Wesprzyj Kontakt

3 minuty czytania  •  05.06.2023

Miliarder wciąż dokłada do Motoru Lublin. Ratusz też hojnie wspiera

Udostępnij

Dzięki 4 mln zł z kasy miasta piłkarski Motor Lublin poprawił swój wynik finansowy. Oficjalnie pieniądze są przelewane na „szkolenie i udział w rozgrywkach ligowych w kategoriach wiekowych seniorów”.

Piłkarski klub ze Stadionowej, kontrolowany od 3 lat przez jednego z najbogatszych Polaków Zbigniewa Jakubasa (30. na liście Forbes, jego majątek szacowany jest 1.95 mld zł), wciąż nie może wyjść na prostą. Skumulowana strata netto z poprzednich lat wynosi już 20 mln zł. W tej kwocie są 3 mln z 2022 roku.

Cel – I liga. Ale jeszcze się nie udało

Gdy w 2020 Jakubas kupował od miasta kontrolny pakiet akcji, jako główny cel dla drużyny stawiał awans do I ligi w sezonie 20/21. Ale nie udało ani wtedy, ani w kolejnym sezonie. Szansa pojawiła się dopiero wczoraj, gdy Motor zremisował z Polonią Warszawa 1:1 i dzięki wynikom innych meczów rzutem na taśmę dostał się do baraży. Czy uda mu się wreszcie awansować do wyższej ligi – zdecydują najbliższe dwa spotkania. Pierwszy z Kotwicą Kołobrzeg już 7 czerwca.

Tak jak do tej porty trudno mówić o sukcesach na boisku, tak Jakubas także pod względem finansowym nie może zaliczyć zakupu lubelskiego klubu do udanych. Co roku spółka przynosi straty. Z opublikowanego właśnie sprawozdania za 2022 rok wynika, że w zeszłym roku Motor Lublin SA poprawił przychody, które wzrosły o prawie 17 proc., do 2,8 mln zł, ale przy prawie takich samych kosztach jak rok wcześniej (niecałe 10 mln zł) spółka ma na podstawowej działalności operacyjnej 7 mln zł straty.

Po stronie wydatków największa pozycję zajmują „usługi obce” – 6,8 mln zł. Za tą pozycją kryją się wynagrodzenia sztabu trenerskiego i samych piłkarzy, bo spółka nie zatrudnia… żadnych pracowników (w 2021 roku miała na etacie jedną osobę). Wynagrodzenie zarządu w zeszłym roku wyniosło 207 870 zł, co przy jednoosobowym zarządzie daje średnio około 17,3 tys. zł miesięcznie brutto.

Trener rzuca kuwetą, a odchodzi prezes

A i z doborem prezesów Jakubas wciąż ma problemy. W zeszłym roku było ich troje: do połowy roku była to Marta Daniewska, córka wiceprzewodniczącego Rady Miasta Lublin Leszka Daniewskiego z klubu radnych prezydenta Krzysztofa Żuka (PO), do której zbytnią sympatią – i vice versa – nie pałali kibice. Potem, przejściowo, stery w spółce objął sam Jakubas, który zarządzał nią przez trzy miesiące.

Od października prezesem był Paweł Tomczyk, ale też długo nie porządził i odszedł po głośnym incydencie. Portugalski trener lublinian Gonzalo Feio podczas awantury po jednym z meczów rzucił w niego plastikową kuwetą na dokumenty. Mimo skandalicznego zachowania szkoleniowca Jakubas go nie zwolnił. Dlatego w marcu tego roku Tomczyk – nie ukrywając rozgoryczenia – sam złożył rezygnację, a Feio nadal trenuje zawodników. Na prezesa klubu miliarder oddelegował z rady nadzorczej Roberta Żyśko (zastępca dyr. ds. strategii, akademickości i smart city w UM Lublin).

Miasto robi przelew

Wracając do spraw finansowych. Mimo że miasto jest mniejszościowym akcjonariuszem, nadal mocno wspiera klub finansowo, przekazując co roku milionowe dotacje. W zeszłym było to w sumie ponad 4 mln zł. Oficjalnie pieniądze są przelewane na „szkolenie i udział w rozgrywkach ligowych w kategoriach wiekowych seniorów”.

I mimo przynoszenia strat – mając z jednej strony miliardera, a z drugiej hojny Ratusz – władze klubu nie obawiają się o finansową przyszłość: „Nie istnieją również okoliczności wskazujące na zagrożenie kontynuowania działalności, z tego powodu gdyż Urząd Miasta Lublin systematycznie dofinasowuje klub sportowy piłki nożnej. Spółkę finansowo wspiera również Pan Zbigniew Marek Jakubas” (pisownia oryginalna – red.) – czytamy w sprawozdaniu zarządu za 2022 rok.

Na zdjęciu: Prezydent Lublina Krzysztof Żuk i Zbigniew Jakubas na konferencji prasowej w 2020 r. Fot. Miasto Lublin

2 odpowiedzi na “Miliarder wciąż dokłada do Motoru Lublin. Ratusz też hojnie wspiera”

  1. kronikidewelorozwoju pisze:

    Ten „żółwik” ze zdjęcia, jeśli wróży Dziadogrodowi awans do pierwszej ligi, to raczej bynajmniej nie w zakresie piłki kopanej, ale chyba bardziej w konkurencji 'które miasto przyjmie najwięcej odpadów z całej Europy i wyemituje do atmosfery najwięcej dioksyn z ich spalania i wygeneruje najwięcej zysków w przeliczeniu na kilogram śmieci dla operatora tych „ekologicznych” instalacji’.

  2. Jezus pisze:

    Nie ma na co wydawać kasy z pieniędzy miasta. Drogi dziurawe ale motorek ważniejszy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązane artykuły

4 minuty czytania

13.01.2024

Płacisz za parking, a Apcoa i tak żąda 95 zł „za parkowanie niezgodne z regulaminem”

– Pisaliście, że Apcoa zarabia głównie na opłatach dodatkowych. Wydaje…

2 minuty czytania

26.12.2023

Zwolniło się miejsce w zarządzie miejskiej spółki. Kto za Komorskiego w MOSiR Bystrzyca?

Nowy wojewoda lubelski Krzysztof Komorski (KO) złożył rezygnację z funkcji…

3 minuty czytania

13.11.2023

Parkingi dają MOSiR-owi zarobić. Ale nie tyle, by obniżyć opłaty

MOSiR Bystrzyca podliczył wpływy za płatne parkowanie pod Areną Lublin,…

3 minuty czytania

26.10.2023

MPK Lublin chce przejąć całą Strefę Płatnego Parkowania

MPK ma chrapkę na przejęcie zarządzania całą Strefą Płatnego Parkowania…

4 minuty czytania

21.08.2023

Nad zalewem miał być mały pawilon gastronomiczny. Powstaje duża całoroczna restauracja

Mimo że lokal ma być tymczasowy, to w środku i…

2 minuty czytania

12.07.2023

Zarobki prezesów miejskich spółek: Duża strata = duża wypłata

Wcale nie trzeba wykazywać wysokiego zysku, by być najlepiej opłacanym…

2 minuty czytania

06.07.2023

MPK Lublin: Rekordowa strata miejskiego przewoźnika

Mimo że Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne zanotowało rekordową stratę, spółka przekonuje,…

12 minuty czytania

04.07.2023

Czarcia Łapa – niespełnione marzenie Janusza Palikota. I problem tysiąca akcjonariuszy

Z jednej strony jest alkoholowy magnat i „mistrz finansowania społecznościowego”…