Wesprzyj Kontakt

5 minuty czytania  •  29.08.2023

Przewróciło się i leży. „To nie ma związku z budową pomnika”

Udostępnij

W weekend na skwerze abp. Józefa Życińskiego podczas nocnej wichury przewrócił się duży klon. To już o trzecie drzewo mniej na miejskim skwerze od chwili gdy rozpoczęła się tu budowa pomnika Lecha Kaczyńskiego. Ratusz zapewnia, że tym razem nie ma to związku z pracami budowlanymi. I zamawia kolejny projekt rewitalizacji tego miejsca.

– Pracownicy Miejskiego Architekta Zieleni dokonujący oględzin uznali, że drzewo wywróciło się na skutek silnego wiatru, co nie miało związku z budową pomnika – informuje Joanna Stryczewska z biura prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin.

Klon przewrócił się na ścieżkę rowerową i chodnik biegnący wzdłuż alei Racławickich. W poniedziałek rano pień drzewa został przez strażaków pocięty, czekał na wywiezienie. – Wystąpimy z wnioskiem do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków o wydanie zgody o usunięcie wywrotu – dodaje Monika Głazik z biura prasowego Ratusza.

To właśnie wojewódzki konserwator zabytków Dariusz Kopciowski kilka miesięcy temu zgodził się na usunięcie ze skweru dwóch innych drzew. Przeszkadzały one budowniczym pomnika (to związana z NSZZ Solidarność Fundacja Ruchu Solidarności Rodzin).

PiS razem z PO. Dla pomnika Lecha Kaczyńskiego

Budowa pomnika upamiętniającego Lecha Kaczyńskiego to inicjatywa marszałka województwa Jarosława Stawiarskiego (PiS), ale prezydent miasta Krzysztof Żuk (wiceprzewodniczący regionalnej PO) niczego w tej kwestii nie utrudnia. Wręcz przeciwnie – współpraca prezydenta PO z marszałkiem PiS układa się wręcz wzorowo.

Długa na 10 metrów, wysoka na 3-4 metry ściana (na tle której ustawiona zostanie podobizna byłego prezydenta) stanęła na terenie należącym do miasta. Urząd Miasta nie tylko udostępnił swój teren, ale też błyskawicznie załatwił wszelkie niezbędne do rozpoczęcia prac budowlanych procedury. W efekcie nic do powiedzenia na temat nowego sąsiedztwa nie mieli mieszkańcy pobliskiego apartamentowca Unia Art Residence czy KOD (sprawa czeka na rozstrzygnięcie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym).

Wcześniej głosami kilku radnych Klubu Prezydenta Krzysztofa Żuka na budowę zgodziła Rada Miasta, pomijająć przy tym opiniowanie przez zespół ds. pomników. Pisaliśmy o tym tutaj: Pomnik Kaczyńskiego jak błyskawica. „Będzie dziełem gwałtu na samorządności”

Miasto obiecuje czyli zleca kolejne projekty

Wróćmy do samego skweru im. abp. Józefa Życińkiego, na którym trwa budowa nowego pomnika. To teren należący do miasta, porośnięty starymi drzewami, wśród których stoi już jeden obelisk – upamiętniający ks. Idziego Radziszewskiego (na czas wydawania decyzji o warunkach zabudowy dla nowego obelisku KUL usunął pomnik swojego założyciela).

Ratusz od kilku lat zapowiada „rewitalizację skweru”. I zleca kolejne projekty.

  • We wrześniu 2019 r. ratusz zapłacił 29,5 tys. zł za „wykonanie dokumentacji projektowej wraz z kosztorysem prac i nadzorem autorskim”. Zajmuje sie tym Biuro Projektowe Arconel sp. z o.o.
  • W grudniu 2020 r. za 8,7 tys. zł Bogusz Studio Architektura Krajobrazu dostaje zlecenie na „opracowanie projektu nasadzeń zielenii i inwentaryzacji dendrologicznej”
  • W lipcu 2023 r. miasto zleca „wykonanie kompletnej dokumentacji projektowo-kosztorysowej na przebudowę skweru”. Koszt to 43 tys zł. Wykonawcą jest Pracownia Architektury Magdalena Olszewicz-Wątorska.

Po co kolejny projekt? Urząd Miasta tłumaczy to tak:

Dokumentacja wymaga aktualizacji z uwagi na zmniejszenie obszaru opracowania oraz zmiany planowanego układu kompozycyjnego alejek – precyzuje Joanna Stryczewska. I dodaje: – Tegoroczny budżet miasta rezerwuje środki na aktualizację dokumentacji projektowej, bez działań inwestycyjnych.

Zapytaliśmy miasto czy planuje nowe nasadzenia w miejsce trzech drzew, które w ostatnim czasie zniknęły ze skweru. Okazuje się, że na pewno nie stanie się to szybko.

– Nowa aranżacja zostanie zaplanowana w aktualizowanej dokumentacji rewitalizacji skweru. Po zakończeniu prac projektowych będziemy mogli przedstawić konkretne rozwiązania – informuje Stryczewska.

Pomnik gotowy, kamera działa, nie rośnie tylko trawa z rolki

Sam pomnik Lecha Kaczyńskiego jest już gotowy. Od paru tygodni terenu budowy z trzech stron nie ogradzają już blaszane płoty, ale jedynie biało-czerwona taśma. Sama rzeźba przedstawiająca byłego prezydenta też już w Lublinie, ale zostanie ustawiona tuż przed datą oficjalnego odsłonięcia. A ta przesuwa się w czasie, bo muszą się zgrać kalendarze „najważniejszych osób w państwie. >> Rozmowa z Markiem Krakowskim, rzecznikiem społecznego komitetu budowy pomnika<<

Budowniczy pomnika zapewniają, że prac nie jest finansowna przez spółki skarbu państwa (jak miało to miejsce przy budowie za 676 tys. zł Masztu Niepodległości na rondzie przy zamku), ale ze „składek prywatnych”.

W tym, by nowy pomnik był bezpieczny, a teren wokół wyglądał na zadbany, pomaga też pobliskie Centrum Spotkania Kultur. Podległa marszałkowi województwa instytucja kultury zainstalowała kamerę monitoringu i dostarcza wodę do podlewania trawy z rolki, którą został wyłożony teren po zakończeniu prac budowlanych.

CSK użycza wody na podstawie umowy z Komitetem Społecznym Budowy Pomnika śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego – przyznaje Andrzej Goliszek, rzecznik Centrum Spotkania Kultur. – Rozliczenie kosztów zużycia następuje na podstawie protokołu wskazań licznika i wg stawek dostawców. Woda włączana jest okresowo w miarę potrzeb; w okresie największych upałów trawa jest podlewana nocą, w ciągu dnia jest zbyt duże parowanie i istnieje możliwość spalenia trawy przez promienie słoneczne.

Na niewiele się to jednak zdaje – trawa w wielu miejscach kompletnie wyschła.

Pytana o zakup o kamer, insytucja przyznaje, że w tym roku kupiła i zainstalowała dwa takie urządzenia. (koszt zakupu i montażu to 54,3 tys. zł). Zaprzecza jednak, by miało to związek z budową pomnika Lecha Kaczyńskiego.

– Kamery są uzupełnieniem całego systemu monitoringu działającego w CSK. Ich zakup był związany z licznymi aktami wandalizmu na placu Teatralnym (m.in. regularne niszczenie wystaw plenerowych i elementów infrastruktury CSK, wyłamaniami i dwukrotną kradzieżą szlabanu wjazdowego na plac, próbą pobicia pracownika ochrony) – tłumaczy Andrzej Goliszek. – Kamery już działają, sprawują dozór wyznaczonych rejonów pl. Teatralnego i są sterowane przez ochronę CSK.

Współpraca: Krzysztof Wiejak

Na zdjęciu głównym: Klon, który przewrócił sie podczas nocnej burzy. „Znajdował się w dobrej kondycji zdrowotnej” – zapewnia Urząd Miasta. Fot. Agnieszka Mazuś

Jedna odpowiedź do “Przewróciło się i leży. „To nie ma związku z budową pomnika””

  1. kronikidewelorozwoju pisze:

    współpraca obu skrzydeł P0lsK0-Wolskiej Zjednoczonej Partii Dewelo-ubogacającej od czasu ostatnich wyborów układa się w Dziadogrodzie wzorowo.
    PS. Mnie akurat ten pomnik cieszy z uwagi na to, że wk00rvia on cfaniaczków, którzy „zainwestowali” w apartamĘty pod wynajem (głównie para-hotelowy) i w garsoniery w tebewałowym klocu, który zdewastował przestrzeń w stopniu niepomiernie większym niż przedmiotowa statua, a w dodatku pochłonął znaczne środki publiczne (wyrychtowanie kanalizacji burzowej w Racławickich, która była K0nieczna, aby uchronić garaże podziemne przed zalewaniem, odpowiada za minimum 30 mln całego kosztorysu).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązane artykuły