5 minut czytania • 11.03.2024 19:15
Kandydaci PiS odkryli, że z komunikacją miejską jest kiepsko. I uderzyli
Udostępnij
Autobusy jeżdżą za rzadko i jest w nich tłoczno – diagnozują kandydaci PiS do Rady Miasta. W kampanii wyborczej mówią to, co każdy pasażer miejskiej komunikacji wie od dawna. Sprawdzamy, jak często interweniowali w tej sprawie wcześniej.
– Kolejny absurd Lublina – grzmi w internetowym nagraniu Robert Derwenda, miejski radny i kandydat PiS na prezydenta. – Specjalnie dla jednej linii 154, która kursuje co pół godziny, stworzono cały busapas na ulicy Muzycznej.
Derewenda i kandydaci PiS na miejskich rradnych kilka dni temu wzięli na celownik komunikację miejską. To uderzenie w czuły punkt, bo na to jak się jeździ po Lublinie autobusami i trolejbusami pasażerowie skarżą się od dawna. Pojazdy kursują za rzadko, często jest w nich tłok, normą staje się znikanie kursów z elektronicznych wyświetlaczy w sytuacjach, gdy autobus/trolejbus na przystanek nie dojechał.
>>>Siedem grzechów głównych komunikacji w Lublinie<<<
Derewenda i jego drużyna, zorganizowali też konferencję prasową na parkingu przy ul. Choiny. To na tamtejszym Park&Ride przyjeżdżający do miasta kierowcy w założeniu mają zostawiać samochody i przesiadać się do autobusów. To też trasa do Jakubowic Konińskich, miejscowości w której mieszka prezydent Lublina Krzysztof Żuk (PO).

– Łatwiej nam będzie, kiedy rzeczywiście autobusów, trolejbusów będzie zdecydowanie więcej. Kolejna rzecz to chciałbym, żeby na siatkę komunikacji publicznej mieli wpływ mieszkańcy. Wreszcie trzeba też myśleć o miejscach na parkingi w mieście – zaproponował na konferencji Derewenda stwierdzaając, że komunikacja „nie domaga”. Radny Marcin Jakóbczyk dodał, że zależy mu na tym, aby „autokary nie były zatłoczone”. – Żeby nie było tego tłoku, ścisku, żeby dojeżdżały na czas, żeby jeździły być może częściej – proponował.
Autobusy nowe, ale jest ich mniej
Stan komunikacji miejskiej w Lublinie pogarsza się od kilku lat. Z jednej strony miasto i Zarząd Transportu Miejskiego odnowiły tabor, z drugiej pojazdy wykonują coraz mniej kursów. W 2009 r. było to 15,7 mln wozokilometrów i ich liczba rosły do 2019 r. (21,2 mln). Potem jednak był już spadek – pojazdy zaczęły jeździć rzedziej. Efekt jest taki, że pięć lat temu autobusy odjeżdżały z przystanków co osiem minut, a teraz marzeniem jest 15 minut. W listopadzie 2023 r. głośno mówili o tym działacze partii Razem.
Poważne zmiany mają wejść w życie we wrześniu. Zarząd Transportu Miejskiego chce wtedy wcielić w życie plan opracowany pod koniec ubiegłego roku. Zakłada on m.in., że linie podstawowe będą kursować co kwadrans.
Tylko kilka interpelacji
Kandydaci PiS, mówiąc o komunikacji miejskiej, uderzyli celnie, ale postanowiliśmy sprawdzić, jak często w ostatnich latach interesowali się kursowaniem autobusów i trolejbusów. Przejrzeliśmy listę złożonych interpelacji oraz wystąpień w tej sprawie. Okazuje się, że temat pojawiał się rzadko. Nie tylko wśród radnych partii Jarosława Kaczyńskiego.
W 2020 roku radni PiS zaproponowali, aby zaoszczędzić na komunikacji nocnej i „ograniczyć godziny jej funkcjonowania”, jak mówił Piotr Gawryszczak, szef klubu radnych PiS. Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze chciał przeznaczyć na kursy dzienne.
W tym samym roku Marcin Jakóbczyk proponował, aby ograniczyć finansowanie Galerii Labirynt i pieniądze przeznaczyć na komunikację.
Luty 2022. Radna Małgorzata Suchanowska (PiS) upomina się o remont ul. Wiejskiej w tym także przystanku autobusowego przy ul. Walecznych.
W kwietniu 2023 roku Marcin Jakóbczyk pisze do prezydenta, prosząc aby w wybranych godzinach pozwolić samochodom osobowym korzystać z busapasów na Drodze Męczennika Majdanka.
W sierpniu 2023 Leszek Daniewski (klub prezydenta Żuka) prosi o wydłużenie kursów linii nr 6 do pętli przy ul. Żeglarskiej.
W październiku 2023 r. Piotr Popiel (PiS) protestuje przeciwko planom likwidacji linii nr 1 i 21. Takie propozycje padały w ramach konsultacji społecznych nowego planu komunikacyjnego miasta.
Grudzień 2023. Radny Stanisław Brzozowski (niezrzeszony) pisze do prezydenta o tym, że jakość usług komunikacyjnych nie wróciła jeszcze do stanu sprzed pandemii Covid-19.
Jak już mówimy o komunikacji, to trzeba też wspomnieć o cenach biletów. Zostały podniesione w 2022 r. o 10-11 procent. Wówczas uchwała została przyjęta głosami radnych prezydenta. Ci z PiS byli przeciw, choć Stanisław Brzozowski wstrzymał się od głosu, a Piotr Gawryszczak nie głosował.
Parking pełny i parking pusty
Za komunikację w Lublinie odpowiada Zarząd Transportu Miejskiego i jego dyrektor Grzegorz Malec. Nie przypomina sobie, żeby w ostatnich latach spotykał się, rozmawiał z radnymi PiS na ten temat. – Z tego co pamiętam, to ostatnio na konsultacjach społecznych pojawiali się przedstawiciele – mówi Malec. – Od pana radnego Derewendy ostatnimi czasy nie słyszałem takich wniosków – dodaje.

Dyr. Malec tłumaczy też sens istnienia buspasu na ul. Muzycznej. Wyjaśnia, że to pas stworzony nie tylko dla miejskich autobusów, ale także dla prywatnych przewoźników korzystających z nowego Dworca Lublin.
– Wiem, że pan radny (Derewenda – red.) organizował konferencję na ul. Choiny. Tam jest Park & Ride stale się zapełniający. Ma 95 proc. zapełnienia – robiliśmy zdjęcia. Nie udało się zargumentować tego, że parking nie działa, więc trzeba było szybciutko przenieść się na ul Wróbla – dodaje dyrektor ZTM.
A chodzi o to, że kandydaci PiS konferencję zrobili na Choinach, ale Derewenda film na swój profil facebookowy nagrał na Węglinie przy ul. Wróbla. Za plecami kandydata faktycznie widać puste miejsca parkingowe.

– Kolejne miejsce zabetonowane. Kolejne absurdalne miejsce w Lublinie – grzmi na nagraniu Robert Derewenda.
Dyr. Malec przyznaje, że w tym miejscu samochodów osobowych parkuje mniej. – To faktycznie odległa, południowo-zachodnia część Lublina. Ale mając na uwadze to, że osiedla od ul. Jana Pawła II dociągają w tamtą stronę, to trzeba myśleć perspektywicznie. Żeby nie było takiej sytuacji jak na osiedlu Jagiellońskie, gdzie wydawało się, że pętla jest na obrzeżach, a dziś jest w środku osiedla i trzeba było myśleć o pętli przy Franczaka „Lalka”.
Więcej elektrycznych i wodorowych
Jeszcze w marcu ma zostać ogłoszony przetarg na dostawę do Lublina 20 autobusów wodorowych (pierwsza partia w 2025 r.). W tym roku miasto planuje jeszcze zakup 30 pojazdów autobusów elektrycznych i wodorowych.
18 marca ZTM wprowadza kolejne zmiany w komunikacji. Kursy linii nr 35 ze Świdnika zostaną wydłużone do Dworca Lublin. Obecnie autobusy dojeżdżają tylko na Felin. Zaczną też jeździć linie przyśpieszone 301 (os. Poręba – ul. Daszyńskiego), 302 (os. Widok – Czechów)a linia 46 otrzyma numer 303 (al. Kraśnicka – Choiny).



