3 minuty czytania • 27.06.2025 09:33
Żona prawicowego dziennikarza będzie nadzorować parking marszałkowskiej spółki
Udostępnij
Żona Piotra Nisztora z TV Republika została właśnie powołana do rady nadzorczej Lubelskich Dworców. Podległa marszałkowi spółka zarządza terenem dworca na Podzamczu, gdzie uruchomiła płatny parking.
Ten artykuł powstał dzięki wsparciu Czytelników. Nie czekaj, wspieraj.
nr konta: 71 1090 2590 0000 0001 4947 2615
zostań patronem: patronite.pl/jawnylublin
szybki przelew: jawnylublin.pl/wplacam
paypal: [email protected]
30 maja pod przewodnictwem wicemarszałka Piotra Bresia obradowało zgromadzenie wspólników spółki Lubelskie Dworce (jedynym akcjonariuszem jest Województwo Lubelskie). Zapadły decyzje o zatwierdzeniu rocznego sprawozdania, podziale zysku (646 tys. zł – z przeznaczeniem na pokrycie strat z lat ubiegłych oraz na kapitał zapasowy) oraz absolutoriach dla członków zarządu (od początku ub. roku przez fotel prezesa przewinęły się cztery osoby: Anna Kusiak do lipca 2024, Zdzisław Szwed od lipca do grudnia ub.r., Tomasz Tokarski od grudnia do końca stycznia, a od lutego to stanowisko zajmuje Beata Mazurek, była europosłanka PiS). Zdecydowano też o powołaniu do rady nadzorczej kolejnej osoby – Aleksandry Dołhan.
To żona prawicowego dziennikarza, Piotra Nisztora (Gazeta Polska, TV Republika). Za rządów PiS Dołhan (rocznik ’91) zrobiła błyskawiczną karierę w spółkach skarbu państwa. Dostała fotel w radach nadzorczych PKO BP Finat i PZU Centrum Operacji i Instytutu Wzornictwa Przemysłowego. Dostawała wysokie stanowiska w państwowej Polskiej Grupie Zbrojeniowej i w Orlenie. Sam Nisztor został nagrany podczas tzw. afery podsłuchowej, podczas rozmowy z prezesem Orlenu. Prosił go o zatrudnienie w spółce żony i ojca. Daniel Obajtek, jak wynika z rozmowy, pozytywnie zareagował na prośbę. – Będzie się rozwijać, nie bój się. Zadbamy o nią. Ja tu też będę robił reorganizację, będę tworzył pewne działy, zmieniał – odpowiedział Nisztorowi.

Gdy po wyborach parlamentarnych jesienią 2023 r. PiS stracił władzę w kraju, stanowiska stracili też ludzie mniej lub bardziej związani z partią. Do wielu pomocną dłoń wyciągnął marszałek województwa Jarosław Stawiarski (PiS). Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego i podległe mu spółki stały się miejscem, gdzie wylądowali (i nadal lądują) prawicowi „fachowcy” z całej Polski.
Aleksandra Dołhan do rady nadzorczej marszałkowskiej spółki weszła za Mariusza Paździora. Jak dowiedzieliśmy się w urzędzie marszałkowskim, on sam z niej zrezygnował.
Paździor potwierdza te informacje. – 31 maja złożyłem rezygnację z pełnienia funkcji członka RN. Po sześciu latach pełnienia funkcji i pracy na rzecz spółki uznałem, że powinien skoncentrować się na projektach związanych stricte z wykonywanym zawodem – mówi Jawnemu Lublinowi.
Bo spółka zmienia profil działalności
Na pytanie o to, kto wskazał panią Dołhan do rady nadzorczej, słyszymy dyplomatycznie, że to zarząd województwa. A jakie kompetencje zdecydowały o tym, że właśnie ta osoba została powołana?
– Aktualnie Lubelskie Dworce SA przygotowuje się do zmiany profilu działalności. Wymaga to podjęcia szeregu działań związanych z przeprowadzaniem analiz biznesowych w zakresie realizacji zadań o charakterze publicznym wpisującym się w zakres zadań wojewódzkich. Zarówno doświadczenie zawodowe, jak i kierunkowe wykształcenie nowego członka rady nadzorczej jest atutem w zakresie realizowanych zadań kontrolno-nadzorczych spółki – tłumaczy Remigiusz Małecki, rzecznik prasowy marszałka.
Przewodniczący rady nadzorczej Lubelskich Dworców otrzymuje wynagrodzenie w kwocie 3,5 tys. zł brutto miesięcznie a pozostali członkowie po 3 tys. zł. W ub. roku na wynagrodzenie trzyosobowej rady nadzorczej spółka przeznaczyła 114 tys. zł.
Kadencja obecnej rady kończy się już za kilka dni. Od lipca zarząd województwa powinien powołać radę nadzorczą na kolejną trzyletnią kadencję.
Z brukselskich salonów na lubelski dworzec
Od początku lutego br. prezesem spółki jest Beata Mazurek. To polityczka PiS, była eurodeputowana, kiedyś ważna figura w strukturach partii.
– Może nie było jej w mediach, ale od wyborów cały czas była aktywna. Może faktycznie mniej, niż zwykle, ale wcale nie wyglądała na taką, co już planuje emeryturę. Jej powrót nie jest niczym zaskakującym – mówił nam wówczas jeden z lubelskich działaczy PiS. I zauważał: – Stanowisko prezeski dworcowej spółki to jednak coś poniżej jej aspiracji. Ale teraz spółka się zmieni. I na pewno była wicemarszałek Sejmu nie będzie zajmowała się sprawdzaniem, czy kierowcy busów nie łamią regulaminu dworca.
Na zdjęciu głównym: Piotr Nisztor. Źródło: youtube/TV Republika



Dodaj komentarz