Wesprzyj Kontakt

3 minuty czytania  •  12.04.2024 16:29

Ważny polityk PiS traci posadę w Bogdance. A członkowie zarządu zarobili po milionie

Ważny polityk PiS traci posadę w Bogdance. A członkowie zarządu zarobili po milionie

Udostępnij

Piotr Breś, wciąż jeszcze szef klubu PiS w Radzie Miasta Lublin, został dziś odwołany z rady nadzorczej Lubelskiego Węgla Bogdanka. A prezes kopalni, który uczestniczył z podziemnych zaręczynach innego polityka PiS, zarobił w zeszłym roku ponad milion złotych. Zresztą nie tylko on.

Po prawie pół roku od wyborów parlamentarnych w najbardziej rentownej kopalni w Polsce doszło dziś do politycznej czystki. Przypomnijmy, że Bogdanka jest kontrolowana przez państwową Eneę (posiada 65 proc. akcji).

Dziś stało się to, co wisiało w powietrzu już od dłuższego czasu. Nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy odwołało sześcioro członków rady nadzorczej Bogdanki: Annę Chudek, Szymona Jankowskiego, Krzysztofa Gigola, Kamila Szafrańskiego, Bartosza Piechotę i Piotra Bresia. Ten ostatni to prominentny działacz PiS z Lublinie. Jest szefem klubu tej partii w Radzie Miasta, członkiem władz wojewódzkich PiS, a w minioną niedzielę z powodzeniem startował z drugiego miejsca do sejmiku lubelskiego. W okręgu obejmującym powiaty wokół Lublina zdobył 18 tys. głosów i był to drugi wynik w tym okręgu. Bezapelacyjnym zwycięzcą okazał się marszałek Jarosław Stawiarski, który dostał prawie 54 tys. głosów.

Reklama 844 x 275
Reklama 500 x 500

Breś do rady nadzorczej Bogdanki trafił na dwa tygodnie przed październikowymi wyborami parlamentarnymi, we wrześniu 2023 roku. To nie była jego jedyna praca – od maja 2021 r. był dyrektorem Lubelskiego Oddziału Totalizatora Sportowego, innej państwowej spółki. Ale – jak pisaliśmy ostatnio – odszedł z niej za porozumieniem stron w zeszłym tygodniu. Oznacza to, że jedynym źródłem utrzymania Bresia będzie wkrótce jedynie dieta radnego wojewódzkiego.

Ale to może się szybko zmienić, bo jest w gronie kandydatów do nowego zarządu województwa lubelskiego. Oprócz niego w roli faworytów wymieniani są: marszałek Stawiarski, wicemarszałek Michał Mulawa, radny wojewódzki Marek Wojciechowski i Kamila Grzwaczewska (ta ostatnia dwójka kierowała do niedawna lubelskim oddziałem Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa). Wszyscy to działacze PiS, którzy startując z czołowych miejsc zdobyli – z wysokim poparciem – mandaty do sejmiku.

https://jawnylublin.pl/ekstra-pensja-juz-nie-dla-szefa-klubu-pis-straci-dwie-posady-w-panstwowych-spolkach

Po milionie dla prezesów

Wróćmy do Bogdanki. Po zmianach rada nadzorcza składa się z ośmiu osób i to ona odwołuje i powołuje członków zarządu. Dlatego można się spodziewać, że już wkrótce polityczna miotła dosięgnie też prezesów kopalni. Bo w zarządzie spółki wciąż zasiadają osoby mocno związane z PiS. O 34-letnim prezesie Kasjanie Wyligale głośno było chociażby z powodu podziemnych zaręczyn młodego, ale wpływowego działacza PiS Michała Moskala (obecnie posła z Lubelskiego), do jakich doszło w kopalni 30 grudnia 2022 roku.

W uroczystości Wyligała uczestniczył jako wiceprezes spółki, a już w styczniu następnego roku został prezesem Bogdanki. Wiceprezesem jest m.in. Dariusz Dumkiewicz, którego ciotką jest Ewa Dumkiewicz-Sprawka, dyrektorka Wydziału Oświaty i Wychowania u prezydenta Lublina Krzysztofa Żuka (wiceszef PO w Lubelskiem). A wujkiem Lech Sprawka, do niedawna wojewoda lubelski z PiS, który właśnie dostał się do Sejmiku Województwa Lubelskiego.

Z najnowszego raportu finansowego LW Bogdanka za 2023 rok wiemy, że dla członków zarządu praca w kopalni przekładała się na sowite wynagrodzenia. Przez ubiegły rok Wyligała zarobił 1 mln 64,7 tys. zł, Dumkiewicz – 1 mln 8 tys. zł, Adam Partyka – 991,2 tys. zł, a Artur Wasilewski 1 mln 80 tys. zł (dwaj ostatni to także wiceprezesi). W te wynagrodzenia wliczono już premie za 2022 rok. I tak Kasjan Wyligała dostał 440,6 tys. zł nagrody, Adam Partyka 487,2 tys. zł, Artur Wasilewski 540,0 tys. zł, a Dariusz Dumkiewicz 504,0 tys. zł. 443,7 tys. zł premii wypłacono również odwołanemu w 2022 roku prezesowi Arturowi Wasilowi. Jak podano w raporcie – wynagrodzenia wypłacone członkom zarządu (obecnym i byłym) w porównaniu z 2022 rokiem wzrosły o 28,3 proc.

A ile zarabiają pracownicy najbogatszej polskiej kopalni? Zysk LW Bogdanka za 2023 rok był rekordowy i wyniósł 687,1 mln zł. Spółka nie żałowała na pensje, które wyraźnie odstają od średniej krajowej: w samej spółce średnia w zeszłym roku wynosiła 14 633 zł (po wzroście o 30 proc.), a w Grupie Kapitałowej LW Bogdanka (wchodzą w nią również cztery spółki zależne) – 13.724 zł.

Na razie nie wiadomo, kiedy ma się odbyć posiedzenie RN Bogdanki, na której mogą zapaść decyzje związane z ewentualnym odwołaniem członków zarządu.

Na zdjęciu: Piotr Breś jako członek rady nadzorczej LW Bogdanka zarobił w niej od 27 września do 31 grudnia 16,5 tys. zł

https://jawnylublin.pl/tak-sie-fedruje-w-bogdance-miala-byc-sesja-z-maszynami-jest-z-polnagimi-kobietami
https://jawnylublin.pl/wyniki-wyborow-pelny-sklad-sejmiku-wojewodztwa-lubelskiego-lista-nowych-radnych-na-nowa-kadencje
https://jawnylublin.pl/do-pracy-kilometr-pod-ziemie-robie-to-od-20-lat-nie-narzekam