Wesprzyj Kontakt

< 1 minuty czytania  •  24.11.2022

Śnieg w butach, czyli Lublin gotowy na atak zimy

Udostępnij

24 listopada 2022, godz. 7:30. Jak to u seniorki problem zdrowotny, nagły przypadek. Jeden ze sztucznych elementów w moim organizmie zrobił mi psikusa. Bingo, udało się zapisać na 9.20 do lekarza na Orkana. To dobra wiadomość, z Węglina Południowego mam autobus linii 45. Parę minut i będę na miejscu.

Patrzę przez okno – ale korek! Samochody stoją wzdłuż całej ul. Koralowej, to pewnie i na ul. Gęsiej aż do skrzyżowania z ul. Jana Pawła II. Ale mam zaufanie do komunikacji miejskiej. Biegnę przez pryzmy śniegu na przystanek. Autobus jest zgodnie z planem 8.52.

Wsiadam zadowolona i kilkoro dzieci jadących do szkoły .

Ale co to ? Dziewczynka mnie się pyta – Dlaczego autobus nie skręcił w Roztocze?

Pytam kierowcy – Dlaczego?

Roztocze nieprzejezdne, omijamy tę ulicę.

Wysiadamy i idziemy na przystanek, może przyjedzie 57.

Stoi grupa ok. 12 osób, w tym dzieci. Na oko III-IV klasa. Czas leci, autobusu żadnego nie ma.

Na przystanek podjeżdża prywatny samochód, wysiada młoda osoba. Zadaję pytanie, czy mnie podwiezie do Luxmedu. Zgadza się. Mam szczęście!

Ok. 10 wracam. Przez pryzmy topniejącego śniegu idę na przystanek na al. Kraśnickiej. Jadą autobusy. Dwa linii 57, kolejne dwa linii 26.

Wysiadam na Jana Pawła II. Służby porządkowe uwijają się na przystanku, odgarniają śnieg . Ale zapomnieli o krawężniku, hopki nie zrobię i wpadam w pryzmę. W butach już mokro, ale to taki los lubelskiej seniorki.

Dobrze, że Lublin był przygotowany na atak zimy. Strach pomyśleć co by się działo, gdyby nie był przygotowany.

Ten artykuł powstał dzięki wsparciu finansowemu naszych czytelników

Wspieram

Irena Klekowska, seniorka