Wesprzyj Kontakt

4 minuty czytania  •  30.12.2023

ESK 2029. Kto zainwestował ten przeszedł do finału konkursu

Udostępnij

Budżety miast-finalistów na przygotowanie wstępnej aplikacji konkursowej wahały się od 200 do 500 tys. zł. Miasta z krótkiej listy łączy pisanie aplikacji przez lokalny zespół przy wsparciu zewnętrznych ekspertów. Różni stopień włączenia mieszkańców w ten proces.

Najwięcej na walkę o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2029 wydała do tej pory Bielsko-Biała. To pół miliona złotych. – Na koszt wszystkich przygotowań złożyły się m.in. panele, warsztaty, spotkania eksperckie, utworzenie strony i systemem informacji – informuje Tomasz Ficoń, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej.

Drugi jest Kołobrzeg, który wydał ćwierć miliona. Za nim ex aequo plasują się Lublin i Katowice. Te miasta przyznają się do wydatków rzędu 200 tys. zł. To właśnie te miasta przeszły do finałowej walki i porestizowy tytuł. Z rozgrywki odpadły: Bydgoszcz, Jastrzębie-Zdrój, Kielce, Opole, Płock, Pszczyna, Rzeszów, Toruń.

Katowice na walkę o tytuł ESK otrzymały 2,6 mln zł dotacji od samorządu województwa. Właśnie wydają sporą część tej kwoty.

Do końca roku trwają jedne z największych badań kultury w Polsce, które swoim zasięgiem obejmują całą Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolię. Ich koszt to przeszło milion złotych – tłumaczy Łukasz Kałębasiak wicedyrektor ds. programowych Katowice Miasto Ogrodów.

Tuż za podium znalazła się Pszczyna z wydatkami na poziomie 150 tys. zł. Budżety na napisanie aplikacji wstępnej (na tej podstawie komisja decydowała kto przecjhodzi dalej, a kto nie) pozostałych miast to kilkadziesiąt tysięcy złotych. Najoszczędniejsze było Opole. Wydało niecałe 20 tys. zł na wydruki, layout graficzny wniosku aplikacyjnego, stronę internetową, animację i prezentację. Jako nieliczni do pomocy nie zatrudnili ekspertów zewnętrznych.

Rzeszów i Toruń nie odpowiedziały na nasze pytania o wydatki w związku ze staraniami o tytuł ESK.

Recepta na sukces: Lokalni autorzy i wsparcie z zewnątrz

Zapytaliśmy też miasta kto odpowiadał za tworzenie aplikacji. Z udzielonych nam odpowiedzi można wysnuć wniosek, że receptą na sukces było opracowanie aplikacji własnymi siłami przy udziale ekspertów zewnętrznych. W takim trybie aplikacje powstawały w większości miast, w tym wszystkich miastach-finalistach. Ważny jest jednak dobór autorów. Panel ekspertów zarzucił aplikacji Torunia, że była tworzona przez podmiot związany z turystyką a nie z kulturą. Jastrzębie Zdrój i Płock wskazały z kolei, że autorów wybrano w przetargach.

Ważną częścią tworzenia aplikacji było włączenie w ten proces mieszkańców. O tym jak wyglądało to w Lublinie pisaliśmy już na stronach Jawnego Lublina. A jak zorganizowała to nasza konkurencja?

Zostały przeprowadzone indywidualne wywiady w środowisku kultury. Prowadzone były otwarte debaty. Był nabór obywatelskich wniosków na działania, pomysły, akcje i wydarzenia, wspierające starania Kołobrzegu o miano Europejskiej Stolicy Kultury. Dodatkowo władze miasta skierowały zaproszenie do środowisk artystycznych, organizacji pozarządowych i instytucji z całej Polski do skorzystania z możliwości realizacji własnych kreatywnych pomysłów i włączenie się w starania naszego miasta.

Prezydent Miasta Kołobrzeg Anna Mieczkowska

Zostały przeprowadzone otwarte konsultacje w pięciu podregionach dla mieszkańców a biuro ESK prowadziło otwarte konsultacje w swojej przestrzeni. Zrealizowano otwarte spacery badawcze dzielnic Katowic oraz otwarty nabór pomysłów (108 zgłoszeń) z których część została ujęta w aplikacji. W październiku br. zorganizowaliśmy Kongres Metropolia Kultury, który był miejscem spotkania się całego sektora. Zorganizowaliśmy trzy „Okrągłe Stoły Głuchych” tak aby opinie środowiska g/Głuchych zostały ujęte w aplikacji.

Łukasz Kałębasiak, wicedyrektor ds. programowych Katowice Miasto Ogrodów

Przeprowadzone zostały dwa nabory projektów wśród mieszkańców miasta oraz cykl spotkań dotyczących rozwoju miasta przez kulturę. Zorganizowano także Tydzień z ESK, podczas którego przybliżano mieszkańcom idee Europejskiej Stolicy Kultury.

Tomasz Ficoń, rzecznik prasowy Urząd Miejski w Bielsku-Białej

Pokaż kotku co masz w środku

Ujawnianie treści wniosków aplikacyjnych budzi u miast-kandydatów wielką niechęć. Na dziesięć miast, robi to tylko sześć. Kołobrzeg ukrywa całą swoją aplikację. Pozostali finaliści wnioski udostępniają na stronach internetowych. Jednak tylko Bielsko-Biała i Katowice ujawniają całość. Lublin pokazują jedynie część aplikacji.

Z aplikacji Lublina nie dowiemy się nawet, że planowane na ESK2029 inwestycje w infrastrukturę to… Park Nadrzeczny, Błonia pod Zamkiem, rewaloryzacja Parku Bronowickiego, rewitalizacja terenów w dzielnicy Tatary (amfiteatr), Centrum Sztuki Dzieci i Młodzieży oraz przebudowa Domu Słów. O większości z nich mówi się od dawna, a w niektórych przypadkach od lat gotowa dokumentacja kurzy się na półkach urzędów.

Katowice chwalą się podejściem open science. – Od początku pracy nad aplikacją o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2029 przyświecała nam idea otwartości i transparentności. Dlatego w tym miejscu, możesz pobrać raporty, opracowania, zdjęcia i inne dokumenty, które powstały w ramach prac biura ESK – czytamy o Bazie Wiedzy na stronie ESK Katowic.

Treści nie ma tam jednak zbyt wiele – na liście jest 7 pozycji, z czego 2 to abstrakty aplikacji po polsku i angielsku. Podobną bazę wiedzy utworzono w Lublinie w trakcie prac nad Strategią Lublin 2030.


W styczniu w Centrum Kultury ponownie ma ruszyć punkt informacyjny dot. ESK2029. W 2024 ogłoszony ma być też konkurs na mikrogranty (po kilka tysięcy złotych) dla organizacji pozarządowych i mieszkańców, na różnego rodzaju działania popierające Europejską Stolicę Kultury. Budżet Lublina na finałową aplikację to 2 miliony złotych. Czas na jej złożenie miasto ma do 1 czerwca 2024 roku.

Jedna odpowiedź do “ESK 2029. Kto zainwestował ten przeszedł do finału konkursu”

  1. . pisze:

    No to się cieszę. Lublin miał już inne, prestiżowe osiągnięcie: Europejska Stolica Młodzieży. Mogliśmy zaznać bardzo nowoczesnej i miażdżej komunikacji miejskiej, wprost idealnej dla młodych ludzi, którzy z dużego podziwu najchętniej wolą zrobić sobie prawo jazdy lub skorzystać z rowerów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązane artykuły

8 minuty czytania

22.07.2024

Jak prezydent Żuk zlekceważył ludzi. Zamiast widoku na drzewa, będą mieli widok na parking

O „lekceważeniu” i „braku szacunku” mówią mieszkańcy ul. Samsonowicza 5,…

11 minuty czytania

19.07.2024

Jak zmieni się Zalew Zemborzycki. Co planują Wody Polskie za pół miliarda złotych

Wątpliwości budzi nie tylko ogromny koszt (500 mln zł), ale…

5 minuty czytania

18.07.2024

Klub miliardera na dużym minusie. Ale w ekstraklasie Motor Lublin może dokopać się do fortuny

– Czasem dziennikarze pytają, kiedy zacznę zarabiać na Motorze. Odpowiadam,…

4 minuty czytania

09.07.2024

Gigantyczna strata MPK Lublin. Tak źle w historii spółki jeszcze nie było

35,2 mln zł straty netto Portu Lotniczego Lublin to w…

5 minuty czytania

08.07.2024

Porządnie dorobić w komisji „antyalkoholowej”. Kto dostał powołanie, a komu już podziękowano

430 zł za każde posiedzenie nawet gdy obrady trwają tylko…

6 minuty czytania

03.07.2024

Szalet w Trybunale Koronnym zamiast zasikanych bram. Miasto głuche na prośby mieszkańców

Bramy i podwórza kamienic, a także mniej uczęszczane staromiejskie uliczki…

6 minuty czytania

28.06.2024

Port Lotniczy Lublin ciągnie w dół. Bez pieniędzy z samorządów dawno by upadł

Skumulowana strata netto Portu Lotniczego Lublin dobija do 220 mln…

6 minuty czytania

27.06.2024

W kręgu blachy i paproci. Noc Świętojańska vs. noc dekarska w skansenie

Wicie wianków, śpiewy i ognisko. Tak od lat Muzeum Wsi…