Wesprzyj Kontakt

7 minuty czytania  •  07.10.2022

Lublin w mediach

Udostępnij

1-7 października 2022 roku.

Eksperci: biurowiec w dolinie na Czubach będzie szkodliwy dla środowiska

Towarzystwo Urbanistów Polskich wydało ekspertyzę zamówioną przez Urząd Miasta, w sprawie budowy biurowca w dolinie na Czubach. Urbaniści stwierdzili, że każda budowa na tym terenie będzie ingerencją w „istniejące środowisko wizualne i krajobrazowe”. Z ekspertyzy wynika, że prace w dolinie osłabią jej „funkcje klimatotwórcze”.

Ekspertyzę zamówił Urząd Miasta, ponieważ musi on wydać decyzję w sprawie wniosku spółki Global Rent. Firma stara się o możliwość budowy pięciopiętrowego biurowca w wąwozie między osiedlem Górki a linią kolejową wzdłuż lasu Stary Gaj.

Firma chce, żeby urząd wydał jej decyzję środowiskową, z którą będzie mogła się starać o pozwolenie na budowę. Urząd rozpatrzył już jej wniosek i wydał decyzję odmowną.

Odmowna decyzja Urzędu Miasta została uchylona przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze, które nakazało mu ponowne rozpatrzenie wniosku. SKO tłumaczyło, że miasto „gołosłownie” zanegowało plany inwestora, zamiast zlecić fachową ekspertyzę.

Dlatego Urząd Miasta zamówił ekspertyzę w Towarzystwie Urbanistów Polskich.

Z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, iż wpłynie negatywnie na przemieszczanie się dziko żyjących zwierząt, ciągłość korytarza ekologicznego, naturalne ukształtowanie terenu oraz może doprowadzić do utraty terenów rekreacyjnych, które są niezmiernie istotne – podkreślono w ekspertyzie.

Eksperci zauważają, że między osiedlem a torami są „obszary o wysokich wartościach przyrodniczych i kulturowych. Ponadto dolina jest „niezmiernie istotna dla możliwości wymiany materiału biologicznego i informacji genetycznej”.

Źródło: https://www.dziennikwschodni.pl/lublin/eksperci-do-prezydenta-to-nie-miejsce-na-budowe,n,1000314581.html

Żadna firma nie stanęła do przetargu na dostawę prądu dla MPK

5 października minął termin składania ofert w przetargu na dostawę energii elektrycznej dla Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego. Ani jedna firma nie stanęła do przetargu. Nie oznacza to jednak, że MPK z dnia na dzień zostanie bez prądu. Od lipca spółka korzysta z usług dotychczasowego dostawcy, spółki PGE Obrót jako „rezerwowego”.

Cena płacona „rezerwowemu” dostawcy w porannym szczycie wzrosła z 331 zł na 1872 zł za megawatogodzinę, w popołudniowym szczycie wzrosła z 390 na 1992 zł za MWh, a w okresie międzyszczytowym stawka poszybowała z 257 zł, na 1609 zł za MWh.

Zamówienie w nieudanym przetargu miało dotyczyć dostaw od 1 grudnia bieżącego roku do końca przyszłego roku. Spółka założyła, że w tym okresie zużyje szacunkowo około 19,5 tys. MWh, ale nie mniej niż 13 tys. MWh.W wyznaczonym terminie do MPK nie wpłynęła ani jedna oferta od dostawców energii. Przewoźnik musi powtórzyć przetarg. Będzie to już trzecie podejście do zakupu energii elektrycznej.

Pierwszy przetarg został unieważniony, ponieważ jego zwycięzca nie zdecydował się na podpisanie umowy z MPK. O kontrakt starały się wtedy trzy firmy: Orange Energia z ceną 971 zł za MWh,Veolia Energy Conctracting Poland ze stawką 975 zł oraz PGE Obrót z ceną 984 zł.

Każda cena o co najmniej połowę przekraczała kwotę zarezerwowaną przez MPK na zakup prądu. Zarząd MPK poprosił radę nadzorczą o zgodę na większy wydatek. 20 maja dostał taką zgodę, a 30 maja zgodził się także Ratusz. Pod koniec czerwca przetarg został rozstrzygnięty, a zwycięzcą została Veolia. Jednak firma nie podpisała umowy na dostawę energii w cenie, którą zaakceptowało MPK.

Źródło: Nikt nie chce sprzedać prądu dla MPK Lublin – Dziennik Wschodni

MPK zbuduje własną farmę fotowoltaiczną

Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne planuje zbudować  farmę fotowoltaiczną na terenie zajezdni przy ul. Grygowej. MPK zakłada, że będzie mogło tutaj wyprodukować i zmagazynować energię pokrywającą 15% rocznego zapotrzebowania jej elektrycznych autobusów. Koszt inwestycji to 7,4 mln zł.

Ten artykuł powstał dzięki wsparciu finansowemu naszych czytelników

Wspieram

MPK zakłada, że dzięki farmie fotowoltaicznej będzie mogło zastąpić własną energią część tej, którą kupuje dla elektrycznych autobusów.

Spodziewana, roczna produkcja energii elektrycznej instalacji fotowoltaicznej to 622,217 MWh, co stanowi około 15 proc. rocznego zapotrzebowania na energię dla 39 autobusów elektrycznych – tłumaczy Weronika Opasiak, rzeczniczka MPK.

Miejska spółka złożyła już w Urzędzie Miasta projekt budowlany wraz z wnioskiem o pozwolenie na budowę. Budowa ma się rozpocząć w styczniu, natomiast instalacja ma być gotowa najpóźniej w grudniu 2023 roku.

– Instalacja składać się będzie z zespołów paneli fotowoltaicznych zlokalizowanych na konstrukcjach stalowych na sześciu dachach. Zajmie powierzchnię 4600 mkw – dodała Opasiak.

Firma złożyła wniosek o unijną dotację i zakłada, że pokryje ona sporą część kosztów inwestycji.

Obecnie w zajezdni MPK Lublin stacjonują 32 autobusy elektryczne, a kolejnych 7 ma dotrzeć w przyszłym roku.

MPK nie jest pierwszą miejską spółką, która postanowiła obniżyć w ten sposób zużycie energii kupowanej z sieci dystrybucyjnej. Już wcześniej Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji zamontowało instalację fotowoltaiczną na terenie oczyszczalni ścieków.

Dzięki przeprowadzonym inwestycjom energia wyprodukowana przez MPWiK pokrywa w 100 proc. zapotrzebowanie na energię cieplną i w 69,30 proc. na energię elektryczną w oczyszczalni. – Instalacja fotowoltaiczna o mocy 2MW wybudowana na terenie oczyszczalni w 2021 roku wyprodukowała około 7 proc. całego zapotrzebowania oczyszczalni na energię elektryczną . Stanowiło to około 10,3 proc. całej zielonej energii uzyskanej w oczyszczalni w tym roku. – informuje Magdalena Bożko, rzeczniczka MPWiK.

Do podobnej inwestycji szykuje się Lubelskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej, które zapowiedziało latem, że na 13 budynkach węzłów cieplnych zamontuje panele fotowoltaiczne, żeby „częściowo uniezależnić się od dostawców energii elektrycznej z tradycyjnych źródeł”. Koszt inwestycji to 1,8 mln zł, spółka dostała na nią ponad 640 tys. zł unijnej dotacji.

Źródło: MPK Lublin ma problem z prądem. Zbuduje własną farmę fotowoltaiczną – Dziennik Wschodni

Droższe jedzenie w miejskich żłobkach

Od 1 października wzrosła stawka żywieniowa w miejskich żłobkach. Dzienna opłata za wyżywienie dziecka wynosi teraz 12 zł (wcześniej było to 7 zł).

Podwyżkę zatwierdzili miejscy radni na wniosek prezydenta Krzysztofa Żuka. Uchwała radnych przewiduje też, że od stycznia 2023 r. opłata za jedzenie w żłobkach będzie corocznie waloryzowana o wskaźnik inflacji.

Znaczny wzrost cen towarów i usług, a zwłaszcza cen żywności spowodował, że dotychczasowi dostawcy żywności do żłobków zgłosili wnioski o zwiększenie wartości zawartych umów – czytamy w uzasadnieniu prezydenckiego projektu uchwały – Dotychczasowa dzienna stawka żywieniowa w wysokości 7 zł nie pozwala na pokrycie ponoszonych wydatków na wyżywienie dzieci.

Opłata za korzystanie z miejskiego żłobka składa się z trzech części. Pierwsza z nich, opłata za pobyt, jest powiązana z ustalaną centralnie płacą minimalną. Stanowi ona 10 proc. minimalnego wynagrodzenia za pracę, które teraz wynosi 3010 zł. Wynika z tego, że za pobyt dziecka płaci się 301 zł miesięcznie, pod warunkiem, że nie trwa on więcej niż 10 godzin dziennie. Za dodatkową godzinę dopłaca się 2,5 proc. minimalnego wynagrodzenia.

Źródło: https://www.dziennikwschodni.pl/lublin/lublin-drozej-w-zlobkach,n,1000314575.html

Źródło: https://www.dziennikwschodni.pl/lublin/lublin-wzrosna-oplaty-za-posilki-w-zlobkach-niemal-dwukrotnie,n,1000313287.html

Miasto musi oddać ziemię spadkobiercom; szkoła na niej nie powstała

Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie rozstrzygnął spory dotyczące gruntów położonych między ul. Jana Pawła II, a wąwozem. Nakazał miastu oddać ziemię spadkobiercom dawnych właścicieli. Przez 20 lat nie powstała tam szkoła, a taki był cel wywłaszczenia. Wyroki są prawomocne.

Przed sądem toczyły się równocześnie dwie sprawy o zwrot działek. Pierwsza z tych spraw dotyczyła 4082 mkw. ziemi, a druga była sporem o 4052 mkw. W obu przypadkach chodziło o grunty, które – zgodnie z planem osiedla – miały być wykorzystane pod budowę Zespołu Szkół Gastronomicznych. Żadna szkoła tu jednak nie powstała. Ziemia jest dziś zajęta przez ogrodzony parking strzeżony o żwirowej nawierzchni, a część jest zboczem zielonego wąwozu.

W 1987 roku ziemia ta została przejęta przez państwo od prywatnych osób pod budowę osiedla. Po 30 latach spadkobiercy dawnych właścicieli upomnieli się u władz miasta o jej zwrot. Powołali się na przepis, który mówi o tym, że można się starać o zwrot ziemi, o ile przez 20 lat nie została ona wykorzystana zgodnie z celem wywłaszczenia i pod warunkiem, że zwróci się otrzymane przed laty odszkodowanie za nieruchomość.

W 2019 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł, że spadkobiercy mają rację, a ziemia im się należy. Urząd Miasta zaskarżył tą decyzję do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Właśnie tam ostatecznie rozstrzygnięto obydwa spory o ziemię. W obu przypadkach NSA oddalił skargi kasacyjne miasta i utrzymał w mocy wyroki pierwszej instancji.

Źródło: https://www.dziennikwschodni.pl/lublin/ratusz-musi-oddac-ziemie,n,1000314573.html

Szpital przy ul. Jaczewskiego zbuduje nową Stację Hemodializ i zmodernizuje Oddział Nefrologii

Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny Nr 4 w Lublinie przy ul. Jaczewskiego buduje Ponadregionalne Uniwersyteckie Centrum Nefrologii i Hemodializ. W jego skład wchodzić będzie nowa Stacja Hemodializ oraz odnowiony i powiększony Oddział Nefrologii. Budowa już trwa, 5 października nastąpiło podpisanie i wmurowanie aktu erekcyjnego w nowej Stacji Hemodializ. Obiekt ma być gotowy do sierpnia przyszłego roku. Koszt całej inwestycji to 27 mln zł.

Powstanie Ponadregionalnego Uniwersyteckiego Centrum Nefrologii i Hemodializ jest absolutną koniecznością . Tutaj po drugiej stronie jest moja klinika, w której nie mogę praktycznie przejść przez korytarz, bo mam tylu pacjentów na dodatkowych łóżkach. Mamy – to też jest problem pewnych zjawisk pocovidowych – ogromnie dużo pacjentów z uszkodzeniem nerek, którzy wymagają terapii nerkozastępczej, a więc hemodializ i dializy otrzewnowej. Ten projekt jest absolutnie na czasie i przede wszystkim pomoże nam uratować dużo więcej ludzi. Taka jest prawda – podkreśla prof. Wojciech Załuska, kierownik Klinicznego Oddziału Nefrologii SPSK4 w Lublinie i rektor Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.

Obiekt powstanie w dwóch etapach: Pierwszym jest wybudowanie Nowej Stacji Hemodializ, która powstanie obok Izby Przyjęć Planowych SPSK 4 i będzie miała 19 stanowisk dializacyjnych. Pojawi się tam możliwość wykonywania większej liczby dializ otrzewnowych. Będzie można izolować pacjentów, co jest ważne ze względu na możliwe zagrożenie epidemiologiczne. Nowoczesna Stacja Hemodializ pozwoli na objęcie dializami dodatkowo około 42 pacjentów miesięcznie. Drugim etapem jest modernizacja i powiększenie Oddziału Nefrologii z 20 do 29 łóżek.

Ponadregionalne Uniwersyteckie Centrum Nefrologii i Hemodializ to pierwsza z inwestycji w programie Strategicznych Kierunków Rozwoju SPSK 4. Bardzo chcielibyśmy, żeby zrealizowały się nasze marzenia i pragnienia, jeżeli chodzi o strategię rozwoju szpitala. Tych przestrzeni dla kolejnych grup pacjentów mamy zaplanowanych kilka, między innymi jest to ambulatoryjna opieka specjalistyczna – nowoczesny, duży budynek, który ma zajmować się diagnostyką i leczeniem pacjentów ambulatoryjnych. Jest też kwestia nowego budynku oddziału ratunkowego czy Centrum Chorób Układu Nerwowego dla neurochirurgów i neurologów. To są takie dość śmiałe projekty, ale doskonale komponują się w jedną, wspólną strategię rozwoju naszego szpitala. – informuje dyrektor naczelny Szpitala Klinicznego numer 4 w Lublinie Radosław Starownik.

Pieniądze na budowę Centrum Nefrologii i Hemodializ pochodzą z Ministerstwa Zdrowia. 

Źródło: Uratują więcej pacjentów. Szpital przy Jaczewskiego buduje nową stację dializ – Dziennik Wschodni

Źródło: Lepsza opieka dla pacjentów z chorobami nerek. W Lublinie powstanie ponadregionalne centrum – Polskie Radio Lublin


Przegląd przygotowali: Oliwia Cieślik, Maksymilian Łuszcz