Wesprzyj Kontakt

9 minuty czytania  •  11.08.2025 19:06

Wojewoda nie wygasi mandatów podmiejskim radnym z klubu prezydenta Krzysztofa Żuka

Wojewoda nie wygasi mandatów podmiejskim radnym z klubu prezydenta Krzysztofa Żuka

Udostępnij

– Nie jesteśmy w stanie podjąć decyzji o wygaszeniu mandatu którejkolwiek z pań radnych – mówi wojewoda lubelski Krzysztof Komorski (PO). Chodzi o pięć radnych prezydenckiego klubu, które wedle naszych ustaleń jesienią nie mieszkały w Lublinie, ale w Snopkowie, Wólce, Elizówce, Turce i Jakubowicach.

Ten artykuł powstał dzięki wsparciu Czytelników. Nie czekaj, wspieraj.

Służby prawne wojewody od stycznia badały, czy radne z prezydenckiego klubu – Marta Gutkowska Kamila Florek, Monika Kwiatkowska (wszystkie Wspólny Lublin), Anna Ryfka (Platforma Obywatelska) i Magdalena Szczygieł-Mitrus (Polska 2050) – w rzeczywistości, jak deklarowały, na stale zamieszkują na terenie gminy Lublin. Postępowanie sprawdzające zostało wszczęte po naszych publikacjach z jesieni ubiegłego roku. Udowodniliśmy w nich – opierając się m.in. na danych od naszych informatorów, zdjęciach, filmach, zapisach w księgach wieczystych, wpisach radnych w mediach społecznościowych, że kobiety tak naprawdę mieszkały w tym czasie w podlubelskich gminach. A to – zgodnie z przepisami – powinno pozbawić ich mandatów, bo radny w dniu wyborów i później przez całą kadencję musi mieszkać na stałe w gminie, w której kandydował.

W miniony piątek wojewoda lubelski Krzysztof Komorski (PO, w przeszłości zastępca prezydenta Krzysztofa Żuka) poinformował o zakończeniu postępowania. – Nasze biuro prawne nie widzi podstaw do tego, żeby wygasić mandaty którejkolwiek z tych osób – mówi Jawnemu Lublinowi. – Mnie bardzo zależało na wyjaśnieniu tej sytuacji ze względu również na zainteresowanie mediów, opinii publicznej, mieszkańców. I żeby całe postępowanie było przeprowadzone bardzo rzetelnie, bardzo skrupulatnie – dodał wojewoda.

Wille na wsi, ale życie w kawalerce

Jak informowaliśmy w październiku, radna Marta Gutkowska miała mieszkanie w Snopkowie przy ul. Parkowej 5. Kupiła je w grudniu 2022 roku, ale po naszych tekstach, gdy wojewoda prowadził już postępowanie wyjaśniające, w kwietniu br. je sprzedała i przeprowadziła się do Lublina. Gdy mieszkała pod miastem, aktywnie uczestniczyła w grupie mieszkańców Snopków Park na Facebooku. Była nawet jedną z administratorek. Zrobiliśmy zdjęcia, jak radna wieczorem przyjeżdża i rano wyjeżdża swoją mazdą 3 sprzed bloku przy Parkowej, ale Gutkowska i tak utrzymywała, że na stałe mieszka w Lublinie. Jako jedyna z pięciu radnych była właścicielką tylko tej jednej nieruchomości.

Marta Gutkowska przed blokiem w Snopkowie przy ul. Parkowej 5

Jej klubowa koleżanka ze Wspólnego Lublina Kamila Florek ma 160-metrowy dom na 980-metrowej działce wartości 1 mln zł w Elizówce przy ul. Oliwkowej. Wraz z mężem zaciągnęli na jego budowę kredyt (hipoteka umowna do 180 tys. zł). Radna w 2024 roku tuż przed wyborami samorządowymi wpłacając pieniądze na komitet Krzysztofa Żuka jako miejsce zamieszkania podała właśnie Elizówkę. Ale rozmowie z Jawnym Lublinem utrzymywała, że na stałe mieszka w 33-metrowej kawalerce na LSM w wieżowcu przy ul. Rzeckiego 3.

Radna Kamila Florek ma dom w Elizówce przy ul. Oliwkowej

Inna radna Wspólnego Lublina – Monika Kwiatkowska, która jest jednocześnie wiceprzewodniczącą Rady Miasta – przekonywała nas, że również mieszka w 33-metrowej kawalerce w wieżowcu na LSM przy ul. Brzeskiej 5 (obok Florek). Tymczasem z naszych obserwacji wynikało, że wybrała życie w domu w Jakubowicach Konińskich, niedaleko patrona klubu prezydenta Krzysztofa Żuka. Kwiatkowska ma tam od 2021 roku okazały dom o powierzchni 198 metrów z ogrodem (1/2 własności), którego wartość – według oświadczenia majątkowego – to 620 tys. zł. Na tej nieruchomości jest ustanowiona hipoteka umowna na kwotę 997 tys. zł (radna w oświadczeniu majątkowym za 2024 roku pisze, że ma do spłaty kredyt hipoteczno-budowlany na zakup domu w wysokości 471 tys. zł).

Radna Monika Kwiatkowska przed swoim domem w Jakubowicach Konińskich przy ul. Modrzewiowej

Anna Ryfka, druga wiceprzewodnicząca Rady Miasta, która należy do PO, ale blisko współpracuje ze Wspólnym Lublinem, również utrzymuje, że na stałe mieszka w Lublinie. Nasze obserwacje jednak tego nie potwierdzały. Ze zdjęć wykonanych przez nas oraz tych publikowanych przez samą radną w mediach społecznościowych wynika, że stałym miejscem jej zamieszkania jest posiadłość w Wólce w gminie Wólka. Dom, który kupiła w 2019 roku, ma 276 mkw. i stoi na sporej działce o powierzchni 3645 mkw., a deklarowana przez radną wartość nieruchomości to 1,5 mln zł. Z wpisów w księdze wieczystej wynika, że Ryfka posiada 22/100 udziałów, 66 udziałów ma jej matka, a pozostałe 12 należy do spółki Venidero, w której radna jest udziałowcem i prezesem. W grudniu 2019 roku Ryfka w wywiadzie dla lubelskiej Gazety Wyborczej pytana o to, czy radnej Czubów dobrze pracować dla dzielnicy mieszkając w Jakubowicach Konińskich (niewykluczone że chodziło o Jakubowice Murowane, część gminy Wólka – red.), Ryfka tego nie sprostowała.

Radna Anna Ryfka przed swoją posiadłością w Wólce

W gronie podmiejskich radnych jest jeszcze Magdalena Szczygieł-Mitrus z Polski 2050. Podobnie jak jej cztery koleżanki twierdzi, że miejscem jej stałego zamieszkania jest Lublin. W oświadczeniu majątkowym przyznaje się do dwóch nieruchomości (obie stanowią współwłasność małżeńską): mieszkanie o powierzchni 47 mkw. (350 tys. zł) oraz dom o powierzchni około 200 mkw. wyceniany na milion złotych. I to właśnie w tej drugiej nieruchomości zlokalizowanej w Turce mieszka – według naszych ustaleń – radna partii Szymona Hołowni. Na tej nieruchomości figuruje hipoteka umowna do kwoty 884 tys. zł. Szczygieł-Mitrus w oświadczeniu majątkowym podaje dwa zobowiązania: kredyt na budowę domu w banku PKO BP (do spłaty pozostało 454 tys. zł) oraz kredyt na zakup mieszkania (do spłaty jest niespełna 97 tys. zł).

Radna Magdalena Szczygieł-Mirus wyjeżdża ze swojego domu w Turce pod Lublinem

Wojewoda bada sprawę

Po naszych publikacjach z października i listopada zeszłego roku radni opozycyjnego klubu PiS złożyli projekty uchwał o wygaszeniu mandatów pięciu radnym. Ale radni z prezydenckiego klubu podczas głosowania na sesji jednomyślnie wparli swoje koleżanki, odrzucając wnioski PiS. Przed każdym głosowaniem Gutkowska, Florek, Kwiatkowska, Ryfka i Szczygieł-Mitrus były pytane przez radnego opozycji Andrzeja Pruszkowskiego o to, czy podane przez nas informacje na temat ich miejsc faktycznego zamieszkania są prawdziwe czy fałszywe. Nie odpowiedziała żadna. Wszystkie ograniczyły się do wygłoszenia podobnie brzmiącej formułki, że mieszkają w Lublinie. Przy okazji szef prezydenckiego klubu Piotr Choduń (Wspólny Lublin) doniósł na Fundacje Wolności, wydawcę Jawnego Lublina, do Rady Etyki Mediów i grantodawców. Jego zdaniem nasze pytania o to, gdzie radne nocują, trzymają rzeczy osobiste czy spożywają posiłki, przekraczały dziennikarskie standardy. Ale odpowiedzi, jakie otrzymał radny Choduń, nie były po jego myśli.

Sprawą zajęły się także służby prawne wojewody, które w styczniu wszczęły postępowanie wyjaśniające. W przypadku uznania, że radne nie mieszkają na stałe w Lublinie, wojewoda mógłby wydać zarządzenie zastępcze stwierdzające wygaśnięcie mandatu. Redakcja Jawnego Lublina przekazała urzędnikom dodatkowe dokumenty, w tym dokładne dane adresowe i numery ksiąg wieczystych nieruchomości. Korespondencja pomiędzy Lubelskim Urzędem Wojewódzkim a pięcioma radnymi trwała przez kilka miesięcy.

Wojewoda Komorski (PO) informując o zakończeniu postępowania wyjaśniającego podkreślił, że Wydział Prawny, Audytu i Kontroli LUW występował do radnych sześć razy. – Staraliśmy się tak, aby była podstawa, żeby powiedzieć państwu, że ta decyzja została podjęta na podstawie merytorycznych i obiektywnych przesłanek. I w żadnej mierze nie zostawiamy przestrzeni do dyskusji na temat jakiejkolwiek uznaniowości.

Radne odpowiadają na raty

Zapytaliśmy prawników wojewody, w jaki sposób wyglądała weryfikacja oświadczeń radnych o ich stałym miejscu zamieszkania w Lublinie. – Instytucja wygaśnięcia mandatu ma bardzo doniosłe znaczenie. My tak naprawdę ingerujemy w proces wyborczy i to zarówno z punktu widzenia radnego, bo go pozbawiamy mandatu, jak i wyborcy, który oddał na niego głos. Musimy dysponować niebudzącymi wątpliwości dowodami, że ktoś utracił prawo wybieralności, to znaczy, że nie jest mieszkańcem gminy, w której uzyskał mandat. Tutaj nie nie ma mowy o jakiejś sytuacjach niejednoznacznych – podkreśla Cezary Widomski, zastępca dyrektora Wydziału Prawnego.

Korespondencja z radnymi trwała w sumie ponad pół roku, m.in. dlatego, że radne nie od razy udzielały konkretnych odpowiedzi. W pierwszych wystąpieniach urząd prosił je o wskazanie konkretnych adresów zamieszkania wraz z wskazaniem tytułu prawnego do nieruchomości (własność, umowa najmu itp.). Trzy z nich – Florek, Ryfka i Szczygieł-Mitrus – wskazały co prawda lubelskie adresy, ale nie przekazały dokumentów świadczących o posiadaniu tytułu prawnego do lokalu. Zrobiły to dopiero po kolejnym piśmie z LUW.

Radne wskazały następujące tytułu prawne do nieruchomości wskazanych jako miejsce zamieszkania w Lublinie:
Anna Ryfka – 9 listopada 2018 r. nabycie prawa współwłasności nieruchomości,
Kamila Florek – od początku bieżącej kadencji Rady Miasta do 30 lipca 2024 r. – spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu, od 30 lipca 2024 r. – umowa cywilnoprawna,
Marta Gutkowska – 5 grudnia 2022 r. – umowa cywilnoprawna,
Magdalena Szczygieł-Mitrus – 23 lipca 2023 r. – umowa cywilnoprawna,
Monika Kwiatkowska – 22 kwietnia 2008 r. nabycie prawa własności nieruchomości

Wszystkie radne, co podkreślają służby wojewody, dostały również możliwość przedstawienia dodatkowych dowodów świadczących o tym, że Lublin jest nie tylko ich miejscem stałego zamieszkania, ale i życiowym centrum. Chodziło o m.in. o informacje potwierdzające ponoszenie opłat publicznoprawnych (np. podatku dochodowego od osób fizycznych, opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi) ewentualnych innych kosztów związanych z zamieszkiwaniem pod danym
adresem (np. opłaty za czynsz, rachunki za prąd, gaz, media). Ale żadna radna nie skorzystała z takiej możliwości. – Radne wybrały to, co chciały, ponieważ my im umożliwiamy udokumentowanie swoich twierdzeń w dowolny wybrany przez siebie sposób – zaznacza Justyna Bobrowicz, zastępca kierownika oddziału nadzoru LUW.

M.Szczygiel-Mitrus-uzupelnienie-wyjasnien-18.02

Radne zostały również poproszone o przedstawienie oświadczeń majątkowych (chodzi o informacje niejawne dotyczące miejsca zamieszkania i adresów nieruchomości, które w publikowanych w internecie oświadczeniach są zasłaniane). Zrobiły to w maju. – Dwie radne złożyły oświadczenia na biuro obsługi, trzy były osobiście u mnie i przedłożyły dokumenty w sekretariacie – zaznacza Bobrowicz. Jak dodała, jedna radna nie chciała zostawić kopii oświadczenia – dała je do wglądu i został z tego sporządzony protokół.

K.Florek-oswiadczenie-majatkowe

Ostatnie wystąpienie służb prawnych wojewody miało miejsce 26 czerwca i było skierowane do dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Lublinie. Chodziło o potwierdzenie, czy radne objęte są właściwością urzędów skarbowych w Lublinie. Odpowiedź nadeszła 21 lipca. – To była odmowa udzielenia odpowiedzi z uwagi na objęcie tych danych tajemnicą skarbową i fakt, że wojewoda nie jest organem uprawnionym do uzyskania takiej odpowiedzi w tym trybie ustawowym – przekazuje Justyna Bobrowicz.

To – jak podkreśla urzędniczka – wyczerpało możliwości sprawdzające urzędu. – Całość materiału, jakim dysponowaliśmy, to co zostało nam przedłożone, była spójna. Adresy (z deklaracji radnych i oświadczeń majątkowych – red.) się pokrywały. Jak dodaje, adresy podlubelskich nieruchomości radnych znajdują się w niejawnej części ich oświadczeniach majątkowych. – Natomiast nie są one wskazane jako adresy zamieszkania – dodała.

Nasze możliwości dowodowe są ograniczone – przyznaje dyr. Widomski. – W oparciu o przepisy nie możemy tych radnych nawet do nas wezwać, nie możemy przyjąć ich wyjaśnić pod rygorem odpowiedzialności karnej. Nie mamy takiego prawa.

Wojewoda Komorski poinformował nas, że decyzja o zakończeniu postępowania wyjaśniającego nie przybierze formy pisemnej decyzji administracyjnej. Ogranicza się tylko do przekazania informacji opinii publicznej.

Na zdjęciach od góry i od lewej: Magdalena Szczygieł-Mitrus, Marta Gutkowska, Kamila Florek, Anna Ryfka, Monika Kwiatkowska. Zdjęcia wykonane w listopadzie zeszłego roku podczas sesji, na której głosowano wnioski opozycyjnego klubu PiS o wygaszenie ich mandatów. fot. JO

Polecamy

Brak polecanych postów.