Udostępnij
Mieszkańcy Czechowa stracili dostęp do zielonego wąwozu. Deweloper ogrodził go w związku z budową dwóch 11-piętrowych apartamentowców. Urzędnicy zapewniają, że docelowo powstanie tam ogólnodostępny skwer. Dopiero po naszej interwencji rosnące tam drzewa odpowiednio zabezpieczono.
Spółka Immobilia Polska Group niedawno ruszyła ze swoją nową inwestycją – Nowy Czechów. Przy ul. Kameralnej staną dwa wysokie apartamentowce z 248 mieszkaniami. Każdy będzie miał do 11 kondygnacji. Przy okazji budowy deweloper zagrodził ok. 5000 mkw. miejskiej działki. Chodzi o wejście do wąwozu Czechów pomiędzy Orfeuszem a II Urzędem Skarbowym, tuż przy ul. Smorawińskiego. W efekcie mieszkańcy stracili skrót do wąwozu, a przy okazji teren zielony. Zgodnie z planem miejscowym ogrodzony teren to zieleń publiczna znajdująca się w strefie Ekologicznego Systemu Obszarów Chronionych (ESOCH).

Ogrodzili, bo zrobią skwer. Na razie budują bloki
– Teren ogrodzono na podstawie porozumienia z miastem. Po inwestycji teren będziemy rewitalizować. Będzie dostępny dla wszystkich, nie tylko dla mieszkańców osiedla – zapewnia Izabela Oktabska, dyrektor ds. Inwestycji i Sprzedaży w Immobilia Polska Group. Spółka tłumaczy, że nie mogła ogrodzić tylko części działki, gdyż odpowiada za całość.
Joanna Stryczewska z biura prasowego lubelskiego Ratusza: – Spółka Immobilia wykona i nieodpłatnie przekaże miastu ogólnodostępny skwer skomunikowany z osiedlem, z którego po zakończeniu inwestycji skorzystają wszyscy mieszkańcy.
Podpisane przez Ratusz porozumienie pozwala spółce korzystać z miejskich gruntów zarówno na czas budowy budynków jak i realizacji skweru. Do kiedy? Nawet do czerwca 2028 roku. Immobilia zapowiada, że budynki powstaną w dwóch etapach, najpierw część położona bliżej wiaduktu na al. Smorawińskiego, a potem ta od strony ul. Kameralnej. Całość ma być gotowa do kwietnia 2026 roku.
Ogrodzony obecnie skwer ma być częścią parku naturalistycznego, który jest planowany w całym wąwozie. Jego koncepcja była konsultowana z mieszkańcami w 2022 roku. Na razie nie wiadomo, jak dokładnie wyglądać ma skwer. – Projekt zagospodarowania terenu ma powstać do końca marca przyszłego roku – zapewnia Stryczewska. Podpisane z miastem porozumienie zakłada, że w przypadku gdyby skwer nie powstał, to deweloper będzie musiał zapłacić 0,5 mln zł kary.




Standardy ochrony zieleni sobie, deweloper sobie
W kwietnia 2022 roku prezydent chwalił się przyjęciem Standardów zakładania i pielęgnacji terenów zieleni w mieście. Dokument ten ma gwarantować, że w trakcie prac budowlanych miejskiej zieleni nic złego się nie stanie. Czytamy w nim, że zabezpieczyć trzeba nie tylko pnie, ale także „przestrzeń wokół drzew w celu ochrony jak największej powierzchni podłoża”.
Dalej wskazano, że pnie należy osłonić przed uszkodzeniami mechanicznymi, np. deskami, pod którymi znajdzie się materiał izolacyjny. W rejonie korzeni należy unikać prowadzenia jakiejkolwiek komunikacji. Jeśli inaczej się nie da, to w przypadku przejazdu ciężarówek powinna być wykonana droga technologiczna – np. płyty betonowe ułożone na warstwie kruszywa.
Gdy pod koniec marca odwiedziliśmy plac budowy to na ogrodzonym przez spółkę Immobilia terenie wszystko było dokładnie na odwrót. Drogę tymczasową co prawda wykonano z płyt betonowych, jednak te wyglądają na zakopane w gruncie. Droga biegnie między drzewami, miejscami betonowe płyty opierają się o niezabezpieczone niczym pnie drzew. Tuż obok nich kursowały wywrotki. W jednym miejscu drzewo zostało przysypane warstwą ziemi. Czy drzewa przetrwają takie traktowanie? O swoich wątpliwościach poinformowaliśmy Urząd Miasta. Przesłaliśmy też poniższe zdjęcia.


Tuż przed świętami wielkanocnymi urzędnicy odwiedzili budowę. – Pracownicy zweryfikowali zabezpieczenie zieleni przez inwestora na terenach objętych porozumieniem. Wizja w terenie i wykonana dokumentacja fotograficzna potwierdzają, że dotychczasowe prace przeprowadzane są prawidłowo, z należytym zabezpieczeniem drzew – zapewnia Joanna Stryczewska. Do sytuacji ze zdjęć urzędnicy się nie odnieśli.
Dziś plac budowy rzeczywiście wygląda inaczej. Drzewa obłożono deskami, a nasyp usunięto. Wciąż jednak droga dla wywrotek i innego ciężkiego sprzętu biegnie przy samych pniach.


Wąwóz Czechów – na początek Polana Centralna
Wąwóz Czechów biegnie od ul. Kameralnej aż do ul. Północnej. Jego długość to ponad 1000 metrów. Ma też ok. 500 metrową odnogę w kierunku ul. Braci Wieniawskiej. Jest tam ok. czterystumetrowy chodnik – od ul. Paganiniego do ul. Organowej oraz siłownia zewnętrzna. Pomiędzy ul. Organową a ul. Oratoryjną ułożono betonowe płyty (ok. 100 m). Większość ścieżek w wąwozie mieszkańcy wydeptali sobie sami.
Pod koniec 2022 roku w leśnym korytarzu pomiędzy ul. Organową 15 a Oratoryjną miasto zamontowało domki dla jeży, hotele dla owadów, budki i karmniki ptaków i nietoperzy. Do tego trzy tablice edukacyjne oraz dwie ławki. Projekt zrealizowano w ramach Budżetu Obywatelskiego z projektu „Lublin przyjazny zwierzętom”.
Miasto ma już gotową dokumentację urządzenia Polany Centralnej, gdzie główna część wąwozu łączy się odnogą. Projekt powstał w oparciu o koncepcję konsultowaną z mieszkańcami w 2022 r. W tym roku planowana jest realizacja. W najbliższym czasie urzędnicy chcą też ruszyć z pracami przy skwerze przy ul. Radzyńskiej.
– Zadanie to obejmuje budowę obiektów małej architektury wraz z wykonaniem remontu nawierzchni istniejącego placu, ze zmniejszeniem powierzchni utwardzonej, a także nowych nasadzeń zieleni na terenie Osiedla Karola Lipińskiego – informuje Monika Głazik z lubelskiego Ratusza.
Na zdjęciu: Przechodząc pod wiaduktem ul. Smorawińskiego nie skrócimy już drogi do ul. Kameralnej. Przyszły skwer został ogrodzony. Fot. Krzysztof Kowalik



