3 minuty czytania • 23.12.2025 15:19
Wójt Wólki walczy o powrót do urzędu, a jego następca mówi o „istotnych zaniedbaniach”
Udostępnij
W czwartym dniu urzędowania Paweł Turczyn, pełniący obowiązki wójta gminy Wólka, w liście do mieszkańców informuje o zastanych w gminie nieprawidłowościach. Tymczasem Edwin G. nie zgadza się z decyzją prokuratora o jego zawieszeniu w czynnościach służbowych.
Od wybuchu afery korupcyjnej w podlubelskiej gminie Wólka minęły juz ponad trzy tygodnie. Przypomnijmy, że 1 grudnia na polecenie Prokuratury Krajowej wójt Edwin G. i jego zastępca Paweł G. zostali zatrzymani w przez agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Prokurator przedstawił im zarzuty korupcji – przyjmowanie korzyści majątkowej w związku z pełnioną funkcją publiczną. Prokuratura szczegółów władztwa nie zdradza o jaką sprawę chodzi, ale nieoficjalnie mówi się, że sprawa dotyczy przetargów. Wobec obu mężczyzn zastosowano tzw. środki wolnościowe – poręczenie majątkowe w wysokości po 50 tys. zł. Obaj urzędnicy mają też dozór policji połączony z zakazem kontaktowania się z określonymi osobami. Jak ustaliliśmy, mają też zawieszone pobory.
Wójt i zastępca walczą o powrót do urzędu
Prokurator zdecydował także o odsunięciu obu wójtów od obowiązków służbowych. Od zatrzymania nie pojawiają się w Urzędzie Gminy w Jakubowicach Murowanych. W związku z tą sytuacją premier, na wniosek wojewody lubelskiego, wyznaczył osobę wykonującą zadania i kompetencje wójta Wóli. Jak informowaliśmy, został nim Paweł Turczyn, który przed powołaniem był dyrektorem Wydziału Środowiska w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim. Obowiązki objął w miniony czwartek, 18 grudnia.
Odsunięci od władzy wójt i jego zastępca jednak nie składają broni. Obaj walczą o powrót do urzędu. – Obrońca Edwina G. złożył zażalenie na postanowienie o zastosowaniu środków zapobiegawczych, zaskarżając je w całości. We wniesionym środku odwoławczym podniesiono zarzuty kwestionujące zawieszenie wszystkie zastosowane środki zapobiegawcze. Stosowne zażalenia wpłynęły również od pozostałych osób (chodzi o dwóch przedsiębiorców – red.) – informuje Jawny Lublin prokurator Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Krajowej. Do wtorku, 23 grudnia, zażalenia nie wpłynęły jeszcze do lubelskiego sądu.
Szczery list na święta
Tymczasem dzisiaj, w czwartym dniu urzędowania, Paweł Turczyn napisał dość niepokojący w treści list do mieszkańców. Został opublikowany na oficjalnym profilu gminy na FB (pełna treść na końcu tekstu). Turczyn już na wstępie pisze o „braku realizacji kluczowych zadań” oraz ujawnieniu istotnych zaniechań w zakresie bieżącego zarządzania gminą. Chodzi m.in. brak umowy na wywóz śmieci, brak możliwości prawidłowej realizacji inwestycji czy brak przetargu na odśnieżanie dróg.
– Na obecnym etapie nie przesądzam odpowiedzialności poszczególnych osób, jednak obowiązkiem moim (…) jest niezwłoczne uporządkowanie sytuacji i zapewnienie prawidłowego funkcjonowania gminy – pisze Turczyn. I zapowiada przeprowadzenie audytu przez zewnętrzny podmiot w celu „weryfikacji realizacji zdań Urzędu Gminy oraz jednostek podległych”.
– Pragnę Państwa zapewnić, że wszystkie podejmowane działania mają na celu ochronę dobra wspólnego, transparentność oraz odbudowę zaufania do instytucji samorządu gminnego – kończy swój list zarządca gminy.
Paweł Turczyn nie chciał komentować sytuacji w gminie i odesłał nas do swojego oświadczenia.
Na zdjęciu: Zatrzymany przez CBA wójt gminy Wólka Edwin G. (z lewej) walczy o powrót do urzędu, a zastępujący go Paweł Turczyn pisze do mieszkańców alarmujący list. Fot. FB

Na zdjęciu: Zatrzymany przez CBA wójt gminy Wólka Edwin G. (z lewej) walczy o powrót do urzędu, a zastępujący go Paweł Turczyn pisze do mieszkańców alarmujący list. Fot. FB



