Wesprzyj Kontakt

4 minuty czytania  •  08.03.2024 14:27

W Pszczółce zmiana warty. Z pracą pożegna się „wystrzałowa jedynka” PiS do Rady Miasta

W Pszczółce zmiana warty. Z pracą pożegna się „wystrzałowa jedynka” PiS do Rady Miasta

Udostępnij

Fabryka Cukierków Pszczółka w Lublinie ogłasza konkurs na nowe władze spółki. A to najprawdopodobniej oznacza koniec kariery Justyny Budzyńskiej, kandydatki PiS do Rady Miasta, która w Pszczółce jest członkiem zarządu.

Ogłoszenie o naborze na prezesa i członka zarządu lubelskiej spółki ukazało się już na firmowej stronie producenta słodyczy. Potencjalni kandydaci mają jeszcze sporo czasu, bo komplet dokumentów trzeba dostarczyć do 20 marca.

Jak ustaliliśmy, zmiana władzy w spółce wiąże się z końcem kadencji obecnego zarządu. W Pszczółce do czasowego pełnienia funkcji prezesa w grudniu zeszłego roku oddelegowano członkinię rady nadzorczej Magdalenę Dziubich-Trędewicz. Członkiem zarządu od kwietnia zeszłego roku jest także działaczka PiS 39-letnia Justyna Budzyńska (prywatnie córka radnej PiS w Radzie Miasta Małgorzaty Suchanowskiej). Jej kadencja upływa z końcem marca.

reklama JL newsletter 844x275 1
10.2023 wsparcie 844 x 490 px 260 x 260

W Jawnym Lublinie pisaliśmy o szybkim awansie Budzyńskiej, która z działu marketingu w tej spółce trafiła prosto do zarządu. To aktywna członkini Prawa i Sprawiedliwości, w którym działa od 2008 roku. Jak sama przyznała, do zapisania się do partii skłoniło ją m.in. spotkanie z prezesem. – Jarosława Kaczyńskiego pierwszy raz spotkałam w 2007 roku na wykładzie w Lublinie. Zaimponowała mi jego wiedza, miłość do Polski, patriotyzm. Ten człowiek naprawdę nosi Polskę w sercu – mówiła nam Budzyńska w kwietniu zeszłego roku, kiedy weszła do zarządu fabryki.

Próbowała swoich sił w samorządzie: w wyborach w 2018 roku startowała z „dwójki” do Rady Miasta Lublin i choć zdobyła 1,7 tysiąca głosów, to musiała uznać wyższość trzeciego na liście Eugeniusza Bielaka z tej samej listy. Teraz ponownie pojawiła się na listach PiS, ale awansowała na „jedynkę” w okręgu obejmującym Felin, Hajdów-Zadębie, Kalinowszczyznę, Ponikwodę i Tatary. Budzyńska już rozpoczęła kampanię, intensywnie promując się m.in. w mediach społecznościowych.

Ostatnio głośno było o jej zdjęciu, na którym pozuje z karabinem maszynowym. Początkowo podpis do niego brzmiał „Gotowa do walki”, ale później zmieniła go na „Gotowa do obrony”. Zwiększoną aktywność w internecie widać u niej od zeszłorocznej kampanii parlamentarnej. Budzyńska chętnie fotografowała się wówczas z Przemysławem Czarnkiem, ale ma też zdjęcie z premierem Mateuszem Morawieckim czy Arturem Soboniem.

W rozmowie z Jawnym Budzyńska mówi, że ogłoszenie konkursów w Pszczółce zbiega się z końcem jej kadencji w zarządzie. – Czuję się zawodowo spełniona, mam satysfakcję i uważam, że to co zrobiłam, to jest kawał dobrej roboty. Nasze produkty są obecne w dużych sieciach handlowych, m.in. w Biedronce, udało się też istotnie zmniejszyć stratę – podsumowuje rok swojej działalności.

Bo Pszczółka od lat nie przynosi zysków. Największą stratę (-21,2 mln zł) odnotowała za rok obrotowy kończący się 30 września 2022 roku. Ale poprzednie lata też przynosiły milionowe straty. Na minusie zakończył się także ubiegły – było to niecałe 9 mln zł.

Czy Budzyńska zamierza wystartować w rekrutacji na prezesa lub członka zarządu? – W tym momencie nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Jednak gdyby pod uwagę były brane kwestie zaangażowania, a nie polityczne, to miałabym szansę na zostanie w zarządzie. Pracuję tu od ośmiu lat i znam każdy metr naszego zakładu – mówi wiceprezeska Pszczółki.

Rekrutacja jest otwarta, ale nikt nie ma wątpliwości, że miejsca w zarządzie fabryki będą rozdzielone z klucza partyjnego. Nieoficjalnie na giełdzie nazwisk na członka zarządu pojawia się 44-letnia Monika Wac, była radna miejska, a obecnie „dwójka” na liście komitetu wyborczego Lewicy w wyborach do sejmiku województwa lubelskiego z okręgu obejmującego Lublin.

Drugie miejsce ma przypaść komuś z koalicjantów rządzącego obozu. Nieoficjalnie mówi się, że prezesem miałaby zostać osoba związana z Platformą Obywatelską. Ale w lubelskiej PO słyszymy, że zgodnie z poleceniem premiera Donalda Tuska w spółkach skarbu państwa mają być organizowane otwarte konkursy i zgłaszać się będzie mógł każdy chętny. Otwarcie zgłoszeń na prezesa i członka zarządu FC Pszczółka zaplanowano na 21 marca, a do 29 marca zostaną przeprowadzone rozmowy kwalifikacyjne. Można się więc spodziewać, że nowy zarząd zostanie powołany od kwietnia.

Przypomnijmy, że lubelska fabryka jest częścią Krajowej Grupy Spożywczej, molochu złożonego z 15 państwowych spółek stworzonego przez PiS z inicjatywy Jacka Sasina, ówczesnego ministra aktywów państwowych. Z Lubelskiego oprócz Pszczółki są w niej również Zamojskie Zakłady Zbożowe. Jak tłumaczyli politycy rządzącej wówczas opcji celem powołania KGS była ochrona i wzmocnienie polskiego rynku rolno-spożywczego.

Na zdjęciu: Justyna Budzyńska, członek zarządu FC Pszczółka, jest także jedynką w wyborach do Rady Miasta z Kalinowszczyzny. Fot. Facebook Justyny Budzyńskiej

https://jawnylublin.pl/szybki-awans-pani-dyrektor-imponuje-mi-prezes-kaczynski/

Journalismfund

Ten artykuł został wsparty przez program grantowy „Media lokalne na rzecz demokracji” Journalismfund Europe