Dęby, klony, lipy, jabłonki, bzy… Te rosnące tu od lat trzydziestu i te posadzone pół roku temu. Miasto chce, by na osiedlu Nałkowskich w miejsce blisko ćwierć tysiąca drzew pojawiły się chodniki, parkingi, place manewrowe i ścieżki rowerowe. Autor absurdalnego projektu też problemu nie widzi: – Nie mamy się czego wstydzić – stwierdza projektant. Innego zdania są mieszkańcy.
236 drzew i 135 krzewów. Liczby w dokumentacji projektowej robią wrażenie. Jeszcze większe wrażenie robią przeznaczone do wycinki okazy gdy ogląda się je na miejscu. W weekend jedziemy na ul. Samsonowicza i z planami w ręku zaczynamy oznaczać drzewa. Te, których niedługo już tu nie będzie.
Skala planowanej rzezi przytłacza. Szybko orientujemy się, że projektant wydał wyrok (a miasto się na to zgodziło) nie tylko na drzewa rosnące wzdłuż przebudowywanej jezdni. Przy wielu blokach i wieżowcach beton wejdzie pod same klatki schodowe – tu, gdzie dziś są trawniki i ogromne korony drzew oddzielające domy od parkingów i osiedlowych uliczek. Z pytaniami, o co chodzi, zaczepiają nas ludzie spacerujący z psami. Niektórzy wychodzą przed klatki. Inni zatrzymują się samochodami.
– To jest żart? Po co to wszystko wycinać? – dwóch panów z Samsonowicza 3 przeciera oczy ze zdumienia. – Te nowe też? – pytają. I tłumaczą, że pięć nowych posadzono zaledwie jesienią zeszłego roku, gdy spółdzielnia wymieniała przed ich blokiem chodnik. Tych drzewek nie ma w dokumentacji, bo ta powstała prawie pięć lat temu – w sierpniu 2019 (piszemy o tym dalej). Ale wycinki nie unikną – rosną w szpalerze między blokiem a jezdnią (na zdjęciu poniżej).
Wychodzi też rodzina z bloku przy ul. Samsonowicza 37. – Czy to już zatwierdzone? Tak na amen? – dopytuje kobieta. – My walczyliśmy o parking, bo każą nam płacić za parkowanie, ale przecież nie takim kosztem.To jest dramat! Ale nas wykołowali...
Przed tym blokiem projektant oszczędził tylko sześć drzew. Zdecydował, by wyciąć 17 (na niektórych są ptasie gniazda). Pilarze podejdą aż pod sam blok.
– Nie dość, że nam szeroką i ruchliwą drogę zrobią, to jeszcze wszystkie drzewa wytną – denerwuje się mężczyzna. I szybko proponuje rozwiązanie, jakie projektantowi i urzędnikom nie przyszło do głowy przez wiele miesięcy pracy nad dokumentacją. – Przecież można parkować między drzewam. Wolę z okna na nie patrzeć, niż na nowe porsche sąsiada.
Ul. Samsonowicza 37. Przed tym blokiem projektant oszczędził tylko sześć drzew. Zdecydował, by wyciąć 17
– 30 lat nie mogliśmy się wymiany nawierzchni doprosić. A teraz tylko wszystko wyciąć i zaorać! – to z kolei głos z samochodu, który się przy nas zatrzymuje. Kierowca rzuca jeszcze kilka przekleństw i zdenerwowany szybko odjeżdża.
Wściekłości nie kryje też pani Grażyna, z którą rozmawiamy na ul. Diamentowej (tu wycinką czeka 62 drzewa, po obu stronach ulicy). – Sprowadziłam się tutaj w 1975 roku. Żadnego dojścia do bloków nie było, wszędzie tylko błoto. Każdy, kto mógł, to kupował i sadził drzewko. A teraz ciach i wszystko nam wytną. Ludzie już pogłupieli całkiem.
– Ja naprawdę myślałam, że te wybory wreszcie coś zmienią. Że wreszcie sie opamiętają. Jak tak można? – załamuje ręce jej znajoma. – Ja dużo tędy chodzę i jeżdżę rowerem. Najprzyjemniej jest tu koło kościoła, gdy ścieżka biegnie w zieleni. A tu zrobią nam pustynię.
Takich głosów jest wiele. Złości, oburzenia, zrezygnowania. Ale też pytań, czy coś w tej sprawie można jeszcze zrobić, gdzie wysłać podpisy pod protestem. Głosów aprobaty dla tego projektu nie słyszymy żadnych. Nikt się nie cieszy, że widoku na nowy asfalt nie przysłoni mu żadna zieleń.
Wjazd z ul. Diamentowejul. Diamentowa
Radny: „Prezydent rozmawiał tylko o dojazdach do bloków”
Jak do tego doszło, że na osiedlu realizowany jest plan zakładający tak ogromną wycinkę? Radny miejski Piotr Popiel (PiS) tłumaczy to tak: – W latach 2016-2018 powinny być konsultacje społeczne. Bardzo o to zabiegaliśmy, ale prezydent Krzysztof Żuk spotykał się tylko ze wspólnotami mieszkaniowymi, które chciały mieć dojazd do swoich bloków. Ani Rada Dzielnicy ani my – miejscy radni – nie mieliśmy żadnych możliwości, by wypowiedzieć się w tej sprawie.
A do powiedzenia radny miałby sporo, bo od lat mieszka na tym osiedlu. Tu chodził do podstawówki, a w urnach komisji wyborczych na os. Nałkowskich zbiera najwięcej głosów (właśnie wywalczył reelekcję na kolejną kadencję). Przyznaje, że za wszystkimi drzewami będzie płakał. – Ale najbardziej żal mi tego pięknego dębu obok Stokrotki. Będzie tu kilka miejsc parkingowych, plac manewrowy i dojazd do bloku przy ul. Nałkowskich 84.
Samsonowicza to uliczka osiedlowa, ale zarazem „trzecia droga w mieście, przy której zamieszkuje największa liczba mieszkańców Lublina” – co radny Popiel podkreślał w swoich pismach do prezydenta czy wojewody. Ale pospolitego ruszenia w obronie drzew na osiedlu (jak miało to miejsce w przypadku zaplanowanych przez miasto wycinek na ul. Lipowej i al. Racławickich) się nie spodziewa. – Dotarło do mnie tylko kilka ostrych głosów na ten temat. Ludzie tak bardzo mają dość stanu tej drogi, że są w stanie na wiele się zgodzić – diagnozuje.
On sam planuje spotkać się jeszcze w tej sprawie z wykonawcą. I liczy na to, że czas na takie spotkanie znajdzie też Artur Szymczyk, zastępca prezydenta ds. inwestycji. – W tej układance jest brak racjonalności na każdym etapie, od braku konsultacji, po procedurę ZRiD (zezwolenie na realizację inwestycji drogowej – red.) i planowanie. Przecież projektując chodnik czy ścieżkę rowerową można jedno czy drugie drzewo ominąć! Będę chciał podnieść ten temat w rozmowie z wykonawcą.
Te drzewa też znikną. Będzie dojazd do bloku
Projektant: „Nie mamy się czego wstydzić”
Zapytaliśmy projektanta o największe absurdy tego projektu: jak wycinka dużych drzew (w tym dąb o obwodzie pnia 200 cm) pod plac manewrowy przy Samsonowicza 1; jak 3,5-metrowy chodnik przy Samsonowicza 3; jak droga rowerowa przy ul. Diamentowej zaplanowana dokładnie w miejscu szpaleru 36 drzew.
Marcin Dobek z chełmskiego Biura Opracowywania Programów i Projektów Inżynierii Komunikacyjnej LISPUS poszczególnych rozwiązań komentować nie chce.
– Na tamten czas projekt był wykonany o szacowany budżet. I to było argumentem do przebudowy ul. Diamentowej, gdzie wcześniej planowano to robić w ograniczonym zakresie – swierdza jedynie mgr inż. Marcin Dobek. – Podpisaliśmy się pod tym projektem i nie mamy się czego wstydzić – jest poprawny, dobrze wykonany, skoordynowany i przede wszystkim uzyskał pozwolenie na budowę i akceptację zamawiającego – dodaje w odpowiedzi na nasze pytania.
Firmowa poczta biura, które lekką ręką zamienia zielone osiedle w betonową pustynię, opatrzona jest nawołującą do ekologicznych postaw formułką „Przed wydrukowaniem proszę pomyśl o Środowisku.„
Ratusz: „Będą nowe nasadzenia”
Przyjętych przez mgr inż. Marcina Dobka rozwiązań broni Urząd Miasta Lublin, który zamówił i zaakceptował ten projekt. I tak:
„Biorąc po uwagę ograniczoną dostępność terenu, plac do nawracania zaprojektowano w najbardziej optymalnym miejscu.” (rośnie tu ogromny dąb i kilka innych dużych drzew)
„Przy łączniku z ulicą Diamentową przed blokiem Samsonowicza 15 szerokość pasa drogowego uniemożliwia zmianę przebiegu zaprojektowanego chodnika” (dziś przed blokiem rosną drzewa).
– Niemniej na etapie wykonawczym, tak jak przy każdej innej inwestycji, będą analizowane możliwości ograniczenia wycinki do niezbędnego minimum – obiecuje biuro prasowe Ratusza. – Ostateczne ilości drzew wytypowanych do usunięcia będą znane po rozpoczęciu prac w terenie i ponownej inwentaryzacji w tym zakresie.
Podobne zapewnienia z lubelskiego Ratusza otrzymała lubelska posłanka Joanna Mucha (Polska 2050), w odpowiedzi na swoje pismo, jakie w połowie lutego skierowała do prezydenta Lublina. O planowanej masowej wycince na osiedlu (i na ul. Diamentowej) dowiedziała się z naszej pierwszej publikacji na ten temat >>Przebudowa ul. Samsonowicza czyli rzeź 236 drzew. Pod chodniki, ścieżki i parkingi<<. W zeszłym tygodniu Mucha skierowała do Krzysztofa Żuka kolejne pismo. Alarmuje, że duże „drzewa to naturalny ekran akustyczny”, a 94 nowe nasadzenia nie zrekompensują wycinki 236 dużych drzew i krzewów. Przypomina, że 1 marca rozpoczął się okres lęgowy dla większości gatunków ptaków. I proponuje spotkanie na miejscu inwestycji i pomoc w opracowaniu zmian w projekcie pracownika naukowego architekta krajobrazu.
Spotkanie z inwestorem obiecuje też Rada Dzielnicy Wrotków. – Trwają właśnie ustalenia w sprawie terminu. O szczegółach poinformujemy mieszkańców w mediach społecznościowych, internecie i na plakatach w najbliższym czasie – informują mieszkańców dzielnicowi radni.
15 kwietnia plac budowy został przekazany wykonawcy. Trwa zatwierdzanie harmonogramu prac i projektu czasowej organizacji ruchu.
Dąb o obwodzie 200 cm i inne drzew sprzed marketu Stokrotka zostaną wycięte pod plac manewrowy.
„Konsultacje się odbyły”
Przetarg na opracowanie projektu przebudowy Samsonowicza w czerwcu 2016 wygrała firma Biuro Opracowywania Programów i Projektów Inżynierii Komunikacyjnej LISPUS Marcin Dobek z Chełma. Koncepcja miała być gotowa w 20 dni. Cała dokumentacja w niecałe pół roku. Umowę aneksowano ośmiokrotnie.
„Konsultacje społeczne” projektu odbyły się dopiero 11 stycznia 2018 r. w siedzibie Rady Dzielnicy Wrotków – Z udziałem Radnych Rady Miasta Lublin, przedstawicieli biura projektowego oraz Zarządu Dróg i Mostów w Lublinie – informuje biouro prasowe Ratusza. –Mieszkańcy zgłaszali pytania, prośby, uwagi, które zostały zapisane w notatce ze spotkania i rozważone na etapie projektowania.
Ostatecznie całość dokumentacji przekazano miastu w sierpniu 2019 roku.
W połowie 2020 roku inwestycja otrzymała zezwolenie na realizację, nie odwołał się nikt z 1300 stron postępowania. Wcześniej Urząd Miasta Lublin zapewniał Radę Dzielnicy Wrotków, że „inwestycja wpływa nieznacznie na likwidację procentowego udziału zieleni na terenie osiedla”.
Ze szczegółami planowanych wycinek można się zapoznać poniżej. Po kliknięciu obraz otworzy się w nowym oknie.
Samsonowicza 1-19
Samsonowicza 19-37
Samsonowicza 35-51
Samsonowicza 51-63
Samsonowicza – Wapowskiego
Lista drzew przeznaczonych do wycięcia do pobrania tutaj.
Współpraca: Krzysztof Kowalik
Na zdjęciu głównym: Szpaler drzew do wycinki na początku ul. Samsonowicza