Wesprzyj Kontakt

6 minut czytania  •  25.11.2025 19:19

Zajmowali się Ogrodem Saskim, będą odnawiać Błonia pod Zamkiem

Zajmowali się Ogrodem Saskim, będą odnawiać Błonia pod Zamkiem
default

Udostępnij

Spółka Garden Designers z Lublina wygrała przetarg na rewitalizację Błoni pod Zamkiem. Zaoferowała najniższą cenę za swoje usługi. O kilka milionów niższą niż do wydania miało miasto. To kolejna odsłona serialu inwestycyjnego, który zaczął się 10 lat temu.

Ten artykuł powstał dzięki wsparciu Czytelników. Nie czekaj, wspieraj.

Na razie nikt z Garden Designers nie chce o Błoniach rozmawiać. W ich biurze usłyszeliśmy dziś, że„na razie jest za wcześnie, bo informacja właśnie została podana”. Chodzi o komunikat Urzędu Miasta z informacją o tym, kto dostanie zlecenie na rewitalizację Błoni pod Zamkiem.

Dziesięć podejść, ale w końcu się udało

Przetarg na wykonawcę prac miasto ogłosiło na początku sierpnia. Na konferencji prasowej prezydent Lublina Krzysztof Żuk (PO) mówił: – To nie jest projekt tani. Będzie nas kosztował ponad 22 mln zł, ale udało nam się pozyskać 12 mln dofinansowania.

– Ze środków unijnych i budżetu państwa – precyzowała Bernadeta Krzysztofik, dyrektorka Wydziału Funduszy Europejskich Ratusza. – Zgodnie z podpisaną umową musi to zostać zrealizowane i rozliczone do końca 2027 roku. Ale niewykluczone, że uda się to zrobić wcześniej.

W połowie wakacji urzędnicy liczyli jeszcze na to, że przetarg uda się rozstrzygnąć szybko. Tak się jednak nie stało. Termin składania ofert był przekładany aż 10 razy, a zainteresowane zleceniem firmy zgłaszały setki pytań i wątpliwości. Dotyczyły przede wszystkim nieścisłości i niejasności w udostępnionej przez urząd dokumentacji.

Dopiero 29 października dowiedzieliśmy się, kto się zgłosił i jaką cenę zaproponował.

  • Budimex SA – 18 669 900 zł
  • SORTED – 28 317 360 zł
  • GARDEN DESIGNERS – 17 288 245,90 zł
  • STRABAG – 18 730 586,33 zł
Zapisani wiedza wczesniej 844x275 1
Zapisani wiedza wczesniej kwadrat

Tylko jedna z ofert nie zmieściła się w widełkach cenowych wyznaczonych przez miasto. A było to dokładnie 22,4 mln zł, z czego 10 mln zł to dofinansowanie unijne, a 2 mln zł z budżetu państwa. Jedynym kryterium wyboru zwycięzcy była cena, a najmniej za prace zażyczyła sobie Garden Designers – 17,28 mln zł.

Prezesem tej spółki jest Mirosław Derkacz (rocznik 1982). Chwali się tworzeniem „przestrzeni, które zmieniają miasta – przywracamy życie zabytkowym parkom”. Na swoim koncie ma m.in. rewaloryzację Ogrodu Saskiego w Lublinie, Skweru Niepodległości w Puławach czy Zespołu Parkowego w Rejowcu Fabrycznym.

Dekada poślizgu

Przypomnijmy, że historia przebudowy Błoni sięga roku 2015, kiedy miasto ogłosiło konkurs na koncepcję zagospodarowania tego terenu. Zgłosiło się 15 pracowni z całej Polski, ale zwycięzcy, czyli Zuzanna Szpocińska, Aleksandra Boniecka, Tomasz Marciniewicz i Michał Podziemski z Warszawy, zamówienia nie dostali. Miasto i architekci nie porozumieli się co do wysokości wynagrodzenia. Była wówczas mowa o kwocie 300-400 tys. zł.

Błoniami zajął się więc zdobywca drugiego miejsca – Garden Concept, który za 60 tys. zł podjął się zadania. – Chcemy, aby zamkowe Błonia stały się przestrzenią, na którą się przychodzi wypocząć, a nie terenem, który się mija w drodze do Tarasów Zamkowych. Chcemy obudzić ducha tego miejscamówił w 2016 r. Wojciech Januszczyk, wówczas współwłaściciel lubelskiej pracowni.

Osiem lat projekt przeleżał w szufladzie, a w 2023 miasto zleciło jego aktualizację (za 110 tys. zł) pracowni Zielone Kreski.

4,06 ha błoni ma wyglądać inaczej niż obecnie. – Od strony północnej przewidziano schody terenowe z murem oporowym, umożliwiające wejście z ul. Podwale. Zaplanowano również wzmocniony ciąg komunikacyjny i utwardzony plac do obsługi imprez. Część istniejących nawierzchni zostanie rozebrana, a pawilon handlowy zdemontowany – opisuje Monika Głazik z biura prasowego miasta.

Oprócz prostych ławek zostaną ustawione także „inspirowane literami Z, V i X”, „modułowe układy przypominające gałązki” oraz siedziska imitujące fotele i kanapy.

Zaplanowano nasadzenia 84 drzew liściastych, w tym ozdobnych jabłoni i grusz, dębów, śliw wiśniowych, magnolii, głogów oraz brzóz pożytecznych. Niższe piętra roślinności wypełni ok. 6,6 tys. mkw. krzewów, traw i bylin, m.in. hortensji „Annabelle”, trzmielin i róż, oraz 7 tys. sztuk traw ozdobnych. Rabaty uzupełnią byliny, w tym jeżówki, funkie „Blue Angel”, tawułki, pióropuszniki i krwawnice, komponowane tak, by park pozostawał atrakcyjny przez cały sezon – wylicza Głazik.

Znajdź dziesięć różnic

Jak bardzo obecna wersja odbiega od wizji Garden Concept? Tę pierwszą można zobaczyć poniżej.

Wojciech Januszczyk i Piotr Szkołut proponowali np. drewniane ścieżki wśród morza bujnych, wysokich traw. To miała być nowoczesna przestrzeń przy zachowaniu obecnej zieleni. Nawiązując do historii tej części miasta (mieściła się tu dzielnica żydowska) zaplanowano nakreślenie kamiennymi płytami dawnej ulicy Krawieckiej i odtworzenie studni w miejscu, w którym stała oryginalnie. Do tego pionowe i przeszklone „obiekty fotograficzne” z archiwalnymi zdjęciami. Zaplanowano je dokładnie w miejscach, w których zostały wykonane zdjęcia, by obrazy z przeszłości nakładałyby się na obecne.

Błonia miały służyć spacerom, spotkaniom i zabawie. Stąd miejsca do siedzenia i leżenia, otwarty plac zabaw, aleje spacerowe z utwardzoną nawierzchnią. „W strefie aktywności przewidziano przestrzeń do slack-line, boisko do gry w bule, adaptację i rozbudowę istniejącego skatespot’u, a także zdroje parkowe” – do dziś można przeczytać na stronie miasta.

Z koncepcji Januszczyka i Szkołuta zostaje morze traw z drewnianymi szlakami. Nie będzie planowanej studni ani upamiętnienia ulicy Krawieckiej.

Z pierwotnego pomysłu zostaje znacznie większe niż obecnie miejsce do zabawy. Dziś to ogrodzony plac zabaw, a docelowo powstanie strefa rekreacji z huśtawkami, konstrukcjami do wspinaczki i meblami–zabawkami. – Program uzupełnią boisko do gry w bule o wymiarach 4 m×15 m oraz siłownia plenerowa z urządzeniami przyjaznymi seniorom i osobom o ograniczonej mobilności. W parku znajdą się także stojaki rowerowe, stacja napraw i zdroje wodne – podaje Głazik.

Centrum Sztuki Dzieci i Młodzieży coraz bliżej

W toku jest jeszcze inny duży przetarg ogłoszony przez Urząd Miasta. Chodzi o przebudowę Domu Kultury Kolejarza przy ul. Kunickiego i w Centrum Sztuki Dzieci i Młodzieży, gdzie ma się mieścić m.in. Teatr im. Andersena, biblioteka i przestrzeń edukacyjna, służąca do animacji kulturalnych. Przewidziano dużą salę teatralną na co najmniej 300 miejsc, a także salę kameralną dla 72 osób. – Ponadto powstaną sale prób, pracownie, garderoby, charakteryzatornia, foyer, przestrzenie obsługi widowni oraz pomieszczenia administracyjne i socjalne” – informuje Ratusz.

Zgłosiło się dziesięciu chętnych, oferując od 59 mln zł do 88 mln zł. Tu też można przewidywać, kto wygra. Najmniejszą kwotę oferuje spółka Baudziedzic z Głogowa Małopolskiego. Oczekuje niemal 59,7 mln zł, oferując 60-miesięczną gwarancję i trzy różne projekty architektoniczne do wyboru. Na CSDiM miasto ma do wydania 69,6 mln zł.

Na zdjęciu: Zamówienie na nowe urządzenie Błoni pod Zamkiem otrzymała firma Garden Designers. Park ma zostać oddany do użytku do 30 sierpnia 2027 r. (Fot. UM Lublin)

https://jawnylublin.pl/park-na-bloniach-za-22-mln-zl-miasto-przesuwa-terminy-i-produkuje-erraty-do-projektu/
https://jawnylublin.pl/mosir-dostanie-od-miasta-50-mln-zl-ale-na-remont-stadionu-zuzlowego-wezmie-kredyt/
https://jawnylublin.pl/europejska-stolica-kultury-w-lublinie-wydaje-w-nowym-jorku/

Całkowita wartość projektu „Błonia pod Zamkiem w Lublinie – kompleksowy wymiar rewitalizacji”
to ponad 22,4 mln zł, z czego 10 mln zł pochodzi z programu Fundusze Europejskie dla Lubelskiego
2021-2027