2 minuty czytania • 14.09.2023 14:39
Marszałek dementuje pogłoski, ale ze związkowcami z CSK się nie spotka
Udostępnij
Działające w Centrum Spotkania Kultur związki zawodowe domagały się spotkania z Jarosławem Stawiarskim (PiS), ale ten na „ewentualne” rozmowy wyśle członka zarządu województwa odpowiedzialnego za kulturę. Zaprzecza jednocześnie, że CSK miałoby zostać zlikwidowane.
O możliwości zlikwidowania Centrum Spotkania Kultur, jego wchłonięcia lub połączenia z inną instytucją alarmowali w miniony piątek w piśmie do marszałka przedstawiciele dwóch działających w Centrum Spotkania Kultur związków: NSSZ Solidarność i Związku Zawodowego Pracowników CSK „Kultura”.
Jak już pisaliśmy, informacje dotyczące planu demontażu ich instytucji mieli dostać od wysokiego rangą pracownika Urzędu Marszałkowskiego (CSK jest instytucją kultury podległą marszałkowi), którego personaliów, z uwagi na obawę urzędnika przed zemstą Stawiarskiego, jednak nie podają.
Marszałek „stanowczo dementuje”
Czy pracownicy CSK mają podstawy do takich obaw? Odpowiedzialny za kulturę członek zarządu Bartłomiej Bałaban już w poniedziałek stanowczo odniósł się do pisma związkowców, a zawarte w nich informacje o likwidacji nazwał „bzdurą„.
Teraz oficjalnie na obawy związkowców odpowiedział również zarząd województwa. W przesłanym do naszej redakcji stanowisku czytamy: „Zarząd Województwa Lubelskiego stanowczo dementuje pogłoski medialne dotyczące zamiaru likwidacji Centrum Spotkania Kultur w Lublinie. Zaprzeczamy również doniesieniom o planach łączenia lub podporządkowania CSK pod jakąkolwiek inną instytucję. Informujemy, że procedowany obecnie aneks do umowy użyczenia tyczy się zmiany sposobu rezerwowania dostępu do pomieszczeń Centrum Spotkania Kultur w Lublinie, którego Samorząd Województwa Lubelskiego jest właścicielem” – brzmi oświadczenie.
Jednocześnie Remigiusz Małecki, rzecznik prasowy marszałka, przekazał, że „w ewentualnym spotkaniu z pracownikami CSK weźmie udział marszałek Bartłomiej Bałaban„.
Związkowcy rozczarowani
Jak ustaliliśmy, w środę związki otrzymały podobnie brzmiące pismo podpisane przez wicemarszałka Zbigniewa Wojciechowskiego i Bałabana. – Ta odpowiedź całkowicie nas nie satysfakcjonuje – informuje Izabela Żukiewicz ze ZZ Kultura. I przypomina, że piątkowe pismo było skierowane bezpośrednio do marszałka Stawiarskiego. – Jest jedyną osobą w zarządzie, która decyduje o tym co się dzieje w UMWL i wszystkich podległych mu jednostkach samorządowych – podkreśla Żukiewicz.
Jednocześnie ZZ Kultura podtrzymuje swoje oczekiwania na temat pisemnej deklaracji, że CSK będzie działało w takim kształcie jak dotychczas. – Jeżeli nie otrzymamy odpowiedzi od pana marszałka Jarosława Stawiarskiego we wskazanym terminie, będziemy postępować zgodnie z tym, o czym informowaliśmy w naszym piśmie – dodaje przedstawicielka związku. A przypomnijmy, że i Solidarność i Kultura przestrzegły, że podejmą wszelkie działania, ze strajkiem włącznie, by bronić instytucji i swoich miejsc pracy.
Na koniec Izabela Żukiewicz, odnosząc się do aneksu, stwierdziła, że jego zapisy „są tak nieprecyzyjne i niejasne, że wprowadzenie ich w życie spowoduje całkowity paraliż naszej instytucji”.
Na zdjęciu: Marszałek Jarosław Stawiarski (PiS), mimo że związkowcy zaadresowali swoje pismo bezpośrednio do niego, nie odpowiedział sam. Nie spotka się też z działaczami z CSK osobiście. Fot. Jarosław Stawiarski/ Facebook



