3 minuty czytania • 02.05.2024 09:50
Żużel, piłka nożna i ręczna porzucone. Kłopoty chemicznego giganta
Udostępnij
Grupa Azoty Puławy po kolei rezygnuje ze sponsorowania sportu. Pieniędzy nie otrzyma żużlowy Motor Lublin, piłkarze i szczypiorniści z Wisły Puławy. To samo może stać się ze skoczkami narciarskimi.
„Klub Sportowy Wisła Puławy informuje, że Grupa Azoty Zakłady Azotowe Puławy S.A. wypowiedziała umowę sponsoringową zawartą z Klubem ze skutkiem na dzień 30 czerwca 2024 roku” – podał właśnie klub z Puław i dodaje, że liczy na znalezienie wyjścia z tej sytuacji. Ma nadzieję, że przetrwa bez strategicznego sponsora i kiedy nadejdą lepsze czasy, Grupa Azoty Puławy wróci do sportu z pieniędzmi.
Decyzja chemicznego giganta dotyczy nie tylko piłkarskiej Wisły, ale też szczypiornistów z Azotów – Puławy. I to nie wszystko, bo jak pisaliśmy, Azoty wycofały się ze sponsoringu żużlowego Motoru Lublin. I to także nie jest komplet złych wiadomości. Sponsora stracili też piłkarze ręczni z Padwy Zamość.
Grupa Azoty, której częścią jest spółka z Puław, może także wycofać się ze wspierania polskiej drużyny skoczków narciarskich i z indywidualnego sponsoringu Piota Żyły.
Wszystko przez pieniądze
Zakłady Azotowe „Puławy” tak jak ich grupa, a także koncern, do którego należą jest w fatalnej sytuacji finansowej. – Nasza firma stanęła przed bezprecedensową sytuacją, w której za rok 2023 zanotowała stratę netto na poziomie prawie 622 mln zł. Straty te były generowane już od drugiej połowy 2022 roku – wyjaśnia w komunikacie prasowym pełniący obowiązki prezesa Grupy Azoty S.A. Hubert Kamola. I dodaje, że będzie starał się znaleźć „porzuconym” klubom innych sponsorów. Jednak teraz zadaniem Kamoli jest „uzdrowienie” biznesu, aby za jakiś czas nadal wspierać sport.
– Dziwi w tej sytuacji brak adekwatnej reakcji poprzedniego Zarządu. Niewytłumaczalne jest dla mnie, że na działania społeczno-sponsoringowe w 2023 wydano prawie 15 mln złotych i były one często adresowane daleko poza Puławy i powiat puławski, pomimo tylu wyzwań w naszym regionie. Dziś jesteśmy zmuszeni wstrzymać naszą działalność sponsoringową, wierząc głęboko, że tak szybko jak to będzie możliwe, powrócimy do współpracy z puławskimi klubami sportowymi – to kolejne słowa Kamoli.
Bardzo trudny rok
Zgodnie z przedstawionym właśnie raportem za 2023 rok Grupa Kapitałowa Puławy znalazła się w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Jak tłumaczy firma, wynika to zarówno z czynników zewnętrznych jak i wewnętrznych. Już w 2022 r. coś zaczęło się puść. Jednak poprzednie władze nie wprowadziły kompleksowego programu naprawczego. To sprawiło, że koszty produkcji utrzymywały się na wysokim poziomie a wpływ na to miała np. cena gazu. Do tego trzeba dodać ogólną sytuację na rynkach i wysoką inflację.
– Martwić może stopień wykorzystania instalacji produkcyjnych spółki: wstrzymana od ponad roku produkcja kaprolaktamu, niewielki stopień wykorzystania mocy produkcyjnych melaminy i niższe r/r poziomy produkcji nawozów azotowych oraz amoniaku. Negatywnie należy ocenić przeciągające się w czasie projekty inwestycyjne oraz brak odpowiedniej refleksji nad wpływem energetyki opartej na węglu na konkurencyjność działalności produkcyjnej w perspektywie wymogów transformacji energetycznej przemysłu chemicznego w Europie. Niezwykle istotne będzie uruchomienie nowej instalacji kwasu azotowego, która to inwestycja realizowana jest już 7 lat – to znowu Kamola i jego ocena sytuacji.
Na zdjęciu: Piłkarska Wisła Puławy właśnie straciła strategicznego sponsora. Dotyczy to także piłkarzy ręcznych z Puław i Zamościa a także żużlowców z Motoru Lublin (Fot. Wisła Puławy Facebook)



Czy rajdowcy czarnego cyrku reklamowali na koszulkach nawozy sztuczne?
Czy może macki bandy dewelo-żużlowo-narciarskiej sięgają nawet największych publicznych spółek?
PS. Coś mi się wydaje, że wkrótce gmina Dziadogród pod wodzą Mecenasa sP0rtu z Jakubowic podniesie nakłady na „promocję miasta”, którą jakoby to zapewnia śmierdzący dioksynami i dewelo-geszeftami cyrk.
Niestety w lubelskich gazetach tego nie usłyszycie.
Na facebookowym profilu Ruchu Miejskiego jest pokazana wycinka w samym centrum Lublina, kolejna już po ulicy Zielonej w samym centrum, Bernardyńska 5, a także inny rejon miasta, Związkowa 14 na Czechowie pod bloki.
Rżną w innych rejonach miasta, wykorzystując to że każdy jest skupiony na tym aby ocalić jak najwięcej drzew na Samsonowicza i Diamentowej. Przykre, ale prawdziwe.
Betonoza Lublina to już jest temat do Uwagi i mediów ogólnopolskch. W większości niszczą, by zaspokoić potrzeby deweloperom. Nie wspomnę o cenzurze usuwania niewygodnych komentarzy na profilach miasta, serio wystarczy żeby padło słowo patodeweloperka i już komentarz po kilku minutach jest zablokowany. Niech ten reżim w końcu upadnie.
Przepraszam, nie Bernardyńska 5, tylko 12.
„Niech ten reżim w końcu upadnie.”
Jak pokazały ostatnie wyniki, reżim ma się całkiem dobrze.
Czas pogodzić się z tym, że rozxuj to coś, co Podbiło serca Dziadogrodzian. Mentalność niewolnika została skutecznie zaimplementowana i nie będzie łatwo tego zmienić.
W Holandii masz i parkingi i zieleń, wystarczy półgodzinna wycieczka w Street View by się przekonać. U nas rosfuj wygląda w następujący sposób: najpierw wytną drzew 100, zrobią parkingowych miejsc 200, nowych nasadzeń 30, w tym 20 się nie przyjmie i uschną. A jak powiesz inaczej, nazwą ciebie ekoterrorystą.