Wesprzyj Kontakt

5 minuty czytania  •  10.01.2026 20:06

Zima kontra komunikacja miejska. „Wyszłam 1,5 godziny wcześniej i spóźniłam się do pracy”

Zima kontra komunikacja miejska. „Wyszłam 1,5 godziny wcześniej i spóźniłam się do pracy”

Udostępnij

Zmarznięci ludzie czekający na przystankach na spóźniające się autobusy i trolejbusy. Kursy, które się nie odbyły. Obfite opady śniegu sparaliżowały Lublin i komunikację miejską. Ale urzędnicy przekonują, że tragedii nie było. I zapewniają, że „usługa była realizowana na właściwym poziomie”.

Ten artykuł powstał dzięki wsparciu Czytelników. Nie czekaj, wspieraj.

W związku z ciągłymi opadami śniegu, od 7 stycznia trwa intensywna akcja zimowego utrzymania miasta. Pierwsze pojazdy wyjechały w środę ok. godz. 19 i w kulminacyjnym momencie pracował cały specjalistyczny sprzęt, czyli ok. 70 pojazdów i do tego brygady ręczne. Teraz liczba sprzętu i służb zaangażowanych w odśnieżanie jest dostosowywana do potrzeb, obecnie w terenie pracuje ok. 30 pługosolarek i 20 traktorów z pługiem. Główne ulice w mieście są przejezdne z nawierzchnią mokrą i czarną” – to fragment piątkowego komunikatu Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Lublinie. Podpisana pod nim Monika Fisz, rzeczniczka ZDiTM, wylicza, że w ciągu zaledwie trzech dni (do 9 stycznia) walka z zimą kosztowała ponad 1,3 mln zł.

Dużo śniegu, złości pasażerów jeszcze więcej

Opóźnione i odwołane pociągi, zasypane śniegiem po kolana perony i chodniki – tak wyglądała cała Polska, gdy zaraz po Trzech Królach przyszła prawdziwa zima. Doszło do tego, że w czwartek 8 stycznia do odśnieżania Zamościa zostały wysłane Wojska Obrony Terytorialnej.

I nie ominęło to Lublina, a zimę odczuli nie tylko piesi i kierowcy, ale też pasażerowie komunikacji publicznej.

– W czwartek rano na kurs linii nr 15 mogłem sobie czekać i czekać. Wszystkie zaplanowane kursy po godz. 8 miały opóźnienie od 20 minut w górę. Kiedy zobaczyłem w aplikacji, że nie ma na co czekać, wróciłem do domu i poprosiłem żonę, żeby podwiozła mnie do pracy. Zwykle to jej zostawiam samochód i jeżdżę autobusami, ale teraz nie dało rady. Szybciej było, jak odśnieżyłem samochód i bardzo powoli z al. Kompozytorów Polskich pojechaliśmy na ul. Koncertową. Kiedy jechaliśmy, widziałem na przystanku jeszcze te same osoby, które czekały ze mną na autobus – wspomina jeden z naszych czytelników.

I tę wersję potwierdza jeden z komentarzy pod facebookowym postem Miasta Lublin z informacją o trwającej walce ze śniegiem.

Ruch odbywa się wolniej? Ciekawe spostrzeżenie. Jak dla mnie i większości ten ruch jest bardzo wolny, autobusy nie przyjeżdżają, piaskarki nie wiem, gdzie są, bo ich po prostu nie widać na drogach…” – to jeden z komentarzy pod facebookowym wpisem ZDiTM, w którym urzędnicy prosili o ostrożność na drogach i pisali, że „pełna akcja trwa od północy”.

Szkoda, że autobus linii nr 12 nie wyjechał, prawie 40 minut czekania na przystanku na darmo. Po co ja ten bilet miesięczny kupuję?” – kolejny komentarz pasażera.

I następny: „Rano wyszłam 1,5 godziny wcześniej i spóźniłam się do pracy. Jechałam ponad godzinę. Po pracy 25 minut marzłam na przystanku, bo jeden wcale nie przyjechał. Powrót z pracy ponad 1,5 godziny. Doprowadźcie drogi do przejazdu, a nie piszecie o pługosolarkach, że pracują, bo ani rano, ani po pracy żadnej nie widziałam. Pomyślcie trochę o ludziach czekających na mrozie na autobus”.

Dodajmy tylko, że 18 listopada ZDiTM już był – jak zapewniał – gotowy do walki z zimą. –
– Zbliżamy się do zimowego sezonu 2025/2026. Nasze miasto jest już gotowe na nadchodzące wyzwania pogodowe. Służby miejskie dysponują niezbędnym sprzętem i środkami, aby zapewnić bezpieczne poruszanie się po drogach w okresie zimowym. Dysponujemy zakontraktowanym sprzętem oraz zasobami soli i piasku. Jak co roku będziemy dążyć do zachowania drożności lubelskich ulic i ciągów pieszych, zapewniając w ten sposób eliminację zagrożeń powodowanych zjawiskami pogodowymi – mówił, cytowany w komunikacie prasowym, Grzegorz Malec, dyrektor Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Lublinie.

„Usługa była realizowana na właściwym poziomie”

Najgorsze jest to, że ludzie mają pretensje do nas. Tylko jak ja mam przyjechać na czas, jak nie mogę wyjechać z zatoki albo nie mogę „złamać” przegubowca przez hałdy śniegu – mówi nam jeden z kierowców MPK Lublin o sytuacji z ostatnich dni. – Inna sprawa, że wystarczy jeden kierowca, który zakopie się na wyjeździe z parkingu i cała ulica stoi, a ja razem z nim – narzeka.

Urzędnicy jednak sytuację widzą zupełnie inaczej niż pasażerowie. Zgodnie z tym, co mówi nam rzeczniczka Fisz, komunikacja miejska „funkcjonowała na wszystkich liniach”. – Jednak mogły pojawiać się okresowe opóźnienia wynikające z sytuacji pogodowej. Niezrealizowany odsetek pracy przewozowej wyniósł około 3 proc. wozokilometrów, które stanowią podstawę rozliczeń z przewoźnikami. Wskazuje to, że usługa była realizowana na właściwym poziomie – ocenia.

Co do opóźnień to ZDiTM nie prowadzi takich statystyk. Fisz dodaje, że każdego dnia przewoźnicy realizują ponad 4 tysiące kursów.

W kwestii skarg dotyczących opóźnień i braku kursów w dniach 7-8 stycznia wpłynęło zaledwie 13 skarg, które zostaną rozpatrzone zgodnie z kodeksem postępowania administracyjnego. Aktualnie są w trakcie postępowania wyjaśniającego – informuje Monika Fisz.

Zimno i śnieg

W niedzielę IMGW przewiduje w województwie lubelskim okresowe opady śniegu, a temperatura wyniesie od -5°C do -4°C. W poniedziałek, wtorek i środę także może padać śnieg, ale będzie znacznie zimniej – od 20°C na północnym wschodzie do -16°C na zachodzie. Zmiana zajdzie w czwartek, ale nie będzie to poprawa sytuacji pogodowej.

Zachmurzenie duże i całkowite. Okresami opady śniegu oraz opady deszczu ze śniegiem i deszczu, marznące, powodujące gołoledź. Temperatura minimalna od -7°C na północnym wschodzie do -2°C na zachodzie. Temperatura maksymalna od -1°C do 1°C. Wiatr słaby, okresami umiarkowany, na ogół południowo-zachodni” – przewiduje IMGW.

Na zdjęciu: ZDiTM ocenia, że kłopoty z komunikacją miejską w ostatnich dniach nie były aż tak dramatyczne, jak odczuli to mieszkańcy (Fot. sko)

17 odpowiedzi do “Zima kontra komunikacja miejska. „Wyszłam 1,5 godziny wcześniej i spóźniłam się do pracy””

  1. spływajcie malkontenci pisze:

    Fish czuje się w oceanie propagandy r0zwoju jak ryba w wodzie.

  2. Mieszkañcy Czechowa pisze:

    Moment, chwilunia. Ponoć mamy dramatyczne ocieplenie klimatu.
    Tak twierdzą eko-oszołomy od spróchniałych drzew w Kozim Grodzie, gryzoni europejskich na GCz i Deptaku oraz im podobni.
    Czego nie czaicie ?

  3. Bolek pisze:

    A dlaczego autobus nie przyjechał na czas,a właśnie przez takiego co poprosił żonę żeby go podwiozła tacy w samochodach osobowych tamowali cały ten ruch jechali dziesięć na godzinę blokując pługi i autobusy kierowcy autobusów dadzą sobie radę ze śniegiem na drodze ale nie dadzą rady z paniusją i niemotą którzy nie potrafią jeździć po śniegu i blokują cały ruch

  4. jełop od Konfederacji Brauna nie rozumie pojęcia »globalne« pisze:

    1. GLOBALNE ocieplenie oznacza średnią temperaturę całej planety, a nie temperaturę na przystanku w twojej okolicy w styczniu.
    2. Grudzień 2025 był w Polsce cieplejszy od normy 1991-2020.
    3. Epizody zimowe mogą być właśnie właśnie przez ocieplenie klimatu (zwłaszcza bardzo szybkie ocieplanie Arktyki → meandrowanie strumienia strumieniowego → większe szanse na »zamrożenie« zimnego powietrza nad nami na dłużej).
    4. To tak jakby powiedzieć:
    »Nie może być raka, bo wczoraj bolał mnie tylko żołądek, a nie całe ciało.«
    5. Ale spokojnie, rozumiem. Słowo „globalne” jest długie, niezrozumiałe.
    6. Nikt się nie będzie litować nad spróchniałymi drzewami, ale nad zdrowymi – owszem.

  5. 🦆❌️ pisze:

    „Dysponujemy zakontraktowanym sprzętem oraz zasobami soli i piasku”
    A kiedy będziecie dysponować altermatywami dla soli z Wieliczki?
    krolowasuperstarblog.wordpress.com/2026/01/09/jak-pozbyc-sie-lodu-z-chodnika-nie-stosujac-soli-ani-piasku/

  6. Dyzio marzyciel pisze:

    No ale jak tak można, mówić tyle złego na nasz kochany ZDiTM? Tu same peany pochwalne powinny być a nie jakiś hejt. Przecież oni tak ciężko w pocie czoła pracują żeby w mieście żyło się lepiej, komunikacja była na 5, drogi na 6, a ludzie żyli dostatnio. Patrzcie jaki mamy piękny dworzec, piękne równe ulice, nowoczesne autobusy i trolejbusy z klimatyzacją w lecie i ogrzewaniem w zimie, jeżdżą punktualnie co do sekundy, jak japońska kolej. To dzięki nim, dzięki ZDiTM. Oni są najlepsi, najpiękniejsi, najwspanialsi… w całej wsi.

  7. Do @Dyzio pisze:

    To że autobusy się spóźniały przez opadów śniegu, jest zrozumiałe. Niezrozumiała jest ich chora propaganda, że dla nich wszystko było jak w raju. Dziwne żeby było w raju, skoro były utrudnienia i miasto się korkowało.
    Ale to akurat wyszło mi na dobre, bo miałem sytuację, że drugi kurs 34 przyjechał zaledwie po 5 minutach od poprzedniego (poprzedni mi uciekł o włos), a normalnie jeździ co pół godziny. Zaraz miałem następny autobus. Podobnie miałem w grudniu 2022 r., gdy śniegu było dwukrotnie więcej.
    A tak bym stał pół godziny na kolejne 34, te co jechało w stronę Żeglarskiej.

  8. słuchaj pisze:

    Tak wyglądają „spróchniałe drzewa” według bezmózgich osobników:
    zapodaj.net/images/6d4c90e7cdfe2.jpg
    A jak ktoś ma krótką pamięć i za rok znowu Lublin zasypie to i tak będzie piėpŕzyć, że »dawno takiej zimy nie było«.
    Wam to jest Konfederaci na rękę klimat stolicy Egiptu (Kair) i 2-3 dni do roku z jakimkolwiek opadem.
    I żadna partia polityczna realnie nic prawie nie robi z ochroną drzew ani ochrony przed kolejnymi kataklizmami pogodowymi. Obecna koalicja rządząca nie powstrzymała rabunkowej wycinki drzew w LP i masowej sprzedaży drewna do Chin i Niemiec. W 2023 roku Polacy głosowali na Koalicję, właśnie żeby powstrzymać degradację ekosystemów lokalnych, bo wszyscy pamiętamy pisowskie Lex Szyszko.
    Jedyne z niewielu działań obecnego rządu względem ochrony przyrody to działania ws. utworzenia Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry, ale gdański wetomat nie podPiSał ustawy.
    W koalicji na przykład jest Jachira, która nawet stanęła po stronie obrońców Górek, ale sama Jachira to mało.
    I tak to się kręci.

  9. kolejne rzezi drzew w Lublinie i niebawem chomików europejskich pisze:

    Przed chwilą. Zalew niedaleko tamy na Bystrzycy. Kupiłem parę rybek od wędkarzy podlodowych. Zrobię z ich wątróbek energetyczne jadło dla chomików na Deptaku.
    Stoję już 3 kwadranse, 42 minuty i 23 sekundy i żaden zbiorkom nie podjechał. Zaczyna pixdzić jak Kieleckim, albo w tundrze. Co gorsza jakiś ptasior narobił mi na czerep i capi niemiłosiernie. Jak pech to pech – jakaś emerytka nagabuje mnie aby jedna rybkę jej podarować na krzywy ryj bo jej miauczący sierściuch uwielbia rybki. Przecież to jest jėbâny żart (po włosku – Scherzo). Nie będę karmił za free obcych sierściuchów.
    Kiedy w reszcie jakiś zbiorkom przyjedzie, ale płonna nadzieja, będę musiał dygać pieszkom
    A przecież kürwa w Koszalinie jeżdżą bez względu na pogodę co do minuty …

  10. Mieszkañcy Czechowa pisze:

    Wierzyłem w chomiki na deptaku, kuraki w Biłgoraju i kaftan dla hejterów, a dziś już wiem, że to wszystko moja własna głupota.
    A i dostałem maila – art. 190a §2 KK za kradzież nicków przez pół roku. Do 8 lat. Przelew na kaucję 700 USD już wysłany na Okinawę.
    A przecież kürwa muszę teraz idę szukać życia poza klawiaturą….

  11. 私の真似はやめなさいよ、バカ。 pisze:

    Wystarczyło że kilka tygodni temu napisałem taki komentarz
    _
    _
    _
    „. pisze:
    13 grudnia 2025 o 16:27
    Rondo Lubelskiego Lipca, przystanek Targi Lublin. Następny autobus JAKIKOLWIEK stamtąd miałem dopiero za …. 24 minuty.
    A to kürwa dopiero sobota…”
    _
    _
    _
    I od tamtego momentu boty konfederacji i żuka prawie każdego dnia dostają halycynacji i zmyślają okoliczności, kopiując słowo w słowo „A przecież kürwa”. Zabawne to co robicie, ale wasz czas się kończy.
    To nie trolling. To nie zabawa.
    To jest smutna, żenująca, patologiczna obsesja samotnego człowieka, który nie ma nic poza klawiaturą i marzeniami o tym, że ktoś go zauważa.
    Nie ma przyjaciół.
    Nie ma hobby.
    Nie ma nawet normalnego życia.
    Podobna sytuacja była po 8 lipca, jak byłem w północno-zachodniej Polsce i opisywałem koszalińską komunikację.

  12. DW835 - rzeź drzew. Pamiętamy. pisze:

    Nie zapomnimy!

  13. słuchaj pisze:

    „DW835 – rzeź drzew. Pamiętamy.”
    _
    Cieszy mnie to. Tyle że to było wiele lat temu. Pomiędzy Wysokiem a Piotrkowem Pierszym drzewa wycinano jeszcze w 2015 roku, kiedy ty wówczas szalałeś w Kurierze Lubelskim.
    Jestem ciekawy, jak wygląda sprawa z DW836 Żółkiewka-Piaski, bo już w sierpniu ub. roku były numerowane drzewa od siekierezady.
    Już pewnie wszystko jest wycięte, najgorsze że brakuje rąk ze strony mediów, nawet tych, które mają w nazwie Jawny.

  14. słuchaj pisze:

    *DW837, a nie DW836.
    Odcinek Żółkiewka-Piaski.

  15. słucham pisze:

    I jeszcze rezanie drzew w Beskidzie Wyspowym na wylotówce z Krosna do Dziadogrodu. Nic się nie ostało, kompletna łysica

  16. słuchaj pisze:

    Krosno to Beskid Niski, a nie Beskid Wyspowy.
    Beskid Wyspowy leży w Małopolsce, a Krosno to Podkarpackie. Zagłębie PiS i twojej Konfederacji Brauna.

  17. słuchaj pisze:

    Dziś mi nie przyjechało 45 w kierunku Węglin Wróbla z Metalurgicznej.
    Żukowa komunikacja.
    Ciekawe, jak TEN komentarz będzie teraz wykorzystywany miesiącami przez pożytecznego idi otę z forum?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecamy

Brak polecanych postów.