Wesprzyj Kontakt

5 minuty czytania  •  24.11.2023

Lubelski wojewoda się żegna. „Chłopaki nie płaczą”

Udostępnij

Lech Sprawka złożył dymisję z urzędu wojewody lubelskiego. Czeka na powołanie nowego rządu i swojego następcy. Kiedy zaczął pracę, musiał zmierzyć się z ptasią grypą. Potem był Afrykański Pomór Świń, COVID-19 i wojna w Ukrainie.

Jak przyznał, gdyby wiedział, że spotkanie będzie się odbywało w tak rozczulającej atmosferze, to by się do tego przygotował i jadąc do pracy, nuciłby, że „Chłopaki nie płaczą”. W piątek wojewoda lubelski. Lech Sprawka spotkał się z dziennikarzami, żeby podsumować cztery lata swojej pracy w gmachu przy ul. Spokojnej w Lublinie. A także, żeby się pożegnać.

Wszystko zależy od przyszłego premiera, bo ja dymisję złożyłem wtedy kiedy złożył premier Mateusz Morawiecki. Nowy premier musi przyjąć moją dymisję. Spodziewamy się, że stanie się to między 12 a 15 grudnia. Wówczas mam 3-miesięczny okres wypowiedzenia. Ale podejrzewam, że tego nie wykorzystam, bo mam zamiar przejść na emeryturę – tłumaczy Lech Sprawka.

Początek – ptasia grypa

Lech Sprawka w roli wojewody pojawił się po raz pierwszy w urzędzie 26 listopada 2019 roku. Zaczął od podpisania zezwolenia na realizację inwestycji drogowej na odcinek S19 od Lublina w stronę Kraśnika. To wiązało się z protestami części mieszkańców Niedrzwicy Dużej. – Pierwszy tydzień pracy – spotkanie z protestującymi – wspomina Sprawka.

Od razu także zaczęły się pytania o jego współpracę z prezydentem Lublina, Krzysztofem Żukiem z PO. Przecież to czas (który trwa ciągle) ostrej walki Platformy Obywatelskiej z Prawem i Sprawiedliwością. Sprawka uznał, że żadnego konfliktu na gruncie lokalnym nie będzie, a czas na spór polityczny przewidywał na wieczory, już po pracy.

31 grudnia 2019 roku zapowiadał się spokojnie. Do Sprawki przyszedł dyrektor od zarządzania kryzysowego i raportował: Cisza, spokojnie może pan jechać do domu przygotowywać się do sylwestra.

Ale sytuacja zmieniła się bardzo szybko. Sprawka został zaalarmowany, że w Uścimowie wykryto ognisko ptasiej grypy. To oznaczało sylwestrowe zwołanie sztabu kryzysowego, wydanie zarządzeń, wprowadzenie obostrzeń sanitarnych, wybicie tysięcy indyków i zutylizowanie padłych ptaków.

A to wszystko oznaczało problemy. Okazało się, że hodowcy nie radzą sobie z wywożeniem trucheł do utylizacji. Nie chcieli się też tego podjąć miejscowi samorządowcy. Coś wtedy w sprawce się zagotowało. Zaprosił do gabinetu ówczesnego szefa WOT-u. – Co robimy? Pomożecie? – zapytałem.

Jednak na wykorzystanie do takiej akcji potrzebna była zgoda MON-u. Udało się ją szybko załatwić i do padłych ptaków wysłano WOT.

Potem Sprawka pojechał do jednej z gmin, która została objęta restrykcjami weterynaryjnymi. Jadąc na miejsce zauważył, że nie ma przy drogach tablic ostrzegających przez ptasią grypą. Jedynie zarządzenie wojewody zostało wywieszone na drzwiach urzędu gminy.

Sprawka wszedł do sekretariatu wójta, przedstawił się i poprosił o spotkanie z szefem. Wójt przyjął wojewodę. – Cały czas podczas naszej rozmowy siedział do mnie bokiem. Może „na wczoraju” był po nocy sylwestrowej – wspomina Sprawka, który pytał wójta o brak tablic.

Samorządowiec tłumaczył, że „się robią”, że będą za dwa dni, że mają być ładne i że w ogóle to nie są potrzebne. Wojewoda polecił, że tablice mają stanąć następnego dnia, i koniec.

Kiedy już wychodziłem, wójt podszedł do mnie i zapytał: przepraszam, ale z kim miałem przyjemność? – opowiada Sprawka.

Zaraz po ptasiej grypie przyszedł Afrykański Pomór Świń, ale nie ot było najgorsze. Był już luty 2020 roku i z Chin zaczęły docierać informacje o koronawirusie. Świat zaczął drżeć. Tylko czekać, aż dotrze do Polski.

COVID-19

Pierwszy przypadek COVID-19 w Polsce wykryto 4 marca 2020 roku. Od tego czasu zaczęła się walka z pandemią, raportowanie o zakażonych, zmarłych, przygotowywanie szpitali, tworzenie cowidowych oddziałów a potem szpitali tymczasowych.

O pierwszym przypadku COVID-19 w województwie lubelskim poinformowano 10 marca. Był to mężczyzna z Niedrzwicy. Pacjent trafił do szpitala w Bełżycach, ale jego stan się pogarszał. Lekarze alarmowali, że może umrzeć i trzeba szybko przewieźć pacjenta do Lublina. Ale było ryzyko. Medycy z Lublina ostrzegali, że mężczyzna, podłączony do mobilnego respiratora, może zejść podczas transportu.

To ja musiałem podjąć taką decyzję. I podjąłem. Pacjent został przetransportowany do SPSK 1. I przeżył – opowiada Sprawka.

Nie był to jednak dla wojewody najgorszy pandemiczny moment. Takim określa pierwszą i drugą konferencję prasową, na której mówił o pierwszych zgonach pacjentów. To było w połowie marca 2020 roku. – Potem takich konferencji. Musiałby być codziennie. Człowiek potrafi się przyzwyczaić – przyznaje wojewoda.

Kryzys nastąpił także jesienią 2020 roku, kiedy w szpitalach Janowie Lubelskim i Kraśniku zaczęło brakować tlenu. Było ryzyko, że nie starczy go nie tylko dla cowidowców, ale także dla innych pacjentów. Powstawał plan transportu pacjentów do innych szpitali, a media biły na alarm. Wtedy pretensje do Sprawki miał wiceszef MSWiA. Maciej Wąsik. – Oberwało mi się. Pytał, czemu zabrakło tlenu? Bo nie dowieźli – wspomina Lech Sprawka.

Wojna w Ukrainie

24 lutego 2022 roku Rosja zaatakowała niepodległą Ukrainę. Momentalnie w stronę polskiej granicy zaczęli uciekać ludzie.

Sprawka i jego urzędnicy do wybuchu wojny zaczęli się przygotowywać miesiąc wcześniej. – Ja i wojewoda podkarpacka przygotowywaliśmy punkty recepcyjne. Sytuacja 24 lutego nas nie zaskoczyła – mówi wojewoda i wspomina, że w dniu wybuchu wojny nad ranem otrzymał telefon z Warszawy, że jest wojna. – Natychmiast uruchomiłem punkty recepcyjne i o godzinie 10.30 mieliśmy już pierwszych uchodźców. Mieliśmy zgromadzone wyposażenie punktów, ale tego nie demonstrowaliśmy, że nie chcieliśmy podgrzewać atmosfery – dodaje.

Szacuje się, że do Polski uciekło ok. 17 mln Ukraińców. Przez teren województwa lubelskiego przeszło ok. 4 mln osób.

Emerytura

– Na emeryturze poszukam sobie jakiegoś pola aktywności. Na pewno już nie w takim wymiarze, jak te ostatnie cztery lata. Zaczynałem aktywność zawodową jako nauczyciel, może w tym obszarze – w sensie przekazu swojej wiedzy – będę działał. Moja idea startu do Senatu wynikała z tego, że te cztery lata procentują dużym doświadczeniem. Znam wiele słabych stron funkcjonowania państwa. Jako całości – administracji rządowej i samorządowej. Wiem gdzie są wrażliwe miejsca na terenie województwa lubelskiego i zamarzyło mi się wykorzystać to doświadczenie na poziomie centralny. Wyborcy i opatrzność miała inne zdanie. Być może znajdę jakąś przestrzeń, ale nie mam czasu o tym myśleć ze względu na to, co się dzieje na granicy (blokada przejść granicznych – red.). Kto wie, może jakiś pamiętnik napiszę.

Lech Sprawka

Rocznik 1955, lubelski polityk, z zawodu nauczyciel. W swojej karierze był dyrektorem szkoły, lubelskim kuratorem oświaty (dwukrotnie), wiceministrem edukacji (200 – 2001), posłem przez trzy kadencje.

W 2007 roku jako kurator oświaty podał się do dymisji, bo nie zgadzał się z polityków ówczesnego ministra edukacji, Romana Giertycha.

W 2010 roku był kandydatem PiS na prezydenta Lublina. Przegrał w drugiej turze z Krzysztofem Żukiem z PO.

25 listopada 2019 roku został powołany na stanowisko wojewody lubelskiego. Stało się to po tym, jak w wyborach parlamentarnych nie udało się Sprawce zdobyć mandatu posła.

W październikowych wyborach walczył o mandat Senatora z Lublina. Zdobył 65 282 głosy, ale mandatu nie otrzymał. Sprawkę pokonał kandydat Paktu Senackiego, Jacek Trela – 93 316 głosów.

Żoną Lecha Sprawki jest Ewa Dumkiewicz-Sprawka, dyrektorka Wydziału Oświaty i Wychowania Urzędu Miasta w Lublinie.

Na zdjęciu: Lech Sprawka został wojewodą lubelskim pod koniec 2019 roku (Fot. Klaudia Kowalczyk)

5 odpowiedzi na “Lubelski wojewoda się żegna. „Chłopaki nie płaczą””

  1. Z Lublina pisze:

    Ale laurkę mu walneliście. Wzruszające

  2. kronikidewelorozwoju pisze:

    Człowiek, który podczas rautów nie miał problemów zasiadać w jednym rzędzie nie tylko z Dewelo-Ubogacaczem, ale także i z Tęgim Łbem.

  3. Piotr pisze:

    W 2010 roku był kandydatem PiS na prezydenta Lublina. Przegrał w drugiej turze z Krzysztofem Żukiem z PO….pamiętam w komisji wyborczej na Politechnice po głosowaniu podeszły do mnie dwie panienki z ankietą na kogo głosowałem…kiedy odpowiedziałem że na nikogo, że oddałem głos nieważny odpowiedziały że nie mają takiej odpowiedzi!!!! UKŁAD LUBELSKI W AKCJI

  4. Mieszkaniec pisze:

    Dobroduszny Pan Sprawka. Wzór uczciwości. Niestety standardy PiS w Lublinie również są obecne: https://www.tokfm.pl/Tokfm/7,189654,30485081,miejski-radny-pis-zatrudniony-u-wojewody-na-stanowisku-eksperta.html#s=BoxOpImg9

  5. Sarmat pisze:

    Dla mnie to porządny gość. Był dyrektorem w moim liceum i miałem przyjemność bezpośredniego kontaktu. Rzeczowy, kompetentny, otwarty na młodzież i niestandardowe rozwiązania, dobry gospodarz. Z własnymi wartościami i przekonaniami, których nie zmieniał przez lata. Chętnie poszedłbym z nim na piwo

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązane artykuły

3 minuty czytania

27.02.2024

Świdnik. Burmistrz Jakson po 25 latach schodzi ze sceny. I namaszcza następcę

Waldemar Jakson nie będzie kolejny raz kandydował na burmistrza Świdnika.…

5 minuty czytania

27.02.2024

Po ultimatum posłanki Wcisło prezydent Żuk daje Platformie więcej biorących miejsc

Spięcie w lubelskiej PO. Z jednej strony Marta Wcisło, szefowa…

6 minuty czytania

25.02.2024

PiS w kinie w Lublinie. Widzowie zobaczyli spektakl Czarnka, Kamińskiego i Wąsika

O kłótni Żuka z Wcisło czy konieczności „pogonienia brukselskiego establishmentu”…

3 minuty czytania

23.02.2024

Pisarz, motocyklista i urzędniczka. Kogo Trzecia Droga wysyła do Rady Miasta Lublin

Siedem osób ze wskazania Polski 2050 i PSL startuje w…

4 minuty czytania

23.02.2024

Szef PO awansuje na szczyt, brat posła spada. Listy KO w wyborach do Sejmiku Województwa Lubelskiego

Zarząd Platformy Obywatelskiej zaakceptował listy kandydatów do sejmiku województwa lubelskiego.…

4 minuty czytania

23.02.2024

Były baron SLD wysoko na listach KO do sejmiku. „Zniesmaczenie” kontra „to jest ich ból, nie mój”

Grzegorz Kurczuk, przed laty szef lubelskiej lewicy, nieoczekiwanie wystartuje z…

2 minuty czytania

22.02.2024

Ile się zarabia u wojewody? Mamy listę ponad stu nazwisk

Wojewoda Krzysztof Komorski nie jest najlepiej opłacanym urzędnikiem. O 1800…

3 minuty czytania

21.02.2024

Marcin Wroński skończył rozdział, zanim na dobre go zaczął. Nie będzie kandydował na prezydenta Lublina

Znany pisarz kryminałów nie będzie walczył o prezydenturę Lublina. Chciał…