Wesprzyj Kontakt

2 minuty czytania  •  08.08.2022

482 zł. Tyle miasto zarobiło na Tour de Pologne

Udostępnij

Tour de Pologne, które do Lublina zawitało na kilka godzin, spowodowało utrudnienia w ruchu przez 2 dni. Głośno mówiło się o wykupieniu przez miasto promocji u organizatorów imprezy za 325 tys. zł. Jakie były inne koszty i zyski dla miasta?

Ekwiwalent medialny Miasta Lublin w Tour de Pologne 2021 wyniósł ponad 2,6 mln zł – zachwala Justyna Góźdź z lubelskiego Ratusza. Wtedy miasto na promocję w trakcie Tour de Pologne przeznaczyło 200 tys. zł. Czy to dobry wynik? To zależy. Ekwiwalent medialny to w wskaźnik wyrażający ilość pieniędzy, jaką należałoby wydać na publikację lub emisję danego przekazu, gdyby był on reklamą. Z jednej strony nie mierzy więc on wcale skuteczności (czy po obejrzeniu miliona reklam ktoś postanowi odwiedzić Lublin). Z drugiej: skoro ekwiwalent jest 13 razy większy niż jego koszt przy tak prostym działaniu o znanym efekcie, to widać rynek ocenia ten ekwiwalent stosunkowo słabo.

Promocja za 325 tys. zł

W tym roku na promocję miasto Lublin przeznaczyło 325 tys. zł. Za co zapłaciliśmy? – Przygotowanie wizytówki filmowej Miasta Lublin, podczas której Miasto zostało zaprezentowane jako współorganizator I etapu Tour de Pologne, promocja Lublina na oficjalnej stronie internetowej poświęconej wyścigowi oraz na materiałach reklamowo-promocyjnych wyścigu, w tym na: oficjalnych folderach, identyfikatorach, mapach trasy Tour de Pologne, promocja Miasta w transmisji telewizyjnej I etapu wyścigu, promocja Miasta Lublin w reklamach Tour de Pologne publikowanych w ogólnopolskich i lokalnych mediach oraz promocja tytułu Lublin – Europejska Stolica Młodzieży 2023 w serwisach dedykowanych wyścigowi – wymienia Góźdź.

Pojawiło się sporo głosów, że poza promocją miasto zapłaciło także za zmianę oznakowania, tras przejazdów autobusów czy udostępniło pas drogowy nieodpłatnie. Sprawdziliśmy. Z informacji uzyskanych w Ratuszu wynika, że projekt czasowej organizacji ruchu opracowała firma IKOM na zlecenie organizatora oraz wprowadziła oznakowanie w terenie. Za zmiany funkcjonowania komunikacji miejskiej zapłacił ZTM. Jest to jednak zgodne z prawem.

482 zł zarobku

Miasto zyskało wyłącznie na opłacie za zajęcia pasa drogowego. Chodzi m.in. o reklamy rozkładane w pasie drogowym: ułożone na trawniku, barierkach czy na dmuchanych bramach. Zysk miasta wyniósł 482 zł. Dlaczego tak mało? – Z uwagi na to, że to prestiżowe wydarzenie jest organizacyjnie wspierane przez Miasto Lublin i doskonale wpisuje się w naszą strategię promocji, zastosowano preferencyjną stawkę 0,10 zł/m2/dobę – tłumaczy Góźdź.