5 minut czytania • 26.01.2026 13:17
Znowu będą transparenty. Marszałek nie odpuszcza szkołom z ul. Sulisławickiej
Udostępnij
To, że sprawa wróci, było wiadomo. Zaskoczeniem jest, że stało się tak szybko. Temat szkoły zdjęty z porządku obrad grudniowej sesji sejmiku wraca na styczniowe posiedzenie. Tym razem radni będą głosować nad „przenosinami” Kolegium Pracowników Służb Społecznych i Szkole Policealnej Pracowników Służb Społecznych w Lublinie.
Ten artykuł powstał dzięki wsparciu Czytelników. Nie czekaj, wspieraj.
nr konta: 71 1090 2590 0000 0001 4947 2615
zostań patronem: patronite.pl/jawnylublin
szybki przelew: jawnylublin.pl/wplacam
paypal: kontakt@fundacjawolnosci.org
przekaż 1,5% podatku: KRS 0000428743, cel szczegółowy: Jawny Lublin
– Wsłuchujemy się w głosy społeczne i dlatego zdecydowaliśmy, że teraz nie będziemy tego procedować. Będziemy nadal przyglądać się sytuacji naszych placówek oświatowych i zobaczymy, co dalej. Nie wiem, czy temat może wrócić. Zobaczymy, jaka będzie przyszłość, jaka będzie sytuacja, jakie będą kolejne lata, jaka będzie sytuacja województwa lubelskiego i poszczególnych jednostek – tak 1 grudnia 2025 roku o szkole przy ul. Sulisławickiej mówił członek zarządu województwa Marcin Szewczak.
Szkoła uratowana. Ale na krótko
To nie był dobry dzień dla władz województwa. Niemal nic nie poszło po myśli marszałka Jarosława Stawiarskiego (PiS), choć jego plan, który opisaliśmy jako pierwsi, wydawał się łatwy w realizacji.
Na należącej do samorządu województwa sporej działce przy ul. Sulisławickiej znajdują się dwa budynki. Mieszczą się w nich Kolegium Pracowników Służb Społecznych i Szkoła Policealna Pracowników Służb Społecznych. Uczą takich zawodów jak podolog, kosmetyczka, technik sterylizacji medycznej, asystent stomatologiczny. Placówki zatrudniają 42 nauczycieli oraz 12 pracowników administracji i obsługi. Łącznie, w kolegium i szkole, jest 469 słuchaczy. Z rekrutacją nie ma problemu – zgłaszają się mieszkańcy całego regionu.
Marszałek postanowił jednak obie instytucje wygasić – szkołę policealną do 31 sierpnia 2026 r., a kolegium do 30 września 2028 r. Nie przewidział jednak tak silnego protestu ze strony słuchaczy i nauczycieli. Na grudniową sesję Sejmiku Województwa Lubelskiego przyszli z transparentami z hasłami: „Stop likwidacji szkoły”, „Ręce precz od SPPSS”. Nieoficjalnie też wiadomo, że do swoich racji udało im się przekonać pojedynczych radnych PiS. W tej sytuacji marszałek nie miał stuprocentowej pewności, że zaproponowane przez niego uchwały poprze większość radnych sejmiku. Wówczas byłoby to pierwsze przegrane przez Stawiarskiego głosowanie od 2018 roku, czyli od kiedy jest marszałkiem. W obecnej kadencji radnych PiS jest 21 PiS, a opozycja (KO, PSL- PL2050) ma 12 mandatów.
Dlatego szybko powstał plan B. Szewczak wycofał z porządku obrad punkt dotyczący likwidacji studium, a projekt mówiący o wygaszeniu kolegium został przez sejmik przyjęty.
– Teraz nam się udało, a jak spróbują drugi raz, to będzie nas tu dwa razy więcej – mówili nam po sesji pracownicy studium. Nie mieli żadnych wątpliwości, że temat likwidacji szkoły policealnej prędzej czy później wróci.
– Ale w życiu nie myślałam, że stanie się to tak szybko – przyznaje dziś jedna z nauczycielek.

Przenosiny, czyli likwidacja w białych rękawiczkach
Sejmik zbierze się w czwartek 29 stycznia. W planie obrad jest punkt dotyczący przyszłości Szkoły Policealnej Pracowników Służb Społecznych. Chociaż jeszcze w piątek na stronie internetowej lubelskie.pl nie było żadnych dokumentów na ten temat. Z opublikowanego tam porządku obrad wynika jedynie, że planowane jest podjęcie dwóch uchwał . Jednej „w sprawie zamiaru przekształcenia Kolegium Pracowników Służb Społecznych w Lublinie poprzez zmianę jego siedziby”. I drugiej „w sprawie zamiaru przekształcenia Szkoły Policealnej Pracowników Służb Społecznych im. Andrzeja Bączkowskiego w Lublinie poprzez zmianę jej siedziby”.
– To także likwidacja, ale nie wypowiedziana wprost, tylko rozłożona w czasie. Patrząc na to, co się dzieje, to nie będzie to długi okres i szybko zostaniemy zlikwidowani – słyszmy od pracowników studium.
Marszałek chce, by kolegium i studium zostały przeniesione do budynku przy ul. Jaczewskiego 5. Pod tym adresem mieści się inna podlegająca marszałkowi Szkoła Policealna – Medyczne Studium Zawodowe im. Stanisława Liebharta.
– Dla mnie to nie żadne przenosiny, tylko łączenie szkół. Kiedy dojdzie to do skutku, to pewnie okaże się, że wcale nie potrzeba dwóch dyrekcji. A jak tak, to można też połączyć szkoły funkcjonujące pod jednym adresem, czyli w praktyce nas zlikwidować – mówi pracownica szkoły przy ul. Sulisławickiej. I tlumaczy dlaczego jest przeciwna takiemu połączeniu. – Nie będzie już żadnej, konkurencji między szkołami, a to dla przyszłych słuchaczy bardzo źle. Powinni mieć wybór i móc zdecydować, która szkoła jest lepsza, która im odpowiada. Połączenie oznacza także zwolnienia, bo nie wierzę w to, że połączą się także budżety. Zależy nam też na szacunku, bo dużo pracy włożyliśmy w rozwój studium, które dysponuje dobrą kadrą i jeszcze lepszym sprzętem i wyposażeniem – wylicza.
Tyle że marszałek konkurencji między szkołami nie chce. „Podjęcie procedury przekształcenia poprzez zmianę siedziby jest spowodowane racjonalizacją polityki oświatowej prowadzonej przez Samorząd Województwa Lubelskiego na terenie miasta Lublin. Niezasadnym wydaje się prowadzenie w oddzielnych lokalizacjach dwóch szkół, które kształcą w tych samych zawodach, często rywalizując o uczniów” – czytamy w projekcie uchwały.
Marszałek zapewnia także, że uczniowie z ul. Sulisławickiej będą mogli kontynuować naukę w budynku przy ul. Jaczewskiego. Przekonuje, że stan techniczny sal wykładowych i pracowni specjalistycznych jest właściwy, a powierzchnia budynku (5053,51 mkw. pow. użytkowej) wystarczająca. Przyznaje, że nie ma pracowni do kształcenia w zawodzie florysta, ale można ją zorganizować. Dziś w szkole przy ul. Jaczewskiego jest 440 uczniów.
Budynek przejmie były piłkarz?
Jak już pisaliśmy, do zwolnionego budynku przy ul. Sulisławickiej miałoby się tam z czasem wprowadzić Stowarzyszenie Akademia Sportu Arkadiusz Onyszko. To organizacja byłego zawodowego piłkarza, reprezentanta Polski, która nie od dziś współpracujące z marszałkiem. Stowarzyszenie np. otrzymało z Urzędu Marszałkowskiego 1,6 mln zł na zorganizowanie imprezy dla dzieci „Liga Mistrzów o Puchar Marszałka Województwa Lubelskiego”. Dotacja została przyznana w otwartym konkursie ofert. Ostatnio Onyszko zasiadał w kapitule marszałkowskiego konkursu Sportowiec Roku Województwa Lubelskiego.
Kiedy ostatnio pytaliśmy Remigiusza Małeckiego, rzecznika marszałka o budynek i kwestię akademii sportowej, nie otrzymaliśmy jasnej odpowiedzi. A sam Onyszko przekonywał: – Na tę chwilę nie ma takiego tematu.
Na zdjęciu: Grudniowa sesja sejmiku województwa i protest nauczycieli i uczniów Kolegium Pracowników Służb Społecznych i Szkole Policealnej Pracowników Służb Społecznych w Lublinie na sesji sejmiku województwa (Fot. sko)



