3 minuty czytania • 29.07.2025 16:28
Ziemia drgnęła pod Arkadami. Ale to jeszcze nie jest początek budowy
Udostępnij
Po kilkunastu latach przestoju i zarastania chwastami, na wygrodzony teren na tyłach Ratusza wjechał ciężki sprzęt. Spółka, która ma tu zbudować tu podziemny parking i restaurację, rozpoczęła badania archeologiczne. Buduje też wjazdy na plac budowy.
Ten artykuł powstał dzięki wsparciu Czytelników. Nie czekaj, wspieraj.
nr konta: 71 1090 2590 0000 0001 4947 2615
zostań patronem: patronite.pl/jawnylublin
szybki przelew: jawnylublin.pl/wplacam
paypal: [email protected]
Za blaszanym płotem ogradzającym parcelę pomiędzy ulicami Świętoduską a Lubartowską wreszcie widać jakiś ruch. Na razie niewielki, bo pracuje jedna koparka, która niweluje hałdę zasłaniającą dawną restaurację „Pod Arkadami”. Wybraną ziemią zasypywany jest znajdujący się obok dół.
Gdy pytamy Marka Wolińskiego, przedstawiciela spółki Arkady, czy to początek długo wyczekiwanej budowy podziemnego parkingu, przyznaje, że to jeszcze nie. – Są to prace przygotowawcze. Przesuwamy pryzmę w inne miejsce, by odsłonić teren do dalszych badań archeologicznych, robimy też wjazdy plac – tłumaczy Woliński. Jak podkreśla, wszystko odbywa się pod nadzorem Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.
Badaniami tego, co kryje ziemia, zajmie się dr Rafał Niedźwiadek z Instytutu Archeologii UMCS. – Pierwsza część prac archeologicznych odbyła się w 2017 roku, ale wówczas musieliśmy je zatrzymać, bo nie było już miejsca do hałdowania ziemi. I teraz, od najbliższego poniedziałku, ruszamy z drugim etapem. Spodziewam się kontynuacji tego, co odkryliśmy w 2017. Jest to osada wczesnośredniowieczna z centralnym placem. Nie używam słowa rynek – po prostu był to plac, który definiował tę osadę, wokół niego istniały domostwa, bardzo dobrze zachowane, z piecami w rogu, z drewnianymi konstrukcjami – opowiada.
Spółka Arkady równolegle buduje wjazdy na teren przyszłej budowy. Jeden powstaje od strony ul. Świętoduskiej, drugi będzie niżej i bliżej ul. Lubartowskiej. – Na razie nie zmieni się organizacja ruchu – mówi Marek Woliński. I zapowiada, że właściwe prace budowlane rozpoczną się na wiosnę przyszłego roku.




Ugoda po latach sporów
Przypomnijmy, że w maju br. lubelski Ratusz podpisał ze spółką Arkady porozumienie w sprawie zagospodarowania tego terenu (formalnie jest on własnością miasta). Ma to zakończyć ciągnący się latami spór, w którym miasto domagało się rozwiązania umowy użytkowania wieczystego gruntu ze spółką i 4 mln kary umownej. Ale w sądach to inwestor okazał się górą, który winą obarczał m.in. ówczesny Zarząd Dróg i Mostów Urzędu Miasta Lublin.
W podpisanej wiosną ugodzie urzędnicy uzgodnili ze spółką konkretne terminy. – Do 31 lipca 2027 ma być rozpoczęta inwestycja. Jest to rozumiane jako wybudowanie fundamentów. Natomiast do 31 grudnia 2028 wybudowanie budynku budynku w stanie surowym zamkniętym – mówiła w maju Agnieszka Mochol-Dul, dyrektor Wydziału Gospodarowania Mieniem i Energią Urzędu Miasta Lublin. Jak podkreślała, w przypadku opóźnień w harmonogramie miasto będzie naliczać każdego roku dodatkowe opłaty. Ich wysokość będzie uzależniona od wartości nieruchomości i z każdym rokiem będą rosnąć.
Zgodnie z najnowszymi planami spółka Arkady zamierza wybudować przy Świętoduskiej dwupoziomowy podziemny parking na około 300 miejsc, a także część handlowo-usługową z akcentem na gastronomię. Budynek, w której niegdyś mieściła się kawiarnia „Pod Arkadami”, zyska dodatkowe piętro i wejście od strony ul. Lubartowskiej.
Pierwotny projekt „Alchemia” z 2009 roku przewidywał nie tylko budowę podziemnego parkingu i odbudowę budynku restauracji, ale też połączenie ich tunelem z częścią staromiejską, gdzie miałaby powstać galeria handlowa.
Na zdjęciach: Na placu pomiędzy ul. Świętoduską a Lubartowską rozpoczęły się przygotowania do prac archeologicznych. Fot. Krzysztof Wiejak



Chyba dla każdego jest oczywiste, że ynwestycja „podziemny parking 2-poziomowy z restauracją” to ekonomiczny nonsens.
———-
Trudno zgadnąć, co faktycznie jest knute.
Ja obstawiam, że dotychczas działający tam „zewnętrzny” cfaniak (który nie dał się wygryźć z miejscówki mimo tradycyjnych intryg ze strony Dewelo-Midasa) czeka na jakiś deal ze strony Członków Loży (ze wskazaniem na Mefistofallusa z Helvete DewelopmĘt, który bez problemu dostałby wuzetkę pod „akademik” lub apart-hotel bez miejsc parkingowych), który zrekompensowałby mu zarżnięcie projektu w czasach, kiedy – 15 lat temu – taki projekt kompleksu usługowego miał jeszcze jakiekolwiek szanse powodzenia).
Przecież tam chodzi tylko o czerpanie milionów z istniejącego parkingu. O nic więcej.
@kronikiNIEdorozwoju – halo Abramowice? Halo! Potrzebna karetka 🚑 z kaftanem bezpieczeństwa i zestawem do lewatyw co 2h
Elektrowstrząsy też wskazane
Bez odbioru…
Parkingi i owszem ale na co komu kolejna galeria sklepowa z gastronomią, za chwilę nikt już nie będzie handlował na Swietoduskiej , bo już na Lubartowskiej już sklepiki pozamykane….a tu chwali się spółka że wybudują jakąś pieprzoną galerię….tam skwer zielony winien być a nie jakieś szkaradne hangary sklepowe, w których nie ma kto kupować…na Lubartowskiej są gadtronomie- małe i b.dobre, to po co je niszczyć jakąś hanharą😡😡😡😡 i zabierzcie tą wielką hancharę żydowską z przed SP 24, bo tam gdzie postawiono był ładny ogródek a teraz ten niby pomnik straszy ludzi….co my mamy za włodarzy miasta, beznadziejni!!!😡😡😡