Wesprzyj Kontakt

3 minuty czytania  •  05.08.2023 13:42

Nałęczów znów ma skarbnika. „Wybrana w drodze rekrutacji mniej formalnej”

Udostępnij

Kandydatkę przyjęto zanim skończył się konkurs. Po trzech miesiącach poszukiwań pracę w gminie Nałęczów zaczyna nowa skarbniczka. – Musimy się zastanowić, czy dział księgowy nie powinien być większy – mówi burmistrz Wiesław Pardyka.

Poszukiwania trwały od maja, kiedy to wypowiedzenie z pracy złożył poprzedni skarbnik. Decyzja Kazimierza Wernera była tym bardziej zaskakująca, że zapadła na dwa lata przed osiągnięciem wieku emerytalnego przez urzędnika.

Oferta pracy trzykrotnie pojawiała się w gminnym biuletynie informacji publicznej. Jednak wniosek o powołanie nowej skarbniczki burmistrz Nałęczowa skierował do rady miejskiej kilka dni przed zakończeniem naboru w ostatnim konkursie. – Odpowiednią kandydatkę udało się znaleźć dopiero w drodze rekrutacji mniej formalnej – tłumaczy Wiesław Pardyka.

Nową skarbniczką Nałęczowa została Dorota Denka.

W atmosferze wzajemnego zrozumienia

Kazimierz Werner pracował w nałęczowskim magistracie prawie 20 lat. Były przełożony skarbnika nie doszukuje w decyzji o odejściu z pracy drugiego dna.

– Jednym z powodów mogło być po prostu zmęczenie dużą ilością obowiązków i wyzwaniami, które obecnie stoją przed samorządami – zgaduje burmistrz. – Mówimy o osobie, która współpracowała z nami przez 20 lat. A w tej kadencji, w ciągu dwóch ostatnich lat, służby finansowe były mocno przeciążone, ja to przyznaję, bo i kwestia covidu, i uchodźcy, i dodatki węglowe…

I tłumaczy dalej burmistrz: – W 2021 roku do urzędu wpłynęło 8 tys. pism, w 2022 – 12 tys., z czego duża część to były deklaracje, dokumenty dotyczące świadczeń, które musiały rozliczać służby finansowe gminy pod nadzorem i odpowiedzialnością burmistrza i skarbnika. Myślę, że poziom inwestycji, które gmina realizuje, także dodatkowo angażował skarbnika w większym stopniu niż w poprzednich latach. Przecież w obecnej kadencji praktycznie podwoiliśmy budżet. To wszystko skumulowało się razem, pewnie również w wielu innych urzędach.

Rozstanie miało przebiec w dobrej atmosferze. – Dobrze oceniam współpracę z poprzednim skarbnikiem, nie było żadnych konfliktów. W dotychczasowej pracy pana Wernera nie było też nieprawidłowości, o czym świadczy chociażby uzyskiwane absolutorium czy to, że Regionalna Izba Obrachunkowa na bieżąco przyjmowała sprawozdania gminy – zaznacza burmistrz Nałęczowa.

Rekrutacja mniej formalna

Niezależnie od zrozumienia burmistrza dla powodów odejścia skarbnika, wydaje się, że magistrat nie był na to do końca przygotowany. Umowa Kazimierza Wernera wygasła na początku lipca, poszukiwania następcy trwały o miesiąc dłużej. Konkurs ogłaszano trzykrotnie, ale na tej drodze nie udało się wyłonić odpowiedniego kandydata.

Nową skarbniczkę udało się znaleźć dopiero drogą „rekrutacji mniej formalnej”. Wniosek o jej powołanie burmistrz skierował do rady miejskiej na trzy dni przed upływem terminu nadsyłania zgłoszeń do ostatniego konkursu.

– Pamiętajmy, że do pracy na stanowisku skarbnika gminy potrzebna jest osoba znająca specyfikę tej właśnie dziedziny. Ogłosiliśmy konkurs i rozpowszechniliśmy informację, że poszukujemy skarbnika, ale jednocześnie szukaliśmy mniej formalnie – prowadziliśmy rozmowy wśród skarbników i pracowników działów finansowych innych samorządów, sam też odbywałem spotkania z różnymi osobami z branży. Ostatecznie w drodze konkursu nie znaleźliśmy osoby, która spełniałaby nasze wymagania i dopiero w tym drugim trybie, w drodze rekrutacji mniej formalnej, odpowiednia kandydatka się pojawiła – relacjonuje Wiesław Pardyka.

Z Uścimowa do Nałęczowa

Kazimierza Wernera zastąpi Dorota Denka. Uchwałę dotyczącą jej powołania radni podjęli na sesji 3 sierpnia.

Dorota Denka ukończyła studia na kierunku rachunkowość zarządcza oraz podyplomowe Akademię Liderów Samorządowych na UW i MBA na KUL. W jednostkach samorządowych na stanowiskach związanych z księgowością pracuje od 1999 roku, od 2007 r. jako skarbnik. Tę funkcję sprawowała kolejno w gminach: Jeziorzany, Ostrówek i Uścimów.

– Wiem, że robiliście państwo wywiad, „research” na mój temat. Myślę, że te opinie, które otrzymaliście państwo, nie rodziły żadnych wątpliwości co do tego, że zawsze starannie wykonuję swoją pracę i staram się wywiązywać ze swoich obowiązków, być osobą odpowiedzialną za budżet gminy – przekonywała radnych nowa skarbniczka.

Będzie praca w urzędzie?

W Nałęczowie nie chcą szybko szukać nowego skarbnika, ale niewykluczone, że w urzędzie pojawią się nowe oferty pracy. – W gminie jest teraz jednoosobowe stanowisko skarbnika, ale myślę, że z nowym skarbnikiem będziemy musieli się też przyjrzeć temu, czy dział księgowy nie powinien być większy, właśnie po to, żeby w przyszłości nie wystąpiła taka sytuacja – zastanawia się burmistrz.

– Nie chcę teraz tego przesądzać. Pani skarbnik będzie potrzebowała trochę czasu, żeby się zaadaptować w nowej pracy i zobaczyć, czego potrzebuje. Zobaczymy też, jak się rozwinie sytuacja. W ubiegłych latach nagromadziło się wiele dodatkowych wyzwań, jak dodatek węglowy, covid, uchodźcy. Takich spraw było bardzo dużo. Nie wiemy, czy w tym roku to się powtórzy – zastrzega Pardyka.

na zdjęciu: sesja Rady Miejskiej w Nałęczowie. Po prawej stronie siedzą najbliżej okna: burmistrz Wiesław Pardyka, jego zastępczyni Justyna Kuzioła i nowa skarbniczka Dorota Denka; fot.: naleczowmiasto.esesja.pl/zrzut ekranu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązane artykuły