Wesprzyj Kontakt

13 minuty czytania  •  05.11.2023

Palikot stracił Czarcią Łapę. I willę w Kazimierzu, którą dopiero co kupił

Udostępnij

Janusz Palikot nie otworzy alkoteki w Czarciej Łapie w Lublinie – miasto odebrało mu właśnie lokal za zaległości czynszowe. Na obu jego kamienicach na lubelskim Starym Mieście rosną hipoteki, a nową willą z basenem cieszył się zaledwie kilka miesięcy. Posiadłość w Mięćmierzu kupił w lutym, gdy już wiedział, że obietnic złożonych tysiącom drobnych inwestorów nie uda się zrealizować.

Myślę, że lokal po Czarciej Łapie w ciągu miesiąca-dwóch trafi na przetarg – mówi nam jeden z pracowników Lubelskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej. To miejska spółka, zarządzająca nieruchomościami należącymi do miasta. Ale jej prezes Grzegorz Siemiński (powołany na to stanowisko w 2015 w atmosferze skandalu) wszelkich informacji o staromiejskim lokalu, broni jak niepodległości. Najpierw przez dwa tygodnie weryfikuje, czy jesteśmy dziennikarzami, by w końcu na pytania nie odpowiedzieć. „Nie są to informacje publiczne” – przekazuje w mailu poprzez swoją sekretarkę.

Jak ustaliliśmy, miasto straciło cierpliwość do trudnego najemcy z końcem września. Właśnie wtedy mijał ostateczny termin, jaki Janusz Palikot – a konkretnie spółka Alembik Lublin – dostał na uregulowanie zaległości czynszowych. A te nie były małe. Miesięczny czynsz za lokal ma parterze kamienicy przy ul. Bramowej to obecnie 70 tys. zł. Dopóki opóźnienia w opłatach nie przekraczały trzech miesięcy, LPGK wysyłało kolejne wezwania do zapłaty i cierpliwie czekało. W końcu jednak najemca płacić przestał.

– Powodem rozwiązania umowy była trzymiesięczna zaległość w opłacaniu czynszu – przyznaje Janusz Palikot. Ale podkreśla, że broni składać nie zamierza. – Liczymy na kolejny przetarg, żeby odzyskać nakłady inwestycyjne. Łączna ich wielkość to prawie 8 mln, z czego już prawie 6 mln zostało wydane i rozliczone. Miasto nie przedstawiło nam propozycji rekompensaty, ale zakładamy że będzie to wzięte pod uwagę przy kolejnym przetargu. 

Wielkie obietnice i wielkie pieniądze

Palikot na Czarciej nie oszczędzał. Miała być lokalem sztandarowym, pierwszym z sieci alkotek (małych destylarni kratowych alkoholi), których uruchomienie zapowiadał w „centrach dziesięciu dużych miast”. Miały to być nie tylko lokale popularne i kultowe, ale przede wszystkim – maszynki do zarabiania pieniędzy.

Lokal w Lublinie nie jest wybrany przypadkowo. Znajduje się na Starym Mieście – miejscu wieczornych wypadów mieszkańców i na trasie turystów. To też restauracja z kilkudziesięcioletnią tradycją i nazwą nawiązującą do lubelskiej legendy, co kusiło przyjezdnych.

Urządzenia do destylacji alkoholu zajmują dwa poziomy piwnic Czarciej Łapy, a wentylatory i klimatyzatory całą ścianę budynku od podwórka. Co zresztą staje się kością niezgody między najemcą Czarciej a mieszkańcami sąsiedniej kamienicy, którzy nie zgadzają się na uruchomienie urządzeń. To właśnie sąsiedzkim konfliktem Palikot tłumaczył nam w lipcu tego roku, dlaczego do tej pory lokal nie ruszył.

Dat wielkiego otwarcia było kilka. W 2021 tłumaczono się wybuchem pandemii. Potem pierwszych gości restauracja miała przyjąć w styczniu 2022. I znów kończy się na obietnicach, a w lokalu przy Bramowej dzieje się coraz mniej. Drobni inwestorzy, którzy z nadzieją na dobry zysk (od 14,5 do 20 proc.), kupili akcje Alembiku, słyszą teraz o wiośnie 2023. Taka data pada w prospekcie „Model inwestycyjny Alembik Lublin”, który na ich skrzynki przychodzi na początku tego roku. Wizualizacje wnętrz po zakończonym remoncie i znane nazwiska w branży gastronomicznej mają zachęcić do zainwestowania w ten biznes kolejnych oszczędności. – Do uruchomienia „piekarni, destylarni i restauracji w jednym” brakuje już tylko 1,9 mln zł – twierdzi wówczas Palikot. I kusi ogromnymi zyskami: w pierwszym roku Czarcia zarobi 2 mln zł, w kolejnym ponad 3 mln.

Prace budowlane i instalacyjne zostały zakończone. Jesteśmy zdeterminowani, żeby otworzyć Czarcią Łapę i jeśli w tym roku wygramy przetarg, to restauracja będzie czynna w pierwszym kwartale 2024 r. – to najnowsza obietnica Janusza Palikota. I nie jedyna: – Mamy już inwestora, który pozwala dokończyć całość inwestycji i uruchomić restaurację, piekarnię i destylarnię.  

Tymczasem ci, którzy zainwestowali w Alembik Polska są dziś skazani na wróżenie z fusów. Na początku października mailowo żegna się z nimi Paulina Józefowicz z zespołu relacji inwestorskich Alembik Polska SA. Od tej pory kontaktu z firmą praktycznie nie ma. Palikot tłumaczy to „ogromną ilością pracy” w związku z procesami PZU (postępowanie o zawarcie układu) w Tenczynek Dystrybucji i Manufakturze Piwa, Wódki i Wina SA.

W drugiej połowie listopada przedstawimy plan działania – zapewnia. – Nie ma tak wiele czasu na zajęcie się niczym innym. Ale temat nie jest pozostawiony sam sobie, o czym świadczy pozyskanie inwestora do Czarciej Łapy – przekonuje.

Spółka nie zarabia, za to sporo wydaje

19 października VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego Sądu Rejonowego w Świdniku wszczyna wobec Alembik Lublin postępowanie przymuszające – chodzi o niezłożenie sprawozdania finansowego za 2022 rok. Taki obowiązek ma każda spółka, a sąd ma w zanadrzu odpowiednie argumenty – każdy członek zarządu (w tym przypadku chodzi o 29-letniego Przemysława Bobrowicza) może zostać ukarany grzywną do 15 tys. zł.

I ten straszak najwidoczniej podziałał, bo 31 października takie sprawozdanie trafia do KRS. Dowiadujemy się z niego, że finanse spółki są pod kreską, i to głęboką. Strata netto Alembiku w 2022 to aż 2 mln 142 tys. zł (rok wcześniej było 1 mln 73 tys. zł – również na minusie). Spółka praktycznie nie ma żadnych przychodów (przez cały rok to zaledwie 27 tys. zł), płaciła za to m.in. ogromny czynsz i pensje. W minionym roku wynagrodzenia pochłonęły 374 tys. zł (rok wcześniej było to 86 tys. zł), a spółka zatrudniała dwie osoby. W Alembik Lublin, obok prezesa Bobrowicza, są jeszcze dwaj synowie sędziego Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie – 38-letni Adam Czaja i 29-letni Michał Czaja. Obaj pełnią w spółce funkcję prokurentów.

Dla inwestorów prezes Alembiku Lublin nie ma dobrych wiadomości: „Bilans spółki wykazuje stratę przewyższającą sumę kapitału zapasowego i kapitałów rezerwowych oraz połowy kapitału zakładowego. Sytuacja taka może wskazywać na niepewność co do możliwości kontynuacji działalności” – pisze w podsumowaniu 2022 roku Przemysław Bobrowicz. I dodaje: – „Działania operacyjne mają pełną akceptację udziałowców, których intencją jest kontynuowanie finansowego wsparcia spółki w niezbędnym zakresie”.

Bobrowicz przyznaje na koniec, że musi niezwłocznie zwołać zgromadzenie wspólników „w celu powzięcia uchwały dotyczącej dalszego istnienia spółki”. Inną sprawą jest to, że główny udziałowiec lubelskiego Alembiku – spółka Alembik Polska – również jest na minusie. Rok 2021 roku (sprawozdania za 2022 w KRS nie ma), zakończyła stratą netto w wysokości 802 tys. zł.

Biznes zaczyna się sypać, a Palikot kupuje willę z basenem

Jest luty 2023 r. W Czarciej Łapie hula wiatr, a Paulina Józefowicz w kolejnym mailu do akcjonariuszy Alembiku zaprasza do „udziału w przełomowej inwestycji w Lublinie” kusząc obietnicą sporych zysków. Trwa kolejna runda zapisu na obligacje Manufaktury Piwa Wódki i Wina, a Tenczynek Dystrybucja intensywnie zachęca do „robienia biznesu z Palikotem” w ramach tzw. Buntu Finansowego. Pożyczki społecznościowe to główne źródło finansowania rozrastającej się siatki „przełomowych konceptów”. On sam chwalił się w sieci, że od 2018 r. spółki należące do holdingu zebrały w ten sposób ok. 140 mln zł. Dziś jest mowa o znacznie wyższych kwotach – piszemy o tym dalej.

Ale nad biznesami Janusza Palikota zbierają się czarne chmury. Emisji akcji Alembik Polska przez Prosper Capital Dom Maklerski zaczyna się przyglądać Komisja Nadzoru Finansowego. Za chwilę wyjdzie na jaw, że spółka nie spłaciła w terminie obligacji.

Palikot już wie, że tak różowo – jak obiecywał swoim inwestorom – wcale nie jest. Plan sprzedaży w 2022 udało się zrealizować zaledwie w 40 proc., a zamiast zakładanych 300 mln zł obrotu rok zamknął się na 70 mln. W wywiadzie dla lubelskiej Wyborczej o pierwotnym tytule „Świat się zawalił nie tylko u Palikota” niepowodzenia biznesowe tłumaczy inflacją i wojną na Ukrainie (i wynikającymi z niej problemami z dostępem do opakowań, zwłaszcza szklanych). Przyznaje też, że w jego biznesy jest zaangażowanych ok. 10 tys. indywidualnych inwestorów.

Problemy w spółkach nie hamują go jednak przed zakupem nieruchomości w prestiżowej lokalizacji. Konkretnie w Mięćmierzu-Okalu, urokliwej okolicy Kazimierza Dolnego, gdzie posiadłość miał m.in. Daniel Olbrychski (według doniesień prasowych w 2019 r. aktor sprzedał nieruchomość za ok. 2 mln zł).

Nieruchomość w Mięćmierzu Janusz Palikot kupił w lutym tego roku. Fot. Google Maps

Akt notarialny na nieruchomość w Mięćmierzu Janusz Palikot podpisuje w 3 lutego br. To dwie działki o łącznej powierzchni 9262 mkw., zabudowane drewnianą willą i budynkiem gospodarczym z dozorcówką. Budynki, ogród, a nawet brama są wpisane do rejestru zabytków województwa lubelskiego. W ogrodzie jest też basen. Pływając w nim można podziwiać urokliwy krajobraz Małopolskiego Przełomu Wisły. Położenie jest idealne – przy drodze z Albrechtówki na popularny punkt widokowy, na skarpie tuż nad Wisłą. Rozciągają się stąd widoki na zabytkowy wiatrak, Krowię Wyspę czy zamek w Janowcu.

Kąt drogi i nie taki własny

Już kilka miesięcy później komornik wszczyna postępowanie egzekucyjne. Na nieruchomości ciąży też olbrzymia hipoteka – 5 mln 303 tys. zł, a wierzycielem jest państwowy Bank PKO BP. To zabezpieczenie zaciągniętego przez Palikota kredytu mieszkaniowego o wdzięcznej nazwie „Własny kąt”. Nowym nabytkiem nie cieszy się długo. Jak wyniku z wpisu w księdze wieczystej – 25 września br. zabytkowa posiadłość zmienia właściciela.

Miesiąc później, podczas webinaru dla udziałowców i akcjonariuszy swoich spółek, Janusz Palikot przyznaje, że właśnie stracił nieruchomość w Kazimierzu Dolnym. A także inną – w Warszawie. Z jego relacji wynika, że zostały one przejęte na zaspokojenie jednego z wierzycieli Manufaktury Piwa Wódki i Wina (największej z jego spółek gdzie sam jest prezesem, syn Filip zasiada w radzie nadzorczej, a żona Monika – tzw. beneficjentem rzeczywistym).

Mówimy o kwocie około 7 mln zł, która została zaspokojona moim majątkiem – stwierdza biznesmen.

Webinar z Januszem Palikotem, 24 września 2023 r.

To zresztą niejedyna nieruchomość Palikota, na której ciążą finansowe zobowiązania. Fantastyczne wręcz kwoty obciążają hipotekę kamienicy przy ul. Archidiakońskiej 9 w Lublinie, w której mieszka Palikot z rodziną. Jednak oficjalnie kamienica należy nie do lubelskiego biznesmena, a do spółki Kresy.

Którędy do domu Palikota?

Kamienicę przy Archidiakońskiej kupuje w 1996 r. To jeden z najstarszych budynków mieszkalnych na Starym Mieście – dawny Dom Wikariuszy. XIV-wieczny budynek remontuje przez 9 lat. Jest już po rozwodzie z pierwszą żoną Marią Nowińską, na Starym Mieście zamieszka z nową – Moniką Palikot.

Jest już wtedy „największym skandalistą w polskiej polityce”. O ten wizerunek dba skrupulatnie, regularnie organizując widowiskowe happeningi, jak ten gdy w malarskiej czapce i białym kombinezonie z napisem „Obywatelu nie daj się obłupić” wchodzi na rusztowanie i zaczyna malować elewację kamienicy (w proteście przeciwko nadmiernej urzędniczej biurokracji). Odwiedzający Lublin turyści w Informacji Turystycznej o „dom Palikota” pytają równie często jak o najsłynniejsze lubelskie zabytki.

W kamienicy organizuje kolacje dla przyjaciół i znajomych, prywatne koncerty, czasem wpuszcza media. Można potem przeczytać, że „włoskie lampy kupowano specjalnie na aukcji w Londynie”, „kamienne zlewy wykuwano ręcznie”, a „zamiast pokoi są komnaty”.

Formalnie nieruchomość należy do Kresy sp. zoo, jednej z pierwszych spółek Palikota (obecnie przedsiębiorca personalnie jest powiązany z kilkudziesięcioma) Przyjrzyjmy się tej firmie bliżej.

Źródło: rejestr.io

Spółkę Kresy Janusz Palikot zakłada w 2003 r. ze swoją pierwszą żoną Marią Nowińską. Obecnie prezesem firmy jest jego druga żona – Monika Palikot. W ostatnim sprawozdaniu finansowym (za 2021) czytamy, że to spółka celowa „do prowadzenia najmu pomieszczeń biurowych”. Zakres podstawowej działalności – sprzedaż detaliczna w niewyspecjalizowanych sklepach. Majątek spółki (aktywa) to nieruchomości (w sprawozdaniu wycenione na kwotę 5,6 mln) i pożyczki (2,3 mln zł i 811 tys. zł dla Manufaktury). Rok 2021 spółka kończy stratą – 1,7 mln zł na minusie. To najwięcej do tej pory – rok wcześniej (2020) zanotowała 1,4 mln zł straty, a w 2019 – 488 tys. zł. Ostatni raz spółka przyniosła zysk w 2018 (1,6 mln zł).

Przez lata struktura właścicielska wielokrotnie się zmienia. Spółki zarejestrowane na Cyprze i w Polsce obejmują udziały (o wartości nawet 1-2 mln zł), które powstają poprzez podwyższenie kapitału w Kresy sp. z oo. Takich operacji w historii spółki jest kilka.

Obecnie najwięcej udziałów mają Janusz i Monika Palikot, mniejszościowym wspólnikiem jest cypryjska spółka Perwing LTD.

W lutym ub. r. ze spółki wyszły: Green Venture SA i zarejestrowana na Cyprze Decleora Limited. Pojawia się za to inna cypryjska spółka – Perwing LTD. Wszystkie te trzy podmioty łączy nazwisko Waldemara Wasiluka.

Wasiluk to wieloletni współpracownik lubelskiego polityka i przedsiębiorcy, który zasiadał we władzach jego najważniejszych biznesowych przedsięwzięć: Polmosie, Ambrze, czy Ozonie (tygodniku opinii wydawanym przez Palikota w 2004 roku). Obecnie jest właścicielem (jedynym) Green Venture SA (dawniej „Towarzystwo Inwestycyjne Janusza Palikota”). Z dostępnych publicznie rejestrów cypryjskich spółek wynika, że Wasiluk był we władzach Perwing LTD (do stycznia 2022). Z kolei w sądowych aktach spółki Kresy w 2019 Wasiluk pojawia się jako pełnomocnik do doręczeń w Polsce dla Decleora LTD.

Wróćmy do domu Palikotów na lubelskim Starym Mieście. Na nieruchomości przy Archidiakońskiej 9 ciąży hipoteka, które wielokrotnie przekracza rzeczywistą jej wartość.

Hipoteka na kwotę 39 mln 250 tys. zł na rzecz alternatywnego funduszu inwestycyjnego z Poznania – SPECINVEST sp. z oo Beta Alternatywna Spółka Inwestycyjna Spółka Komandytowa została ustanowiona w lutym br. Zabezpiecza różne wierzytelności, w tym sprzedaż akcji Alembik.

W księdze wieczystej nieruchomości można też znaleźć ślad po innej hipotece – na kwotę 6 mln 985 tys. zł, która była zabezpieczeniem pożyczki od spółki CK Money. Została ona wykreślona przez sąd pod koniec października.

Palikotowie są właścicielem jeszcze jednej kamienicy na Starym Mieście wpisanej do rejestru zabytków. W 2021 roku kupują (poprzez spółkę Kresy) Dom Złotnika przy Złotej 4, gdzie przez kilka lat działał popularny bar „U Złotnika”. Zaczynają remont, którego – podobnie jak w przypadku Czarciej Łapy – nigdy nie kończą. Kilka miesięcy temu, gdy użyczają podwórka przy Złotej na instalację artystyczną Jarosława Koziary „Kwiaty zła”, można zajrzeć do środka budynku. Ze wszystkich ścianach został skuty tynk – na tym etapie prace się zatrzymały.

Tu również została wpisana hipoteka – 1 mln 766 tys. zł – jako zabezpieczenie pożyczki od wspomnianej wyżej spółki CK Money (z czerwca br.). 25 września br. w księdze wieczystej kamienicy pojawia się wzmianka o sprzedaży nieruchomości .

Alkoholowe imperium się sypie

W lubelskich sądach znaleźliśmy kilka spraw dotyczących roszczeń wobec spółek Alembik. Zaległych zapłat czy zwrotu pożyczki domagają się osoby prywatne i firmy.

Od kilku tygodni media donoszą o gigantycznych wręcz długach spółek z alkoholowego imperium Palikota, a jedna z kancelarii oficjalnie reklamuje skup wierzytelności grupy.

Sumę długów z „pożyczek społecznościowych” podlicza Bankier.pl.

  • Grupa kapitałowa Manufaktura Piwa Wódki i Wina: 1639 wierzycieli na kwotę 254,4 mln zł.
  • Tenczynek Dystrybucja: 2300 wierzycieli spółki oczekuje w sumie 84,4 mln zł.
  • Tenczynek Bezalkoholowe: 1112 osób pożyczyło 4,176 mln zł.
  • Alembik Polska: 8,685 mln zł od 2223 osób w ramach dwóch zbiórek.
  • Tenczyńska Okovita: 8,61 mln zł pozyskane w dwóch rundach od 2316 osób
  • Tokenizacja Beczek Palikota prowadzona przez krakowski start-up Mozaiko. Projekt zebrał od inwestorów 7,2 mln zł.

W tym zestawieniu nie ma dwóch ostatnich crowdfundingów pożyczkowych. Wiosną br. trwała jeszcze zbiórka na Tenczyński Gin – najmłodszą ze spółek ze stajni Palikota, zarejestrowaną w styczniu. W połowie maja br. wystartował „Skarbiec Palikota” – To największy projekt w historii finansowania społecznościowego – przekonywał wówczas Palikot. Tym, którzy zrobią przelew już następnego dnia, dorzucał butelkę wódki. Ale zachęt do udzielenia pożyczki (na 10 lat) spółce Polskie Destylarnie jest więcej. To m.in. możliwość wygrania weekendu w Marrakeszu czy luksusowego auta – Rolls-Royce Ghost, którym jeździł wówczas przedsiębiorca.

Dziś Palikot nadal składa obietnice. Podczas ostatniego webinarium opowiada o dwóch amerykańskich funduszach inwestycyjnych (ConCap i Wealthbullet), które miałyby zasilić Manufakturę kwotą 50 milionów dolarów. Sporo też gotuje na wizji, smakuje wódki o wymyślnych nazwach wyprodukowane w Tenczynku, nie opuszcza najważniejszych premier w lubelskich teatrach. Refleksjami po obejrzeniu premierowej „Sali nr 6” w reżyserii Janusza Opryńskiego dzieli się na Facebooku. „Wedle starogreckiej zasady, że co ma być zniszczone może być zniszczone przez to samo (Heraklit). Poparzenie leczymy ogniem. Przeziębienie chłodem. Szaleństwo szaleństwem.” – pisze.

Do tematu wrócimy.



17 odpowiedzi na “Palikot stracił Czarcią Łapę. I willę w Kazimierzu, którą dopiero co kupił”

  1. Kicius pisze:

    Wrocila wlasnie „demokracja”, Bedzie sie dzialo, ale juz o tym tvn wam nie POwie

  2. TomTom pisze:

    Jeśli inwestorzy przyjmą układ Palikota, to niech sobie spijają piwo, którego nawarzyli.

  3. Beholder pisze:

    Patrzymy na ręce nadzorcy układu, będziemy też przyglądali się sędziom orzekającym w sprawie p. Palikota. Zweryfikujemy demokrację…

  4. Pomocnik pisze:

    „lokal ma parterze”

    „destylarni kratowych alkoholi”

  5. Jacek pisze:

    Próba rozpijania Polaków i dorabianie się nierzadko na ludzkiej tragedii na szczęście nie powiodło się. Miejmy nadzieję, że Palikot poniesie też zasłużoną karę za nielegalną reklamę alkoholu.

  6. Irena Szafrańska pisze:

    Bardzo dobry materiał dziennikarski, jak z czasów starego „Dziennika Wschodniego” należącego do ś.p Orkli.

  7. kronikidewelorozwoju pisze:

    B. dobre opracowanie.
    Mi się wydaje, że wszystkie byznesowe porażki Paliklauna i jego miotanie się jak dusza P0tępiona mają źródło w czasach, kiedy został on wyK0legowany z dziadogrodzkich dewelo-geszeftów przez frakcję „Szklarza” i dewelo-bandy żużlowej (sK0nsolidowaną potem P0d przewodnictwem Dewelo-Duce do jej obecnego kształtu), o czym JP wspominał w video-materiale p/t investment echo special mission.
    Tego typu byznesmeny opierają swoje „inwestycje” na sojuszu władzy i mamony, a kiedy Paliklaun wypadł z tego obiegu, pozostała mu tylko albo emerytura (opcja najwyraźniej niezgodna z jego naturą) albo desperacko-naciągacka jazda np. na lemingach-ynwestorach (nad których stratami nikt nie będzie płakał i słusznie).

  8. Piotr pisze:

    po przeczytaniu widać że są to działania jak z Amber Gold tylko w innym rodzaju branży…czemu Palikot jeszcze nie siedzi ? bo ma ochronę służb…przecież to słup do prania kasy

  9. Max pisze:

    Megaloman utrzymywany przez środowisko tzw. pseudonowoczesnych jeleni. Doić ich może w końcu kiedyś przejrzą na oczy.

  10. Marco pisze:

    Biznes można robić na wszystkim..,
    naiwność,obiecanki-cacanki,wizje,misje a procenty „40°”z butelki nie zawsze przełożą się na te bankowe.

  11. Ja pisze:

    Won z takimi chwastami!
    Inwestuje wydając nie swoje pieniądze, pożycza i nie oddaje…
    Uchodzi za milionera, a jest skończonym bankrutem…

  12. Swojak pisze:

    To niedługo zostanie swinskiryj

  13. Obły pisze:

    Ciekawe za co kupił dom w Kazimierzu. Czy to nie były pieniądze ze spółki?
    A co z RR ?
    Oddał czy ktoś go wygrał (jakiś inwestor)?

  14. Neo pisze:

    Itak nic nikt mu nie zrobi. W Poslsce nikt nie odpowiada.
    Ile politycy pis zrobili afer. Ito o wiele większych.

  15. rzelo pisze:

    co to te kratowe alkohole?

  16. Luki pisze:

    Świetny artykuł. Zabrakło tylko akapitu o wykorzystanych pracownikach, którzy czekają na wynagrodzenia od czerwca.

  17. Bart pisze:

    Patoinwestotzy- halo tu Ziemia! Skoro to był crowdfunding a nie crowdinvesting,to znaczy że z pełną świadomością zafundowaliście Palikotowi biznesy. Nie słyszeliście ostrzeżeń KNF przed inwestowaniem w podmioty oferujące szybki wysoki zysk? Trzeba było niepotrzebnie wam pieniądze przeznaczyć na cele charytatywne. Jakby nie wasza chciwość, Palikot grosza by nie pozyskał. Pewnie w bankach zdolności kredytowej nie miał ale ciemny lud jego bajki kupił. Na zdrówko, drobni milionerzy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązane artykuły

3 minuty czytania

22.02.2024

Logo Lublina bez zgody miasta w materiałach wyborczych. Podwładny prezydenta poucza jego sztab wyborczy

Kandydat na prezydenta Lublina Krzysztof Żuk w sposób nieuprawiony wykorzystał…

5 minuty czytania

19.02.2024

Miejscy aktywiści za burtą. W wyborach do Rady Miasta Lublina „karty rozdaje prezydent Żuk”

– To naprawdę była realna szansa na zmiany, dlatego zaczęliśmy…

8 minuty czytania

14.02.2024

Historyk ze szklanego ekranu. Robert Derewenda nieoczywistym kandydatem PiS

– Cieszę się, że moja kandydatura nie jest zaskoczeniem –…

12 minuty czytania

08.02.2024

UOKiK kłamie, a sąd skupił się na aferze medialnej. Świat według Janusza Palikota

Już drugi raz w tym tygodniu Janusz Palikot musi oderwać…

4 minuty czytania

06.02.2024

TVP odmówiła Fundacji Wolności danych o zarobkach dyrektorów. Czy ujawni je posłankom?

Parlamentarzystki KO przeprowadziły kontrolę poselską w TVP w Lublin w…

9 minuty czytania

06.02.2024

Stowarzyszenie jest nowe, ale „prezes tu mieszka”. Kto i dlaczego wygrał miejski konkurs

Stowarzyszenie powstaje we wrześniu 2023. Trzy miesiące później wygrywa konkurs…

12 minuty czytania

01.02.2024

Jak agent Krzysiek i agent Rafał sprawy załatwiali. Funkcjonariusze CBA z Lublina przed sądem

Za „parasol służb” trzeba było słono zapłacić. Agentów z lubelskiej…

7 minuty czytania

15.01.2024

„Wielki Mag” Janusz Palikot zaprasza na kolację dla WOŚP. „Czy on pamięta, ile jest nam dłużny?”

Alkoholowy holding lubelskiego biznesmena-celebryty tonie w długach, prokuratura i CBA…