4 minuty czytania • 15.11.2024 07:00
Prezydent Żuk wyciąga pomocną dłoń do kolegi z PO. Miejska spółka dla byłego wojewody
Udostępnij
Wojciech Wilk, były burmistrz Kraśnika, a wcześniej poseł i wojewoda lubelski, został zastępcą prezesa spółki TBS Nowy Dom w Lublinie. Oznacza to dla niego koniec półrocznej przerwy w pracy po przegranych w kwietniu wyborach samorządowych.
52-letni Wilk przez ostatnich prawie sześć lat rządził Kraśnikiem, który uważany jest przez niektórych za jeden z bastionów PiS w województwie lubelskim, a przez innych za główny ośrodek decyzyjny. Duża w tym zasługa pochodzącego z tego miasta marszałka Jarosława Stawiarskiego (PiS), który rządzi i dzieli nie tylko województwem, ale także ma przemożny wpływ na to, co się dzieje w jego rodzinnym mieście.
A za jego m.in. sprawą dzieje się dużo – dużo i dobrze przede wszystkim dla działaczy i sympatyków Prawa i Sprawiedliwości. Mandat do tego dały mu m.in. rewelacyjne wyniki PiS w ostatnich wyborach: i parlamentarnych, i samorządowych. Partia Kaczyńskiego ma z tego miasta m.in. dwoje parlamentarzystów – Annę Baluch i Kazimierza Chomę – oraz starostę – Zbigniewa Dżugaja. Radnym powiatowym jest z kolei 33-letni syn marszałka Michał Stawiarski, który został też dyrektorem MOSIR w Kraśniku. Od kwietnia tego roku PiS ma również burmistrza – Krzysztofa Starucha, który w drugiej turze wygrał z Wojciechem Wilkiem stosunkiem głosów 53,6 proc. do 46,4 proc. Dla przegranego oznaczało to pożegnanie z magistratem.
Wilk od 2014 roku był na bezpłatnym urlopie w Urzędzie Miasta Lublin, w którym ostatnio pracował na stanowisku dyrektora kancelarii prezydenta i był wówczas jednym z najbliższych współpracowników Krzysztofa Żuka. Urlop był mu przedłużany na czas pełnienia kolejno funkcji wojewody lubelskiego, posła i ostatnio właśnie burmistrza. Z uwagi na wciąż trwający stosunek pracy z lubelskim Ratuszem z nieoficjalnych informacji wynikało, że Wilk może wrócić do pracy właśnie w Urzędzie Miasta lub trafić do jednej z miejskich spółek. Kilka miesięcy temu głośno było o jego prawdopodobnym transferze do zarządu spółki MOSIR Bystrzyca. Ale ostatecznie do niego nie doszło, bo nowym prezesem sportowej spółki został Arkadiusz Nahuluk (wcześniej dyrektor Wydziału Gospodarowania Mieniem w Departamencie Inwestycji i Rozwoju Urzędu Miasta).
Prezydent wyciąga pomocną dłoń
Ale nadszedł w końcu dzień gdy skończyła się półroczna przerwa w pracy. 1 listopada Wilk został zastępcą prezesa innej miejskiej spółki – TBS Nowy Dom, w której 100 procent udziałów ma gmina Lublin. W Krajowym Rejestrze Sądowym pojawił się już zapis o nowym wiceprezesie. Jak pisaliśmy, do maja zarząd TBS był dwuosobowy. Wtedy ze stanowiska zastępcy odwołano Krzysztofa Siczka. To były radny miejski PiS, który w 2012 roku brał udział w słynnym przewrocie w Radzie Miasta, kiedy część radnych tej partii pod przewodnictwem Piotra Kowalczyka założyła nowy klub Wspólny Lublin i przeszła na stronę prezydenta z PO Krzysztofa Żuka. Siczek miał zrobić miejsce byłemu radnemu miejskiemu z PO Janowi Madejkowi. Ale ostatecznie Madejek nie wszedł do zarządu. Przez kilka miesięcy spółką zarządzał jednoosobowo Dariusz Kocuń.
Jak ustaliliśmy nieoficjalnie, z propozycją objęcia funkcji wiceprezesa TBS miał wyjść do Wilka prezydent Żuk, który reprezentuje gminę w tej miejskiej spółce. Sam zainteresowany nie komentuje tych doniesień. Powołuje się na swoje wieloletnie doświadczenie w pracy w samorządzie i administracji państwowej.
– Ukończyłem również studia podyplomowe z zakresu gospodarki nieruchomościami. Pozwala mi to myśleć, że jestem dobrze przygotowany do pełnienia funkcji zastępcy prezesa TBS Nowy Dom – mówi Jawnemu Lublinowi.

Krzysztof Siczek, poprzednik Wilka na tym stanowisku, według jego oświadczenia majątkowego za 2023 rok, zarobił w TBS Nowy Dom 214 705 zł, co miesięcznie daje niecałe 17,9 tys. zł. TBS jest jedną z nielicznych miejskich spółek, która generuje stałe zyski: w zeszłym roku było to 1,6 mln zł, a dwa lata wcześniej – 2,5 mln zł. Chwali się także wysoką windykacją należności czynszowych – wskaźnik ten w zeszłym roku wyniósł 97 proc.
Zmiany w radzie nadzorczej i wynagrodzeniach
Powołanie Wilka do zarządu to nie jedyna personalna zmiana w tej miejskiej spółce. Od listopada nowym członkiem rady nadzorczej jest Maja Zaborowska, była radna klubu prezydenta Żuka i była wiceprzewodnicząca RM związana z Nowoczesną. W ostatnich wyborach nie startowała jednak do Rady Miasta.
Wcześniej, w sierpniu tego roku, na nadzwyczajnym zgromadzeniu wspólników TBS przyjęto nowe stawki wynagrodzeń dla członków rady nadzorczej. Według uchwały przewodniczący otrzymuje 0,6-krotność stawki przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, bez wypłat nagród z zysku. Stawka bazowa wynosi 4403 zł, czyli przewodniczący zarabia 2641 zł, a pozostali członkowie RN dostają 0,5 tej stawki, czyli 2201,50 zł.
Na zdjęciu: Tuż przed drugą turą wyborów burmistrza w kwietniu tego roku Wojciecha Wilka (z lewej) w Kraśniku mocno wspierał prezydent Lublina Krzysztof Żuk. Fot. FB/Wojciech Wilk

