Wesprzyj Kontakt

9 minuty czytania  •  01.12.2023

Przemysław Czarnek rośnie w siłę, a nowy dworzec na ostatniej prostej do otwarcia. Przegląd tygodnia

Udostępnij

Komitet Polityczny PiS zatwierdził pełnomocników wojewódzkich. Przemysław Czarnek został szefem struktur Prawa i Sprawiedliwości w województwie lubelskim. Jest też nowy, tymczasowy dyrektor Centrum Spotkania Kultur. To najważniejsze wydarzenia mijającego tygodnia.

Czarnek szefem

Centrala PiS przesądziła o nowej organizacji partii. Jeszcze kilka lat temu formacja była podzielona zgodnie z okręgami wyborczymi do Sejmu. Czyli na terenie województwa lubelskiego były dwa okręgi: lubelski oraz chełmsko – zamojski. Było też dwóch szefów.

Potem zmieniono tę formułę i powstało aż 100 okręgów pokrywających się z okręgami wyborczymi do Senatu. Było też 94 liderów. W lubelskim był to m.in Jarosław Stawiarski odpowiadający za okręg kraśnicko-lubelski, Piotr Breś za Lublin i Ryszard Madziar mający pełnię władzy w Chełmie.

Były minister edukacji i nauki od dawna był wskazywany jako ten, który ma przejąć władzę w lubelskim PiS. – W wyborach pokazał, że jest tu najsilniejszą marką i ma społeczny mandat do kierowania PiS – mówi jeden z lokalnych działaczy PiS, nawiązując do wysokiego wyniku Czarnka w okręgu nr 6.

Otwarcie Dworca Metropolitalnego w połowie stycznia

Jak ustalił nieoficjalnie Jawny Lublin, na teren dworca będzie można wejść 13 i 14 stycznia 2024 roku. Dzień wcześniej pojawią się tam oficjalni goście. ZTM, który będzie zarządzał dworcem, urządza huczne otwarcie – ma zamiar zaprosić przedstawicieli miasta, radnych, senatorów, posłów oraz szefów firm realizujących projekt.

Dworzec Metropolitalny w Lublinie otrzymał decyzję o pozwoleniu na użytkowanie od Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego. Oznacza to, że budynek spełnia wszelkie wymogi prawa budowlanego oraz został zrealizowany zgodnie z projektem. Trwają jeszcze odbiory techniczne inwestycji. Kolejnym krokiem będzie przekazanie obiektu nowemu zarządcy: Zarządowi Transportu Miejskiego. Powinno to nastąpić z początkiem grudnia. Od tego momentu ZTM będzie mógł rozpocząć prace adaptacyjne wnętrza budynku.

Pierwsze autobusy odjadą z Dworca Lublin z początkiem roku, a w połowie stycznia planowane są Dni Otwarte z atrakcjami dla mieszkanek i mieszkańców.

Zgodnie pierwszymi założeniami dworzec miał być gotowy do końca lipca 2022, ale termin był kilka razy przesuwany. Razem z terminami zmieniały się koszty inwestycji. Pierwotnie było to 237 mln zł, skończyło się na 340 mln zł, z czego 194 mln złotych pochodzi z dofinansowania unijnego. – Chyba będziemy mieli misia naszych czasów w Lublinie – mówił przed kilkoma miesiącami Piotr Breś (PiS), szef tego klubu, wytykając, że miasto zawarło wówczas już 17 aneksów do umowy opiewające na 51 mln zł.

Wątpliwości co do wydatków na dworzec nabrało nawet Centralne Biuro Antykorupcyjne, które w maju weszło do Ratusza z kontrolą tej inwestycji.

Dworzec Lublin, szerzej Zintegrowane Centrum Komunikacyjne dla Lubelskiego Obszaru Funkcjonalnego to m.in: trzykondygnacyjny budynek, parking podziemny dla 174 samochodów, 122 miejsca postojowe dla autobusów i busów, 53 stanowiska dla autobusów komunikacji dalekobieżnej i regionalnej.

Marek Krakowski został tymczasowym dyrektorem CSK

Zarząd Województwa Lubelskiego wybrał następcę Katarzyny Sienkiewicz na stanowisku dyrektora Centrum Spotkania Kultur. Będzie to Marek Krakowski, obecny prezes spółki Lubelskie Dworce, który w ciągu trzech miesięcy ma ogłosić konkurs na nowego dyrektora CSK.

Krakowski w marcu 2019 został dyrektorem Centrum Spotkania Kultur. Pracował tam tylko do lipca 2019 w bardzo gorącej atmosferze. Skutki burzliwych rządów jeszcze długo się za nim ciągnęły. W 2020 roku sąd umorzył sprawę, w której Marek Krakowskibył pozwany za pomówienie byłej pracownicy CSK. Sąd nakazał mu jej przeprosiny. W grudniu 2021 roku zakończył się proces, który Marek Krakowski wytoczył Jarosławowi Koziarze. Artysta nazwał byłego dyrektora CSK „szkodnikiem”, „ignorantem” i „barbarzyńcą”. Sąd stwierdził, że mogło to naruszyć dobra osobiste Krakowskiego, ale jednocześnie uznał, że była to ocena osoby pełniącej funkcję publiczną. Przeprosin zatem nie nakazał.

Katarzyna Sienkiewicz ma zostać zastępcą dyrektora Departamentu Kultury, Edukacji i Dziedzictwa Narodowego Urzędu Marszałkowskiego.

Media: możliwe zmiany w zarządzie województwa

W zarządzie województwa może dojść do poważnych zmian personalnych – donoszą media. Swojej przyszłości nie może być pewny nawet marszałek Jarosław Stawiarski, który miał odmówić dymisji członków zarządu województwa.

Jakieś dwa tygodnie temu marszałek otrzymał z Warszawy polecenie przygotowania miejsca do zatrudnienia osób, które po zmianie rządu zostaną bez zajęcia – mówi Jawnemu Lublinowi jeden z radnych sejmikowych klubu PiS. Tłumaczy, że nie chodzi tu o ministrów czy wiceministrów albo prezesów spółek, ale o lokalnych działaczy.

Z zarządu województwa mają odejść Zbigniew Wojciechowski i Zdzisław Szwed. Takie polecenie miała wydać centrala partii. W ocenie najważniejszych ludzi PiS, Zbigniew Wojciechowski nie jest do końca „ich człowiekiem”, był członkiem Porozumienia Jarosława Gowina. Otrzymał stanowisko w czasach kiedy jeszcze Jarosław Gowin współtworzył Zjednoczoną Prawicę. Obecnie, politycznie, Wojciechowski PiS jest zbędny. Zdzisława Szweda, człowieka Beaty Mazurek, byłej rzeczniczki PiS w zarządzie województwa ma zastąpić Kamila Grzywaczewska, dyrektorka oddziału terenowego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa w Lublinie.

Jarosław Stawiarski miał miał stwierdzić, że nie może zatrudnić w urzędzie marszałkowskim, szpitalach, instytucjach kultury, podległych mu jednostkach niezliczonej liczby działaczy, którzy stracą pracę po zmianie władzy. Według informacji Jawnego Lublina nie chciał się także zgodzić na odwołanie z zarządu Zbigniewa Wojciechowskiego i Zdzisława Szweda.

Mieszkańcy chcą rewitalizacji targu na ul. Wileńskiej

Parking, monitoring, spójny system szyldów, a także m.in. tablica informacyjna z planem targowiska – to główne potrzeby sprzedawców targu przy ul. Wileńskiej w Lublinie, którzy uważają, że ich „targowisko niszczeje”. W listopadzie w Muzeum Osiedli Mieszkaniowych zorganizowano spotkania, na których omawiano przyszłość tego miejsca.

Propozycje dotyczące odnowienia targowiska i poprawienia jego funkcjonowania mają znaleźć się w raporcie, który będzie opracowywał m.in. Michał Fronk z Muzeum Osiedli Mieszkaniowych. – Jest dużo pomysłów na poprawienie stanu tego miejsca – mówi.Chodzi o zaplanowanie szczegółów rewitalizacji i szukanie źródeł finansowania.

Właściciel sklepu zielarskiego na targowisku przy ul. Wileńskiej, Mariusz Niedźwiedzki, zaznaczył że brakuje tu nowych kupujących i w ostatnim czasie upadły tu m.in. sklepy z gospodarstwem domowym i sklep spożywczy. – Wydaje mi się, że jest to spowodowane tym, że brakuje tutaj lepszego oświetlenia stołów. Wieczorem, jak jest ciemno, te wiszące plandeki odstraszają.

Adam Rodak, sprzedający warzywa i owoce, twierdzi, że targ jest źle zarządzany. – Tu nie ma żadnych nowych rzeczy, cały czas jest tylko łatanie starego. Wszędzie na chodnikach jest dziura na dziurze, lokale są zimne albo przeciekające. Wygląd jest obskurny. Większość nie dba o wizerunek, nawet te zadaszenia tymczasowe czy stragany… Każdy, jakby zadbał o swoją estetykę, to też może byłoby lepiej – tłumaczy.

Miejski konserwator zabytków Hubert Mącik tłumaczy, że opieka nad zabytkiem, jakim jest targ przy ul. Wileńskiej, spoczywa m.in. na spółdzielni mieszkaniowej, a nie na mieście, które jest właścicielem gruntu. – Zobowiązanymi do opieki nad tym zabytkiem są użytkownicy wieczyści. A tymi użytkownikami wieczystymi są Lubelska Spółdzielnia Mieszkaniowa, plus kilka osób, które też mają tu użytkowanie wieczyste.

Zastępca prezesa ds. technicznych LSM Andrzej Kot zaznaczył, że targ sam na siebie nie zarabia, dlatego wymaga inwestowania. Targowisko przy ul. Wileńskiej nigdy nie przeszło generalnego remontu.

Raport o przyszłości tego miejsca będzie opracowywany jeszcze w tym roku. Najbliższe spotkanie dotyczące rewitalizacji targu przy ul. Wileńskiej odbędzie się na początku przyszłego roku.

Targ przy ul. Wileńskiej powstał na przełomie lat 60. i 70. XX wieku. Obiekt został zaprojektowany przez Oskara i Zofię Hansenów. Kompleks ten tworzy zespół 10 budynków. Targowisko jest integralną częścią osiedla Juliusza Słowackiego.

Blisko 300 par chętnych na miejski program in vitro; 19 już oczekuje potomstwa

Blisko 300 par zgłosiło chęć udziału w miejskim programie leczenia niepłodności metodą in vitro, jaki przed ośmioma miesiącami wystartował w Lublinie. 19 z nich już oczekuje potomstwa.

Lublin jest jednym z polskich miast, jakie zdecydowały się na uruchomienie takiego programu po tym, jak z dofinansowywania leczenia niepłodności tą metodą w 2016 roku zrezygnował rząd Prawa i Sprawiedliwości.

Program ma być realizowany do 2025 roku. Na ten cel z miejskiej kasy przeznaczono 1 mln 520 tys. zł. Założenia są takie, by każdą ze 150 zakwalifikowanych par wesprzeć finansowo w dwóch procedur zapłodnienia pozaustrojowego. Dofinansowanie wynosi 5 tys. zł do jednej procedury.

Program jest adresowany do par pozostających w związku małżeńskim lub partnerskim, zamieszkujących na terenie Lublina co najmniej rok (na dzień kwalifikacji) i rozliczających się z podatków w I lub III Urzędzie Skarbowym w Lublinie. W przypadku pań obowiązuje przedział wiekowy 25-40 lat.

W tym tygodniu Sejm głosami KO, Trzeciej Drogi, PSL, Nowej Lewicy i części posłów PiS przyjął obywatelski projekt ustawy o finansowaniu procedury in vitro z budżetu państwa.

Pierwszy dzień odśnieżania – koszt blisko 600 tys. zł

Niemal 600 tys. zł kosztowało odśnieżanie Lublina po pierwszych opadach śniegu – poinformował Ratusz. W ciągu doby drogowcy zużyli 453 tony soli i 37 ton piasku.

Wstępne koszty realizacji akcji zimowego utrzymania miasta w rozliczeniu dobowym od wtorku od godz. 5.00 do godziny 5.00 w środę wyniosły ponad 588 tys. zł, zaś od początku sezonu to już blisko 935 tys. zł – informuje Justyna Góźdź z biura prasowego lubelskiego Ratusza.

Atak zimy sprawił kierowcom duże problemy. Komunikacja miejska kursowała z dużymi opóźnieniami. Jak informuje Góźdź, w kulminacyjnym momencie na ulicach miasta było 46 specjalistycznych pojazdów, w tym pługi i solarki. Na ulicy Kosmowskiej dochodziło do sytuacji, podczas których pasażerowie pchali autobusy, by te zdołały ruszyć.

Lubelski Rower Miejski: 2,5 mln zł kosztów, a wpływów 265 tys. zł

Koszty funkcjonowania systemu Lubelskiego Roweru Miejskiego w tym roku prawie dziesięciokrotnie przekroczył zyski, jakie z tego tytułu wpłynęły do kasy miasta. Obsługa systemu kosztowała 2,5 mln zł. Wpływy wyniosły 265 tys. zł. Zdaniem radnego Marcina Jakóbczyka system jest zbyt kosztowny.

W tym roku Lubelski Rower Miejski wystartował 21 marca i po raz pierwszy jest obsługiwany nie przez wewnętrzną firmę, a przez miejską spółkę MPK Lublin. Niedawno miasto pochwaliło się sukcesem, bo do połowy listopada jednoślady wypożyczono ponad 152 tys. razy, a aplikację pobrało 21,3 tys. osób. To najlepszy wynik odkąd system funkcjonuje w formule pełnej odpłatności, bez darmowych pierwszych 20 minut przejazdu.

Okazuje się jednak, że do wypożyczalni rowerów na minuty trzeba sporo dopłacać. Interpelację w tej sprawie złożył radny Marcin Jakóbczyk (Prawo i Sprawiedliwość), który pytał o dochód miasta z rowerów miejskich oraz o związane z tym koszty.

W odpowiedzi podpisanej przez zastępcę prezydenta Lublina ds. inwestycji i rozwoju Artura Szymczyka czytamy, że do 16 listopada do miejskiej kasy z tego tytułu wpłynęło 265 tys. zł. Utrzymanie systemu jest natomiast niemal dziesięć razy droższe.Według stanu na koniec października kosztowało ono prawie 2,5 mln zł. – To pokazuje, że Lubelski Rower Miejski jest nierentowny i nasuwa się pytanie, czy w sytuacji rosnącego zadłużenia miasta stać nas na to, by dokładać duże pieniądze do jego utrzymania – komentuje radny Jakóbczyk. I dodaje: – Te środki można wydać na inny cel. Przykładowo, wzorem Gdyni, można rozważyć dotacje dla mieszkańców do zakupu własnych rowerów. Moim zdaniem ten temat trzeba poruszyć podczas dyskusji nad przyszłorocznym budżetem – mówi Jakóbczyk.

Według niedawnej zapowiedzi miejskie rowery, o ile pozwoli na to pogoda, nie znikną z ulic Lublina na zimę. Liczba dostępnych jednośladów ma jednak zostać zmniejszona z obecnych 300 do 100.

Łempicka wraca na zamek

Trzy kolejne dzieła Tamary Łempickiej można oglądać na nowo zaaranżowanej wystawie „Tamara Łempicka – ponad granicami” w Muzeum Narodowym w Lublinie. Ekspozycja została wzbogacona również o kalendarium jej życia i twórczości oraz pamiątki rodzinne.

Główną część ekspozycji stanowi zakupiona w czerwcu br. kolekcja dzieł Tamary Łempickiej, na którą składa się 12 obrazów olejnych oraz 6 rysunków. W listopadzie br. zbiór powiększył się o trzy kolejne dzieła i właśnie one prezentowane są na nowo zaaranżowanej ekspozycji. Jest to wczesny szkic „Wzburzone konie” z 1925 r. oraz dwa obrazy „Misa z owocami” z 1949 r. i „Holenderka II” z 1957 r.

Ekspozycję w nowej odsłonie wzbogaciło także kalendarium życia i twórczości artystki oraz rodzinne pamiątki, które przez lata gromadziła córka Tamary – Kizette. Zwiedzający mogą obejrzeć m.in. kobiecy mundur projektu artystki z ok. 1941 r., a także brązowy medal za obraz „Pierwsza komunia” z wystawy krajowej w Poznaniu w 1929 r.

W zeszłym roku w Lublinie zaprezentowano pierwszą w Polsce wystawę monograficzną twórczości Tamary Łempickiej, jednej z najważniejszych przedstawicielek stylu art déco. W ciągu pięciu miesięcy obejrzało ją około 90 tys. osób. Od 23 czerwca br. w Muzeum Narodowym w Lublinie otwarto wystawę stałą poświęconą życiu i twórczości Łempickiej.

Przegląd przygotowali: Arkadiusz Plewik i Maksymilian Łuszcz

Jedna odpowiedź do “Przemysław Czarnek rośnie w siłę, a nowy dworzec na ostatniej prostej do otwarcia. Przegląd tygodnia”

  1. kronikidewelorozwoju pisze:

    „Obsługa systemu kosztowała 2,5 mln zł. Wpływy wyniosły 265 tys. zł. Zdaniem radnego Marcina Jakóbczyka system jest zbyt kosztowny.”
    Sorki, ale funkcją RM jest dostarczanie punktów w różnego rodzaju rankingach na „zielone miasto”, w których lubi brylować Lanser z Jakubowic.
    A 2,2 mln rocznie dotacji to tak czy owak drobiazg w relacji do flagowych programów dewelo-rozwoju jak Bizancjum Metropolitalne (340 mln), autostrady śródmiejskie/wiadukty do komunikowania dewelo-cwaniackich banków ziemi (średnio 100-200 mln za „inwestycję”), dopłacanie do wylotów turystów i emigrantów zarobkowych (średnio 30 mln/rok) z aeroP0rtu, nie mówiąc już o planowanym K0lesioseum do smrodliwego cyrku (prawdopodobnie 500+ mln).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązane artykuły

6 minuty czytania

23.02.2024

Listy, kandydaci, wybory. Przegląd tygodnia 17.02 – 23.02 2023

Kolejne komitety przedstawiają kandydatów do sejmiku województwa i Rady Miasta.…

8 minuty czytania

09.02.2024

Kolejna zmiana kandydata PiS na prezydenta Lublina. Przegląd tygodnia

W Lublinie może powstać nowa spółdzielnia mieszkaniowa. Jest oficjalny kandydat…

9 minuty czytania

02.02.2024

Zmiana kandydata w PiS i były policjant u wojewody. Przegląd tygodnia

Na Dworzec Lublin wjeżdżają kolejni przewoźnicy, wojewoda kompletuje kadry, a…

10 minuty czytania

26.01.2024

Najpierw niebieska plandeka, potem czarna folia. Jutro odsłonięcie pomnika Lecha Kaczyńskiego. Przegląd tygodnia

Na placu Teatralnym w Lublinie została już postawiona rzeźba przedstawiająca…

9 minuty czytania

19.01.2024

Przegląd tygodnia. Statutowy absurd roku w lubelskiej szkole?

Pisarz Maciej Wroński kandydatem na prezydenta Lublina Marcin Wroński, autor…

9 minuty czytania

12.01.2024

Otwarcie dworca, konkurent dla Żuka i dziki. Przegląd tygodnia

Dworzec Lublin wreszcie otwarty. Jarosław Stawiarski ma być kandydatem PiS…

7 minuty czytania

05.01.2024

Podwyżka opłat, wymiana kuratora oświaty i padła karuzela. Przegląd tygodnia

Mieszkańcy Lublina więcej zapłacą za wodę i ścieki. Teresa Misiuk…

8 minuty czytania

29.12.2023

TVP3 Lublin nie ma w telewizorach, a bank obniża cenę za kamienicę. Przegląd tygodnia

Wojewoda awansuje urzędnika, którego pozbył się PiS. Pasażerów w autobusach…