Wesprzyj Kontakt

4 minuty czytania  •  13.05.2024

Zastępca prezydenta: „Dębu z Samsonowicza jednak nie wytniemy”

Udostępnij

– Gros drzewostanu jest do zachowania. W tym ten dąb obok sklepu Stokrotka o obwodzie 200 cm – zapowiedział wiceprezydent Artur Szymczyk w sobotę na Walnym Zgromadzeniu członków Spółdzielni Mieszkaniowej Nałkowskich. Obiecał też, że jeszcze w maju, zaprosi mieszkańców osiedla na „spotkanie ze slajdami”.

Umowę z wykonawcą podpisaliśmy, ale chciałbym podkreślić, że żadne drzewo nie zostało wycięte – zapewniał Artur Szymczyk, zastępca prezydenta Lublina, który w sobotę pojawił się na w Walnym członków SM Nałkowskich.

Wiceprezydent podtrzymał też swoją obietnicę z końca kwietnia, o ograniczeniu wycinek w związku z przebudową ulicy Samsonowicza do 30 proc.”W tamtym tygodniu, chyba w poniedziałek rano, przeszliśmy ulicę. Wydaje się, że gros drzewostanu jest do zachowania. W tym ten dąb obok Stokrotki, o obwodzie 200 cm. Oczywiście on jest na placu nawrotowym, ale ustaliliśmy, że otoczymy go palisadą. To drzewo na pewno zostanie – zapewniał. – Geodeta wykonał swoją pracę – precyzyjnie naniósł na mapy drzewostany. We wtorek mamy spotkanie podsumowujące z projektantem. By konkretne ustalenia poczynić, żeby ten drzewostan ochronić. Na przykład zrezygnujemy z jednego chodnika na dojeździe do Stokrotki i wtedy ten cały drzewostan zostaje. Wszystkie jesiony wzdłuż ulicy Diamentowej też zostaną. Są na granicy ścieżki rowerowej, nie ma potrzeby wycinki tych drzew.

Które drzewa wycinki na pewno nie unikną? – Na łukach dróg muszą zostać wycięte, trzeba to sobie powiedzieć – przyznaje Szymczyk. – Drzewostan bliżej ulicy Wapowskiego to też nie są szlachetne drzewa.

W projekcie, za który miasto zapłaciło i zaakceptowało, do wycięcia wskazano aż 236 drzew. W rzeczywistości nawet więcej, bo projekt z 2019 nie uwzględniał nowych nasadzeń jakie robiła spółdzielnia np. w zeszłym roku. Projektant (Marcin Dobek z chełmskiego biura  projektowego LISPUS) zaplanował też ścieżki rowerowe dokładnie po śladzie szpalerów drzew odgradzających ruchliwą ulicę Diamentową od osiedla czy plac do nawracania w miejscu gdzie dziś rośnie ponad stuletni dąb. Jest tam też ogromny klon (90 cm obwodu pnia) czy brzoza (85 cm).

Jak pisaliśmy niedawno – wkrótce może się zmienić też teren zielony, między kościołem a blokiem przy Samsonowicza 1. Dawne osiedlowe boisko stanie się wielkim placem budowy. Spółka Szafirowa M. Siejka i Wspólnicy chce tu postawić czteropiętrowy blok z garażem podziemnym. W Urzędzie Miasta rozpoczęła się już procedura wydawania pozwolenia na budowę.

Prezydent Szymczyk odniósł się też do tej kwestii. – Ktoś te grunty odzyskał i ktoś je sprzedał. Takie jest prawo własności – stwierdził. I dodał. – Jest tryb odwoławczy, a spółdzielnia mieszkaniowa jest tutaj stroną.

Zapowiedział też, że jeszcze w maju Ratusz zorganizuje w szkole spotkanie w szkole dla wszystkich zainteresowanych mieszkańców. – Przedstawimy na slajdach, które drzewo wycinamy, a którego nie.

Miasto ogranicza wycinki po tym jak ich ogromną skalą oburzyło się wielu mieszkańców osiedla. Po tym gdy kolorowymi wstążkami oznaczyliśmy prawie każde drzewo skazane na topór, niektórzy zaczęli się organizować. Jedni zbierali podpisy pod petycją do prezydenta, inni wieszali kartki na drzewach i klatkach schodowych.

-Nas starych i biednych to nawet z drzew okradną – komentuje Anna Szymaniak, emerytowana nauczycielka z I LO. Mieszka w wieżowcu przy ul. Samsonowicza 33. O tym, co planują urzędnicy, nie potrafi mówić bez emocji. – Ci najbiedniejsi będą bronić swojego prawa do życia. Chciałabym, by ktoś odpowiedzialny mnie usłyszał i się zastanowił. Bo cóż jest piękniejszego nić wysokie drzewo?

Panią Annę spotkaliśmy w piątek popołudniu, gdy na swoją „biodróż” po osiedlu zaprosił Michał Książek, pisarz, leśnik, ornitolog. Autor nominowanego do wielu prestiżowych nagród „Atlasu dziur i szczelin”. – Piękne miejsce do życia – zachwycał się Książek chodząc pod osiedlu. Na pniach starych drzew pokazywał porosty, w ich koronach gniazda, a w trawie podloty – młode ptaki, które dopiero uczą się latać.

Uczestnicy „biodróży z Michałem Książkiem” pod wiekowym dębem
l>

7 odpowiedzi na “Zastępca prezydenta: „Dębu z Samsonowicza jednak nie wytniemy””

  1. Niejawny pisze:

    Wszędzie na spotkania z mieszkańcami chodzi zastępca prezydenta Szymczyk. Dlaczego prezydent Żuk nie spotyka się z mieszkańcami? Niech ktoś odpowie na to pytanie.

  2. kronikidewelorozwoju pisze:

    @Niejawny
    Dewelo-Duce ma alergię na „plebs” – w jego obecności dostaje szczęK0ścisku. Trzeba to zrozumieć.
    Od kontaktów z „plebsem” ma swojego siepacza słusznej postury, któremu niestraszne protestujące emerytki.
    PS. Siepacz łaskawie zadeklarował ocalenie kilku drzew, ale oczywiście nie dotyczy to obszaru, który dewelo-burak upatrzył sobie jako dojazd i plac do planowanego kurnikowca. Tam będzie wyriezane do gołej ziemi.

  3. . pisze:

    Jawny Lublin kiedy robimy wspólną akcję podlewania uschniętych kikut przy „Dworcu Lublin” ?

  4. . pisze:

    Dzisiejszy raport z ulicy Emanuela Grafa na Tatarach – na 12 młodych drzewek uschło aż 8. Zielony Lublin. Trawa pomiędzy Emanuela Grafa a „starą ” Łęczyńską to wygląda po prostu tragicznie! https://i.postimg.cc/y88Nf0Yv/Screenshot-20240513-173438-Gallery.jpg Przecież Lublin miał być taki zazieleniany, tyle miało być łąk kwietnych i rzadszego koszenia, a tu cała Mełgiewska od Dworku Grafa do bezdrzewnego pustkowia przy Aldi jest wykoszona bez żadnego wyjątku, a tak miało być super i wgl. I to kilkadziesiąt metrów od ulicy. Zaraz jak w zeszłym roku, podwładni „zielonego Lublina” przyjdą z kosami spalinowymi firmy Stihl nad Bystrzycę i wykoszą jej dolinę, co by ta rzeka wyglądała jak strumyk na pustyni. Koszenie, ale z głową! Przy skrzyżowaniach- tak, przy przejściach dla pieszych-tak, ale nie – dla koszenia trawnika 20 metrów od ulicy. Pomijam na razie koszenie trawników przez spółdzielnie mieszkaniowe…

  5. . pisze:

    Na początku 2019 roku przy ulicy Kalinowszczyzna wycinano ponad sto drzew pod parkingi – zero protestów
    23 stycznia 2018 r. zaczęto wycinać drzewa przy Abramowickiej w ilości ponad 500 sztuk – to samo
    W 2017 roku wycinano drzewa przy Nałęczowskiej robiąc z pięknej zielonej ulicy betonozę.
    Dzisiaj Miasto Lublin na Facebooku ogłasza, że będzie się przymierzać do budowy ścieżki rowerowej wzdłuż alei Kraśnickich na odcinku od Zana do Roztocze, która w znacznym stopniu jest zadrzewiona. Czy będzie kolejna masowa rzeź drzew i kierowanie specjalnie w taki sposób ścieżek, żeby Huta spod Kielc mogła zarobić grube tysiące pozostawiam Wam. Zamiast ciągów pieszo-rowerowych (bez dzielenia), będą ścieżki rowerowe i piesze, tak przynajmniej zrozumiałem.

  6. Może gdyby wiceprezydent Artur Szymczyk nie brał udziału w przesunięciu daty uchwalenia Planu Adaptacji Lublina do zmian klimatu o pół roku, to by wiedział, że właściciele prywatnych gruntów też tam zostali wpisani. To samo w zakresie podległości dotyczy Programu Ochrony Powietrza, czy rekomendacji Antysmogowego Panelu Obywatelskiego. O ustawie o ochronie przyrody, czy tej zasadniczej nawet nie wspominam. Pryncypiów ogółu trzeba bronić, a nie indywidualnych geszeftów: https://www.facebook.com/reel/1129863474965720

  7. ... pisze:

    Jak już chcą coś ciąć, to mogliby poprzycinać gałęzie drzew roznących przy chodnikach. Mało jest takich chodników w Lublinie, gdzie można przejść nie obrywając gałęzią po głowie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązane artykuły