Udostępnij
Działacze „Solidarności” nie zgadzają się, by przyszłoroczne podwyżki w Urzędzie Miasta wyniosły tylko 300 zł. – To obniży morale pracowników – argumentują w liście do prezydenta Krzysztofa Żuka. Chcą, by pensje urzędników wzrosły o 1000 zł.
Pismo podpisane przez przedstawicieli działającej w Urzędzie Miasta Komisji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” zostało złożone w urzędzie (nie bezpośrednio w Kancelarii Prezydenta, ale w Biurze Obsługi MIeszkańców przy ul. Wieniawskiej) w miniony piątek. Związkowcy nie pozostawiają złudzeń, że planowana na przyszły rok podwyżka w wysokości 300 zł na etat jest nie do zaakceptowania.
To obniży morale urzędników
Związkowcy odnoszą się w piśmie do prezydenta Lublina m.in do zapowiadanej przez rząd od znaczącej podwyżki minimalnego wynagrodzenia: „Podwyższenie wynagrodzeń pracowników samorządowych tylko o kwotę 300 zł, przy wzroście płacy minimalnej od stycznia 2024 roku o kwotę 642 zł (z 3600 obecnie – red.), jest propozycją niedopuszczalną i nieadekwatną do realiów. Należy również podkreślić, że zaproponowana przez Pana (prezydenta – red.) kwota podwyżki spowoduje całkowite spłaszczenie poziomu wynagrodzeń, a w konsekwencji obniży morale wśród pracowników.”
Obrazowo wyjaśnia to Tomasz Kleczek, przewodniczący „S” w Urzędzie Miasta: – Przy założeniu, że podwyżka wyniesie zapowiadane 300 zł, to osoba z kilkuletnim stażem, która zarabia teraz np. 4000 zł, dostanie 4300 zł, a tymczasem nowo zatrudniona osoba, bez doświadczenia, na start otrzyma wynagrodzenie minimalne w wysokości 4242 zł. Doprowadzi to do spłaszczenia wynagrodzeń i nierównego traktowania pracowników – podkreśla przewodniczący Kleczek. – Dlatego chcemy pilnie spotkać się z panem prezydentem, by przedstawić nasze argumenty i doprowadzić do znacznego zwiększenia budżetu na wynagrodzenia w przyszłym roku ponad zapowiadane 300 złotych.
Jak przekazała nam Joanna Stryczewska z biura prasowego Ratusza, przy uwzględnieniu postulatu działaczy „Solidarności” dotyczącego wzrostu wynagrodzeń o 1000 na etat, wydatki na płace i pochodne wzrosłyby o ok. 120 mln zł.

Rosną lokalne podatki vs. mamy wysoką inflację
I tu pojawia się pytanie, skąd wziąć pieniądze? Według związkowców w przyszłym roku – według założeń budżetowych miasta – znacznie mają wzrosnąć podatki lokalne od nieruchomości: od budynków mieszkalnych o 15 proc., a od tych związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej o 17 proc., „co będzie skutkowała zwiększeniem wpływów do Gminy Lublin” – zauważają działacze.
Tymczasem Stryczewska podkreśla, że w związku z sytuacją gospodarczą kraju i wysoką inflacją stale rosną również inne wydatki związane z funkcjonowaniem miasta. „Niestety, w efekcie dokonanych przez rząd zmian w systemie podatkowym, wpływy do budżetu miasta zostały znacząco ograniczone, od 2019 roku Lublin stracił już dochody w wysokości 320 mln zł, mimo rekompensaty wynegocjowanej przez samorządy” – informuje przedstawicielka Ratusza.
Styrczewska przypomina, że zaplanowana na 2024 rok podwyżka wynagrodzeń w wysokości co najmniej 300 zł będzie trzecim etapem podwyżek w Urzędzie Miasta. Pierwszy miał miejsce od 1 stycznia 2023 r. (500 zł/etat), drugi – 1 lipca 2023 r. (300 zł), planowany trzeci etap – 1 stycznia 2024 r. (300 zł/), co łącznie daje kwotę podwyżki 1100 zł na pracownika.
– Ewentualne dalsze zmiany będą zależne od sytuacji budżetowej miasta – dodaje Stryczewska, zaznaczając, że spotkanie prezydenta z przedstawicielami „Solidarności” zostanie zorganizowane w możliwie najbliższym czasie.
Po ostatniej lipcowej podwyżce średnia płaca brutto w Urzędzie Miasta wynosi 6 221 zł brutto (z uwzględnieniem dodatku za wysługę lat).
A co się stanie, gdy „Solidarność” nie dogada się z prezydentem w sprawie wysokości podwyżek?
„Rozważamy podjęcie dalszych kroków zmierzających do osiągnięcia celu, jakim jest między innymi poprawa warunków płacy pracowników” – zapowiada związek. Gdy pytamy przewodniczącego „S” Tomasza Kleczka, czy chodzi o wejście w spór zbiorowy, odpowiada, że formy mogą być różne, od akcji protestacyjnej zaczynając.
Na zdjęciu głównym: Spotkanie prezydenta z przedstawicielami „Solidarności” zostanie zorganizowane w możliwie najbliższym czasie – zapowiada Ratusz.



Mieszkańcy sugerują: zmieńcie pracę.
Zatrudnienie na dworze Dewelo-Sułtana to bardzie misja, a nie zwykła robota, tak że teges.
PS. Może taki K0mpromis: te biurwy, które zobowiążą się do zakupu apartemĘtu od deweloburaka w ciągu najbliższego roku dostaną 1k podwyżki, a pozostałe 300 😀
A jak „mieszkańcy” zechcą załatwić jakąkolwiek sprawę w urzędzie to odbiją się od drzwi z karteczką: przepraszamy nieczynne-zmieniliśmy pracę
Właśnie przyszło pismo od Żuka, że żadnych podwyżek w Lublinie nie będzie. Nasz prezydent- SUPER!
Właśnie przyszło pismo od Żuka, że żadnych podwyżek w Lublinie nie będzie. Związkowcy się spisali na medal.