Wesprzyj Kontakt

4 minuty czytania  •  26.01.2024 21:22

Radni opozycji za wolno wychodzili. PiS udało się przyjąć stanowisko w obronie Wąsika i Kamińskiego

Radni opozycji za wolno wychodzili. PiS udało się przyjąć stanowisko w obronie Wąsika i Kamińskiego

Udostępnij

Fortel, żeby nie było kworum podczas głosowania w obronie skazanych polityków PiS, nie udał się, bo nie wszyscy radni KO i PSL zdążyli wyjść przed rozpoczęciem głosowania. Ale wcześniej wszyscy zdążyli się pokłócić o to, czy Kamiński i Wąsik to pierwsze ofiary nowego rządu, czy zwykli przestępcy.

O tym, że stanowisko w zaproponowane przez radnych klubu PiS (ma większość w sejmiku) w sprawie „bezprawnego aresztowania posłów na Sejm RP Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika” będzie gorącym punktem obrad, wiadomo było już przed ich rozpoczęciem. Bo najpierw konferencję prasową zwołali radni PSL, a potem Koalicji Obywatelskiej. I jedni, i drudzy wskazywali, że to polityczne sprawy, którymi nie powinien zajmować się sejmik, a niezawisłe sądu. I że są ważniejsze tematy. – Jak brak pieniędzy na remonty dróg wojewódzkich – wskazywał radny Adam Wasilewski z klubu KO, a jego klubowa koleżanka Bożena Lisowska dorzuciła zadłużenie na 1,2 mld zł marszałkowskich szpitali. Dodała, że zwołanie sesji właśnie w piątek to mobilizacja twardego elektoratu PiS i chęć wykazania się przed sobotnią wizytą w Lublinie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który ma odsłonić pomnik swojego brata Lecha Kaczyńskiego.

Kamiński wielkim człowiekiem jest

W zaproponowanym stanowisku (jego treść publikujemy na końcu tekstu) radni PiS szczególnie dużo uwagi poświęcają Mariuszowi Kamińskiemu, z uwagi na to, że jest on – jak podtrzymują – posłem Ziemi Lubelskiej. (…) jest człowiekiem wielkiej odwagi i uczciwości, co może potwierdzić każdy, kto prześledzi jego życiorys. Od czasów licealnych angażował się w walkę z komunistycznym reżimem i stał się ofiarą prześladowań. Stosowano wobec niego szereg represji – za działalność antykomunistyczną wyrzucono go ze szkoły, orzekano kary więzienia. Mimo to nigdy się nie poddał – piszą o swoim partyjnym koledze.

A stanowisko w sprawie „bezprawnego aresztowania” w bardzo zwięzły sposób uzasadnił radny Ryszard Szczygieł, przewodniczący klubu PiS: Podkreślił, że Kamiński „to poseł z Lubelskiego”, który dostał 44 tys. głosów – To nasi wyborcy zgłaszali się do nas z oburzeniem (na uwięzienie – red.) i stąd to nasze stanowisko – argumentował.

– Spotykam się z wyborcami, ale żadna z osób, także związanych z PiS, nie podnosiła takiego tematu – ripostował Arkadiusz Bratkowski, radny PSL. – Sejmik ma służyć sprawom Lubelszczyzny, a nie zajmować się prawomocnymi wyrokami. Czy wam naprawdę nie jest wstyd, że chcecie bronić takich ludzi? To są przestępcy, jak można takie osoby bronić, gdzie niezawisły sąd ich skazał? – pytał.

– To robienie sobie kampanii wyborczej, pożywki, żeby utrzymać twardy elektorat w kupie. To robienie partyjniactwa – wtórował mu radny Sławomir Sosnowski z tego samego klubu.

– Zamykacie legalnie wybranych posłów, legalnie ułaskawionych przez prezydenta, w więzieniu – odpowiadał radny PiS Marek Wojciechowski, wiceprzewodniczący sejmiku.

– Uznajecie wyroki, które są wam na rękę. Nie uznaliście wyroku Sądu Najwyższego, który zdecydował o tym, że Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik są posłami. Wasz minister sprawiedliwości tego wyroku nie uznał i zamknął uniewinnionych ludzi w więzieniu – oburzał się Michał Mulawa (PiS), wicemarszałek województwa.

Opozycja: wychodzimy!

Po kilkudziesięciominutowej dyskusji, która co chwilę przemieniała się we wzajemne oskarżenia, przyszedł czas głosowania nad stanowiskiem. I radni opozycji, jak wcześniej zapowiadali, nie wzięli w nim udziału. Na hasło „Wychodzimy!”, członkowie klubów KO i PSL niemal jednocześnie wstali i w pośpiechu ruszyli do drzwi wyjściowych. Za chwilę na monitorach pojawił się wynik głosowania: za było 14 radnych – wszyscy z klubu PiS. Taki wynik oznaczał, że nie ma kworum, ale zdaniem prawnika z biura sejmiku, który zabrał głos w tej sprawie, w trakcie głosowania na sali była wymagana większość, bo nie wszyscy radni opozycji zdążyli wyjść . Zasugerował, że być może trzeba będzie sprawdzić monitoring, żeby to potwierdzić. Z kolei w kuluarach radni PSL zastanawiali się, czy z powodu braku kworum nie będą zaskarżać przyjętego stanowiska.

Dzisiaj miało być także głosowane drugie stanowisko zaproponowane przez radnych PiS w sprawie „podjęcia niezwłocznych działań mających na celu przywrócenie ładu prawnego w mediach publicznych oraz w Polskiej Agencji Prasowej„. Ale gdy opozycja znów wyszła z sali i okazało się, że nie ma kworum, PiS postanowiło wycofać ten punkt z porządku obrad.

Na zdjęciu: radni opozycji Adam Wasilewski (z lewej) z klubu KO i Sławomir Sosnowski (PSL) w pośpiechu opuszczają salę obrad tuż przed głosowaniem w sprawie stanowiska w obronie Macieja Wąsika i Mariusza Kamińskiego

fot. Krzysztof Wiejak

Journalismfund

Ten artykuł został wsparty przez program grantowy „Media lokalne na rzecz demokracji” Journalismfund Europe

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *