Wesprzyj Kontakt

4 minuty czytania  •  19.09.2023

IPN chce znaleźć wszystkich pogrzebanych na górkach czechowskich

Udostępnij

Wyniki dotychczasowych badań, zdjęcia wykopanych kości i bukiet czerwonych róż dla dyrektora Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN. – Nasza praca nie skończy się na tej konferencji. Będzie trwać do czasu aż odnajdziemy wszystkich, których uśmiercono i pogrzebano na górkach czechowskich – zapewniał w Lublinie dr hab. Krzysztof Szwagrzyk.

Kwiaty przyniósł Adam Łukasik. To jeden z mieszkańców okolicznych osiedli, którzy od lat starają się zablokować plany miasta i dewelopera – plany na zabudowę części górek czechowskich blokami. Łukasik wręczył bukiet dr hab. Krzysztofowi Szwagrzykowi, z-cy prezesa IPN, dziękując mu za pomoc i bycie „prawdziwym Polakiem”. Przekonywał też, że zna jeszcze więcej miejsc, gdzie pracownicy IPN mogliby znaleźć ludzkie szczątki. – Było takie powiedzenie w czasach studenckich: „chcesz mieć swoje kości to idź na górki”.

Nazywano mnie kłamcą i bajkopisarzem – zwrócił się Łukasik do obecnego na sali Artura Szymczyka, z-cy prezydenta Lublina. – A tam powinien być cmentarz!  

Na wypełnionej praktycznie do ostatniego miejsca sali był też wicemarszałek Bartłomiej Bałaban, właściciel terenu górek prezes TBV Wojciech Dzioba, lubelscy historycy, dziennikarze i pracownicy lubelskiego oddziału IPN.

Dyskusję, jaką zaplanowano po prelekcjach, zdominowali jednak licznie zebrani społecznicy. Chcieli wiedzieć czy kolejne wykopy będą prowadzone też pod zbudowanym przez dewelopera placem zabaw, czy IPN ponownie przebada wąwóz za ul. Arsztajnowej, czy wykopane szkielety zostaną poddane badaniom genetycznym. Pracownicy IPN starali się studzić emocje mieszkańców, zapewniali o swoim zaangażowaniu w sprawę, obiecywali kolejne prace wykopaliskowe (te najbliższe mają być prowadzone „w kierunku południowym”). Ale też przyznawali, że „nie o wszystkich ustaleniach prokuratury mogą informować”.

Na więźniach zamku lubelskiego przeprowadzono 80 udokumentowanych egzekucji, w 65 przypadkach znane jest ich miejsce, ale 15 miejsc nie znamy. Zakładamy, że część tych masowych grobów może się znajdować na górkach czechowskich – mówił dr Artur Piekarz, naczelnik Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN w Lublinie. Podkreślał też, że „historyk musi być krytyczny i sceptyczny”, a każdą relację dokładnie weryfikować. Takich relacji byłych więźniów lubelskiego zamku IPN zebrał 900.

Prezes IPN Karol Nawrocki podkreślał, że to pierwsze po wojnie badania archeologiczne i ekshumacyjne na tak wielką skalę. – Przy etapie trzecim, czwartym i piątym tych badań, nasi specjaliści odnaleźli szczątki ponad czterdziestu osób. A przy nich emblematy Wojska Polskiego. To już wiemy ponad wszelką wątpliwość, ale wiem też, z zapisów, wspomnień, prac historyków, że po roku 1945 górki czechowskie stały się potencjalnym miejscem, w którym mordowano Polaków w systemie komunistycznym. Dla nas najważniejsza jest prawda historyczna – mówił otwierając konferencję, która była podsumowaniem prac poszukiwawczych prowadzonych na górkach od 2020 r.

Krzysztof Szwagrzyk, z-ca prezesa IPN, porównał przypadek górek czechowskich do dołów śmierci na „Łączce” na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie. – Tam powracaliśmy przez pięć długich lat. I tak jest w Lublinie, gdzie po raz kolejny powracamy, by odnaleźć ofiary. Dziś możemy powiedzieć, że na górkach czechowskich w Lublinie odnaleźliśmy szczątki Polaków pomordowanych na początku wojny. To ofiary egzekucji. Mamy ślady ubrań i wiemy w jaki sposób oddawano do nich strzał. Nasza praca nie skończy się na tej konferencji. Będzie trwać do czasu aż odnajdziemy wszystkich, których uśmiercono i pogrzebano na górkach czechowskich. – zapewnił. I dodał: – Wyniki badań naszych prac są wiedzą, wokół której powinniśmy koncentrować nasze myśli. Nie wokół sporów, które się toczą wokół górek.

Najmniej o pracach prowadzonych na górkach mówił prok. Jacek Nowakowski, który w swojej prelekcji skupił się na powojennych ekshumacjach mogił zbiorowych w Lublinie. – Nie prowadzimy śledztwa w sprawie górek, ale całokształtu zbrodni na polskich obywatelach więzionych na zamku – tłumaczył.

– IPN prowadzi prace na górkach czechowskich zgodnie z przyjętym planem śledztwa i planami Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN – precyzuje dr Rafał Leśkiewicz, rzecznik prasowy IPN. – Nie ma formalnych przeszkód co do prowadzenia prac na tym terenie. Są one prowadzone w ramach śledztwa prowadzonego przez Oddziałową Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Lublinie.

Na zdjęciach: Konferencja popularnonaukowa „Podsumowanie prac poszukiwawczych na Górkach Czechowskich w Lublinie w latach 2020–2023” – Lublin, 18 września 2023

Górki czechowskie zajmują około 105 hektarów. W marcu 2016 teren ten od Echo Investment kupiła firma TBV. Na 30 ha deweloper chciałby postawić bloki, a na pozostałej części urządzić „park naturalistyczny”. Podczas zorganizowanego przez miasto referendum (w kwietniu 2019) większość głosujących mieszkańców opowiedziała się przeciwko budowie nowego dużego osiedla. Urząd Miasta tego głosu nie uznał argumentując, że do urn poszło tylko 12,9 proc. uprawnionych. W zamian za zgodę Rady Miasta na zmianę stadium zagospodarowania tego terenu (obecnie nie można tu budować mieszkaniówki) deweloper przekazał miastu 75 ha terenu górek. Zobowiązał się też do sfinansowania parku. Budowa bloków jeszcze nie ruszyła, bo uchwałą o zmianie studium zajmują się sądy. Od sierpnia 2019 sprawa krąży między Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Lublinie i NSA w Warszawie.

3 odpowiedzi na “IPN chce znaleźć wszystkich pogrzebanych na górkach czechowskich”

  1. „Schwytanych bandytów przewieziono do WUBP i poddano ostrym przesłuchaniom, co słabszego, gdy skonał, braliśmy we czterech za ręce i nogi układaliśmy w bramie, która była z obu stron zamykana. Pod osłoną nocy ładowaliśmy ich na „Doge” i wywoziliśmy do dzielnicy Czechów, gdzie wrzucaliśmy do okopów i przysypywaliśmy ziemią” (
    AIPN, 2241/207, Władysław Szpadzik, Relacja nr 216, k.).

    – Wystarczy 0,05 grama pyłu kostnego, żeby uzyskać pełen profil (DNA).
    – Proces izolacji DNA z materiału kostnego jest wieloetapowy i może trwać do kilku dni (publikacja informacji Centralnego Laboratorium Kryminalistyki Policji — maj 2018).

    – System CODIS (Combined DNA Index System) – autorskie narzędzie Federalnego Biura Śledczego USA (FBI), które służy do porównywania profili genetycznych – znacząco usprawni przywracanie tożsamości ofiarom totalitaryzmów – ocenia IPN. Apeluje też do krewnych ofiar o przekazywanie próbek DNA (publikacja informacji IPN — 08.10.2019).

    To tyle w ramach komentarza do dyskusji, która z transmisji online i VOD IPN została wyłączona: https://youtu.be/GrSdPI9j6IQ

  2. kronikidewelorozwoju pisze:

    Czy stwierdzenie obecności pochówków jest warunkiem wystarczającym, żeby powstrzymać zamianę GCz. w dewelo-getto w ustroju, którego głównym wyznacznikiem „rozwoju” jest mania ynwestowania w kurniki?

  3. kronikidewelorozwoju pisze:

    Tebewałki, zamiast zrobić geszeft 700-lecia, wpadły w pułapkę „kosztów utopionych” i teraz – po 7 latach dalej z uporem maniaka brną w projekt, który na 90% skazany jest na fiasko. Np. don dziobak mógłby się z czystym sumieniem relaksować w Tajlandii, gdyby te 7 lat wykorzystał na obracanie zamrożonym na GCz. kapitałem, a tak musi biedaczysko eksponować się na docinki ze strony „plebsu” na tego typu nasiadówkach. Pazerność to straszna przypadłość.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązane artykuły