Wesprzyj Kontakt

5 minuty czytania  •  19.02.2024

Miejscy aktywiści za burtą. W wyborach do Rady Miasta Lublina „karty rozdaje prezydent Żuk”

Udostępnij

– To naprawdę była realna szansa na zmiany, dlatego zaczęliśmy rozmowy. A na koniec okazało się, że to Żuk rozdaje karty – mówi jeden z lubelskich aktywistów. Ani on, ani jego koledzy nie będą mieli szansy zawalczyć o mandaty radnych. Prezydent Lublina przekonał Jacka Burego, by Polska 2050 nie szła do wyborów samodzielnie. I wskazał, kogo sobie na wspólnej liście życzy a kogo nie.

Chełm, Puławy, ale nie Lublin. w tym ostatnim mieście partia Szymona Hołowni zarejestrowała swój komitet wyborczy, ale nie wystartuje samodzielnie do Rady Miasta Lublin. Szef lokalnych struktur Jacek Bury zdecydował, że do wyborów pójdzie razem z Krzysztofem Żukiem, prezydentem Lublina od 2010 roku.

„Nie ma znaczenia czy sześć mandatów, czy cztery”

– Dla nas największą troską jest wspólne dobro. Nasz udział w radzie miasta z sześcioma czy czterema radnymi nie ma takiego znaczenia jak to żebyśmy walczyli o ten lepszy wspólny Lublin – przekonuje Jacek Bury gdy pytamy go o to, czy samodzielny start nie byłby dla jego partii szansą na wprowadzenie do samorządu większej liczby radnych.

Bo takie głosy w jego komitecie były, a dyskusja czy startować razem z Żukiem, czy osobno toczyła się do ostatniej chwili. Pisaliśmy o tym w zeszłym tygodniu.

>>>Wspólna droga czy własna droga? Kto chce i kto nie chce iść z Żukiem na wybory<<<

Decyzje już jednak zapadły. Podpisy pod wspólną deklaracją zostały już złożone. Już wcześniej sam Bury nie ukrywał, że on sam chce dogadać się z Żukiem. W rozmowach ze swoim komitetem używał takich argumentów jak to, że „kampanii nie da się zrobić za 1500 zł”, a swoich radnych „będzie pilnować, by nie zostali kupieni czy zaszantażowani.”

– Okrągłe słowa, gra pozorów – ocenia dziś jedna z osób, zaangażowana w tworzenie komitetu wyborczego, z list którego w wyborach do rady miasta ostatecznie nie wystartuje.

– Bury wybrał drogę łatwiejszą, mniej ryzykowaną – komentuje nasz kolejny rozmówca. – Na pewno rozczarował tą decyzją. Już raczej nie zrobi Kongresu Rad Dzielnic, bo nikt na niego nie przyjdzie.

Jak Jacek Bury komitet organizował

Kongres był dużym i ważnym wydarzeniem firmowanym przez Burego. Dzielnicowi radni mieli okazję się spotkać i ocenić działania władz Lublina. Mogli pochwalić i ponarzekać. Wszystko to firmował Jacek Bury. Kongresy Rad Dzielnic Jacek Bury, wówczas jeszcze senator Polski 2050, organizował od 2021 r. W tym czasie pozwalał sobie też na krytykę prezydenta Żuka, jak wówczas gdy bez ogródek komentował sprawę zamiany działek między miastem a jednym z deweloperów (Interbud Construction). Władzom miasta zarzucał „niegospodarność” i wytykał „niepokojące powiązania osobowe”.

Polityk organizował też konferencje prasowe, na których apelował do radnych z prezydenckiego klubu, by zrezygnowali z pracy w miejskich spółkach (Jarosław Pakuła w MOSiR), Dariusz Sadowski w MPWiK, Monika Orzechowska i Zbigniew Jurkowski w MKK). Z czasem jednak spuścił z tonu, a wiosną ub. r. ogłosił, że nie będzie walczył o reelekcję w wyborach parlamentarnych. – Decyzja ta jest rezultatem próby dyskredytacji mojej osoby przez żonę, z którą się rozstajętłumaczył wówczas.

W październikowych wyborach rzeczywiście nie wystartował, a po tym jak ich wynik okazał się dużym sukcesem dla partii Szymona Hołowni, zaczął przygotowania do kwietniowego starcia przy wyborczych urnach. Skupił przy sobie nie tylko ludzi związanych ze stowarzyszeniem Polska 2050, ale też dzielnicowych radnych i miejskich aktywistów.

– To naprawdę była realna szansa na zmiany. Dlatego też zaczęliśmy rozmowy z tym komitetem – opowiada jeden z zaangażowanych w sprawę. – A na koniec okazało się, że to Żuk rozdaje karty. To on ostatecznie decyduje, kto znajdzie się na listach.

Z Facebooka Jacka Burego

Wroński tak, Cegiełko nie

Z naszych ustaleń wynika, że Polska 2050 dostała cztery tzw. biorące miejsca na listach KWW Krzysztofa Żuka. Oficjalnie padło jedno nazwisko. Z jedynki w okręgu drugim lub trzecim wystartuje szerzej nieznana Magdalena Szczygieł-Mitrus. Dwójkę na LSM ma dostać pisarz Marcin Wroński (ten sam, który miesiąc temu ogłaszał, że wystartuje w walce o fotel prezydenta Lublina z innego komitetu).

Wiadomo też, że na pewno na listach KWW nie zobaczymy nazwisk lubelskich aktywistów jak Szymon Pietrasiewicz, wyrazistych dzielnicowych radnych jak Jacek Skiba czy prawnika Pawła Cegiełko. Na te osoby miał się nie zgodzić prezydent Żuk. Pytany o to przez dziennikarzy kilka dni temu prezydent Lublina przyznał, że jego oferta dotyczyła Polski 2050.

– Za burtą zostali długoletni działacze rad dzielnic, cały Lubelski Ruch Miejski, rozpoznawalni aktywiści. To naprawdę nie jest dobre dla miasta. Tym samym nie ma już żadnej alternatywy dla osób, które nie chcą głosować ani na PiS ani na Żuka – ocenia osoba zaangażowana w tworzenie komitetu wyborczego Lublin 2050.

Choć taki komitet (Lublin 2050) został zarejestrowany 7 lutego, to w wyborach samorządowych nie wystartuje. Nie wystawi też swojego kandydata na prezydenta (miał być nim Wojciech Wołoch, obecny wojewoda). Podobnie jak swoich własnych komitetów nie stworzą PSL czy Lewica. Te partie również wystawią swoich kandydatów na listach KWW Krzysztof Żuk. „Jedynkę” w okręgu nr 1 dostanie Anna Augustyniak (PSL), była sekretarz województwa, która od czasu gdy władzę w województwie przejął PiS znalazła zatrudnienie w lubelskim Ratuszu. Jedną z „jedynek” dostanie też Nowa Lewica (dla obecnego radnego Dariusza Sadowskiego lub Wiktora Sawickiego dyrektora biura posła Jacka Czerniaka).

„Traktujemy się po partnersku”

Przedstawiciele wszystkich tych partii na wspólnej konferencji prasowej w piątek (16 lutego) przekonywali, że taka szeroka koalicja służy „dobru mieszkańców” i „rozwojowi Lublina„. W wyborach w 2018 podobna formuła się sprawdziła. Do 31-osobowej rady Żukowi udało się wprowadzić aż 19 swoich radnych.

Traktujemy się partnersku i mamy do siebie szacunek – stwierdził prezydent pytany o podział miejsc na listach dla poszczególnych politycznych frakcji. – Każdy człon tego komitetu ma jedynkę, ma dwójkę, ma trójkę. Co do pozostałych pozycji wynika to ze zgłaszanych nazwisk, ale też parytetu – w każdym okręgu powinny być co najmniej trzy panie.

Sam Krzysztof Żuk wystartuje nie tylko w wyborach na prezydenta. Żuk będzie też liderem listy do rady miasta w okręgu nr 6 (na „dwójce” ma tu się znajdować jego zastępczyni w ratuszu i szefowa komitetu wyborczego – Beata Stepaniuk-Kuśmierzak). Klub Żuka dostanie też „jedynki” w okręgu 4 i 5. Obsadzą je radni Bartosz Margul (jako przedstawiciel Platformy Obywatelskiej) i Jadwiga Mach (jako Wspólny Lublin).

Na zdjęciu: Konferencja prasowa KWW Krzysztofa Żuka, na której prezydent ogłosił „szeroką koalicję” z PSL, Lewicą i Polską 2050 (Fot. Krzysztof Żuk/ FB)

16 odpowiedzi na “Miejscy aktywiści za burtą. W wyborach do Rady Miasta Lublina „karty rozdaje prezydent Żuk””

  1. Opozycja i migracja antykomunistyczna i solidarnościowa patrzy na to, czyta, słucha i własnym oczom i uszom przestaje wierzyć, bo 44 lata po Lipcu i Sierpniu, 48 po Czerwcu i 54 po czarnym Grudniu organy wykonawcze wybierają sobie organy stanowiące.

    To nawet w czasach komuny dopuszczano do udziału we władzy opozycję, by całkiem nie zgniły wewnętrzne i zewnętrzne szeregi. Ideał sięgnął bruku i dobrze, by tam pozostał już na zawsze.

  2. edzio pisze:

    Miasto oddane deweloperom. Zero pomysłu na integrację mieszkańców nowych osiedli i dzielnic. Tylko bloki i malutkie pato place zabaw dla dzieci. Nowe osiedla i dzielnice posiadają zero boisk sportowych do piłki nożnej, koszykówki tak dla małych dzieci jak i dorosłych, brak parków, placów zabaw, miejsc rekreacji. Brak infrastruktury: żłobków , przedszkoli, placówek medycznych, basenów. Cała urbanistyka jest oddana deweloperom. A jaka kolwiek odpowiedzialność za integrowanie mieszkańców dzielnic zrzcona jest na samych mieszkańców poprzez budżet obywatelski…
    Do tego dochodzą jeszcze dziury w drogach, korki, zanieczyszczenie powietrza. To miasto nie ma wizji i pomysłu. Dlatego najwyższy czas na zmiany. Wszędzie trzeba jeździć autem, bo do wszystkiego jest daleko

  3. Galileusz pisze:

    Kto nie z Mieciem, tego zmieciem.
    Kto nie z Żukiem, tego z hukiem …

  4. Niejawny pisze:

    Prezydent Żuk zachowuje się prawie jak Putin. Przed nami kolejne 5 lat rządów despoty, który kompletnie nie liczy się z mieszkańcami.

  5. kronikidewelorozwoju pisze:

    ’Dla nas największą troską jest wspólne dobro.” LOL
    Chyba, żeby przetłumaczyć powyższe z deweloperskiego na nasze: naszą największą troską jest to, aby to „wspólne dobro” (czy to, co jeszcze z niego pozostało) stało się Nasze, czyli żeby załapać się na Wielkie Łupienie tego „wspólnego dobra”, co niewątpliwie będzie mieć miejsce P0dczas 4 tury dewelokupacji.
    A warunkiem załapania się jest złożenie hołdu Dewelo-Duce. Kto nie zegnie kolana przed Dewelo-Majestatem (a tym samym przed stojącą za nim Dewelo-Kliką), ten obejdzie się smakiem.
    PS. „To naprawdę była realna szansa na zmiany.” – ile razy można dać się nabierać cfaniakom, których z miastem łączą jedynie stosunki zawodowe/byznesowe, a którzy do jego tradycji, przyrody i do zamieszkującego go „plebsu” żywią jedynie pogardę?

  6. kronikidewelorozwoju pisze:

    PPS. A Gietman w tle między Dewelo-Duce a ET – dokładnie ten sam Gietman, którego pierwszą inicjatywą w roli ministrzyny był nowy program do naganiania leszczy na dewelo-kurniki P0d kryptonimem 'kredyt 0%’.
    Przypadek? Nie sądzę.

  7. Ulrich von Young In Gen pisze:

    By żyło się lepiej deweloperom. Szkoda i wstyd. Żuk dzięki Buremu wydymał mieszkańców jeszcze przed pierwszym gwizdkiem, ale cóż – ręka rękę myje, a biznesmen biznesmena rozumie. Tylko miasta szkoda, bo postępująca degeneracja infrastruktury codziennego użytku boli już teraz, a co będzie za pięć lat tego samego kursu to nawet szkoda gadać, skończymy jak Detroit – kilka bizantyjskich wykwitów plus osiedla-patelnie, otoczone morzem betonu i połączone rozpadającymi się ulicami, po których z rzadka przemykają nieliczne autobusy.

  8. On$ pisze:

    Narzekają na Żuka, ale głosują na niego gremialnie. Syndrom sztokholmski w wydaniu lubelskim. W szerszej skali mamy to w kraju – zagłosowali na Tuska i teraz dziwią się,że paliwo już po 8 złotych, że już nie ma pieniędzy na większość obietnic, że szumne hasło specjalistów w spółkach skarbu państwa poszło się yebać i chłopcy i dziewczynki z Koalicji 13 grudnia wyrywają sobie co lepsze kąski z państwowego stołu. Mamy sytuację, której córka pani Thun za jeden dzień pracy dostanie 300 tys. zł odprawy i przebije Pana Wróbla, który bodajże za 6 dni pracy w Orlenie onegdaj dostał ponad 600 tys. zł.

  9. . pisze:

    To już od kilku dni wiadomo. ???????????????????? ???????????????????? ???? ???????????????????????????? ???????????? ????????????????????! Jak można było tak się sprzedać chorym układom patodeweloperskim, to ewidentny już upadek miasta a Górki Czechowskie będą istnieć tylko w archiwach na google maps #Wronski2024

  10. . pisze:

    Szanowni Państwo, chuj nie zmiany po 7 kwietnia. Zbrodni na ekosystemie ala Mełgiewska 6 czy Krańcowa 98 to będzie jeszcze z kilkadziesiąt jak nie kilkaset bo krótkowzroczni znowu dadzą się nabrać na rozwui a po wakacjach, czyli po wyborach znowu pokradną należne nam kursy autobusowe. Rozwui to nie jest stawianie obrzydliwych kloców bez ogrodów deszczowych, placów zabaw i miejsc pierwszej potrzeby. Bardzo dobrze że mieszkańców Lublina ubywa. Znowu wybór między urwą łysą a nieudacznikiem z pisu, więc zostaje tylko Sz.P. Marcin Wroński. I Wroński ma mój głos.

  11. kronikidewelorozwoju pisze:

    @. – przecież Wrona to nie orzeł i już dziobie dewelo-ziarno jak pelikan – czytać artykuł przed komentowaniem:
    „Dwójkę [ze wsPÓlnej listy Komitetu Dewelo-Ubogacacza i 2050] na LSM ma dostać pisarz Marcin Wroński (ten sam, który miesiąc temu ogłaszał, że wystartuje w walce o fotel prezydenta Lublina z innego komitetu).”
    Może zamiast kryminałów marzy mu się pisać ulotki reklamujące dewelo-getta za lepsze pieniądze?

  12. kronikidewelorozwoju pisze:

    @On$ – tym razem dewel0buraczki nie będą nawet musiały wydawać zbyt wiele na bilbordy z uśmiechniętym liczkiem ich Słoneczka Rozwoju (choć za równowartość sprzedaży jednego kurnika można spokojnie ustawić 100 tablic).
    P0zamiatane zostało już na wstępie – tak w kapitalizmie działa idea „samorządności”, z każdą turą coraz skuteczniej.
    A za 5 lat dewelo-banda wystawi muzę* Satyra Jakubowickiego już teraz zawczasu intensywnie promowaną (o ile 2-kadencyjność nie zostanie uwalona do tej P0ry) i dynastia będzie K0ntynuowana.
    *) – wcześniej obstawiałem, że schedę przejmie Główna Kadrowa z Zamku, ale teraz widać, że dewelo-banda postawi na świeższą krew.

  13. . pisze:

    @kroniki Ja pierdole, faktycznie niedopatrzenie me. Do diabła z takimi 'wyborami’, które wyznaczają wygranego jeszcze przed głosowaniem. Serio gdyby nie było innych osób w lubelskich strukturach PO, tylko znowu najaśniejszy Kżucho Żusio from developmentŻock (Nuda). Krzysztof Jarzyna ze Szczecina byłby już lepszym człowiekiem na prezydenta.

  14. mdm pisze:

    Głosując na Żuka, czy Burego głosuje się w gruncie rzeczy na tę samą klikę. Słowo „grunt” jest tutaj kluczowe. Mam dosyć politykierów ignorujących głos mieszkańców, spełniających za to wszelkie zachcianki deweloperów. Strasznie to smrodliwe.

  15. Szukam programu skierowanego do niezamożnych ,niesprawnych seniorów w blokach bez wind. Czy nikt nie widzi,że zbliża się katastrofa. Społeczeństwo się starzeje w zastraszającym tempie.Programu na najbliższe lata nie ma,

  16. malgorzatazofia pisze:

    Szukam programu skierowanego do niezamożnych ,niesprawnych seniorów w blokach bez wind. Czy nikt nie widzi,że zbliża się katastrofa. Społeczeństwo się starzeje w zastraszającym tempie.Programu na najbliższe lata nie ma,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązane artykuły

6 minuty czytania

17.04.2024

Ostra walka o fotel burmistrza w Lubartowie. Mówi się o „trzech kandydatach”

Do drugiej tury głosowania w wyborach samorządowych przechodzi dwóch kandydatów…

7 minuty czytania

16.04.2024

Świdnik: Pierwsze takie wybory w historii. Jemu jest dobrze, ona chce zmian

On – namaszczony przez burmistrza Waldemara Jaksona, który rządził w…

3 minuty czytania

12.04.2024

Ważny polityk PiS traci posadę w Bogdance. A członkowie zarządu zarobili po milionie

Piotr Breś, wciąż jeszcze szef klubu PiS w Radzie Miasta…

6 minuty czytania

10.04.2024

Przegrał, ale wraca z tarczą. Czarnek cieszy się, że postawił na Derewendę

34,26 proc. nie wystarczyło, by zmierzyć się z Krzysztofem Żukiem…

8 minuty czytania

09.04.2024

Co wiemy po wyborach. Żuk gra na siebie, Czarnek ojcem sukcesu PiS

Kilka brutalnych słów podsumowujących wybory samorządowe. Prezydent Lublina jest realnie…

6 minuty czytania

08.04.2024

Billbordy, gazetki, kask i przepis na babkę. Nowe twarze w Radzie Miasta Lublin

PiS do Rady Miasta Lublin wprowadził byłego prezydenta, członka zarządu…

2 minuty czytania

08.04.2024

Pełny skład Sejmiku Województwa Lubelskiego. Lista nowych radnych

Znamy pełne, oficjalne wyniki głosowania do Sejmiku Województwa Lubelskiego. Podajemy…

3 minuty czytania

08.04.2024

Krzysztof Żuk świętuje wygraną i częstuje tortem. Do rady wejdzie też kilka osób, które nie zdobyły mandatów

Krzysztof Żuk, Mariusz Banach, Beata Stepaniuk-Kuśmierzak i Anna Augustyniak nie…