Wołocha, wicewojewody lubelskiego. Wybory samorządowe odbędą się 7 kwietnia.

Na zdjęciu: Zbigniew Wojciechowski, obecnie wicemarszałek województwa lubelskiego. Związany z lubelskim oddziałem Związku Piłsudczyków, główny inicjator ustawienia pomnika Józefa Piłsudskiego na Placu Litewskim w Lublinie. Fot. Facebook/Zbigniew Wojciechowski

Journalismfund

Ten artykuł został wsparty przez program grantowy „Media lokalne na rzecz demokracji” Journalismfund Europe

8 komentarzy

  • Kotek Mamrotek pisze:

    Pomnik postawil – to jego jedyne osiagniecie. No chyba ze chodzi o zaslugi dla rodziny, wlasnej oczywiscie. Tu Wojciechowski nie ma sobie rownych. Jeden z ogromnej rzeszy zawodowych darmozajdow, od zawsze zyjacych z panstwowego cyca, nie znajacych sie na niczym poza intrygowaniem i nagarnianiem do swojej kieszeni. Gdziez to on nie byl czlonkiem i na jakim stanowisku nie pracowal! Chyba tylko na uczciwym.

  • kronikidewelorozwoju pisze:

    Dla W0lskiego skrzydła dewelo-bandy Dziad Jakubowicki to wygodny i racjonalny wybór. Zresztą chyba mało kto paliłby się do przejęcia zarządu folwarku; raz – z uwagi na głębokie zadłużenie, wysychający strumień jałmużny z UE oraz poziom detroityzacji wdrożenie jakichkolwiek istotnych programów naprawczych jest już praktycznie nierealne; dwa – dewelo-ośmiornica już tak głęboko zapuściła macki w struktury władzy, że ewentualna walka z nią – od czego należałoby zacząć wszelkie działania naprawcze – pochłonąć musiałyby gros energii, nie pozostawiając pola dla działań „pozytywnych”.
    Mieszkańcy Dziadogrodu dobrowolnie poddali się w jasyr dewelo-bandzie w 2019 mimo tego, że wówczas Dewelo-Duce już w ogóle nie próbował kryć, że jego misją jest dewelo-ubogacanie oraz destrukcja tradycji i ekosystemu tego nieszczęsnego miasta.

  • kronikidewelorozwoju pisze:

    ” O fotel prezydenta Lublina na pewno będą walczyć Krzysztof Żuk (własny komitet z poparciem KO i Nowej Lewicy)”
    Pysznie – czyli wszyscy ci, którzy zasubskrybowali się do NL w związku z dyscypliną partyjną będą P0pierać kandydaturę dziadogrodzkiego wcielenia pinoczeta i jego marionetek z dewelo-fanklubu imienia tegoż Dewelo-Ubogacacza. Jak nisK0 można upaść.

  • Jest jak jest pisze:

    Cóż, wygląda na to, że pomnikiem Lecha wywinął się od straceńczej misji. Szkoda, bo świetnie się do niej nadawał

  • Piotr pisze:

    Ile lat ten pasożyt społeczny żyje z pieniędzy lublinian. To lawirant jakich mało i sprzedawczyk….chorągiewka….na zbity pysk powinien wylecieć już dawno…taki układ po lubelsku….

  • Leon z działek pisze:

    ZBIGNIEW „NIC NIE MOGĘ” WOJCIECHOWSKI, ŻE NIBY CZŁOWIEK DIALOGU, A W RZECZYWISTOŚCI LADACZNICA POLITYCZNA, NIEUDACZNIK I DARMOZJAD. PO OSTATNICH RZĄDACH OKAZAŁO SIĘ, ŻE DO TEGO LEPSZY KRĘT. JUŻ WOLĘ ZAPLĄTANEGO W UKŁADY Z DEWELOPERAMI ( TAK PRZYNAJMNIEJ WSZYSCY MÓWIĄ)ŻUKA, NIŻ JEGO… ZMIANA NA STANOWISKU PREZYDENTA LUBLINA JEST JUŻ CHYBA POTRZEBNA, ALE BRAK WŚRÓD WYMIENIANYCH KANDYDATÓW TEGO DOBREGO, WIĘC JUŻ LEPIEJ NIECH ZOSTANIE ŻUK-DEWELO ????

  • Filip pisze:

    Wojciechowski to hipokryta i narcyz

  • A pisze:

    Czyż to nie on zdradził już raz PiS zabierając głosy kandydatowi PiS na prezydenta Lublina, wystawiając siebie jako „niezależnego” kandydata, co doprowadziło do drugiej tury PO (Wasilewski) kontra SLD (Sierakowska). I zaraz potem bratając się z PO… Czy jemu jeszcze ktokolwiek zaufa…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *