4 minuty czytania • 12.11.2024 14:57
Wiejskie życie radnych z klubu prezydenta Żuka. Wojewoda czeka na ruch Rady Miasta Lublin
Udostępnij
W pierwszej kolejności sprawą ewentualnego wygaszenia mandatów radnych z klubu Krzysztofa Żuka, które nie zamieszkują na stałe w Lublinie, powinna zająć się Rada Miasta – wynika ze stanowiska przedstawionego dzisiaj przez wojewodę lubelskiego Krzysztofa Komorskiego (PO). Jednocześnie wojewoda zapowiedział nadzór nad tą sprawą.
W naszych tekstach ujawniliśmy, że pięć radnych z prezydenckiego klubu – Anna Ryfka (PO), Monika Kwiatkowska (Wspólny Lublin), Marta Gutkowska (PO), Kamila Florek (Wspólny Lublin) i Magdalena Szczygieł-Mitrus (Polska 2050 Szymona Hołowni) – wbrew obowiązkowi wynikającemu z kodeksu wyborczego – nie zamieszkują na stale w Lublinie, a więc w gminie, w której zdobyły i w której sprawują mandat.
Wszystkie wybrały życie w podlubelskich miejscowościach, w których mają mieszkanie (jak radna Gutkowska w Snopkowie), albo domy (pozostałe cztery radne). Podczas naszego śledztwa sprawdziliśmy księgi wieczyste ich nieruchomości, porównaliśmy je z nieruchomościami wpisywanymi w oświadczenia majątkowe; sprawdziliśmy czym, i gdzie jeżdżą, jakie zdjęcia zamieszczają w swoich mediach społecznościowych. Wyniki naszych obserwacji, zdjęcia, zapisy z ksiąg wieczystych przedstawiliśmy w dwóch publikacjach.
Żadna z radnych nie przyznała się do mieszkania poza Lublinem. Radna Kwiatkowska przekonywała nas, że mieszka w Lublinie w 33-metrowym mieszkaniu, choć w Jakubowicach Konińskich ma 198-metrowy dom, na budowę którego wzięła kilkusettysięczny kredyt. Podobnie tłumaczyły się radne: Florek (w przelewie na komitet wyborczy prezydenta podała Elizówkę jako miejsce zamieszkania), Ryfka i Szczygieł-Mitrus. Z kolei radna Gutkowska, która ma tylko jedną nieruchomość – mieszkanie w Snopkowie (wzięła na nie kredyt) – twierdzi, że mieszka na Czechowie. Na pytanie dlaczego zatem do pracy dojeżdża ze Snopkowa – nie odpowiedziała.
Pisaliśmy również o prezydencie Lublina Krzysztofie Żuku i jego zastępcy Mariuszu Banachu. Obaj kandydowali do Rady Miasta Lublin (Żuk również na prezydenta) i obaj przed wyborami zrobili przelewy na komitet wyborczy prezydenta. Przy wpłacie Krzysztofa Żuka jako miejsce zamieszkania widnieją Jakubowice (Konińskie), a przy przelewie Banacha – Jabłonna. Po tym, jak zdobyli mandaty – obaj prezydenci się ich zrzekli, dzięki czemu do RM weszły Florek i Gutkowska.
Wojewoda będzie nadzorował, ruch należy do Rady Miasta
Zgodnie z kodeksem wyborczym konsekwencją zamieszkiwania poza gminą, w której zdobyło się mandat, jest jego wygaszenie. Po publikacji pierwszego tekstu zapytaliśmy wojewodę lubelskiego Krzysztofa Komorskiego (PO), który zgodnie z kodeksem wyborczym sprawuje nadzór w takich sprawach, o jego stanowisko i czy podjął, ewentualnie podejmie jakieś kroki zmierzające do wygaszeni mandatów.
Dziś Dorota Grabowska, jego rzeczniczka prasowa, przekazała nam stanowisko wojewody: „Zgodnie z przepisami rozstrzygnięcie o zaistnieniu przesłanek wygaśnięcia mandatu radnego rady miasta należy – w pierwszej kolejności – do kompetencji Rady Miasta. Ten ustawowy obowiązek Rady wynika wprost z art. 383 § 2 Kodeksu Wyborczego. Organ nadzoru będzie na bieżąco monitorował ww. sprawę. W sytuacji kiedy, w tym przypadku Rada Miasta Lublin, nie podejmie wynikających z przepisów prawa decyzji, wojewoda lubelski jako organ nadzorujący podejmie działania wyjaśniające, które pozwolą na wydanie stosownych w tej sprawie decyzji” – czytamy.
Wojewoda podaje również szczegółową podstawę prawną, powołując się na przepisy kodeksu wyborczego: „(…) w przypadku utraty prawa wybieralności lub nieposiadania go w dniu wyborów, następuje wygaśnięcie mandatu radnego. Prawo wybieralności w wyborach do organów stanowiących jednostek samorządu terytorialnego ma obywatel polski (…), który najpóźniej w dniu głosowania kończy 18 lat, oraz stale zamieszkuje na obszarze tej gminy (art. 11 § 1 pkt 5 w zw. z art. 10 § 1 pkt 3 lit. a Kodeksu wyborczego). Wygaśnięcie mandatu radnego z przyczyn, o których mowa w art. 383 § 1 pkt 2 – z wyjątkiem powodów wskazanych w art. 10 § 2 i art. 11 § 2, oraz pkt 3, 5 i 7, stwierdza rada, w drodze uchwały, w terminie miesiąca od dnia wystąpienia przyczyny wygaśnięcia mandatu (art. 383 § 2 Kodeksu wyborczego).”
Ze stanowiska wojewody wynika więc, że sprawą powinna zająć się Rada Miasta. Jest ona zdominowana przez radnych prezydenckiego klubu (koalicja PO, Wspólnego Lublina i Polski 2050), który ma 18 szabel. Opozycyjny klub PiS ma 13 członków. Przypomnijmy, że w poprzedniej kadencji RM zajmowała się wygaszeniem mandatu Anny Ryfki. Chodziło o to, że radna jako prezes spółki Venidero podpisała z miejskim klubem MKS Lublin umowę o wartości 10 tys. zł netto na promocję swojej osoby. Tymczasem przepisy zabraniają radnym prowadzenia działalności gospodarczej z wykorzystaniem mienia komunalnego gminy, w której uzyskali mandat. Radna zachowała jednak mandat, bo ani rada miasta, ani wojewoda (Lech Sprawka) go nie wygasili, choć wnioskowało o to Centralne Biuro Antykorupcyjne.
Jak będzie teraz w przypadku pięciu radnych? W zeszłym tygodniu zapytaliśmy przewodniczącego RM Jarosława Pakułę (klub prezydencki), czy podejmie jakiekolwiek kroki w tej sprawie.
– Ja mogę co najwyżej poprosić o wyjaśnienia, pewnie usłyszę to samo, co panie napisały startując w wyborach i niczego to nie wyjaśni. Więc ja żadnych innych narzędzi nie mam, żeby sprawę wyjaśnić – powiedział Jawnemu Lublinowi przewodniczący Pakuła.
Stwierdził również, że nie przekonują go podane przez nas fakty, w tym dane z ksiąg wieczystych czy zdjęcia. – Z tego powodu, że radne, o których pan pisze, w dużej większości mają po kilka nieruchomości, między innymi w Lublinie. Pan uważa, że jest pan w stanie stwierdzić, gdzie mieszkają. Ja przecież nie będę prowadził dochodzenia jak dziennikarz śledczy i nie będę sprawdzał, gdzie te panie mieszkają. Od tego chyba ja nie jestem, żeby to sprawdzać i żeby je kontrolować o 6 rano, skąd wyjeżdżają, a gdzie wracają o 22.
Na zdjęciu: Wojewoda lubelski Krzysztof Komorski (w środku) w przeszłości był zastępcą Krzysztofa Żuka (z prawej). Dziś deklaruje, że jako organ nadzoru będzie na bieżąco monitorował sprawę radnych z jego klubu. Na zdjęciu z lewej Anna Augustyniak, zastępczyni prezydenta. Fot. FB/Lubelski Urząd Wojewódzki
Pogrubienie w treści wypowiedzi wojewody pochodzi od redakcji.



