Wesprzyj Kontakt

6 minuty czytania  •  27.04.2022

Zalew Zemborzycki – rewolucja na pięćdziesięciolecie

Udostępnij

W 2024 roku Zalew Zemborzycki będzie obchodził swoje 50 lecie. Jest spora szansa, że na jubileusz doczeka się rewitalizacji. Remont i przebudowa ma się jednak skupić głównie na zapleczu hydrotechnicznym, za które odpowiadają Wody Polskie. Co stanie się z jego otoczeniem zależy od Urzędu Miasta.

Czar PRLu

Zalew Zemborzycki, wybudowany w czynie społecznym, otwarto w 1974 roku. Zbiornik ma 280 ha powierzchni i mieści 6,3 mln m³. Jego maksymalna głębokość wynosi 4,5 metra. Średnia głębokość jest jednak sporo mniejsza i wynosi 2 m.

Czasy świetności Zalewu skończyły się wraz z upadkiem PRL. W ostatnim czasie wraca do łask, głównie dzięki działaniom prywatnych przedsiębiorców, którzy utworzyli tu kilka knajpek. Mieszkańcom wciąż doskwiera jednak brudna woda. Już niedługo może się to zmienić.

Wszystko dzięki planowanej przez Wody Polskie rewitalizacji. W pierwszej kolejności Zalew ma być oczyszczony ze zgromadzonych namułów. Po drugie przed Zalewem ma się pojawić zbiornik wstępny, który z jednej strony przejmie spływające namuły, z drugiej ma przejmować spływające z wodą zanieczyszczenia. Całość prac ma uzupełnić remont zapór: czołowej oraz bocznych. Dodatkowo nad Zalewem ma powstać Centrum Operacyjno-Eduykacyjne Wód Polskich „Lublin – Zemborzyce”.

Problem numer jeden: brudna woda

Przez lata do Zalewu spłynęły miliony ton osadów. Przełożyło się to na zmniejszenie pojemności zbiornika. Od lat wskazuje się, że namuły odpowiadają za niską jakość wody w zbiorniku i przyczyniają się m.in. do zakwitu sinic. Trzeba je usunąć. Koncepcje są dwie:
– obniżyć lustro wody o 1 metr (taki poziom utrzymywano w 2018 roku w związku z remontem zapory bocznej przy ul. Grzybowej i Bór) i za pomocą pogłębiarek ssących zwanych refulerami usunąć namuły,
– całkowicie spuścić wodę ze zbiornika, usunąć namuły i zalegające pod dnem torfy.

Wody Polskie skłaniają się ku pierwszej opcji, gdyż nie tylko jest szybsza i tańsza. Dodatkowo mniej negatywnie wpłynie na życie w toni zalewu i nie utrudni pobierania wód przez lubelską elektrociepłownię. Pozwoli też na ciągłe wykorzystywanie zalewu w celach rekreacyjnych.

Schemat technologii prac (pogłębianie, hydrotransport, odwodnienie).
(fot. Raport oddziaływania na środowisko „Rewitalizacja i przebudowa Zalewu Zemborzyckiego”)

Osadami można przykryć cały Lublin na 8 centymetrów!

Co się stanie z usuwanymi namułami? Specjalnymi instalacjami do transportu mają trafić na miejsce, w którym przyszłości ma się pojawić zbiornik wstępny. Tam trafią do specjalnych kontenerów syntetycznych, z których odsączona zostanie woda. Suchy namuł posłuży głównie do rekultywacji różnego rodzaju terenów, np. zasypania wyeksploatowanych kopalni czy wyrobisk. Częściowo może trafić na hałdę przy lubelskiej Bogdance, którą może użyźnić. Ile go będzie? Z zalewu usunięte ma być 1,8 mln m3 mokrych osadów. Po odsączeniu przełoży się się to na ok. 1,3 mln m3 suchych osadów. To objętość, którą można by pokryć cały Lublin warstwą o grubości 8 cm.

Kontenery syntetyczne zatrzymują osady, przepuszczając wodę.
(fot. Raport oddziaływania na środowisko „Rewitalizacja i przebudowa Zalewu Zemborzyckiego”)

Oczyszczalnia, czyli zbiornik wstępny przy ul. Cienistej

Usunięcie namułów rozwiązałoby problem na kilkanaście lat. Żeby zapobiec ponownemu spłyceniu zbiornika powstanie zbiornik wstępny. W nim mają zostać zatrzymane spływające osady. Problemem jest też żyzność wody wpadającej do Zalewu. Ta jest wysoka, gdyż do Bystrzycy spływają nawozy z okolicznych pól zawierające biogeny, tj. azot czy fosfor. W wyłapaniu tych związków pomógłby biofiltr, czyli roślinność występująca w zbiorniku wstępnym. Zbiornik wstępny ma się znaleźć pomiędzy ul. Cienistą, Grzybową i Bór.

Plan zagospodarowania planowanego zbiornika wstępnego.
(fot. Raport oddziaływania na środowisko „Rewitalizacja i przebudowa Zalewu Zemborzyckiego”)
Tak miałby działać zbiornik wstępny
(fot. Raport oddziaływania na środowisko „Rewitalizacja i przebudowa Zalewu Zemborzyckiego”)

Problem numer dwa: przeciekające zapory

Przebudowie i modernizacji ulegnie zapora czołowa oraz zapory boczne. W ich wnętrzu wykonane będą zapory przeciwfiltracyjne. Polega to na wgłębnym mieszanie gruntu – mechanicznym wymieszanie z zaczynem cementowym lub wbiciu stalowych grodzi. Zaporę czołową wzmocnią przesłony przeciwfiltracyjne głębokie na ok. 15m. Praca obejmą ponad 0,5 km zapory.

Wzmocnione mają być też ogroblowania (zapory boczne). Obie mają otrzymać przesłony przeciwfiltracyjne o głębokość 8,0m. Pierwsza zapora ciągnie się od ul. Cienistej do Szkoły Podstawowej w Zemborzycach. Aktualnie biegnie po niej ścieżka rowerowa. Jej długość wynosi prawie 2,0km. W tym miejscu wymieniona będzie przepompownia odwadniająca tereny zlokalizowane za zaporą boczną.

Druga zapora ciągnie się od ul. Cienistej w górę rzeki, w kierunku ul. Cienistej. Miałaby się zakończyć się za mostkiem przez rzekę w ul. Rosy. Łącznie to ponad 3,5km ogroblowania. Zapora ma umożliwić wykonanie na nich drogi rowerowej, lecz to byłoby w gestii Miasta Lublin.

Tak dziś wygląda zapora przed Zalewem Zemborzyckim.

Nowa elektrownia i autostrada dla ryb

Ten artykuł powstał dzięki wsparciu finansowemu naszych czytelników

Wspieram

Przy okazji przy zaporze pojawi się przepławka dla ryb, nowa Mała Elektrownia Wodna oraz spusty denne. Przepławka przywróci ciągłość rzeki, umożliwiającą migracje ryb. Na przepławkę złoży się 49 basenów przedzielonych ryglami wykonanymi z dużych kamieni. Przepławka powstanie po przeciwnej stronie niż ścieżka rowerowa prowadząca na zaporę.

Podobnie mogłaby wyglądać przepławka nad Zalewem Zemborzyckim. Na zdjęciu przepławka na Jasiołce (dopływ Wisłoki) w Szczepańcowej.
(fot. ZBE / Wisłoka bez barier)

Na jazie zlokalizowanym w zaporze czołowej powstaną spusty denne, które umożliwią przewietrzanie zbiornika i upuszczanie ew. osadów gromadzących się w jego najniższym punkcie. Poniżej istniejących klap stalowych pojawią się dwa przepusty, każdy o średnicy jednego metra. Prace będą realizowane w tzw. suchym doku . W tym czasie całość wody popłynie wykonaną wcześniej przepławką dla ryb.

Stara, niedziałająca MEW, która była zlokalizowana na jazie zostanie zdementowana. To efekt zaleceń pokontrolnych. Przy przepławce powstanie Mała Elektrownia Wodna. Ma produkować maksymalnie 338 kW energii. Woda do MEW będzie płynąć za pomocą tunelu przebiegającego pod zaporą czołową.

Lokalizacja obiektów przy zaporze czołowej.
(fot. Raport oddziaływania na środowisko „Rewitalizacja i przebudowa Zalewu Zemborzyckiego”)

Ostatnim etapem prac będzie wybudowanie nad Zalewem nowego budynku Wód Polskich. Oprócz centrum operacyjnego, zaplecza technicznego i siedziby RZGW, ma się tam znaleźć centrum edukacyjne. Budynek ma mieć trzy kondygnacje. Na dachu znajdzie się taras widokowy na zaporę, skąd będzie można prowadzić lekcje edukacyjne.

Przeszkody w związku z budową

Planowane prace oznaczają pewne uciążliwości. Po pierwsze na jakiś czas będzie trzeb obniżyć poziom wody. Po drugie czasowo będą zamykane ścieżki rowerowe na zaporze czołowej oraz przy Zemborzycach.

Czystsza woda a co z otoczeniem?

Na zagospodarowanie otoczenia Zalewu Zemborzyckiego możemy jeszcze poczekać. Nie leży to w kompetencjach Wód Polskich, które odpowiadają głównie za ochronę przed powodzią, suszą i gospodarkę wodną. Za rekreację czy wypoczynek nad Zalewem odpowiada Urząd Miasta Lublin. Remonty alejek, pomostów czy kąpielisk leżą w gestii Ratusza.

Niestety w ostatnich latach Miasto nie inwestowało w Zalew, z wyjątkiem Słonecznego Wrotkowa, czyli kompleksu basenów. Dokładnie odwrotnie postępowali mieszkańcy, którzy środki z Budżetu Obywatelskiego przeznaczali na poprawę otoczenia lubelskiego morza. Wyremontowano alejki, postawiono nowe ławki czy śmietniki. W tym roku z BO na realizację czekają leżaki plażowe, wiata dla lubelskich morsów, uporządkowanie mariny czy remont nabrzeży.