Wesprzyj Kontakt

6 minuty czytania  •  04.05.2024

Koniec snu Janusza Palikota. Czarcia Łapa na Starym Mieście do wynajęcia

Udostępnij

Alkoholowy biznes Janusza Palikota w Lublinie nie wyszedł. Lokal po Czarciej Łapie – legendarnej restauracji na Starym Mieście – jest do wynajęcia.

Showman, były polityk, filozof i biznesmen. Tak można opisać Janusza Palikota, jedną z barwniejszych postaci polskiej sceny politycznej, a teraz kontrowersyjnego przedsiębiorcę, który jest winien ludziom ogromne pieniądze.

>>>Nabici w beczki, nabici w gin. Jak Janusz Palikot pozyskał 10 tysięcy inwestorów<<<

O tym jak wyglądają biznesy Palikota, pisaliśmy nie raz. Po odejściu z polityki wrócił do biznesu alkoholowego kupując browar w Tenczynku. Produkcja piwa była tylko jedną z części wielkiego planu. Biznesmen zaczął na rynek wypuszczać też mocniejsze trunki i promował je w internetowych filmikach (nadal takie publikuje). W planie było także uruchomienie w Polsce sieci lokali gastronomicznych, w których produkowany miał być także alkohol.

Plan wyglądał dobrze. Jednym z takich lokali miała być Czarcia Łapa przy wejściu na Stare Miasto w Lublinie.

Lublin, ul. Grodzka. Po lewej lokal po Czarciej Łapie

Lokal jak legenda

Czarcia Łapa, której nazwa nawiązuje do jednej z lubelskich legend (o diabelskim sądzie) powstała pod koniec lat 50-tych XX wieku. Niemal od razu stała się bardzo popularną kawiarnią. Można powiedzieć, że dla wielu mieszkańców stała się kultowa. W XXI wieku jej popularność nadal była duża, ale nie był to już ten poziom, co wcześniej. Urządzano tam dancingi a stoły były wyłożone gumowo-plastikowymi obrusami z dziurami wypalonymi papierosami.

Potem zmienił się właściciel i Czarcia Łapa wróciła do łask klientów. Zwłaszcza po tym, jak jeden z odcinków swojego programu nagrała tam Magda Gessler.

Magda Gessler w Czarciej Łapie w 2012 roku

Lokal jest miejski i zarządza nim Lubelskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej (prezesem jest Grzegorz Siemiński). W 2021 r. spółka ogłosiła przetarg, szukając nowego najemcę Czarciej Łapy. Wygrała firma  Alembik Lublin oferując 100 zł czynszu za metr kwadratowy. Alembik to firma Palikota, która zaproponowała cenę dwa razy wyższą od wywoławczej. Co miesiąc Alembik miał płacić 58 tys. zł brutto. Zabezpieczeniem była trzymiesięczna kaucja w wysokości 174,5 tys. zł. Umowa najmu miała obowiązywać do stycznia 2026 r.

Alembik zaczął inwestować, ale Czarciej Łapy nie uruchamiał. – Data otwarcie lokalu została odłożona ze względu na nieoczekiwaną skalę prace remontowych prowadzonych pod nadzorem konserwatorskim. Prace te objęły wszystkie trzy poziomy, na których będzie prowadzona działalność lokalu. Kuchnia na żywym ogniu wymagała zainstalowania zaawansowanego systemu wentylacji oraz klimatyzacji – tłumaczył w 2022 r. Przemysław Bobrowicz od lat współpracujący z Palikotem i wówczas reprezentujący Alembik Polska.

Do tego doszły kłopoty z nazwą. Palikot (Alembik) chciał zastrzec „Czarcią Łapę” dla siebie, ale zastrzeżenia co do postępowania w Urzędzie Patentowym wniósł przedsiębiorca, który w tej kamienicy wcześniej prowadził restaurację pod taką nazwą – Filip Lewak.

Koniec czarciego snu

Prace budowlane i instalacyjne zostały zakończone. Jesteśmy zdeterminowani, żeby otworzyć Czarcią Łapę i jeśli w tym roku wygramy przetarg, to restauracja będzie czynna w pierwszym kwartale 2024 r. – tak jeszcze niedawno zapowiadał Janusz Palikot i dodawał, że będzie tam restauracja, piekarnia i destylarnia.

Okazało się jednak, że Alembik – tak jak inne interesy Palikota – ma problemy. I z Czarciej Łapy nic nie wyszło. Jawny Lublin nie raz starał się dowiedzieć np. tego, ile firma Palikota jest winna miejskiemu Lubelskiemu Przedsiębiorstwu Gospodarki Komunalnej. Ale Grzegorz Siemiński najpierw przez dwa tygodnie zwlekał z odpowiedziami, a potem uznał, że taki dane to nie informacje publiczne.

>>Janusz Palikot sprzedaje kościół<<<

Jesienią 2023 r. udało nam się jednak ustalić, że miesięczny czynsz za lokal ma parterze kamienicy przy ul. Bramowej wynosił wówczas 70 tys. zł, a dopóki opóźnienia w opłatach nie przekraczały trzech miesięcy, LPGK wysyłało kolejne wezwania do zapłaty i cierpliwie czekało. W końcu jednak najemca płacić przestał.
Spółka rozwiązała umowę najmu
. – Liczymy na kolejny przetarg, żeby odzyskać nakłady inwestycyjne. Łączna ich wielkość to prawie 8 mln, z czego już prawie 6 mln zostało wydane i rozliczone. Miasto nie przedstawiło nam propozycji rekompensaty, ale zakładamy że będzie to wzięte pod uwagę przy kolejnym przetargu – tłumaczył wówczas Palikot.

Czarcia Łapa. Szukają nowego najemcy

Teraz, przechodząc Starym Miastem, można zobaczyć w oknach Czarciej Łapy tabliczki z napisem, że lokal jest do wynajęcia. LPGK formalnie konkurs ogłosił w połowie kwietnia. Stawka wywoławcza za lokal o powierzchni 473,18 metrów kwadratowych to 100 złotych. Oznacza to, że nowy najemca będzie musiał miesięcznie zapłacić przynajmniej ponad 47 tys. złotych. Do tego opłata za wodę i ścieki plus ogrzewanie. LPGK informuje, że zamierza zawrzeć umowę na czas nieokreślony i wymaga kaucji w wysokości 3-miesięcznego czynszu.

I jeszcze jeden, ważny warunek: „Najemca zobowiązany jest do wykonania maskownicy instalacji i klimatyzacji znajdującej się na podwórzu kamienicy przy ul. Rynek 19, zgodnie z zatwierdzonym projektem przez Biuro Miejskiego Konserwatora Zabytków na własny koszt, bez prawa żądania zwrotu tego kosztu od Wynajmującego”.

Otwarcie złożonych ofert odbędzie się 13 maja o godzinie 12. Same oferty można składać do tej daty, do godziny 10.

Duże pieniądze – duże kłopoty

O interesach Janusza Palikota Jawny Lublin od dawna. O tym, jak zbiera pieniądze, jak kusi zyskami, jak wpada w długi. Wśród crowfundingowych zbiórek organizowanych przez Palikota, Alembik okazał się niemałym sukcesem. Pierwszy milion udało się zgromadzić w pięć godzin, a całą kwotę – 4,5 mln zł – w niecały miesiąc.

Dziś interesom Palikota przygląda się Prokuratura Krajowa, zastrzeżenia ma Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów i Rzecznik Finansowy. W styczniu tego roku Janusz Palikot, pytany o to ile osób zainwestowało w jego beczki, restauracje, destylarnie i inne projekty, mówił o liczbie 9 tysięcy ludzi i łącznej kwocie 220 mln zł. Na pieniądze czeka też wielu byłych pracowników spółek z portfela nieformalnego holdingu Manufaktury Piwa, Wódki i Wina. Jak dotąd sądy odrzucają wnioski o otwarcie przyspieszonego postępowania układowego w spółkach. Tak było w przypadku MPWiW i Tenczynka Dystrybucji.

Na zdjęciu: Czarcia Łapa była legendarnym lokalem w Lublinie, który chciał ożywić Janusz Palikot (Fot. K.Kowalczyk)

Zdj. główne: Janusz Palikot (Facebook)

5 odpowiedzi na “Koniec snu Janusza Palikota. Czarcia Łapa na Starym Mieście do wynajęcia”

  1. kronikidewelorozwoju pisze:

    Za rządów Duce Jakubowickiego nie ma miesiąca, żeby nie został zaorany jakiś kawałek tradycji dawnego Koziego Grodu (obecnie: Dziadogród). Przypadek? Nie sądzę.
    PS. Paliklaun nie zdecydował się wejść do dziadogrodzkiego układu dewelo-burackiego, ale czy tego żałuje? Hajs upakowany w rajach, jak się domyślam, wystarczy mu na dostatnie życie do jego końca, a przynajmniej nie musiał fraternizować się z prymitywami z dewelo-bandy, ani klepać P0 plecach dewelo-duce. A że nałożył „podatek” od chciwości na lemingo-ynwestorów marzących o wzbogaceniu się na sprzedaży siwuchy? Jak dla mnie jest to czyn o znikomej szkodliwości społecznej.

  2. Nec pisze:

    Złodziej i kłamcą !!!

  3. Dzordz dzordz pisze:

    Bamba La Bamba dwa Kije

  4. Jdjdhhdjd pisze:

    Za tą nazwę, Szatan wie jak mu piękne życie dać, ale po tym życiu czeka go kocioł

  5. kronikidewelorozwoju pisze:

    @Nec
    Złodziej to np. ktoś, kto podwędzi z marketu batona za 0,99, a w żadnym nie kapitalista, którego start-up „nie wypalił”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *