Wesprzyj Kontakt

4 minuty czytania  •  05.12.2023

Kogo stać na Aqua Lublin? Tanie „Wieczorne pływanie” już nie dla wszystkich

Udostępnij

„Realizowaną misją” tłumaczą władze miejskiej spółki fakt, że rok zakończą wielomilionową stratą. Jednocześnie MOSiR w Lublinie wprowadza ograniczenia w popularnej promocyjnej ofercie. Bilety na „Wieczorne pływanie” można kupić już tylko przez internet. Z wyprzedzeniem, bo pula jest niewielka.

Ceny za wstęp do miejskiego aquaparku w Lublinie mogą zwalić z nóg. Za bilet normalny (75 minut) w tygodniu trzeba zapłacić 39 zł. W weekend taka przyjemność kosztuje 42 zł.

MOSiR „Lublin”Bystrzyca” pytany o to, dlaczego jest tak drogo, przekonuje, że wcale nie jest.

– Jest to cena rynkowa, oparta zarówno o kalkulację kosztów funkcjonowania kompleksu, jak i wnikliwą analizę cen w konkurencyjnych aquaparkach – stwierdza Miłosz Bednarczyk, rzecznik prasowy MOSiR Lublin. Przyznaje, że co prawda „w Parku Avia w Świdniku czy w Parku Wodnym w Chełmie bilety są nieco tańsze”. – Ale obejmują krótszy czas, a także nieporównywalnie mniejszą ofertę wodnych atrakcji – podkreśla.

Oferta utrzymywanego z miejskiej kasy obiektu to m.in. jacuzzi, „rwąca rzeka”, zjeżdżalnie, wodny plac zabaw. Można też wypłynąć na zewnątrz i potrenować w basenie o olimpijskich wymiarach (jeśli aktualnie nie są zajęte wszystkie tory).

Rzecznik Bednarczyk przywołuje też przykłady kompleksów gdzie jest jeszcze drożej. – W aquaparku w Kielcach 90-minutowy bilet normalny kosztuje od 59 zł, a w aquaparku w Białymstoku 50 zł – wylicza.

Promocja jest, ale tylko na dwadzieścia biletów

Do niedawna rozwiązaniem dla tych, których na tak drogie bilety nie stać, była oferta „Wieczorne pływanie”. Od godz. 20.30 wstęp na Aqua Lulin kosztował tylko 20 zł. Chętnych nie brakowało.

– Korzystałam z tego wielokrotnie. Tak późna pora miała też inne dobre strony oprócz tej finansowej. Mało ludzi i zero dzieci – opowiada nasza Czytelniczka. Z nadejściem zimy zamierzała wrócić do regularnego pływania w kompleksie przy Al. Zygmuntowskim. Wtedy okazało się, że zasady się zmieniły.

Na „Wieczorne pływanie” już nie można wejść z ulicy. Choć promocja nadal obowiązuje to o bilet za jedynie 20 zł (16 zł ulgowy) trzeba postarać się wcześniej – kupując go online. Najlepiej dzień wcześniej, bo ich pula jest tak niewielka, że szybko się wyczerpuje. Skąd takie zmiany?

– Do połowy tego roku bilety na „Wieczorne pływanie” rzeczywiście można było kupić także stacjonarnie, w kasie Aqua Lublin – przyznaje Miłosz Bednarczyk. – Tyle że generowało to dużo problemów dla samych klientów, którzy przychodząc na basen nie wiedzieli czy promocyjne bilety będą jeszcze dostępne. Stąd decyzja o wprowadzeniu zakupów jedynie przez internet.

– Nigdy nie przychodziłam na Wieczorne pływanie sama, zawsze z grupą przyjaciół. Każdy z nas płacił tyle samo – 20 zł. Żadnych limitów nie było – mówi nasza Czytelniczka.

Zapytaliśmy rzecznika MOSiR o to, jaki jest dziś limit tanich wejściówek. – Codziennie na „Wieczorne Pływanie” w promocyjnej cenie przez internet jest dostępnych 20 biletów. Poza nimi zawsze pozostaje pula biletów do kupienia w kasie, ale już w normalnej cenie . Wielkość tej puli jest uzależniona, czy danego wieczoru na basenie odbywa się jakiś trening – tłumaczy Bednarczyk. I dodaje, że inne promocje na Aqua Lublin „nie mają limitów ilościowych”.

Albo misja albo zarobek

Z wyliczeń przedstawionym radnym na zeszłotygodniowej komisji ekonomiczno-budżetowej Rady Miasta wynika, że Aqua Lublin to najbardziej dochodowy z miejskich kompleksów sportowych. Ale też najdroższy w utrzymaniu. Radnym MOSiR pokazał tabelki z wyliczeniami (wyniki na obiektach, średnie wynagrodzenie, przepływ środków finansowych gmina-MOSiR), były też wyjaśnienia władz miejskiej spółki.

Obecnie zarząd jest dwuosobowy – gabinet prezesa zajmuje Marek Spuz vel Spoz (wcześniej był wicepresem w MPWiK i prezesem Krajowej Spółki Cukrowej). Stanowisko wiceprezesa należy do byłego wiceprezydenta Lublina Krzysztofa Komorskiego. Komorski jest też radnym (sejmiku województwa), a co za tym idzie – jego zarobki są jawne. Rocznie w MOSiR zarabia 235 tys. zł.

Wróćmy do posiedzenia komisji, na której spółka tłumaczyła dlaczego ten rok zakończy z siedmioma milionami na minusie.

– Staramy się przybliżyć sport i turystykę mieszkańcom Lublina w formie zorganizowanej – mówił Marcin Warda, jeden z dyrektorów w MOSiR. Tłumaczył, że misja jaką realizuje sprawia, że zarabiać na swojej działalności nie będzie. – Żaden MOSiR takiego zysku nie ma -przekonywał.

Pojawił się też wątek cen biletów na Aqua Lublin. I statystyk, z których wynika, że kiedy bilety poszły w górę o 30 proc., to ubyło 10 proc. klientów. – W zestawieniu z porównywalnymi obiektami jesteśmy konkurencyjni – skomentował ten fakt wiceprezes Komorski.

Zapytaliśmy Krzysztofa Komorskiego o to jak realizowana przez MOSiR misja i spadek liczby klientów w wyniku podwyżki cen biletów ma się do kwestii okrojenia promocji „Wieczorne pływanie” do 20 wejściówek dziennie. Na odpowiedź czekamy.

Jedna odpowiedź do “Kogo stać na Aqua Lublin? Tanie „Wieczorne pływanie” już nie dla wszystkich”

  1. niegospodarnosc pisze:

    naprawcie prysznice bo marnują wodę na potęgę ale co tam stać nas

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązane artykuły