Wesprzyj Kontakt

3 minuty czytania  •  23.04.2026 11:43

„Won z takim nominatem!” PiS ostro o okręgowym inspektorze pracy w Lublinie. Ten podaje się do dymisji

„Won z takim nominatem!” PiS ostro o  okręgowym inspektorze pracy w Lublinie. Ten podaje się do dymisji
Politycy PiS przed Okręgowym Inspektoratem Pracy w Lublinie. Od lewej: radna RM Lublin Justyna Budzyńska, poseł Michał Moskal i radny Tomasz Gontarz. Fot. Krzysztof Wiejak

Udostępnij

Nie można tego oddzielić, że walczę z mobbingiem od godz. 8 do 16, a po 16 czy w ramach czasu prywatnego będę ludzi stalkował i prześladował – mówi radny PiS Tomasz Gontarz. A jego partyjny kolega poseł Michał Moskal pyta, czy podejrzany o stalking Okręgowy Inspektor Pracy w Lublinie Włodzimierz B. zostanie zawieszony w czynnościach służbowych. Tuż po konferencji prasowej okazało się, że inspektor podał się do dymisji.

Dzisiejsza konferencja prasowa polityków PiS przed siedzibą Okręgowego Inspektoratu Pracy w Lublinie przy ul. Piłsudskiego poświęcona była szefowi tej instytucji – Włodzimierzowi B. Jak informowaliśmy, 13 kwietnia Prokuratura Rejonowa w Lublinie postawiła mu zarzut stalkingu. Według śledczych inspektor od 2022 roku do lutego 2026 roku miał stosować wobec dwóch osób stalking, czyli uporczywe nękanie. Polegało to na wysyłaniu licznych wiadomości tekstowych, dzwonieniu, wysyłaniu anonimowych listów ze znieważającymi treściami. U pokrzywdzonych wywoływało to poczucie zagrożenia, poniżenia, udręczenia i naruszenia ich prywatności.

Nie można walczyć z mobbingiem i stalkować

Poseł Michał Moskal (PiS) nie przebierał dziś w słowach: – Won z takimi nominatami Platformy, wobec których są stawiane tego typu zarzuty! – mówił, nawiązując do informacji Onetu, że Włodzimierz B. stanowisko zawdzięcza europosłance Koalicji Obywatelskiej Marcie Wcisło (ta temu zaprzeczyła). Jeśli traktujemy te doniesienia poważnie, no to niech politycy Platformy wezmą odpowiedzialność za swoich nominatów i takiego człowieka odsuną z tego stanowiska, przynajmniej do czasu rozstrzygnięcia tej sprawy przed sądem.

Jak dodał, zwrócił się już do Głównego Inspektora Pracy w Warszawie z interwencją poselską dotyczącą Włodzimierza B. Pyta w niej m.in. o to, jakie działania zostały podjęte wobec B. i czy został zawieszony w czynnościach służbowych. – Zadajemy szczegółowe pytania, między innymi o to, co było martwiące w tej sprawie, czyli chociażby stanowisko głównego inspektora pracy, który mówi, że nie dowiedział się o tej sprawie ani od prokuratury, ani z Okręgowego Inspektoratu Pracy, tylko z mediów. Przecież to też jest złamanie wszystkich procedur i złamanie prawa – zżymał się Moskal. – Na litość boską, w Lublinie potrzebujemy inspektora pracy, który będzie się w stanie zaopiekować pracownikami, którzy potrzebują ochrony, którzy są w bardzo trudnej sytuacji – dodał.

Radny Rady Miasta Lublin Tomasz Gontarz dodał: – Czy taka osoba, wobec której takie zarzuty się stawia, powinna dalej zawodowo zajmować się zwalczaniem tych zachowań, których sama, być może się dopuszczała? – pytał. – Nie można tego oddzielić, że walczę z mobbingiem od godz. 8 do 16, a po 16, czy w ramach czasu prywatnego, będę stalkował ludzi, będę ich prześladował, będę wzbudzał w nich zaniepokojenia, czy wysyłał im nieodpowiednie treści – mówił radny PiS.

GIP: Wszcząłem procedurę odwołania

Już po konferencji lubelskich polityków PiS Mateusz Rzemek, rzecznik prasowy w Głównym Inspektoracie Pracy, poinformował Jawny Lublin, że Włodzimierz B. w środę na ręce Głównego Inspektora Pracy złożył dymisję z zajmowanego stanowiska. Poniżej publikujemy komunikat w tej sprawie.

Marcin Stanecki, Główny Inspektor Pracy:

W środę Okręgowy Inspektor Pracy w Lublinie złożył na moje ręce rezygnację ze stanowiska, równolegle rozpocząłem procedurę odwołania go z funkcji. Wystąpiłem do działającej przy Sejmie Rady Ochrony Pracy o niezwłoczne wyrażenie opinii w tej sprawie. Jest to warunek formalny, aby odwołanie ze stanowiska było skuteczne. Ustawa o Państwowej Inspekcji Pracy nie przewiduje bowiem dodatkowych procedur kryzysowych, na przykład możliwości zawieszenia okręgowego inspektora pracy w sytuacji, gdy nie daje rękojmi należytego wykonywania obowiązków służbowych. Musimy więc przejść teraz przez całą procedurę stosowaną w przypadku zwykłego odwołania. Liczę, że uda się nam niezwłocznie uzyskać opinię Rady Ochrony Pracy, aby mogło to nastąpić w najbliższych dniach” – pisze GIP Marcin Stanecki w przesłanej do nas informacji.

Zostan patronem 844 x 275
Zostan patronem 500 x 500 px 1

Ta sprawa jest dla mnie ogromnym zaskoczeniem i przyznam, że nie dostaliśmy do tej pory oficjalnej informacji z prokuratury o postawionych zarzutach. Musimy więc bazować na własnych ustaleniach w tej sprawie. Trwa też postępowanie wewnętrzne, w którym sprawdzamy, czy nie doszło do podobnych nieprawidłowości w godzinach pracy. Chcę zbadać tę sprawę w każdym możliwym wymiarze.

Jak na razie inspektor pozostaje do końca tygodnia na urlopie. W związku z podaniem się do dymisji liczę jednak, że złoży wniosek o przedłużenie swojej nieobecności na kolejne tygodnie, co pozwoli nam na zakończenie formalności wynikających z zaistniałej sytuacji.

Uspokajam jednak, te sprawy proceduralne nie mają wpływu na funkcjonowanie Okręgu, w którym obecnie obowiązki Okręgowego Inspektora Pracy pełni pierwszy zastępca.