4 minuty czytania • 22.04.2024 15:01
Marta Wcisło show. Czy za hojnymi darowiznami Bogdanki stał faworyt Jarosława Kaczyńskiego?
Udostępnij
Poseł PiS i zaufany człowiek prezesa Kaczyńskiego w imieniu kopani Bogdanka miał przekazywać darowizny m.in. kołom gospodyń wiejskich i ochotniczym strażom pożarnym – przekonuje posłanka KO Marta Wcisło. – Ja w tym nie uczestniczyłem, bo nie mogłem uczestniczyć – broni się Michał Moskal (PiS).
Z prawej ręki wyrzuciła długą listę podmiotów, którym KW Bogdanka przekazała darowizny. Z lewej listę postów wyciągniętych z profilu Michała Moskala w mediach społecznościowych. Ma z nich wynikać, że bliski wspólpracownik Jarosława Kaczyńskiego był zaangażowany w przekazanie funduszy. To kolejna już konferencja Marty Wcisło poświęcona kopalni Bogdanka, i kolejna z elementami teatru.
Wcisło sypie papierami z rękawa
– Zarząd kopalni hojnie i szerokim strumieniem wspierał różnego rodzaju instytucje – mówi Wcisło wypuszczając z rąk długie zwoje kartek. Na jednymjest lista około setki podmiotów, głównie kół gospodyń wiejskich i ochotniczych straży pożarnych. Są lokalne stowarzyszenia, fundacje, parafier. Są nawet studia reklamowe i zakład opieki zdrowotnej.
Zdaniem Wcisło darowizny przekazywał sam Michał Moskal. – Był to pan P. Pan pupil, potencjalnie przyszły poseł, czyli pan Moskal – stwierdziła posłanka, na dowód przedstawiając listę zdjęć z wizyt Moskala w instytucjach, które otrzymały darowiznę od kopalni. – Pan Moskal przyjeżdżał, obiecywał, a przelew szedł wcześniej, później, albo wyjmował „pieniądze z teczki”. Wszystko to działo się w roku wyborczym i w jego okręgu wyborczym.
Na liście podmiotów jest OSP w Rogóźnie, które otrzymało od kopalni darowiznę w wysokości 20 tys. zł. Jest też wpis Moskala w mediach społecznościowych, gdzie pisze o tym, że OSP w Rogóźnie otrzymało łódź dzięki której „Druhowie będą skuteczni w działaniach ratowniczych na Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim”. Polityk wyraża też dumę, że mógł „wspierać te przedsięwzięcie”.


Zdaniem Wcisło te i inne wydarzenia mają pokrycie z przelewami, które szły z Bogdanki. Ale czy to faktycznie dowód na to, że darowizny przekazywał Moskal, czy może raczej „podczepiał” się pod działania kopalni na potrzeby kampanii wyborczej?
– Pan Moskal miał szczególne preferencje, jeśli chodzi o Bogdankę. Nikt z nas nie wchodził do Bogdanki jak do siebie. Pan Moskal wiele razy był gościem zarządu. Szły przelewy, a on jeździł i ściskał sobie ręce, nie ma tu przypadku – uważa posłanka.
Jej zdaniem Moskal nie był uprawiony do działań w imieniu Bogdanki i działał „bez funkcji, bez trybu i odpowiedzialności”. Zasugerowała też, że była to korupcja polityczna i kupowanie głosów wyborców za pieniądze spółek skarbu państwa. Poinformowała również, że o sprawie zostaną powiadomione odpowiednie służby, a ma się nią zająć także tzw. „komisja Giertycha”, której Wcisło jest członkiem.
Co na to poseł Moskal? – Umowę darowizny podpisują strony i ja w tym nie uczestniczyłem, bo nie mogłem uczestniczyć. A co mogłem zrobić? Wspierać organizacje w przygotowywaniu odpowiednich wniosków i pokazywać jak to się robi – tłumaczy Jawnemu Lublinowi.
To, że część pieniędzy wypracowywanych przez spółki skarbu państwa trafia na rzecz społeczności lokalnych, Michał Moskal nazywa „cywilizacyjną zmianą”. – Pieniądze w końcu przestały płynąć na to, by jakiś menedżer zrobił sobie okładkę w zagranicznym czasopiśmie, ale zaczęły iść do społeczności lokalnych, tam gdzie są faktycznie potrzebne – zaznacza Moskal.
Posłanka kontra Bogdanka
To nie pierwszy raz kiedy posłanka Wcisło bierze pod lupę Bogdankę, jak i samego Michała Moskala. Wcześniej wielokrotnie przypominała o skandalu, jaki wybuchł 30 grudnia 2022 r. gdy wyszło na jaw, ówczesny szef gabinetu politycznego PiS z wybranką swojego serca zaręczył się 960 metrów pod ziemią, a w uroczystości w górniczym szybie wział udział m.in. wiceprezes (a wkróce potem prezes) kopalni Kasjan Wyligała.
Na wierzch Wisło wyciągnęła też inny skandal – podziemną sesję zdjęciową z roznegliżowanymi modelkami. Oprócz tego na forum Sejmu alarmowała o złej sytuacji finansowej węglowej spółki. Efektem był wielostronicowy pozew sądowy, jaki posłanka otrzymała we wrześniu 2023 r. od władz kopalni. W wyniku nowej konstelacji politycznej w lutym br. pozew został przez spółkę wycofany.
CBA w Bogdance i u żony członka zarządu województwa
O KW Bogdanka głośno jest również z powodu piątkowej (19.04) wizyty funkcjonariuszy CBA. – Spółka potwierdza, że 19.04.2024 r. w Spółce wykonywane były czynności na wniosek Prokuratora. Spółka udzieliła wszelkiej niezbędnej pomocy w żądanym zakresie. Z uwagi na konieczność zachowania tajemnicy postępowania, Spółka nie będzie komentować konkretnych działań ani czynności podejmowanych przez wskazane organy – brzmi komunikat biura prasowego KW Bogdanka.
Z informacji Onetu wynika, że CBA przeszukało też dom byłego prezesa Bogdanki, Kasjana Wyligały, a „działania służb dotyczą m.in. żony Bartłomieja Bałabana, członka zarządu województwa lubelskiego z ramienia Suwerennej Polski”. Żona polityka w LW Bogdanka jest specjalistą ds. cyberbezpieczeństwa.
Wywołany do tablicy Barłomiej Bałaban do tekstu Onetu odniósł się dopiero dziś rano. Publikację Onetu nazwał jako „atakiem wykraczający poza jego rodzinę”.
– W związku z medialnymi doniesieniami dotyczącymi wejścia CBA do LW Bogdanka i łączenia tej sytuacji z moją rodziną, pragnę wyraźnie zaznaczyć, że odbieram to jako polityczny atak, wymierzony tuż przed ciszą wyborczą w całą zjednoczoną prawicę, która bezapelacyjnie wygrała wybory samorządowe w regionie. Nie mam złudzeń, że jest to polityczna prowokacja zmierzającą do dyskredytacji osób wybranych w demokratycznych wyborach – przekonuje. I zapewnił o uczciwości swojej i swoich najbliższych.
Na zdjęciu: Marta Wcisło przedstawia listę podmiotów, które dostały darowizny od KW Bogdanka (Fot. Dyba)



