4 minuty czytania • 25.02.2026 13:55
Wojewoda i krzyż, czyli o rozkazie, hitlerowcach, komunistach i bólu
Udostępnij
– To, co uczynił pan wojewoda, to jest powtórka z tego, co robili przeróżni okupanci. Wszedł w ślady hitlerowców i komunistów – przekonywał w sądzie Tytus Czartoryski, który zarzucił Krzysztofowi Komorskiemu (PO) obrazę uczuć religijnych poprzez zdjęcie krzyża w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim.
Ten tekst powstał dzięki wsparciu naszych Czytelników. Dziękujemy, że nas czytacie i wierzycie w sens tego, co robimy.
zostań patronem: patronite.pl/jawnylublin
szybki przelew: jawnylublin.pl/wplacam
Dziś w Sądzie Okręgowym w Lublinie oskarżyciele posiłkowi – czyli Czartoryski, który jest radnym PiS w sejmiku dolnośląskim oraz Elżbieta Puacz, była dyrektorka Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Lublinie i działaczka katolicka oraz ich pełnomocnik mec. Olgierd Pankiewicz -przekonywali, że wyrok z listopada zeszłego roku uniewinniający wojewodę z zarzutu obrazy uczuć religijnych i przekroczenia uprawnień powinien być uchylony, a sprawa ponownie rozpoznana przez sąd pierwszej instancji.
„Częściowa próba naprawy własnego zachowania”
Samego Komorskiego dziś w sądzie nie było. Podobnie jak podczas poprzednich rozpraw salę szczelnie wypełnili obrońcy krzyża, by zamanifestować swoją solidarność z oskarżycielami. Już na wstępie sąd, któremu przewodniczył Mirosław Styk, odrzucił jednak wnioski kilku katolickich organizacji. Fundacja Życie i Rodzina Kai Godek, Katolickie Stowarzyszenie Lekarzy Polskich i Katolickie Stowarzyszenie Pielęgniarek i Położnych oraz Stowarzyszenia Ruch Obrony Polaków starały się o dopuszczenie do udziału w procesie przed Sądem Okręgowym w Lublinie.





Występując w imieniu oskarżycieli posiłkowych mec. Paniewicz przez prawie 40 minut przekonywał, że Sąd Rejonowy Lublin-Zachód błędnie ocenił działania Komorskiego z grudnia 2023 roku. Zaznaczył, że wojewoda „rozkazał” zdjęcie krzyża.
– Krzyż nie został przeniesiony, ale usunięty z Sali Kolumnowej przez wojewodę. Częściowa próba naprawy swojego własnego zachowania, która miała miejsce dwa dni później i której towarzyszyło przeproszenie opinii publicznej przez pana wojewodę, umknęło całkowicie uwadze sądu – mówił Pankiewicz.
A potem dodał: – Jeśli mówimy o znieważeniu przedmiotu czci religijnej, to nie mówimy o tym, że pan wojewoda miał jakoś w sposób brutalny czy agresywny zachować się względem krzyża. Mówimy o tym, że odebrał należną mu wagę, pozycję w hierarchii dóbr chronionych prawem, także o znaczeniu publicznym. To jest znieważenie.
Jednocześnie ocenił, że tłumaczenia Komorskiego, że nie jest przeciw religii katolickiej, że krzyż zachował w swoim gabinecie oraz że ma kontakt z osobami „piastujący jakieś funkcje w Kościele katolickim” to próba odwrócenia uwagi od głównego tematu procesu. A na koniec podkreślił, że celem oskarżycieli nie jest ukaranie wojewody, czy zemsta na nim. – Ich celem jest nazwanie po imieniu w kategoriach praworządnych tego, co się wydarzyło – tłumaczył.
Z kolei Tytus Czartoryski przekonywał, że Komorski „dokonał aktu, który bardzo boleśnie nas wszystkich wierzących spotyka”. – Polacy od tysiąca lat bronili roli krzyża w przeróżnych sytuacjach przed Mongołami, Turkami, hitlerowcami, komunistami. A dzisiaj w naszym państwie, wolnym i demokratycznym, musimy bronić krzyża przed organami obecnej władzy. To jest katastrofa tej władzy – ocenił.
Wtórowała mu Elżbieta Puacz: – Krzyż to nie jest tylko symbol religijny. To jest symbol wpleciony w naszą narodowość. I każdy, kto jest Polakiem, kto ma serce Polaka, odczuł ten ból.
To nie była doniosła, administracyjna decyzja
Odpowiadając na zarzuty oskarżycieli reprezentująca wojewodę mec. Sara Lipert oceniła, że polecenie Komorskiego o zdjęciu krzyża i późniejszym jego przeniesieniu do innego pomieszczenia należy oceniać jako czyn o „charakterze ciągłym”.
– Mam wrażenie, że oskarżenie próbuje forsować taką tezę, że decyzja o przeniesieniu krzyża miała charakter co najmniej na tyle doniosły jak decyzja administracyjna i należy ją ocenić pod kątem przepisów na przykład kodeksu postępowania administracyjnego. To nic bardziej mylnego – zaznaczyła. I dodała, że kwestia publicznych przeprosin wygłoszonych przez wojewodę po zdjęciu krzyża nie może mieć znaczenia dla oceny, czy Komorski obraził uczucia religijne bądź przekroczył swoje uprawnienia.
– Przeniesienie krzyża do innego pomieszczenia bez naruszenia mienia państwowego, bez ograniczenia jakąkolwiek możliwości praktyk religijnych, nie stanowi szkody i nie może przesądzać o tych zamiarach – dodała mec. Lipert, wnosząc o utrzymanie wyroku uniewinniającego wojewodę.
Sąd odroczył ogłoszenie wyroku do 5 marca br.
Na zdjęciu głównym: W sądzie licznie pojawili się obrońcy krzyża. Fot. Krzysztof Wiejak




Czy Ciemnogrodzianie zdają sobie sprawę, że robią PR dewelo-wojewodzinie (i jeszcze sami za to płacą)?
Dewelo-wojewodzina, który m.in. próbował zamieść pod dywan sprawę podmiejskich cfaniar i oczywiście przypieczętował zpi dla GCz., teraz dzięki Ciemnogrodowi łapie punkty jako „obrońca neutralności światopoglądowej”.
„Najciemniejsze miejsca w piekle są zarezerwowane dla tych,
którzy w czasach moralnego kryzysu zachowują neutralność”.
Dante Alighieri
Najpierw musisz udowodnić, że to piekło istnieje.
W odniesieniu do reprezentanta MAMONY ten cytat powinien brzmieć:
„Najciemniejsze miejsca w piekle są zarezerwowane dla tych,
którzy w czasach moralnego kryzysu FAŁSZYWIE DEKLARUJĄ neutralność”.
Służba tym, którzy realizują CHCIWOŚĆ przeciwko milczącej większości, to nie jest pozycja neutralna.
————
Jeśliby chciał zadeklarować swoją prawdziwą afiliację, w miejsce krucyfiksu umieściłby reprezentację Złotego Cielca.
Ale po co się afiszować? Byznes lepiej robi się w zaciszu.
————
Kapitalizm to szatańska struktura oparta na idei budowania merytokracji w ramach demokracji. W tym systemie mówi się nam, że jeśli będziemy ciężko pracować i stawiać jeden krok za drugim, również możemy znaleźć się na szczycie łańcucha pokarmowego. Jezus powiedział, że łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa Bożego. Nasze dążenie do osiągnięcia szczytu łańcucha pokarmowego jest zaprzeczeniem przesłania Jezusa. Kapitalizm opiera się na zyskach kosztem potrzeb innych i często jest przyczyną cierpienia innych.
Przetłumaczono z DeepL.com (wersja darmowa)
Lenny Duncan
To mi wojewoda zaimponował… To jednak przedstawiciel premiera, PO, która przecież też co do zasady jest bogobojna i bliżej im do PiS niż współczesnego europejskiego centrum.
Za to obrońcy to osoby mam wrażenie z jakiegoś innego wymiaru. To jest nie możliwe, żeby chodzili po tych samych ulicach co ja, ogladali te same filmy…
Jedyne z czego się cieszę to fakt, że ja oddaje sobie krew w Wojskowej Stacji. Myśl, że człowiek w jakiś sposób zależny był od dewotki musi budzić niepokój.
fenomen szkoda że Ci państwo z równą werwą nie zainteresują się bezrobotnymi i dlaczego w Lublinie ubywa ludzi