4 minuty czytania • 26.01.2026 18:59
Wójt Wólki o łapówce: Miałem wziąć 2 tys. zł za ustawianie przetargów
Udostępnij
– Czuję się niewinny – mówi nam Edwin Gortat, wójt podlubelskiej gminy Wólka, zatrzymany w grudniu przez CBA pod zarzutem przyjęcia korzyści majątkowej. – Jest to dla mnie straszne przeżycie. Ja nawet nawet nie jestem w stanie czasami spokojnie siąść i przejrzeć dokumenty. Wierzę, że wkrótce wrócę do urzędu.
Ten tekst powstał dzięki wsparciu naszych Czytelników. Dziękujemy, że nas czytacie i wierzycie w sens tego, co robimy.
zostań patronem: patronite.pl/jawnylublin
szybki przelew: jawnylublin.pl/wplacam
Akcja funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego na początku grudnia zeszłego roku wstrząsnęła Urzędem Gminy Wólka. Agenci zatrzymali dwóch najważniejszych urzędników – rządzącego od 2010 roku wójta Edwina Gortata (zgadza się na podanie danych osobowych i wizerunku) oraz jego zastępcę Pawła G. Jak informowała Prokuratura Krajowa, obu mężczyznom przedstawiono zarzuty związane z przyjmowaniem korzyści majątkowej w związku z pełnioną funkcją publiczną.
Wobec wójta i jego zastępcy zastosowano poręczenie majątkowe w wysokości 50 tys. zł. Obaj urzędnicy mają też dozór policji połączony z zakazem kontaktowania się z określonymi osobami. Zawieszono ich także w pełnieniu obowiązków służbowych. Obecnie gminą kieruje Paweł Turczyn, który by objąć tę funkcję zrezygnował ze stanowiska dyrektora Wydziału Ochrony Środowiska Lubelskiego Urzędu Wójewódzkiego. Na zastępcę Gortata wyznaczył go wojewoda lubelski Krzysztof Komorski (PO).
Wójt o wycieczce na Kretę
Do tej pory Gortat tylko raz publicznie zabrał głos w sprawie swojego zatrzymania. Zrobił to tuż przed Bożym Narodzeniem w formie wpisu na swoim profilu na Facebooku. – Informuję, że stawiane mi przez Prokuraturę zarzuty nie mają w mojej ocenie potwierdzenia w stanie faktycznym ani prawnym i nie poczuwam się do jakiejkolwiek odpowiedzialności z nimi związanej – zaznaczył, dziękując jednocześnie za „modlitewny szturm” w jego intencji.
W mediach do sprawy odnosi się po raz pierwszy. – Zarzut prokuratora dotyczy przyjęcia korzyści majątkowej w wysokości 2000 zł w zmian za ustawianie przetargów budowy sali gimnastycznej w szkole w Świdniku Małym oraz przedszkola i żłobka na osiedlu Borek – mówi w rozmowie z Jawnym Lublinem.
Było to w formie pieniężnej czy jakiejś usługi?
– Jako dofinansowanie do wycieczki zagranicznej.
A gdzie miał pan być na tej wycieczce?
– Grecja, Kreta.
I był pan na Krecie?
– Byłem, zdecydowanie.
Z tym dofinansowaniem?
– Nie, koszty oczywiście pokrywałem sam.
Rozumiem, że czuje się pan niewinny?
– Tak, jestem niewinny. Jest dla mnie nie do przyjęcia, co zostało mi zarzucone. Złożyłem również zażalenie na postanowienie prokuratury o zastosowanych środkach zapobiegawczych. Jest to dla mnie straszne przeżycie. Ja nawet nawet nie jestem w stanie czasami spokojnie siąść i przejrzeć dokumenty. Wierzę, że wkrótce wrócę do urzędu.
Gortat bez pensji
Na razie perspektywa powrotu Gortata do urzędu jest odległa. Jak ustaliliśmy, sąd rozpatrzy jego zażalenie na postanowienia prokuratury o zastosowaniu środków zapobiegawczych dopiero 27 lutego. Oznacza to, że wójt od zatrzymania 1 grudnia przez co najmniej trzy miesiące będzie odsunięty od pracy. Przez ten czas nie będzie otrzymywał wynagrodzenia.
– Zgodnie z opinią prawną, o którą wystąpiliśmy, pracownikowi samorządowemu nie przysługuje wynagrodzenie za czas niewykonywania pracy za okres odsunięcia od świadczenia pracy, wskutek postanowienia prokuratora o zastosowaniu środka zapobiegawczego w postaci zawieszenia w czynnościach służbowych – informuje nas Paweł Turczyn, wykonujący zadania i kompetencje wójta gminy Wólka. – Wobec powyższego wstrzymanie wypłaty obowiązuje przez okres trwania zawieszenia w wykonywaniu czynności służbowych lub do czasu zaistnienia innych okoliczności mających wpływ na sytuację prawną w tym zakresie – dodaje.
Zgodnie z uchwałą Rady Gminy Wólka z maja 2024 roku Gortat zarabia 19 470 zł. Jego zastępca Paweł G. (również złożył zażalenie na postanowienie prokuratury) otrzymuje 12 908 zł.
Przypomnijmy, że agenci CBA zatrzymali również dwóch przedsiębiorców z branży budowlanej. W ich przypadku poręczenie majątkowe wynosiło po 70 tys. zł. Obaj mają orzeczony dozór policji połączony z zakazem kontaktowania się z określonymi osobami.
CBA także w lubelskim Ratuszu
W połowie stycznia CBA podobną akcję przeprowadziła w Urzędzie Miasta Lublin. Jak informowaliśmy, na polecenie lubelskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej zatrzymano siedem osób, w tym zastępczynię prezydenta Lublina Beatę Stepaniuk-Kuśmierzak (KO), która odpowiada za sprawy sportu, kultury i partycypacji oraz dyrektora Wydziału Sportu Urzędu Miasta Lublin Jakuba K.
Z ustaleń śledztwa wynika, że zatrzymani mieli ustalać tryb oraz wartość zamówienia, a także kierować zapytania ofertowe do wcześniej wskazanych podmiotów, co skutkowało wyborem z góry określonego wykonawcy. Zastępczyni Krzysztofa Żuka miała ponadto przyjąć korzyść majątkową w postaci biletów typu VIP. Chodziło o organizację Strefy Kibica Euro 2024 w ośrodku Playa Marina nad Zalewem Zemborzyckim. Wartość tego zlecenia wyniosła niecałe 50 tys. zł. Decyzją prokuratora zarówno Stepaniuk-Kuśmierzak jak i dyrektor K. zostali zawieszeni w wykonywaniu obowiązków służbowych. Nie pobierają wynagrodzenia.
Na zdjęciu: Wójt gminy Wólka Edwin Gortat został zatrzymany 1 grudnia przez CBA pod zarzutem przyjęcia łapówki. Fot. FB/Gmina Wólka


Patrząc na to jakie wałki na miliony dzieją się dookoła to jakieś bilety VIP czy wycieczka wydaje się śmieszna i bardziej przypomina jakas zemstę. Często wlasnie ci złapani na takich bzdurach to najuczciwsi ludzie a donoszą na nich ci którym to nie odpowiada. Ci co biorą miliony są dobrze chronieni przez cały układ i są bezkarni.
Więzienia pełne są niewinnych ludzi.
Dęte sprawy. A co tam w sprawie Kowalczyka? Chodzi o inwestycję koło ZUS.