Wesprzyj Kontakt

4 minuty czytania  •  26.01.2024

Chcą odwołać dyrektora-radnego PiS z państwowej posady. KOWR dla Platformy?

Udostępnij

Marek Wojciechowski, p.o. dyrektora Oddziału Terenowego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa w Lublinie i jednocześnie radny wojewódzki PiS, ma stracić stanowisko. Do jego odwołania potrzebna jest zgoda sejmiku.

Oto, dlaczego do porządku obrad nie został wprowadzony punkt dotyczący odwołania Wojciechowskiego, pytał dziś podczas obrad sejmiku radny opozycyjnego klubu PSL Grzegorz Kapusta.

– 19 stycznia pismo w tej sprawie było u pana przewodniczącego – mówił Kapusta, zwracając się do Jerzego Szwaja (PiS), przewodniczącego sejmiku. I złożył formalny wniosek o dopisanie takiego punktu do harmonogramu dzisiejszego posiedzenia.

PSL bierze KOWR. I wymienia kadry

Wniosek o odwołanie Wojciechowskiego z KOWR to efekt zmian w warszawskiej centrali Ośrodka. Jak już informowaliśmy, 10 stycznia dyrektorem generalnym KOWR został Henryk Smolarz, znany działacz PSL w województwie lubelskim, były poseł tego ugrupowania. W ostatnich wyborach, z komitetu Trzeciej Drogi, również startował do parlamentu, ale bez powodzenia.

Z kolei Marek Wojciechowski stanowisko p.o. dyrektora oddziału KOWR w Lublinie dostał w grudniu – po tym jak zrezygnowała z niego Kamila Grzywaczewska, która nie chciała czekać na odwołanie. W ostatnich wyborach Grzywaczewska kandydowała z listy PiS do Senatu z okręgu chełmskiego, ale walkę o mandat przegrała z Józefem Zającem. W kwietniowych wyborach samorządowych ma być w swoim okręgu jedynką PiS.

Jedną z pierwszych decyzji Smolarza, jako dyrektora generalnego KOWR, był właśnie wniosek o odwołanie Marka Wojciechowskiego z funkcji w lubelskim oddziale terenowym. Ale zanim to zrobi, ze względu na to że jest on radnym, musi mieć zgodę sejmiku wojewódzkiego.

Dla kogo dyrektorska pensja

Z uwagi na pilny charakter sprawy w zakresie organizacji polityki rolnej państwa, zwracam się z prośbą o wprowadzenie wniosku do porządku obrad najbliższego posiedzenia sejmiku województwa” – zaznaczył dyrektor Smolarz w piśmie do przewodniczącego sejmiku, które 19 stycznia trafiło do kancelarii ogólnej Urzędu Marszałkowskiego. Jak tłumaczy, „powodem rozwiązania stosunku pracy z radnym poprzez odwołanie ze stanowiska jest konieczność doboru kadry kierowniczej w celu usprawnienia działania instytucji„.

Ale punkt dotyczący głosowania nad takim wnioskiem nie został wprowadzony do porządku dzisiejszych obrad. Dlatego upomniał się o niego radny Grzegorz Kapusta z PSL. Przy okazji zwrócił uwagę, że dla radnego Wojciechowskiego każdy dzień zwłoki z odwołaniem z KOWR „ma wymiar finansowy„. Bo dyrektorska pensja to nie są małe pieniądze.

Z oświadczenia majątkowego radnego Wojciechowskiego za 2022 rok, wynika, że jako zastępca dyrektora OT KOWR w Lublinie zarobił prawie 188 tys. zł, co daje około 15,7 tys. zł miesięcznie. Do tego trzeba doliczyć ryczałt samochodowy w wysokości 575 zł miesięcznie (6,9 tys. zł rocznie). Jako radny pobierał też dietę w wysokości 46 tys. zł.

– Gdzie się panu spieszy do roboty? – ironizował wicemarszałek Michał Mulawa (PiS), sugerując, że to radny Kapusta szykuje się na dyrektorskie stanowisko w lubelskim KOWR.

– Ja się tam nie wybieram – mówi tymczasem Jawnemu Lublinowi radny Kapusta.

„Polityczna zemsta” radnego PSL

Ostatecznie sejmik – głosami klubu PiS, stosunkiem głosów 15 do 11, odrzucili wniosek radnego PSL o wprowadzenie tego punktu do obrad. Kapusta zasugerował, że w takiej sytuacji być może będzie złożony wniosek o zwołanie nadzwyczajnej sesji sejmiku w sprawie wniosku dyrektora generalnego KOWR.

Sam Wojciechowski mówi Jawnemu Lublinowi, że wniosek o jego odwołanie jest polityczny i ma związek z procesem o zniesławienie, jaki przed kilkoma laty wytoczył Smolarz dwóm radnym PiS – właśnie Wojciechowskiemu oraz Andrzejowi Pruszkowskiemu. Gdy zwracamy uwagę, że on również dyrektorem został z politycznego nadania, przyznaje, że ostatecznie liczy się z tym, że zostanie odwołany ze stanowiska.

– Polityczna zemsta ze strony pana Smolarza prędzej czy później mnie dosięgnie – mówi. Podkreślając, że sam nie zamierza podać się do dymisji. – Nie będziemy przedłużać tego w nieskończoność – zadeklarował jednocześnie, odnosząc się do faktu, że najprawdopodobniej ten punkt pojawi się podczas lutowej sesji sejmiku.

Marek Wojciechowski wciąż jest na bezpłatnym urlopie w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Lubelskiego. Pracował tu na stanowisku inspektora do spraw funduszy europejskich. Ale po ewentualnym odwołaniu z KOWR jako radny nie będzie mógł łączyć pracy w urzędzie z działalnością w samorządzie.

– Nie przewiduję powrotu do Urzędu Marszałkowskiego – mówi nam Wojciechowski. Nie zamierza zrezygnować ze swojej działalności w samorządzie i ponownie kandydować do sejmiku województwa.

Szefem oddziału zostanie działacz Platformy?

Kto ma zastąpić Wojciechowskiego na dyrektorskim stanowisku w KOWR? Wiadomo, że w tego typu instytucjach, gdzie dyrektorzy pochodzą z politycznego nadania, łupy podzielą między siebie koalicjanci: KO, Trzecia Droga i Nowa Lewica. Na giełdzie nazwisk wymieniany jest m.in. Stanisław Żmijan, przewodniczący Platformy Obywatelskiej w województwie lubelskim, który po październikowych wyborach parlamentarnych wciąż pozostaje „niezagospodarowany”. Na jednego z zastępców dyrektora KOWR wskazuje się Daniela Słowika, szefa biura wojewódzkiego PSL w Lublinie. Drugie stanowisko ma przypaść komuś z Nowej Lewicy. Tutaj mówi się o Stanisławie Mazurze, który ostatnio bez powodzenia startował do Senatu.

wojciechowski

Na zdjęciu: Radny Marek Wojciechowski (na zdjęciu z lewej, z prawej przewodniczący sejmiku województwa Jerzy Szwaj) jest również wiceprzewodniczącym sejmiku Fot. Krzysztof Wiejak

Journalismfund

Ten artykuł został wsparty przez program grantowy „Media lokalne na rzecz demokracji” Journalismfund Europe

Jedna odpowiedź do “Chcą odwołać dyrektora-radnego PiS z państwowej posady. KOWR dla Platformy?”

  1. Mateusz pisze:

    Za mało się nachapał? Oj Dziadek się cieszy z ma takiego zaradnego wnuka. w Wojciechowie rodzina znana z zaradności.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązane artykuły

6 minuty czytania

17.04.2024

Ostra walka o fotel burmistrza w Lubartowie. Mówi się o „trzech kandydatach”

Do drugiej tury głosowania w wyborach samorządowych przechodzi dwóch kandydatów…

7 minuty czytania

16.04.2024

Świdnik: Pierwsze takie wybory w historii. Jemu jest dobrze, ona chce zmian

On – namaszczony przez burmistrza Waldemara Jaksona, który rządził w…

3 minuty czytania

12.04.2024

Ważny polityk PiS traci posadę w Bogdance. A członkowie zarządu zarobili po milionie

Piotr Breś, wciąż jeszcze szef klubu PiS w Radzie Miasta…

6 minuty czytania

10.04.2024

Przegrał, ale wraca z tarczą. Czarnek cieszy się, że postawił na Derewendę

34,26 proc. nie wystarczyło, by zmierzyć się z Krzysztofem Żukiem…

8 minuty czytania

09.04.2024

Co wiemy po wyborach. Żuk gra na siebie, Czarnek ojcem sukcesu PiS

Kilka brutalnych słów podsumowujących wybory samorządowe. Prezydent Lublina jest realnie…

6 minuty czytania

08.04.2024

Billbordy, gazetki, kask i przepis na babkę. Nowe twarze w Radzie Miasta Lublin

PiS do Rady Miasta Lublin wprowadził byłego prezydenta, członka zarządu…

2 minuty czytania

08.04.2024

Pełny skład Sejmiku Województwa Lubelskiego. Lista nowych radnych

Znamy pełne, oficjalne wyniki głosowania do Sejmiku Województwa Lubelskiego. Podajemy…

3 minuty czytania

08.04.2024

Krzysztof Żuk świętuje wygraną i częstuje tortem. Do rady wejdzie też kilka osób, które nie zdobyły mandatów

Krzysztof Żuk, Mariusz Banach, Beata Stepaniuk-Kuśmierzak i Anna Augustyniak nie…