Wesprzyj Kontakt

7 minut czytania  •  24.02.2026 14:40

Zima w mieście, czyli uszorstnienie deptaka kilogramami soli

Zima w mieście, czyli uszorstnienie deptaka kilogramami soli

Udostępnij

Urząd Miasta zapewnia, że na chodnikach, alejkach czy schodach stosuje sam piasek, ale ta zasada nie obejmuje deptaka. Formalnie zamknięty dla ruchu kołowego odcinek Krakowskiego Przedmieścia jest pasem drogowym, więc tylko w tym roku Kom-Eko posypało kostkę solą aż dziewięć razy. Dla rosnących tu drzew może to oznaczać wyrok.

Chcesz prawdy o decyzjach urzędników, a nie wygładzonego PR-u? Wydajemy papierowy „Jawny Lublin”! Dorzuć się: zrzutka.pl/z/drukujemyjawnylublin

Egzemplarze kwartalnika „Eko-gadka” w budynku Ratusza leżą zwykle obok innego bezpłatnego informatora – „Lublin.eu”. Ten pierwszy to dzieło Kom-Eko, prywatnej firmy (właścicielem jest fundusz CEE Equity Partners), która na zlecenie miasta odbiera śmieci, sprząta ulice i planuje budowę jednej z trzech spalani śmieci. Ta druga gazetka wychodzi spod pióra pracowników Kancelarii Prezydenta Urzędu Miasta Lublin. Oba wydawnictwa opowiadają swoim czytelnikom o mieście nowoczesnym i bezpiecznym, zielonym i czystym, non-stop świętującym sukcesy swoich sportowych drużyn.

W wstępniaku ostatniego numeru Eko-gadki czytamy o „wirującej w powietrzu bieli, która zwykła uspokajać, budzić nostalgię i choć przez chwilę nadawać światu pozór niewinności”. Ale jak tylko szarą betonową kostkę i płyty chodnikowe Krakowskiego Przedmieścia przykryła cieniutka warstwa białego puchu, pracownicy Kom-Eko z werwą zabrali się do roboty. Przez całą zimę dniami i nocami wywożono z deptaka śnieg, a czego wywieźć się nie dało, to pozbywano się w inny sposób. Zamieniona w deptak część Krakowskiego Przedmieścia albo lśniła mokrym brukiem, albo białą poświatą, ale bynajmniej nie z powodu śniegu.

Lubelski Ratusz pytany o solenie chodników zapewnia, że tego nie robi. – Zgodnie z obowiązującymi umowami na zimowe utrzymanie miasta poza pasami drogowymi, chodniki, alejki oraz schody posypywane są wyłącznie piaskiem, bez użycia soli – tłumaczy Monika Głazik z Biura Prasowego w Kancelarii Prezydenta.

Skąd więc sól na deptaku? – Deptak Krakowskiego Przedmieścia stanowi pas drogowy i pozostaje w utrzymaniu Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego, który odpowiada za jego zimowe utrzymanie – wyjaśnia Głazik. I jeszcze raz podkreśla: – Jeśli chodzi o chodniki, alejki oraz schody poza pasami drogowymi, za które odpowiada Wydział Zieleni i Gospodarki Komunalnej, to nie stosujemy soli, tylko sam piasek. 

Deptak jak dwupasmówka, więc sól aż dziewięć razy

Choć zasady wjazdu na deptak są po ostatnim tragicznym wypadku bardzo restrykcyjne, to formalnie jest on drogą publiczną. I tak jest przez służby traktowany. Przetarg na zimowe utrzymanie ścisłego centrum miasta wygrała spółka Kom-Eko, a rozlicza go z tego zadania Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego, jednostka podległa Ratuszowi.

Czego konkretnie miasto wymaga od kontrahentów? Chodniki powinni odśnieżać, gdy pada i gdy już przestanie (ale nie później niż sześć godzin). – Cała odśnieżona powierzchnia powinna być posypana materiałem uszorstniającym – tłumaczy Monika Białach z ZDiTM. I dodaje: – W przypadku wystąpienia gołoledzi (lub śliskości) dopuszcza się stosowanie mieszaniny chlorku sodu (czyli soli – red.) z piaskiem.

Krakowskie Przedmieście na odcinku od ul. Kapucyńskiej do Królewskiej, czyli deptak, „znalazł się w wykazie powierzchni stałego zimowego utrzymania”. – Oznacza to, że przy każdym opadzie śniegu lub przy wystąpieniu śliskości wykonawca podejmuje działania w celu odśnieżenia i uszorstnienia całej powierzchni – cierpliwie tłumaczy urzędniczka. – W przypadku intensywnych i długotrwałych ciągłych opadów powierzchnia ta jest uszorstniana kilkukrotnie w ciągu jednej akcji z uwagi na ponadprzeciętny, duży ruch pieszych.

Zdradza też tajemnicę zawsze mokrej (lub białej od pozostałej soli gdy jest sucho) kostki. Okazuje się, że tylko w styczniu i do połowy lutego pracownicy Kom-Eko sól wysypali tu aż dziewięć razy. – W okresie od stycznia do lutego br. czynności posypywania powierzchni zostały wykonane 26 razy (17 razy samym piaskiem i 9 razy mieszanką chlorku sodu z piaskiem) – wylicza Białach.

Ale też podkreśla, że to nie tylko Kom-Eko dostarcza sól na deptak. – Właściciele kamienic na deptaku we własnym zakresie utrzymują swoją cześć chodnika (na szerokości około 50 cm) i sami dobierają materiał , jaki jest do tego używany. Jeśli jest to sól, to naturalnie spływa ona w dalsze rejony deptaka. Ponadto obserwujemy, że samochody dostawcze, które poruszają się po deptaku, nawożą sól z „miasta” na oponach.

Dopytywana, czy stosowanie soli na deptaku było konsultowane z Wydziałem Zieleni UM Lublin, Monika Białach zapewnia: – Prace związane z uszorstnieniem chodników odbywają się zgodnie z obowiązującym prawem, z zachowaniem dbałości o środowisko oraz infrastrukturę miejską.

Zasolone miasta, zasuszona zieleń

Temat używania soli do walki z lodem i śniegiem co roku wraca jak bumerang. O ograniczenie stosowania chlorku sodu od lat apelują eksperci i aktywiści. Warszawskie Stowarzyszenie Miasto jest Nasze zbiera właśnie podpisy pod petycją (kolejną) do prezydenta stolicy. Chce, by Rafał Trzaskowski (PO) poszedł w ślady burmistrza Żoliborza, który po konsultacjach społecznych już kilka lat lat temu zakazał stosowania soli na chodnikach, a nawet na ulicach. – Skutkiem stosowania soli jest obumieranie drzew. Sól powoduje degradację ekosystemów rzek, a w efekcie radykalne ubożenie ich fauny i flory. Solenie chodników to męczarnia dla psów. Sól drogowa niszczy ubrania, buty, karoserie pojazdów i infrastrukturę miejską – wyliczają aktywiści.

Co do tego, że sól drogowa niszczy środowisko jeszcze długo po zimie, zgodni są też naukowcy. – Jej negatywne skutki utrzymują się przez latamówi PAP dr Karolina Kwaczyński. – Sól sprawia, że ziemia przy pasach drogowych staje się nieprzepuszczalna dla wody, jej struktura staje się zbita, kamienieje, a rośliny nie mogą efektywnie pobierać wody i usychają – tłumaczy chemiczka z Uniwersytetu Łódzkiego.

Na deptaku w Lublinie kilka lat temu posadzono szpaler platanów klonolistnych Alphen’s Globe. To karłowa odmiana o gęstej koronie. Rośnie wolno, jest w miarę odporna na choroby i szkodniki.

– Ale platany, podobnie jak lipy, nie są odporne na sól. Na zasolenie gleby reagują źle, mogą zacząć zamierać – mówi nam jeden z producentów dużych drzew. – Zacznie się od chlorozy, żółknięcia pędów, zamierania młodych pędów. A one już od dawna słabo sobie radzą. Mają suche wierzchołki, ostatniego lata zaatakował je mączniak.

– Chodniki zostaną uprzątnięte z pozostałości piasku i soli w ramach pozimowego oczyszczania miasta – uspokaja Monika Białach Z ZDiTM.

Kom-Eko: Nadrzędnym celem jest bezpieczeństwo

W styczniu napisaliśmy o lśniących czarnym asfaltem alejkach Ogrodu Saskiego. Tam odśnieżaniem również zajmuje się Kom-Eko. I choć soli w parku stosować nie wolno, to jej tam nie pożałowano. Konsekwencji nie było, a Ratusz tłumaczył , że „doszło do jednorazowej pomyłki przy mieszaniu materiałów”.

Na deptaku do żadnej pomyłki nie doszło. Kom-Eko sypie sól (spółka podkreśla, że nie samodzielnie, ale w mieszaninie z piaskiem), bo takie właśnie wytyczne dostała z Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego.

– Użycie tych środków zostało zdefiniowane przez Zamawiającego w następujący sposób: „W przypadku wystąpienia gołoledzi dopuszcza się zastosowanie mieszaniny chlorku sodu z piaskiem, celem zlikwidowania występującego zjawiska” – tłumaczy Adam Przystupa, dyrektor ds. Środowiska i Relacji Zewnętrznych Kom-Eko. I przyznaje, że od 1 stycznia do 18 lutego 2026 r. „w sytuacjach związanych z wystąpieniem zjawiska gołoledzi 9 razy wykonano czynności posypywania nawierzchni chodników mieszaniną chlorku sodu z piaskiem”. – W tym samym okresie 17 razy wykonywano czynności odśnieżania i posypywania chodników samym piaskiem – dodaje. I podkreśla: – Nadrzędnym celem wykonywanych prac jest zapewnienie bezpieczeństwa ruchu pieszych.

Na zdjęciu głównym: Deptak w poniedziałek (23 lutego br.) przed południem. Fot. Sławomir Skomra

10 komentarzy

  • trzeba dać pracę zaprzyjaźnionym ogrodnikom pisze:

    O, jest coś na nutę kropka.
    Skoro wg. mojej wiedzy kapitaliści d/s walki z zimą otrzymują wynagrodzenie za kilometrówki + pokrycie kosztów wysypanej soli, to dlaczego mieliby nie sypać?
    A jak drzewka uschną, to będzie można zrobić „przetarg” na nowe nasadzenia i będzie zielony r0zwój. Drzewiska, które tylko sobie stoją i rosną bez sĘsu, nic nie wnoszą do r0zw0ju.

  • zimofobię się leczy pisze:

    Mówiliśmy o tym wielokrotnie, o soli na deptaku i jak w innych miastach wyglądają centra miast w zimie, a jak u nas.
    Szkoda że śnieg zniknął (zdecydowanie za wcześnie) bo nie było tego syfu na ulicach widać. Potrzebna była ta odwilż jak korek w wannie bez odpływu.
    Poza III dekadą stycznia nie było w Lublinie gołoledzi, a sól była jeszcze obsesyjnie sypana kilka dni temu jak przez 30 minut padał śnieg.
    Ale jutro po 8:00 znowu będą zrobią goły deptak bo śnieg na krótko jest prognozowany.
    A dlaczego od tego sezonu zaczęto sypać sól na trasie rowerowej przy Dworku Graffa? W tamtym roku nie sypano. Widziałem kilkukrotnie w ostatnich tygodniach pług z przyczepioną solą. Przecież to wszystko zanieczyszcza Bystrzycę. Byłem właśnie zdziwiony, dlaczego Wisła w Kazimierzu Dolnym zamarzła, Wieprz zamarzł w wielu miejscach, a Bystrzyca na wysokości Lublina w ogóle nie zamarzła.
    W marcu rekordowe łatanie dziur to pewniak.

  • . pisze:

    Na Mełgiewskiej i Andersa to sól walą najczęściej między 23:00 a 4:00 w nocy nawet jak nie ma ruchu. Niedziela, poniedziałek, dowolny dzień. Nawet o 00:00 w Nowy Rok widziałem solankę. Zawsze mi się ciśnienie podnosi jak widzę te pomarańczowe migające koguty a tak pięknie sypie. Logicznego sensu w tym nigdy nie było. My płacimy za sól, która niszczy drzewa, my płacimy za wycinkę, my płacimy za nowe nasadzenia, my płacimy za remonty kostki, którą sól rozsadza, a oni zarabiają na każdym etapie. Łatwizna + kasa + brak odpowiedzialności = Lublin 2026.
    Poza tym na terenach powyżej 60 równoleżnika w ogóle nie używa się soli, odpalam kamerkę np. z fińskiego Sodankyla i tam nigdy nie mają czarnej jezdni i mają jedne z najlepszych dróg w Europie do jazdy. Ale u nas pseudo-kierowcy zawsze muszą mieć czarną jezdnię (nawet jak sypie) i zawsze zgonić na drogowców, że ich „zima zaskoczyła”. A to bardzo popularny mit. Oni zawsze mieli czas na sól i zabijanie zimy
    http://www.youtube.com/watch?v=lAcZqqdPsEA

  • druga próba publikacji pisze:

    Na Mełgiewskiej i Andersa to sól walą najczęściej między 23:00 a 4:00 w nocy nawet jak nie ma ruchu. Niedziela, poniedziałek, dowolny dzień. Nawet o 00:00 w Nowy Rok widziałem solankę. Zawsze mi się ciśnienie podnosi jak widzę te pomarańczowe migające koguty a tak pięknie sypie. Logicznego sensu w tym nigdy nie było. My płacimy za sól, która niszczy drzewa, my płacimy za wycinkę, my płacimy za nowe nasadzenia, my płacimy za remonty kostki, którą sól rozsadza, a oni zarabiają na każdym etapie. Łatwizna + kasa + brak odpowiedzialności = Lublin 2026.
    Poza tym na terenach powyżej 60 równoleżnika w ogóle nie używa się soli, odpalam kamerkę np. z fińskiego Sodankyla i tam nigdy nie mają czarnej jezdni i mają jedne z najlepszych dróg w Europie do jazdy. Ale u nas pseudo-kierowcy zawsze muszą mieć czarną jezdnię (nawet jak sypie) i zawsze zgonić na drogowców, że ich „zima zaskoczyła”. A to bardzo popularny mit. Oni zawsze mieli czas na sól i zabijanie zimy
    youtube.com/watch?v=lAcZqqdPsEA

  • zasmakuj r0zw0ju komunikacyjnego pisze:

    Ponoć dach Miernopolitalnego zaczął przeciekać. Może trzeba było profilaktycznie wysypać soli na taras widokowy?
    PS. Ostatnio yt polecił mi filmik z kanału ’empekiem po lublinie’ dot. linii nr 25 i jako tabula rasa w temacie po obejrzeniu (na Vx2) jestem w konfuzji, komu służyć ma tak wytyczona meandrycznie trasa oprócz tego, żeby maksymalnie wydłużyć czas podróży? Miłośnikom turystyki autobusowej? Takich nie ma chyba wielu, bo plebsowóz pokazany na filmiku całą ponad godzinną trasę jedzie z wypełnieniem na oko 10-20%, a ostanie 5 km to dosłownie chyba ze 3-ch pasażerów.

  • . pisze:

    Ja tam w ogóle nie jeżdżę 25, bo on ma taką popie rdoloną trasę, że szkoda słów. Widać że ktoś nie zna tomografii Lublina. Zabranie jedynki było błędem, bo jedynka przynajmniej jeździła przez Krochmalną i z nowym bizancjum się komunikowała. Nie wiem że przez tyle lat to miasto też nie może doczekać się jakiejkolwiek linii, która by z Kunickiego skręcała w Wolską, ale jednocześnie jechała Łęczyńską, tylko zawsze musisz się przesiadać na Placu Bychawskim. Kiedyś tutaj podawałem przykłady linii, jakie można by było wprowadzić, uwzględniałem potrzebę lepszego połączenia Bizancjum z Zana i Bohaterów Monte Cassino.

  • . pisze:

    A dach Miernopolitalnego jest chyba zamknięty teraz, co? No właśnie. Więc tam nikt niczego nie mógł sypać .
    Widziałem ten artykuł o przeciekach z dachu, podobają mi się ich artykuły, są bardzo uszczypliwi wobec ZDiTM: „Ponieważ komunikat ten nie był odpowiedzią na zadane pytanie, zadaliśmy je ponownie.”
    Mówiłem że to bubel i tylko tacy klakierzy jak Adaś Kieryluk mogą stać za nim murem.

  • . pisze:

    Wychodzi na to że została wprowadzona moderacja, że dwa komentarze pisane z rzędu, to ten drugi wpada pod moderację i zostaje wyświetlany po iluś godzinach.

  • . pisze:

    Тο јеѕt kúrwа klаѕусzոе ս ոісh – tеkѕtу ο „ᏢіՏ-оwсս”, bо ոіе рοріеrаѕz rаtսѕzа, dоśwіаdczаliśmy рrzеz tуģοdոіе tο ѕаmο tսtај
    _
    „Ꮶrzуѕztοf …
    Ꮓ реwոоśсіą ģdуbу tо сzаrոеk роḋոіóѕł сі сеոу biletów tо bуłbуś w ѕіódmуm ոіеbiе. Κοѕztу рrасу (bο аսtοbսѕу ոіе ѕą zdalnіе ѕtеrоwаոе) rοѕոą wіęс ոіе dzіw ѕіę żе trzеbа tуm lսdzіоm zарłасіć. Рοrówոај сеոу bilеtów z іոոуmі mіаѕtаmі. Μасіе ոаlісzаոіе ոаwеt рrzуѕtаոkоwе јսż tаոіеј ѕіę ոіе da. Νο аlе tаkі bοģоbojոу kаtоlik muѕі dzіеոոу zаѕób јаdս wуlаć ոа рrеzуdеոtа bo јеѕt złуm рrеzуdеոtеm. Zadbаł о рlас lіtеwѕkі, ѕtаrе mіаѕtо w kοńсս ոіе јеѕt mіејѕсеm սѕtаwek (реwnіе сі żаl) раrk ludowy ոіkоmս ոіерοtrzеbոу ոаǵlе јеѕt реłеո ludzі dο сіеmոеј ոосу, ѕtаdіοո, dzіսrу na rасłаwiсkісh tеż bуłу lерѕzе ոіż rеmοոt. Νаріј ѕіę meliѕу і јаk maѕz tаką роtrzеbę tо роmódl ѕіę ḋο Ꮶасzуńѕkіеģо рrzу СЅΚ mоżе сі рrzејdzіе tа wrοdzοոа ոіеոаwіść рolѕkοkаtоlісkа”
    _
    Wаrtο рrzуроmոіеć сοś tаkіеgο „роmոіk Ꮶасzуńѕkіеǵо zа ріеոіądzе ոа dwοrzес”
    httр://οkо.рrеѕѕ/рοріѕ-у-рrеzуḋеոtа-lublina-krzуѕztоfа-zսkа-z-рο

  • . pisze:

    Standardowo komentarz sprzed pół godziny nagle zniknął. Szkoda że komentarze tak nie działają jak wyświetlany baner o 1,5% podatku

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *