6 minut czytania • 30.04.2025 10:06
Wiemy, jak może wyglądać kładka Kazimierz Dolny-Janowiec (wizualizacje)
Udostępnij
Trwają starania o uzyskanie kluczowego dokumentu dla planowanej przeprawy pieszo-rowerowej na Wiśle. Choć padła propozycja zorganizowania konkursu architektonicznego to inwestor (Zarząd Dróg Wojewódzkich) z miejsca ją odrzucił.
Gdy w lutym dopytywaliśmy o losy szumnie zapowiadanej kładki pomiędzy Janowcem a Kazimierzem Dolnym to projektant – Pracownia Projektowa MID – zasłaniał się tajemnicą umowy. Zarząd Dróg Wojewódzkich udzielił jedynie szczątkowych informacji. A Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska ograniczyła się do komunikatu, że trwa uzgadnianie dokumentacji.
Okazało się, że temat kładki utknął na etapie decyzji środowiskowej. RDOŚ wydłużyła termin uzgodnienia tego dokumentu do 30 maja „z uwagi na skomplikowany charakter sprawy”.
Przy przeprawie promowej lub nieco dalej
To, czego urzędnicy nie chcieli nam zdradzić, wyczytaliśmy z dokumentacji postępowania. Już sama lokalizacja przeprawy jest najeżona przeszkodami. Projektant miał przedstawić trzy lokalizacje i rozwiązania konstrukcyjne dla każdej z nich. Obecnie rozpatrywane są tylko dwie. Pierwsza lokalizacja kilkanaście metrów poniżej przeprawy promowej Janowiec-Kazimierz Dolny. Druga – w odległości ok. 650 m w górę rzeki. W obu przypadkach do właściwego mostu mają prowadzić ok. 1,2 km estakady. Te miałyby być betonowe o konstrukcji belkowej i rozpiętości ok. 60 m przy wysokości ok. 3,5 m.

Sam most miałby mieć ok. 400 m rozpiętości. W pierwszym wariancie odcinek przeprawa przez rzekę miałaby dwa łukowe przęsła o wysokości ok. 28,5 m. Pomost dla pieszych miałby ok. 1,2 m wysokości. W drugim wariancie są cztery przęsła o długościach: 88, 110, 110 i 88 metrów. Wysokość takiej konstrukcji wahałaby się od 3,7 do 5,5m.
Na kładce miałaby się znaleźć droga rowerowa o szerokości 3 m z dwoma poboczami oraz chodnik. Łącznie – 6 m szerokości. Dodatkowo przewidziano poszerzenia do 12 m pod tarasy widokowe. Awaryjnie po kładce mógłby przejechać pojazd służb ratowniczych.
Spód konstrukcji będzie znajdował się kilka metrów na poziomem terenu, wierzch pomostu ok. 10 m nad lustrem wody. Jadąc rowerem po wale przeciwpowodziowym trzeba będzie się więc wspiąć kilka metrów na kładkę.
Wariant, przy którym obstają projektanci i inwestor, to ten przy samej przeprawie promowej i bez łuku. – Jest to konstrukcja, która najmniej ingerowałaby w istniejący krajobraz oraz nie stanowiłaby dominanty urbanistycznej. Wariant charakteryzuje się wysoką trwałością oraz ograniczeniem robót nad nurtem rzeki – przekonują.

A może konkurs architektoniczny? A po co?
Zespół krajobrazowo-architektoniczny Janowca oraz zespół urbanistyczno-architektoniczno-krajobrazowy miasta Kazimierz Dolny (uznany także za pomnik historii) podlegają pod Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.
– Planowana inwestycja – jakkolwiek uzasadniona funkcjonalnie – budzi wątpliwości pod względem wpływu na chroniony krajobraz kulturowy Janowca oraz Kazimierza Dolnego, stanowiącego Pomnik Historii – pisał do projektantów we wrześniu 2023 roku Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków Dariusz Kopciowski. Jego zdaniem zasadnym byłoby wystąpić o opinie do Narodowego Instytutu Dziedzictwa oraz Wojewódzkiej Rady Ochrony Zabytków.
W tym momencie w aktach sprawy nie ma żadnej opinii, nawet konserwatora. – WKZ zdecydował, że uzgodnienie konserwatorskie oraz uzgodnienie z Wojewódzką Radą Ochrony Zabytków nastąpi po zakończeniu procedury uzyskiwania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach realizacji inwestycji – czytamy w piśmie biura projektowego.
Zastrzeżenia do konstrukcji obiektu ma także Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. – Ze względu na zlokalizowanie obiektu w terenie o wybitnych walorach krajobrazowych, wydaje się, że kładka nie może przybrać tradycyjnej dla obiektów mostowych formy. Musi posiadać istotne walory architektoniczne, pozwalające na wkomponowanie obiektu w tą wyjątkową przestrzeń – pisała w grudniu 2024 roku Beata Sielewicz, Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska.
RDOŚ dopytywało czy inwestor (Zarząd Dróg Wojewódzkich) przewiduje organizację konkursu architektonicznego. – Niewątpliwie takie rozwiązanie umożliwiłoby szeroką dyskusję, także ekspercką, w zakresie ostatecznej formy kładki – argumentowali urzędnicy. ZDW takiej potrzeby jednak nie widzi i stawia sprawę jasno: żadnego konkursu nie będzie.
Zagrożenie powodziowe i obszary chronione
Pokonanie rzeki Wisły, której koryto ma w tym miejscu ponad 200m szerokości jest prawdziwym wyzwaniem dla inżynierów. Część terenu, gdzie ma powstać kładka z dojazdami, znajduje się na terenach zagrożonych zalaniem. W tym takich, na których prawdopodobieństwo powodzi wynosi nawet raz na 10 lat. Cała inwestycja znajduje się na terenie Kazimierskiego Parku Krajobrazowego. Częściowo obejmuje też inne cenne przyrodniczo tereny:
- Natura 2000: Przełom Wisły w Małopolsce oraz Małopolski Przełom Wisły,
- trzy korytarze ekologiczne o znaczeniu krajowym: Lasy Nadwiślańskie, Dolina Środkowej Wisły, Małopolski Przełom Wisły.
Jakby tego było mało od najbliższego Rezerwatu Mięćmierz planowaną inwestycję dzieli go zaledwie 300 m, a do Krowiej Wyspy jest niewiele ponad 0,5 km. W odległości 10 km znajdują się kolejne trzy rezerwaty, trzy obszary chronionego krajobrazu i 25 pomników przyrody.
Na tle tych przeszkód prozaiczne wydaje się być niezgodność planowanej inwestycji z planami miejscowymi. A o tym już w maju 2024 ostrzegała Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. W swoim uzgodnieniu pisała wówczas: „Wątpliwości budzi jednak lokalizacja kładki pieszo-rowerowej względem ustaleń miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego„. Dla dodatkowego zaakcentowania w cytowanym dokumencie fragment ten podkreślono .
Tutaj jednak projektanci znaleźli proste rozwiązanie – całość inwestycji ma być zrealizowana jako droga publiczna. Zgodnie ze specustawą drogową inwestycja taka nie musiałaby być zgodna z planem miejscowym.
Jak firma z Gdańska dostała zlecenie
Przetarg na opracowanie koncepcji programowo-przestrzennej budowy kładki pieszo-rowerowej na Wiśle pomiędzy Kazimierzem Dolnym i Janowcem ZDW ogłosił w 2022 roku. Przetarg wygrała Pracownia Projektowa MiD sp. z o.o. z Gdańska. Jej oferta była najtańsza – 874 530 zł. Najdroższa – lubelskiego Drogprojektu – była ponad dwukrotnie wyższa. ZDW podpisał z projektantem umowę, bo tylko ta oferta mieściła się w budżecie wynoszącym niecałe 1,2 mln zł. Całość dokumentacji, wraz z decyzją środowiskową, miała być gotowa w 22 miesiące.

Od października 2023 w Urzędzie Gminy w Janowcu trwa postępowanie w tej sprawie. W sierpniu 2024 biuro projektowe przekazało raport oddziaływania na środowisko. Ten utknął jednak w RDOŚ do grudnia, bo urzędnicy nakazali jego uzupełnienie. W lutym aneks do raportu trafił do urzędu. RDOŚ na zapoznanie się z nim potrzebuje czasu – wypowie się na jego temat do końca maja. Następnie Urząd Gminy w Janowcu będzie musiał zapewnić udział społeczeństwa w podejmowaniu decyzji. To oznacza publiczne wyłożenie raportu na 30 dni, kiedy będzie można składać uwagi i wnioski.
Na zdjęciu: Taki wariant lokalizacji kładki i jej kształtu urzędnicy odrzucają. Kładka miałyby nie rzucać się w oczy i biec tuż przy istniejącej przeprawie promowej, pod kazimierskim kamieniołomem. (Źródło: Raport oddziaływania na środowisko)
Galeria












