Wesprzyj Kontakt

6 minut czytania  •  20.01.2024 10:53

Komunikacja miejska w Lublinie. Siedem grzechów głównych

Komunikacja miejska w Lublinie. Siedem grzechów głównych

Udostępnij

Kursują o wiele rzadziej niż kilka lat temu. Spóźniają się albo nie przyjeżdżają wcale. Nocne są, ale tylko w weekendy. Za to ceny za przejazd autobusem lub trolejbusem to jedne z najwyższych w kraju.

Na godzinę było osiem. Jest cztery

obraz 1
PRZYSTANEK ABRAMOWICE 02: Z lewej strony rozkład jazdy obowiązujący od lutego 2019 roku, z prawej ten z jesieni 2023 roku, fot. JBwA/Facebook

Największy zarzut wobec ZTM to radykalne cięcia kursów. Wystarczy porównać rozkłady jazdy komunikacji miejskiej z dziś i sprzed kilku lat. Niech przykładem będzie rozkład z przystanku w przy ulicy Abramowickiej trolejbusu nr 151. Linia ta była i jest podstawowym środkiem transportu dla mieszkańców nie tylko Abramowic, ale i Dziesiątej. Zamiast ośmiu kursów na godzinę jak to miało miejsce kiedyś, obecnie jest tylko tylko trzy lub cztery. Jeszcze gorzej jest w weekendy – na trolejbus do centrum miasta trzeba czekać pół godziny, zamiast 10 minut jak wcześniej.

Albo się spóźnia, albo jedzie przed czasem

„Czternastka” znowu spóźniła się 15 minut. Nie wiem, gdzie łapie te opóźnienia. Wsiadam na drugim przystanku od końcowego i zawsze jest jakiś problem – pisze do nas Szymon.

Skarży się też Tomasz, tyle że na trolejbus linii 150 na nieodległym od pętli przystanku Roztocze. Zarząd Transportu Miejskiego tłumaczy, że kierowcy w czasie pracy muszą odbyć ustawową przerwę, wobec czego zdarza się, że wyjeżdżają z opóźnieniem. Mogą też zdarzyć się „problemy wynikające z warunków atmosferycznych czy przyczyn losowych”. Jak informuje nas ZTM, kary za opóźnienia naliczane są firmom wykonującym przewozy, np. MPK Lublin od pięciu minut wzwyż.

Autobusy nie tylko notorycznie się spóźniają, ale też często odjeżdżają przed czasem. Sama dostałam przeprosiny w sierpniu 2022 roku od zastępcy dyrektora ds. przejazdów w ZTM Lublin, gdy mój autobus 44 odjechał z przystanku 10 minut przed czasem. Jako, że był to ostatni „podmiejski” tego dnia, zdecydowałam się na kontakt z ZTM i złożenie reklamacji. – Przepraszam za niedogodności, jakie spotkały Panią i wyrażam przekonanie, że miały charakter incydentalny – napisał zastępca dyrektora ds. przewozów
Sławomir Podsiadły. Następnego dnia autobus znów uciekł mi sprzed nosa. Tym razem 5 minut przed rozkładowym odjazdem.

Znikające autobusy

„Znikające” autobusy to zmora pasażerów komunikacji miejskiej. O co chodzi? Stoisz na przystanku i obserwujesz elektroniczny rozkład. Nagle pojazd, na który czekasz, znika z wyświetlacza. Mimo że na przystanek nie podjeżdża. Takie historie słyszę od kilku niezależnych osób – dotyczą linii 13, 31, 74 czy 2.

Komunikacja w Lublinie jeździ skandalicznie – napisała do nas czytelniczka pani Aneta. – Autobus po prostu znika z tablicy i tyle go widzieli. Ostatnio nie przyjechało kilka razy 31 . Wczoraj znowu nie przyjechała 13.

Dlaczego ekran Systemu Informacji Pasażerskiej okłamuje osoby oczekujące na przystanku? – System to nie jest „sztuczna inteligencja” i jego działanie uzależnione jest od kilku czynników – mówi Monika Fisz z ZTM.

Gdy system jest „online” to pokazuje konkretny czas – „za 3 minuty”. Wówczas możemy być pewni, że pojazd rzeczywiście zbliża się do naszego przystanku. – Niemniej jeśli wyświetla się godzina przyjazdu np. linia 31 godz. 15.30 to wówczas mamy do czynienia z czasem rozkładowym. Może to świadczyć o kilku sytuacjach np. pojazd uległ awarii, jest objazd, korek, kierowca nie zalogował się do systemu lub zalogował się nieprawidłowo. W takiej sytuacji może się okazać, że po upływie godziny odjazdu pojazd zniknie z tablicy, nie pojawiając się jeszcze na przystanku – tłumaczy Fisz.

W takich wypadkach przewoźnicy – w Lublinie są to MPK Lublin, LLA oraz Irex muszą liczyć się z karami. – Łącznie w ubiegłym roku naliczono blisko 1 mln zł kar za niezrealizowane kursy – informuje ZTM.

W ścisku albo wcale

Godz. 12.01, przystanek UMCS w stronę LSM, podjeżdża 12-metrowy autobus na linii nr 31. W autobusie tłok, a do środka wsiada jeszcze wycieczka przedszkolna – relacjonuje Adam na forum SkyscraperCity.

Autobus nr 55, przystanek przy Felicity, w godzinach porannych ledwo udaje mi się wsiąść do środka. Dalej, na Łabędziej kompletnie nie ma już miejsca, niektórzy pasażerowie zostają na przystanku. W tym samym czasie z przystanku odjeżdża nr 14, niemal kompletnie pusty. Pasażerami wypełnia się dopiero przy Politechnice.

Czy ZTM Lublin moderuje sposób napełnienie pojazdów? Na to pytanie nie otrzymuję odpowiedzi. Rzeczniczka wskazuje jednak, że oddech pasażerom mają przynieść zmiany w siatce połączeń komunikacji miejskiej. Te wprowadzone zostaną jeszcze na początku roku: – Na ulice Lublina wyjedzie więcej autobusów i trolejbusów, które w ciągu roku wykonają 600-800 tys. wozokilometrów więcej. Przełoży się to na zwiększenie częstotliwości kursowania autobusów i trolejbusów.

Drogo, ale nie najdrożej

4,60 zł zapłacimy za bilet jednoprzejazdowy, 3 zł za 15-minutowy. Stali pasażerowie najczęściej wybierają miesięczny lub kilkumiesięczny: wersja podstawowa to 188 zł za 30 dni. Taniej jest w Warszawie, Toruniu, Opolu, Olsztynie, Kielcach, Białymstoku oraz Bydgoszczy. Droższy jest Rzeszów z biletem za 5 zł, ale kupując „miesięczny” zaoszczędzimy względem Lublina ponad 50 złotych. Lublin ma najdroższą ofertę dla stałych pasażerów w Polsce.

Nocne tylko w weekend

Lublin jest jedynym miastem wojewódzkim, z wyjątkiem Białegostoku, gdzie nie ma całotygodniowej komunikacji nocnej. Do czasu pandemii Lublin miał nocne co godzinę, 7 dni w tygodniu. Od połowy 2022 roku takie kursy są tylko z piątku na sobotę i z soboty na niedzielę.

reklama JL newsletter 844x275 1
10.2023 wsparcie 844 x 490 px 260 x 260

Zyskują na tym przewozy osób na aplikacje. – Niech się pani cieszy, że coś pani złapała – mówi mi przed godz. 4 rano kierowca taksówki. – Zwykle o tej porze wiozę taką babkę na otwarcie sklepu. Nie ma autobusu to jeździ ze mną za swoją „godzinówkę” – dodaje. Ja jadę na dworzec PKS, a za mną jeszcze kilka innych taksówek. Wszyscy na ten sam bus do Krakowa.

Monika Fisz z ZTM: – Dla nas istotnym aspektem jest dowóz mieszkańców do zakładów pracy ich powrót po skończonych zmianach. Stąd, na wnioski, w miarę możliwości dostosowujemy kursu komunikacji dziennej do tych potrzeb m.in. dla linii nr 7, 13, 14, 23, 31, 36, 39, 45, 50, 55, 57, 150, 151, 153, 155, 161, 904 kursy po godz. 22.30 oraz chwilę po godz. 4 rano.

Jeździ tylko ten, kto musi

Komunikacją miejską jeździ ten, kto ma czas – słyszę od Michała, studenta Politechniki Nie zgadzam się z nim, bo dzięki autobusom zyskuję sporo czasu – nie muszę szukać miejsca na parkingu, buspasem mijam stojących w korku. Nie wszędzie jest jednak tak kolorowo. Odstać swoje trzeba na Nadbystrzyckiej, Narutowicza, czasem też Lipowej.

Chciałem chodzić na zajęcia sportowe, ale musiałem zrezygnować, bo dwa razy w tygodniu płacić kilkanaście złotych za powrót Boltem czy Uberem to dla mnie katastrofa finansowa. Bo nawet, gdyby był jakiś autobus to i tak musiałem się przesiadać, potem jeszcze spacer przez Park Ludowy – narzeka mój rozmówca.

Problemy ze zbiorkomem widzą też niektórzy miejscy radni. Stanisław Brzozowski pod koniec zeszłego roku zapytał Urząd Miasta o to, dlaczego pasażerów jest mniej niż przed pandemią. – Sądzę, że te sprawy są wnikliwie analizowane i chciałbym zapoznać się z tymi analizami – zaznacza radny.

Jak pasażerów odzyskać chce ratusz i spółka przewozowa? Zwiększyć częstotliwość – 21 linii ma kursować co 15 minut.

– W wyniku zmian w sieci połączeń komunikacji miejskiej, na ulice Lublina wyjedzie więcej autobusów i trolejbusów, które w ciągu roku wykonają 600-800 tys. wozokilometrów więcej. Przełoży się to na zwiększenie częstotliwości kursowania autobusów i trolejbusów – odpowiada radnemu zastępca prezydenta Artur Szymczyk.

Ale to nadal mniej wozokilometrów niż przed pandemią. Po wdrożeniu nowej oferty przewozowej komunikacja miejska zrealizuje ok. 18,3 mln wozokilometrów. To o 0,8 mln więcej niż w bieżącym roku. Przed pandemią wozokilometrów było ponad 21 mln.

ZTM podkreśla inwestycje – w nowe autobusy, przystanki i nowy dworzec.

Lublin stale inwestuje w transport: odnowa taboru, infrastruktury, przystanków, budowa węzłów czy zespołów przesiadkowych, a także realizacja ogromnych przedsięwzięć wspomagających przesiadki – tutaj mam na myśli Dworzec Lublin, który jest zwieńczeniem w zakresie integracji transportu miejskiego, regionalnego, krajowego i międzynarodowego i stanie się naturalnym centrum komunikacyjnym Lublina – dodaje Monika Fisz z ZTM.

Od 8 stycznia funkcjonuje nowy rozkład związany z otwarciem Dworca Lublin. Pozostałe zmiany mają być wprowadzane stopniowo, o czym już pisaliśmy:

https://jawnylublin.pl/3-tysiace-uwag-do-planu-na-nowa-komunikacje-w-lublinie-nie-wszystkie-przeszly/