Wesprzyj Kontakt

3 minuty czytania  •  16.03.2018

Sławinek już nie z Czechowem – zmiany w okręgach wyborczych

Udostępnij

Ze względu na zmiany liczby mieszkańców w poszczególnych dzielnicach, Rada Miasta musi na nowo ustalić granice okręgów wyborczych w tegorocznych wyborach samorządowych. Powodem jest wzrost liczby mieszkańców Felina i Ponikwody przy jednoczesnym spadku liczby mieszkańców dzielnicy Rury (LSM). Czasu jest niewiele, bo do 1 kwietnia.

Na Felinie i Ponikwodzie przybyło 1700 mieszkańców, a na Rurach ubyło 2200

Od lutego 2014 do stycznia 2018 roku na Ponikwodzie przybyło 1029 mieszkańców a na Felinie 726. Obydwie dzielnice leżą w granicach okręgu wyborczego nr V. W tym samym czasie w dzielnicy Rury ubyło 2242 mieszkańców. To główny powód, dla którego Rada Miasta musi zmienić granice okręgów wyborczych w Lublinie.

W jaki sposób wyliczyć liczbę radnych w okręgu wyborczym

Okręgi wyborcze są podzielone według granic dzielnic a liczba radnych wybieranych w poszczególnych okręgach wynika z równania opisanego w kodeksie wyborczym. Do wyliczenia stosuje się formułę „jednolitej normy przedstawicielstwa”. Jest to iloraz liczby mieszkańców gminy i sumy mandatów w Radzie Miasta. Następnie liczbę mieszkańców okręgu wyborczego dzieli przez tę liczbę. Otrzymaną w wyniku tego działania liczbę zaokrągla się do liczb naturalnych (czyli np. w przypadku otrzymania wyniku 5,51 zaokrąglamy ja do 6). Jeśli zsumowanie liczb ze wszystkich okręgów wyniesie więcej niż liczba mandatów w mieście, odejmujemy mandat w tym okręgu, w którym „norma przedstawicielstwa” była najniższa.

Wg stanu na 31 stycznia 2018 normy przedstawicielstwa w poszczególnych okręgach wyborczych wynoszą:

I (Śródmieście) 4,624

II (Rury) 4,591

III (Czuby) 5,173

IV (Czechów) 5,672

V (Kalinowszczyzna) 5,502

VI (Dziesiąta) 5,438

Oznacza to, że po sześciu radnych powinniśmy wybierać w okręgu IV i V a w pozostałych po pięciu. Ale suma dałaby 32 mandaty, a powinno ich być 31. Wobec czego Rada Miasta Lublin musi na nowo wytyczyć granice okręgów wyborczych.

Zmiana okręgów wyborczych jest potrzebna

Czy w tej sytuacji zmiana granic okręgów wyborczych jest niezbędna? Zdaniem Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej – tak. – Wstępny podział na okręgi wyborcze musi zostać dokonany na nowo, w taki sposób, aby w okręgach wyborczych było wybieranych od 5 do 8 radnych – tłumaczy Wojciech Hermeliński, Przewodniczący PKW.

Uchwała w sprawie podziału Miasta Lublin na okręgi wyborcze

Propozycja Prezydenta Żuka dotyczy przeniesienia dzielnicy Sławinek z okręgu wyborczego nr IV do okręgu I. Dzięki temu w okręgu IV wybierzemy 5 radnych a w okręgu V 6 radnych.

Dlaczego akurat taka zmiana? – Tworząc propozycję kierowano się założeniami, aby okręgi w możliwie największym stopniu składały się z dzielnic spójnych ze sobą, wzajemnie się uzupełniających i tworzących zwarty obszar. Jednocześnie zwrócono uwagę na zasadę stałości okręgów wyborczych – czytamy w uzasadnieniu do projektu uchwały.

Zobacz projekt uchwały:

Czy nowy podział okręgów wpłynie na wynik wyborów?

Zmiany, które należy przeanalizować dotyczą trzech okręgów wyborczych: I (bo powiększy się o dzielnicę Sławinek), IV (bo zmieni się liczba mandatów i pomniejszy się o dzielnicę Sławinek) i V (bo zwiększy się liczba mandatów).

Gdyby proponowane granice okręgów i podział mandatów przełożyć na wyniki wyborów o Rady Miasta w 2014 roku, układ sił w ratuszu nie zmieniłby się, ale w jednym przypadu kto inny zostałby radnym.

W I okręgu wyborczym podział mandatów nie uległby zmianie. Nadal PiS i PO miałyby po dwóch radnych a Wspólny Lublin jednego. Tak samo wyglądałby podział mandatów w okręgu IV (szósty mandat straciłby PiS, bo teraz będzie to okręg w którym wybieramy pięciu radnych). Natomiast w okręgu „sześciomandatowym” nr V z PiS mielibyśmy trzech radnych, z PO dwóch a ze Wspólnego Lublina jeden. Dodatkowy mandat powędruje dla kandydata PiS.

Kto zatem skorzystałby a kto stracił na takiej zmianie?

Trzecim radnym PiS w okęgu nr V zostałby Paweł Babula (671 głosów dało mu trzeci wynik na liście PiS).

Natomiast radnym nie zostałby Ryszard Prus. Uzyskane przez niego 468 głosów (bo odpadłoby 108 głosów z dzielnicy Sławinek) to „dopiero” trzeci wynik na liście PiS, który nie byłby premiowany uzyskaniem mandatu radnego.


Podobał Ci się artykuł? Cenisz niezależne dziennikarstwo?

Wpłać teraz:

Wybierz kwotę:

34 1950 0001 2006 0330 1807 0002

Fundacja Wolności, ul. Peowiaków 10/8, 20-007 Lublin