Wesprzyj Kontakt

2 minuty czytania  •  18.01.2021

Zielony park w centrum miasta zamiast niewybudowanej galerii handlowej?

Udostępnij

Prezydent Lublina wytoczył pozew sądowy przeciwko spółce Arkady o zwrot działki za ratuszem. Miała tam powstać galeria handlowa i parking. Mimo dwukrotnego wydłużenia terminu, na ich powstanie się nie zanosi. Ratusz chce więc zwrotu działki.

Choć spór w sądzie może jeszcze potrwać, mieszkańcy już teraz zastanawiają się, jak można wykorzystać ten teren, gdy wróci do miasta.

– Czy i jakie są szanse na urządzenie zielonych terenów w miejscu zajmowanych obecnie przez spółkę Arkady, za ratuszem między ulicami Lubartowską a Świętoduską? – pyta pani Lucyna, wyraźnie zaniepokojona tym, że w centrum miasta brakuje terenów zielonych.

Pomysł naszej czytelniczki popierają społecznicy. – Ja bardzo bym chciał żeby ten teren (tak jak niegdyś) był terenem zielonym z elementem jakieś kawiarni. Teren Starego Miasta jest ubogi w zieleń więc każda jej ilość jest wskazana – opowiada Michał Makowski z Rady Dzielnicy Stare Miasto.

Podjęliśmy próbę ustalenia planów urzędu co spornego terenu.

– Jak Państwo sami stwierdzacie teren między ul. Lubartowską a Świętoduską zajmowany jest przez spółkę Arkady, jest to zatem teren prywatny. Na terenach prywatnych nie planujemy terenów zieleni – odpowiada Hanna Pawlikowska, Miejski Architekt Zieleni.

Remont chodnika wstrzymany bo trwa spór z deweloperem

W związku ze sporem sądowym, problemów z zagospodarowaniem tego fragmentu miasta jest więcej. W tym roku urzędnicy odrzucili projekt do budżetu obywatelskiego. Miał on polegać na wymianie nawierzchni ciągów pieszych na ul. Lubartowskiej od wysokości ul. Bajkowskiego do Al. Tysiąclecia w Lublinie. Został oceniony negatywnie (z przyczyn formalnych), bo zdaniem członków komisji trwa spór z deweloperem o budowę parkingu podziemnego i prowadzenie robót na odcinku sporu jest niemożliwe.

Natomiast tuż przed uchwaleniem budżetu miasta na 2021 urząd zmienił zdanie i wpisał remont ul. Lubartowskiej do projektu budżetu. Ma to być możliwe dzięki zwiększeniu planowanych wydatków na remonty.

Spółka Arkady w sprawozdaniu za zeszły rok wskazała przychody na poziomie 108 tys. zł, a wydatki 293 tys. zł. Spółka nie posiadała środków pieniężnych na kontach ani w kasie. Spór sądowy o zwrot działki może potrwać jeszcze nawet kilka lat.