5 minuty czytania • 09.06.2025 14:22
Wielka podwyżka pensji prezesa marszałkowskiej spółki. Do 300 tys. zł rocznie
Udostępnij
Kto z szefów spółek podlegających marszałkowi województwa może liczyć na znaczące podwyżki, a czyja pensja od lat się nie zmienia? W minionym roku prezes Lubelskiego Regionalnego Funduszu Rozwoju zarobił o 129 tys. zł więcej niż rok wcześniej.
Samorząd województwa ma udziały w dziesięciu różnych spółkach. W dwóch jest jedynym udziałowcem, w kilku innych do powiedzenia ma niewiele. Tak jest w kolejowym Polregio (dawniej Przewozy Regionalne) gdzie marszałek ma tylko 2,75 proc. udziałów, w PKS Biłgoraj (0,21 proc.) czy w Lubelskim Rynku Hurtowym Elizówka (1,02 proc.). Publicznie do swoich zarobków muszą się przyznawać tylko prezesi trzech spółek – tam gdzie samorząd województwa jest jedynym udziałowcem. Przyjrzeliśmy się bliżej ich oświadczeniom majątkowym – wszystkie kwoty brutto.
Już nie w euro, a w złotówkach
Stary Dworzec Autobusowy przy al. Tysiąclecia miał zostać zlikwidowany, teren zamieniony w wielki płatny parking, a cały transport publiczny przeniesiony na nowy Dworzec Lublin tuż obok PKP Lublin Główny. Na początku roku te plany przestały być jednak aktualne. Niespodziewanie działalność dworca na Podzamczu została przedłużona.
– Dopóki prezydent miasta Lublin nie zmieni planów zagospodarowania i nie przedstawi nam dokumentów, na podstawie których mamy uzyskać wysoką kwotę za ten grunt, musimy z czegoś utrzymywać nasze przedsiębiorstwo. To jest prozaiczna kwestia: pieniądze – tak zmianę planów tłumaczył marszałek województwa Jarosław Stawiarski (PiS). – Biznes to biznes. Niech miasto jak najszybciej proceduje, my sprzedamy, a pieniądze trafią na służbę zdrowia – tłumaczył.
Kiedy zapadały decyzje, że stary PKS jednak nie zostanie zlikwidowany, prezeską spółki Lubelskie Dworce została Beata Mazurek. To wpływowa polityczka PiS, była wicemarszałkini Sejmu i europosłanka (2019-2024). W ponownym wyścigu do Brukseli jednak nie wystartowała, za to wylądowała na fotelu prezeski starego PKS-u.
W złożonym w lutym oświadczeniu majątkowym nie mogła jeszcze wpisać swoich zarobków w marszałkowskiej spółce. Ale wiadomo, że to ok. 16 tys. zł brutto miesięcznie – znacznie mniej niż wynosiła jej europensja. To ponad 120 tys. euro w 2023 roku i 23,5 tys. euro w 2024 r. plus 8,4 tys. euro odprawy z Parlamentu Europejskiego. Teraz rocznie zarabia 192 tysiące, ale polskich złotych.
Jeszcze kilka słów o samej spółce. Lubelskie Dworce w 2024 miały aż troje prezesów: Annę Kusiak (została w spółce, ale zrezygnowała ze stanowiska, bo została wybraną radną sejmiku), Zdzisława Szweda (także zrezygnował gdy został radnym) i Tomasza Tokarskiego (obecnie jest zastępcą dyrektora w Centrum Spotkania Kultur). Spółka zamknęła miony rok zyskiem – 646 tys. zł na plusie przy przychodach wynoszących 4,9 mln zł.
Firma zarabia na opłatach od przewoźników za korzystanie z dworca przy al. Tysiąclecia i z wynajmowania powierzchni handlowej. Ostatnio doszły eż wpływy z płatnego parkingu w miejscu zlikwidowanego targowiska. To właśnie ten parking był największą ubiegłoroczną inwestycją spółki – 2,8 tys. zł kosztowały materiały a 25,5 tys. zł parkometr.
Pani prezes podwyżki nie dostała
Magdalena Stachyra zarządza Lubelskim Parkiem Naukowo-Technologicznymn od 2021 roku. Założona w 2009 roku samorządowa spółka miała być miejscem, gdzie narodzi się „lubelska Nokia”. Jeszcze się to nie udało choć przez lata działalności LPNT wypuścił w świat kilka startupów. „Nie każde przedsięwzięcie kończy się sukcesem. Działający start-up po kilku latach działalności może przynosić same straty, zamiast spektakularnych zysków. Tym bardziej że były to inwestycje w innowacyjne pomysły i powstawały nowo zarejestrowane przedsiębiorstwa” – tłumaczyła spółka LPNT w swoim w sprawozdaniu za 2023 rok, który zakończyła stratą – 2,5 mln zł na minusie (przy przychodach 14,6 mln zł). Sprawozdania za ubiegły rok spółka jeszcze nie opublikowała.
W 2023 roku prezeska Stachyra zarobiła prawie 185 tys. zł. W ubiegłym roku jej zarobi były na podobnym poziomie – 185,5 tys. złotych. Przed Sądem Okręgowym w Lublinie toczy się właśnie proces, w którym Magdalena Stachyra jest oskarżona o poświadczenie nieprawdy we wniosku o pozyskanie dla LPNT 9,7 mln zł z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Chodzi o fakt, że w dokumentach była zgłoszona osoba, z którą park już zakończył współpracę.
Było 171 tys. zł, jest ponad 300 tysięcy
Zajrzymy na chwilę do gabinetu marszałka Jarosława Stawiarskiego. Pod koniec maja zarząd województwa podjął kilka uchwał – chodziło o wskazanie nazwisk do nowej kadencji Rady Nadzorczej Lubelskiego Regionalnego Funduszu Rozwoju.
LRFR powstał w 2021 roku. Zadaniem spółki jest udzielanie atrakcyjnych, unijnych pożyczek małym i średnim firmom a także np. szpitalowi.
Marszałek do RN LRFR wskazał Alicję Urszulę Omięcką, którą zna z czasów, gdy sam był wiceministrem sportu (2015- 2018), a Omięcka dyrektorem generalnym resortu, a następnie prezeską spółki zarządzającej PGE Stadionem Narodowym. To jej kolejna rada nadzorcza w marszałkowskiej spółce. Od 2022 zasiada w RN Portu Lotniczego Lublin.
Tym samym skład rady powiększył się o jedną osobę. Na kolejną kadencję zarząd powołał też Elwirę Lorenz – zastępczynię dyrektora w Departamencie Gospodarki UMWL, Marka Krotkiewicza – dyrektora Departamentu Organizacyjno-Prawnego i Grzegorza Jana Skitałę, radcę prawnego w Urzędzie Marszałkowskim
Prezesem spółki, od początku jej istnienia, jest Rafał Langiewicz (rocznik ’84). Zanim objął stery nad nową marszałkowską spółką kierował oddziałem banku i Zespołem Obsługi Klienta – 11 lat pracował w PKP PB i niecały rok w Ikea. Jak wynika z jego oświadczeń majątkowych na swoje zarobki narzekać nie powinien. W 2022 roku w LRFR zarobił 165,8 tys. zł. W 2023 – ponad 171 tys. zł. A w 2024 już ponad 300 tys. zł. To średnio ponad 25 tys. zł miesięcznie.
Spółka z każdym rokiem notuje też coraz wyższy zysk. Pierwszy pełny rok swojej działalności zakończyła na plusie z sumą 243 tys. zł, a w drugim (czyli 2023) może się pochwalić zyskiem w kwocie 732 tys. zł.
Najmniej płacą w PKS
Jeszcze większymi rocznymi zyskami może się pochwalić PKS Międzyrzec Podlaski. Sprawozdanie za ubiegły rok nie zostało jeszcze opublikowane, za to w poprzednich latach spółka wypracowała 872 tys. zł (w 2023 roku), 778 tys. zł (w 2022 roku), 684 tys. zł (w 2021 roku). Z oświadczenia majątkowego prezesa Jarosława Siedlanowskiego nie wynika jednak, by jego pensja znacząco rosła. W 2024 roku zarobił 164,8 tys. zł i to o 2 tys. zł więcej niż rok wcześniej.
Na zdjęciu: Marszałek Jarosław Stawiarski i Rafał Langiewicz prezes LRFR. Fot. UMWL



A pracownicy urzędnicy umwl nie dostali nawet 5% podwyżki które przewidywał budżet na ten rok a najniższa krajowa =wypłata
Ciekawe jaka jest średnie wynagrodzenie w Lrfr wyłączając Prezesa.. 25 tys na miesiąc w mało znanym Funduszu to trochę zbyt dużo.. Warto też prześwietlić kto otrzymał publiczne pieniądze że środków Lrfr biorąc pod uwagę rok 2024 i 2025 skoro Fundusz stać na tak duża gazę dla Prezesa