3 minuty czytania • 08.01.2024 19:13
Mucha stanowczo o religii w szkole. Tylko jedna godzina tygodniowo
Udostępnij
Kościół katolicki może prowadzić więcej lekcji religii, ale jako zajęcia dodatkowe i dla chętnych. To stanowisko nowej wiceminister edukacji Joanny Muchy (Polska 2050).
– Dzieci i młodzież zostali pozbawieni możliwości uczenia się od Pana Jezusa, czym jest miłość, czym jest dobroć, czym jest poświęcenie, na czym polega nasze człowieczeństwo. Dzisiaj próbuje się gasić światło Chrystusa w sercach i umysłach dzieci i młodzieży – przemawiał w sobotę metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski.
Tak abp Jędraszewski komentuje plany rządu Donalda Tuska, by liczbę godzin religii w tygodniu ograniczyć z dwóch do jednej. Dodatkowo zajęcia miałby się obowiązkowo odbywać na pierwszej lub ostatniej lekcji. – Dlaczego te lekcje mają być umieszczane na początku albo na końcu, jakby były gorsze w stosunku do innych lekcji, chociaż uczą one najbardziej podstawowych rzeczy? – stawiał pytanie duchowny.
Episkopat prezentuje mniej stanowcze stanowisko. Jeszcze w grudniu Sekretarz generalny KEP bp Artur Miziński postulował: – Wszelkie prace nad tym powinny być prowadzone przede wszystkim w dialogu z Kościołem. Tutaj pierwszym organem, który jest do tego powołany, jest Komisja Wspólna przedstawicieli rządu i Episkopatu.
Jednak resort edukacji jest zdeterminowany, żeby zmianyprzeprowadzić szybko. Joanna Mucha, nowa wiceminister edukacji mówi, że lekcji może być więcej, ale tylko dla chętnych.
– Nie mamy tutaj żadnych przeciwwskazań, natomiast w polskiej szkole będzie jedna godzina tygodniowo – dla dzieci, których rodzice wyrażą zgodę na to, żeby uczestniczyły w tej lekcji – mówiła w poniedziałek w Lublinie Mucha.
Kto chodzi na religię?
Zgodnie z najnowszymi danymi Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego w roku szkolnym 2022/2023 na lekcje religii uczęszczało 80,3 proc. uczniów w skali całej Polski. Największy odsetek zanotowano w diecezji tarnowskiej (96,3 proc.), a najniższy w warszawskiej (59,8). Co do terenu województwa lubelskiego, to w diecezji lubelskiej było to 87,6 procent, a w zamojsko – lubaczowskiej 87,4 procent.
Natomiast z danych z Lublina z roku 2021 wynika, że szkołach podstawowych na lekcje religii było zapisanych 94,2 proc. uczniów i uczennic. W szkołach ponadpodstawowych widać znaczącą różnicę. Tam na religię zapisanych było już tylko 67,7 proc.
Kuratorzy z konkursów
Przypomnimy, że w całym kraju trwa wymiana kuratorów oświaty. W Lublinie ze stanowiska została odwołana Teresa Misiuk. To była działaczka NSZZ Solidarność, która objęła stanowisko w 2016 roku w drodze konkursu, gdy Polską zaczął rządzić PiS i kiedy lubelskim wojewodą został Przemysław Czarnek.
Obecnie obowiązki Lubelskiego Kuratora Oświaty pełni Sebastian Płonka. Już wiadomo, że w konkursie na nowego kuratora nie wystartuje. Taki w ogóle jest zamysł ministerstwa – aby pełniący obowiązki nie starali się o to stanowisko. Jak tłumaczy Mucha, chodzi o to, aby takie osoby nie miały „forów” w konkursach. – Stanowisko zostanie objęte przez osobę najlepszą, a nie wskazaną przez polityków – deklaruje.
Zgodnie z zapowiedziami nowego wojewody Krzysztofa Komorskiego, nazwisko nowego kuratora może być znane w połowie lutego.
– Konkurs zostanie ogłoszony 12 stycznia. Tego dnia wystąpimy też w sprawie wskazania przedstawicieli składu komisji konkursowej – mówi wojewoda Komorski.
W takiej komisji ministerstwo swoich przedstawicieli ma trzech, a Urząd Wojewódzki – dwóch. Kolejne sześć osób to przedstawiciele wojewódzkich struktur związków zawodowych zrzeszających nauczycieli.
– 22 stycznia komisja zostanie powołana w formie zarządzenia. W dniach 14-16 lutego odbędzie się jej posiedzenie i dopuszczenie kandydatów spełniających wymagania formalne do drugiego etapu konkursu, tj. merytorycznej oceny kandydatów, przeprowadzenie rozmów i potem niezwłoczne ogłoszenie przez przewodniczącego komisji o wynikach konkursu – wylicza wojewoda.
Na zdjęciu: Joanna Mucha i wojewoda lubelski, Krzysztof Komorski na dzisiejszej konferencji prasowej w Lublinie (Fot. LUW)



