Wesprzyj Kontakt

4 minuty czytania  •  20.12.2023

Lublin. To będzie rzeź. 2,5 tysiąca drzew pod topór

Udostępnij

Rozpoczyna się długo zapowiadana budowa ulicy Węglarza. Do wycinki przewidziano ponad 2,5 tysiąca drzew. Nasadzeń zastępczych nie zaplanowano żadnych.

Przedłużenie ulicy Węglarza to 2,6 km nowej drogi – od ul. Walecznych do Trześniowskiej. Między ul. Węglarza a Koryznowej będą dwie jezdnie z dwoma pasami ruchu plus obustronne drogi rowerowe (na krótkim odcinku zastąpione drogą serwisową) . Od Koryznowej do Trześniowskiej droga będzie miała jedną jezdnię z dwoma pasami ruchu oraz jednostronną dwukierunkową ścieżkę rowerową. Na całej długości będą chodniki i przystanki.

Powstanie też kilkusetmetrowy odcinek ul. Koryznowej – w dwóch częściach – ok. 200 i ok. 100 metrów. Tutaj zaplanowano obustronne drogi rowerowe. Na razie nowa Koryznowej będzie prowadzić „donikąd”. Z obu stron zakończy się „ślepo” – pętlami nawrotowymi. W przyszłości ma zostać przedłużona, kiedyś zostaną też wybudowane fragmenty przyległych ulic m.in. Narcyzowej.

Zadanie zrealizują firmy PBI Infrastruktura SA z Kraśnika oraz PBI WMB z Sandomierza za co dostaną blisko 49 mln zł. Na tę inwestycję Lublin otrzymał 50-procentowe dofinansowanie z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg. Prace mają się zakończyć do 31 października 2025 roku.

Decyzję środowiskową dla tego przedsięwzięcia wydano jeszcze w 2016 roku, zezwolenie na realizację inwestycji – w 2018 roku.

Droga przez ESOCH

Planowana ulica Węglarza przebiega przez suchą dolinę. W Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego Miasta to tereny Ekologicznego Systemu Obszarów Chronionych (ESOCH). A jednak na potrzeby budowy ulicy ma zostać wyciętych 21,5 tys. mkw. krzewów i zarośli, gdzie znajduje się 2,4 tys. drzew. Do tej liczby trzeba doliczyć 261 „samotnych” drzew.

W dokumentacji projektowej zapisano, że „do usunięcia przeznaczono minimalną, niezbędną do zapewnienia bezpieczeństwa ruchu ilość drzew i krzewów kolidujących z projektowaną budową„. Zaraz obok projektanci wskazali, że „należy usunąć wszystkie rośliny, które znalazły się w świetle projektowanej ulicy oraz infrastruktury jej towarzyszącej„.

Ze względu na wiek i uwarunkowania fitosanitarne nie wytypowano drzew do przesadzenia – czytamy dalej.

Projektant wskazał tylko 17 drzew i 3 żywopłoty, które mogą uniknąć wycinki.

Ratusz: Wytniemy trochę mniej

Urzędnicy Ratusza uspokajają, że rzeź będzie nieco mniejsza niż przewiduje projekt. – Teren inwestycji będzie ponownie analizowany, pod kątem zieleni i ograniczenia wycinki do niezbędnego minimum. Ostateczny bilans zieleni będzie znany po rozpoczęciu prac w terenie i ponownej weryfikacji w tym zakresie – informuje Justyna Góźdź z biura prasowego lubelskiego Ratusza.

Zieleń trzeba policzyć na nowo, ocenić jej stan i walory – choćby dlatego, że dokumentacja projektowa pochodzi z 2016 roku. Urzędniczka dodaje, że znaczną część drzewostanu to drzewa owocowe i samosiejki, w tym uznawane za gatunki inwazyjne klony jesionolistne i robinie akacjowe. Podkreśla, że w przypadku skupisk zadrzewień każde odgałęzienie zostało policzone jako oddzielne. – To znacząco wpływa na liczbę zieleni wskazanej w dokumentacji do usunięcia – wskazuje tłumacząc, skąd ta wielka liczba drzew do wycięcia.

Pod topór ma iść m.in. duże drzewo na tej skarpie. W tej chwili oddziela wąwóz od placu zabaw. Podobny jest plan na drzewa rosnące wzdłuż ogrodzeń za plecami fotografa. Formalnie znajdą się na pasie zieleni.

Nasadzeń zastępczych projekt nie przewiduje

Pomimo tak dużej skali wycinek w projekcie budowlanym, nie przewidziano żadnych nasadzeń nowych drzew i krzewów.

Plan miejscowy dopuszcza tutaj szpalery drzew. Ratusz przekonuje więc, że sprawa nie jest jeszcze zamknięta. – Po zakończeniu budowy drogi nastąpi dodatkowe zagospodarowanie terenu inwestycji w kontekście nowych nasadzeń – zapewnia Góźdź. Zadanie miałby realizować Wydział Zieleni i Gospodarki Komunalnej.

W planie miejscowym zapisano także konieczność budowy przejść dla zwierząt pod drogą. Takie jednak nie znalazły się w dokumentacji. Choć plan powstał przed zatwierdzeniem dokumentów potrzebnych do budowy ul. Węglarza, to drogowcy nie musieli go przestrzegać, ponieważ inwestycja powstaje w trybie specustawy drogowej.

Ulica Węglarza przy Trześniowskiej ma biec śladem ulicy Figowej. W tym miejscu ma być tylko jedna jezdnia. Wszystkie drzewa widoczne na zdjęciu mają być wycięte. Choć ta po lewej stronie, znajdujące się za ogrodzeniem znajdą się w pasie zieleni za chodnikiem.

Mapa wycinek – dokumenty

Poniżej zamieszczamy dokumentację dotyczącą wycinek drzew w otoczeniu planowanej budowy ulicy Węglarza. Składa się z czterech arkuszy, których zakres zaznaczono na poniższym obrazku.

Schemat budowanych ulic, wraz z zaznaczeniem zakresu szczegółowych arkuszy (Źródło: dokumentacja projektowa autorstwa Urban Media).

16 odpowiedzi na “Lublin. To będzie rzeź. 2,5 tysiąca drzew pod topór”

  1. Iki pisze:

    Jebany Nowy York zabetonowany chcą zrobić!!! Powinno iść za to siedzieć!!

  2. Logos pisze:

    Tych ekoterrorystów już całkiem pogięło. Wystarczy zobaczyć w jakim stanie jest droga i w jakich warunkach muszą porusAc się mieszkańcy. Ciekaw jestem czy ta ekologiczna osoba mieszka w leśnej chatce czy na blokowisku. Czy korzysta z utwardzonych dróg. Zapewne w miejscu gdzie mieszka kiedyś była łąka albo pole. Czy niema wyzutów sumienia za swoje zachowanie, wybory.

  3. Dorota pisze:

    Nowa Koryznowa? Co to za ulica? Bo nijak ma się do ul. Marii Koryznowej

  4. Skrzat pisze:

    Ale bagno. Racja… po co to zmieniać

  5. Irulaki pisze:

    Człowiek prze naprzód niczym walec drogowy, miażdżąc wszystko co po drodze. Dziś, gdy mamy kryzys bioróżnorodności, niszczyć takie piękne półdzikie tereny? Takie wspaniałe stare drzewa? Wiecie, ile życia zamordujemy w ten sposób? Życia, które się zwija… a my robimy co możemy, żeby zwijało się coraz szybciej. Szlag.

  6. Krzyś pisze:

    Lubelska masakra piłą mechaniczną.

  7. Radek R pisze:

    Czyli inwestycja tylko pod deweloperów. Łatwiej będzie bloki stawiać i sprzedawać. NDal cały ruch będzie Wiejską i Ponikwodą. No BRAWO !!!

  8. kronikidewelorozwoju pisze:

    Nie dałoby się ustalić, który/które dewelo-buraczek/ki ma/mają tam „banki ziemi” i od kiedy, tzn. czy były nabyte przed czy po wydaniu decyzji anty-środowisK0wej?

  9. ptak_dodo pisze:

    Dla przypomnienia: przed przebudową skrzyżowania ulic Ducha, Sikorskiego i Solidarności dziennikarze pisali o 10 tys. drzew do wycięcia. Chodziło głównie o fragment lasu po północnej stronie.
    Po kilku miesiącach okazało się, że do wycięcia jest 1,8 tys. drzew. Gdzie podziały się pozostałe? Wyjęły korzenie z ziemi i uciekły w głąb lasu przed piłami i siekierami?
    A może dla podgrzania atmosfery zainwentaryzowano zarówno drzewa o pierśnicy 30 cm jak i trzyletnie samosiejki grubości palca?
    Ciekawe jakie kryteria zliczania zastosowano w przypadku tej inwestycji…

    • Krzysztof Kowalik pisze:

      Odpowiedź znajdzie Pan na końcu artykułu, gdzie są udostępniane dokumenty, w tym zestawienie drzew do wycinki

  10. kronikidewelorozwoju pisze:

    PS. Czy ktoś się orientuje, jakie są zasady zagosP0darowania urobku z wyrzynania? Czy jest jakiś nadzór nad taką dewastacją, czy może P0 prostu taki urobek jest traktowany jaK0 „bezwartościowy” odpad towarzyszący „inwestycjom” i jaK0 taki trafia bezprzetargowo do kominków Ludzi z Wypchanymi P0rtfelami?

  11. Brykiet pisze:

    Dzięki unijnym ekologom urobek służy jako paliwo w elektrownia ch. W ten sposób przecież obniżany jest co2. Nie wiesz o tym.

  12. . pisze:

    Naprawdę te miasto jest mocno żałosne… ogarnijcie się z tymi żenującymi wycinkami.

  13. Ronald pisze:

    Ok, ja też chcę więcej zieleni w mieście, ale umówmy się – jeżlei chcielibyśmy ocalić każde drzewko, to tak naprawdę 3/4 Lublina powstało tam, gdzie kiedyś była dzika zieleń. Można zburzyć i przywrócić pierwotny las. Ale miasto się rozwija i skutkiem jest „przywłaszczenie” natury.
    1) można nie budować drogi 2)mozna zrobić slalom między drzewkami 3)optymalnym wydaje się zrobienie drogi wraz z nowymi nasadzeniami uporządkowanej zieleni.
    Taka zieleń przemyślana, nie tylko będzie lepiej wyglądać, ale i może pełnić rolę ekranów akustycznych wzdłuż drogi. Tylko miasto musi chcieć…

  14. . pisze:

    Można spokojnie zrobić tak, stworzyć projekt, żeby była aleja drzew lub krzewów pomiędzy dwupasmówką, żeby nie wycinać wszystkiego jak leci ale nie ma komu tego wbić w królewskim pałacu na Placu Łokietka do główek. Wiadomo że wszystkiego się nie da ocalić, ale można zredukować wycinki dzięki takim działaniom.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązane artykuły