Wesprzyj Kontakt

3 minuty czytania  •  29.11.2022

Lublin kontra smog: o 300 tysięcy mniej na wymianę pieców

Udostępnij

I po obiecanym milionie. W 2023 roku na Program Ograniczania Niskiej Emisji zaplanowano w budżecie miasta tylko 700 tysięcy złotych. To oddala – i tak bardzo daleką – perspektywę pozbycia się kopciuchów i smogu.

Program Ograniczania Niskiej Emisji (PONE) umożliwia dofinansowanie przez miasto 50 proc. kosztów wymiany systemu ogrzewania opartego na paliwie stałym na bardziej ekologiczny. W budżetach z ostatnich lat na ten cel była zarezerwowana okrągła kwota miliona złotych. To efekt realizacji jednej z rekomendacji panelu obywatelskiego z 2018 roku. Z lektury projektu przyszłorocznego budżetu wynika, że koniec tego dobrego.

Krótka historia obiecanego miliona

Podniesienie kwoty na realizację PONE do 1 mln zł rocznie było jedną z niewielu zrealizowanych rekomendacji panelu obywatelskiego zatytułowanego „Co zrobić, aby oddychać czystym powietrzem w Lublinie?”. Panel odbył się w 2018 roku. Rok później w budżecie na likwidację kopciuchów zapisano odpowiednią kwotę i utrzymano ją w kolejnych latach (w tegorocznym budżecie nawet ją zwiększono). To cieszyło tym bardziej, że z 55 wybranych przed czterema laty rekomendacji zrealizowano dotąd zaledwie 7.

Teraz zwiększenie budżetu PONE trzeba będzie z tej listy skreślić. – W związku z drastycznym zmniejszeniem dochodów własnych samorządów, spowodowanym m.in. wprowadzonymi przez rząd zmianami w systemie podatkowym czy wieloletnim niedoszacowaniem subwencji oświatowej oraz aktualnym wzrostem cen i rosnącą inflacją, Miasto szuka możliwości oszczędności w różnych obszarach – tłumaczy Anna Czerwonka z biura prasowego w kancelarii prezydenta Krzysztofa Żuka.

Kogo stać na walkę ze smogiem?

Tymczasem okazało się, że wzrost nakładów chociaż kwota dofinansowania wzrosła, to liczba likwidowanych pieców z roku na rok malała. W latach 2019-21 było ich odpowiednio 171, 147 i 115.

W tym roku zaplanowany milion skończył się już w pierwszych miesiącach (tylko jedna umowa ze spółką Społem Distro opiewała na ponad 430 tys.). Po wprowadzeniu zmian w budżecie na BIP miasta jest już ponad 50 umów na prawie 2 miliony zł. Jak to możliwe? – Miasto podpisało 54 umowy dotacji w ramach Programu Ograniczania Niskiej Emisji, przy czym jeden z wnioskodawców zrezygnował z dofinansowania. Łączna kwota z realizowanych w tym roku 53 umów, która faktycznie zostanie rozliczona do końca roku, nie przekroczy 1,2 mln zł. Do tej pory zrealizowano 50 umów, na podstawie których wypłacono blisko 670 tys. zł dotacji. Pozostałe umowy są w trakcie rozliczeń – wyjaśnia rzeczniczka.

Jedna rzecz, czy przedsiębiorstwa powinny ubiegać się o dofinansowanie na tych samych zasadach, co wszyscy; druga – czy 50-procentowa dotacja zawsze jest wystarczająca. – Myślałam o wymianie pieca na węgiel i drewno na instalację gazową. Zaczęłam sprawdzać, co jest do zrobienia, i oczywiście ceny. Wyliczyłam, że to wydatek rzędu 15 tys. złotych (a to było kilka miesięcy temu, zanim inflacja na dobre się rozszalała). Jak mam odłożyć 7,5 tys. zł z emerytury, która wynosi 2 400? – pyta retorycznie Barbara Frankiewicz, mieszkanka Lublina i emerytka. Martwi się, bo na wymianę pieców zostało coraz mniej czasu. Według lubelskiej uchwały antysmogowej najgorsze kopciuchy mają zniknąć do końca 2023 r. – To nie jest tylko zmartwienie emerytów – dodaje pani Barbara. – Jest wiele młodych osób, nawet zarabiających przeciętnie, których nie stać na taki dodatkowy wydatek.

Popyt będzie monitorowany

Czy Miasto bierze pod uwagę, że program w nowym kształcie może nie być w stanie zaspokoić potrzeb mieszkańców, zwłaszcza mniej zamożnych? Czy rozważa wprowadzenie np. kryterium dochodowego przy udzielaniu dofinansowania? – Aktualna sytuacja na rynku energetycznym i wzrost cen mogą się przekładać na zainteresowanie mieszkańców PONE. Trudno w tej chwili prognozować poziom zainteresowania w przyszłym roku. Stąd decyzja o zabezpieczeniu środków na ten cel w kwocie 700 tys. zł. Jednakże na bieżąco będziemy monitorować liczbę składanych wniosków i w razie potrzeby zwiększać kwotę przeznaczoną na realizację programu, podobnie jak to miało miejsce w tym roku – zapewnia Anna Czerwonka.

Do kwestii uzależnienia warunków udzielania dotacji od wysokości dochodów rzeczniczka się nie odniosła.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *